PETER VON KANT (2022) - recenzja Tomasza Raczka
Moja ocena: 6/10
To był czas, kiedy na ekrany wszedł ojciec chrzestny Francisa Forda Coppoli. To był czas, kiedy dopiero co na ekranach gościło Love Story Artura Hillera i to był czas, kiedy zabierano się za produkcję Chinatown Romana Polańskiego. W tym czasie Rainer Werner Fassbinder robił w Niemczech gorzkie łzy Petri von Kant. To był także czas, kiedy jeszcze nie zapomnieliśmy 1968 roku. W Polsce 1968 rok to coś trochę innego. To dziady Deimka, znaczy Mickiewicza w reżyserii Deimka w Teatrze Narodowym, To rozruchy przed Uniwersytetem Warszawskim, to robotnicy Huty Warszawa napuszczeni przez Partię Komunistyczną, żeby bić studentów, to wywoływanie konfliktu między robotnikami a młodą inteligencją i wykorzystywanie przez Władysława Gomułkę, pierwszego sekretarza Komunistycznej Polskiej Partii PZPR, wykorzystywania, dzieli rząd
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Reżyser opowiada o swoim obecności nad Bałtykiem i opisuje widok plażowiczów, a następnie przejmuje temat filmu i streamingu.
Reżyser omawia strajk scenarzystów w Hollywood i jego wpływ na branżę filmową, w tym na system rozliczeń.
Reżyser przedstawia film PETER VON KANT, opisując jego temat i motywację do jego realizacji.
Reżyser opisuje opowieść filmu o Peterze von Kant i Amirze, a także omawia intertekstualne odwołania do filmów Fassbindera.
Tomasz Raczka opowiada o swojej relacji z Hanno, która zakończyła się w przyjaźni.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moja ocena: 6/10