Moja droga do K-B-L 110km
Tomasz Kopyra o tym, jak to się stało, że postanowił wystartować w biegu na 110 km, czyli K-B-L (Kudowa-Bardo-Lądek) w ramach DFBG.
Natomiast kilka miejscowości aspiruje do tego polskiego Chamonix. I Krynica, i może trochę Szczawnica, i jakieś tam inne, ale akurat dla mnie zawsze tym polskim Chamonix będzie Londek. Mam nadzieję, że kiedyś może te 240. Czemu nie? Jeżeli w tym roku udało mi się do 110km, może za rok 130km. Aczkolwiek rozmawiałem z takimi gośćmi, którzy mówią, że powyżej 100km to już jest męczarnia. Ale jaka satysfakcja. Więc tak, spróbuję, czy stanę na starcie trasy K-B-L. Pieszczotliwie nazywanej kabelkiem.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomek Kopyra opisuje swoją drogę do biegu K-B-L 110km i opisuje trase.
Tomek opowiada o swoim zaczerpnięciu do biegania i pierwszych doświadczeniach, w tym biegu 5km.
Tomek opisuje swoje przygotowania do maratonu i swoje doświadczenia w Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich.
Tomek opowiada o swoich planach i motywacjach do biegu K-B-L 110km.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.