Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

TOMATO (25) - 5 rzeczy, które nas ukształtowały - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski rozmowy

06.05.2024 ·1 godz 28 min · 9 rozdziałów

TOMATO (25) - 5 rzeczy, które nas ukształtowały

0:25 · Wprowadzenie i opowieść o listach lektur 1

Tak, zaczynamy. Zaczynamy. A od czego się to wszystko zaczęło? Dwa jakby wydarzenia, powiedzmy, Które ostatnio się pojawiły w przestrzeni publicznej, stały się fundamentem tego pomysłu na dzisiejsze TOMATO. No nie wiem, chodzi Ci o marchewkę? O marchewkę i o listę lektur. Tak, to ja zacznę od listy lektur, ponieważ Marcina książki wróciły na listy lektur uzupełniających dla dzieciaków w szkole podstawowej, chyba w szóstych klasach. I to są dwie książki, Arka Czasu i Teatr Niewidzialnych Dzieci. Bardzo nagrodzone obie książki, uwielbiane i nawet nie wiem, czy Arka, czy teatr ma być filmowany, czy obie?

8:05 · Marchewka i jej wpływ na młodzież 5

Ale tak, to jest coś, co nas wiąże. Tak, jest fundament. Na tym potem możemy dalej budować różne domy, ale fundament powinien być zbudowany w taki sam sposób, zgodnie z prawami. Kod kulturowy? Kod kulturowy na pewno. To jest kod kulturowy. A marchewka teraz? Marchewka. Marchewka to jest coś, co teraz niesłychanie poruszyło internautów, no pewnie nie wszystkich, ale niektórych. Rodzice nagrali, rodzice chyba ze Stanów, to chyba są Amerykanie, nagrali chłopca, syna swojego, piętnastoletniego, czyli przedstawiciela tego pokolenia zetek, bodajże tak się na nich mówi. Gdzie mama mu dała obieraczkę do warzyw i marchewkę i powiedziała, żeby obrał marchewkę i okazało się, że on absolutnie w żaden sposób nie potrafił posługiwać się obieraczką do warzyw.

No dobrze, ale teraz powiedz mi, czy ty uważasz, że to, że ten chłopiec nie potrafił się posługiwać obieraczką, jest dowodem? To jest wina mamy. No właśnie. To jest wina mamy. Jeżeli mama teraz sobie, wiesz, śmieje się, że on nie umie obierać marchewki, no to przepraszam, sobie tylko pluje, powinna pluć w brodę, bo to jest Nawet użyję kontrowersyjnego słowa obowiązek mamy, żeby nauczyć mamy lub taty, no zależy kto bardziej w kuchni działa. Ja mam odruch mówienia o mamie, bo mój ojciec się w ogóle nie nadawał do kuchni. Ja jeśli cokolwiek wiem, a niewiele wiem, to od mamy. No więc rodzice są obowiązani pokazać dziecku w ramach wychowania. No różnych rzeczy rodzic uczy dziecko, prawda? Generalnie uczy żyć, jak się odnaleźć w życiu.

Między innymi do tego należy również umiejętność obierania marchewki. I nie skaleczenia się przy tym, prawda? I zrobienia tego na tyle szybko, żeby obranie czterech marchewek nie zabrało godziny. To prawda. Tylko, że jak ja sobie tak myślę, to nikt nigdy w życiu mnie nie uczył tego, jak obirać marchewkę. No mnie uczyła mama, jak trzymać widelec, jak trzymać nóż. No to wiadomo. No i tak samo jak trzymać obieraczkę do marchewki. Ale ja tę wiedzę przyswajałem jakby zupełnie nieświadomie, towarzysząc mojej mamie na przykład w kuchni, bo ja chciałem spędzać z nią czas. Więc ona, ponieważ ona była zajęta w kuchni, no to ja wtedy byłem razem z nią w tej kuchni i rozmawialiśmy o różnych rzeczach, które, nie wiem, dotyczyły dnia, który akurat mijał, a ja w tym czasie obserwowałem to, jak ona się zachowuje w kuchni i co ona robi. Ja nie cierpiałem być w kuchni i z własnej woli w życiu bym nie poszedł do kuchni, żeby z mamą być i rozmawiać.

Natomiast mama mnie wzywała do kuchni i mówiła, Tomeczku, obierz te marchewki. I dawała mi marchewki, dawała mi obieraczkę. I jak widziała, że ja sobie nie radzę, to mi pokazywała, jak to się robi. Ale ja błyskawicznie obierałem te marchewki i wracałem do siebie do pokoju, bo każda minuta spędzona w kuchni wydawała mi się zmarnowana. Coś takiego. No to ty trochę takim się miałeś podejście, jak zetki teraz mają. Nie no, bo ja umiem obbierać malutki. No umiesz, ja nie mówię, że nie umiesz, natomiast no generalnie nie lubisz kuchni nadal. Nie, nie cierpię. I nie interesuje cię kuchnia. Nie, od czasu kiedy kupiłem Thermomix, to wreszcie mogę coś ugotować, bo on myśli za mnie. To znaczy ja mogę swoimi rzeczami się zajmować, a tam mi się wyświetla na ekranie, co ja mam zrobić, ile włożyć. Nic nie muszę, nie ma idiotycznych poleceń typu 15 minut gotować na małym ogniu, od czasu do czasu zamieszać.

W której żyją teraz. Wydaje mi się, że czasami nawet nie ma w niej miejsca na to, żeby oni obserwowali jak działa obieraczka do warzyw. Nie tylko. Widzisz, różnica jest jeszcze taka, że ci młodzi, którzy nie potrafią marchewki obieraczką obrać, no to jak im się pokaże jak to się robi, no to robią to. Nie jest tak, że nie będę obierał marchewki i nie rzucają tą obieraczką. Natomiast starsi rzucają. No właśnie. A starsi mówią, ja nie będę takich. A po co mi takie? Ja będę robił tak, jak zawsze robiłem. Nie będę się tego uczył. To niech mi Wnusio zrobi. Ja najbardziej lubię, jak właśnie ktoś pyta, a tu w komórce przecież masz taką aplikację. A ja nie wiem, to mi Wnusio ustawił sygnał, to muzyczka. Ja się do tego nie nadaję. Tak, to ja się nie nadaję do tego.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.