Czy żyjemy w merytokracji?
Czy trzeba wierzyć w sprawiedliwość społeczną, żeby miała ona sens ekonomiczny? Na jakich przesłankach opiera się równość? Czy równo znaczy sprawiedliwie? Czy nauka dochodzi do tych samych wniosków co agenda ONZ? Jak budować sprawiedliwość i równość w zglobalizowanym świecie? O tym rozmawiamy z Kamilem Wyszkowskim z UN Global Compact Network Poland. Zapraszają red. Patrycja Maciejewicz, Wyborcza.biz, i Joanna Tyrowicz, GRAPE.Za równą pracę kobieta zarabia średnio 85 gr na każdą złotówkę zarobioną przez mężczyznę. Ta nierówność nie zmieniła się znacząco od lat 90! W tym odcinku przyglądamy się tematowi równości oraz sprawiedliwości w biznesie i społeczeństwie. Zaglądamy w statystyki i konfrontujemy je z wartościami. Rozmawiamy między innymi o tym:✅ Czy trzeba wierzyć w sprawiedliwość albo równość, by dostrzegać w niej ekonomiczną wartość? Jak sprawiać, by to co opłacalne było też “dobre”? ✅ Czy ważne dla nas wartości powinny mieć odzwierciedlenie w polityce gospodarczej i systemie zabezpieczeń społecznych? ✅ Czy samoregulacja biznesu w kontekście wartości działa? ✅ Czy i jak mechanizmy ekonomiczne mogą wspierać podejmowanie równościowych decyzji biznesowych?✅ Skąd się bierze dyskryminacja i jakie są skuteczne mechanizmy zmniejszające nierówności? ✅ Czy istnieje kraj, w którym nie ma dyskryminacji ze względu na płeć? Rozmawiamy o tym, jakie mechanizmy – od prawa międzynarodowego, przez regulacje krajowe, aż po stereotypy i realia rynku pracy – wpływają na to, ile zarabiają kobiety i mężczyźni, wykonując tę samą pracę. Zastanawiamy się, czy dążenie do równości jest opłacalne ekonomicznie i gdzie leży granica między faktyczną równością a iluzją sprawiedliwości. Poruszamy wątki takie jak gender pay gap, parytety w zarządach firm czy wyzwania stojące przed kobietami na rynku pracy – nie tylko w Polsce, ale i na świecie.Nie zabraknie także refleksji nad rolą regulacji, CSR-u, greenwashingu czy wpływu globalnych nierówności na codzienne życie. To odcinek pełen konkretów, liczb i przykładów z życia wziętych. Jakie są konsekwencje tego systemu, w którym żyjemy, dla nas wszystkich. Zapraszamy do 🎧 słuchania! ⏱ CZASÓWKA:0:00 – Intro0:40 – Co to jest sprawiedliwość społeczna?5:47 – Czy sprawiedliwość to znaczy równość?9:10 – Co rozumiemy o pojęciu "Równa praca równapłaca"?17:33 – Maksymalizacja zysku26:06 – Korporacyjne wybielanie32:53 – Szklany sufit40:53 – Stereotypy kobiet w miejscu pracy51:49 – Wpływ kobiet w miejscu pracy na produktywność1:00:23 – Na czym polega mechanizm merytokracji?1:11:09 – Liczba odcinka Prowadzenie: Patrycja Maciejewicz i Joanna TyrowiczMontaż i postprodukcja: Maximilian NosalOpis odcinka: Marta RogalskaKierownik projektu: Marcin Bojanowski🍇 TŁOCZONE Z DANYCH to cykl podcastów i felietonów, w których dzielimy się wiedzą ze wszystkimi, którzy chcą lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość społeczno-gospodarczą. Badamy, analizujemy i komentujemy kluczowe dane z zakresu ekonomii, socjologii oraz psychologii zachowań.Zapraszamy najlepsze polskie ekonomistki i ekonomistów, by porozmawiać o globalnych trendach, prognozach i kryzysach ekonomicznych, nierównościach, makroekonomii, społeczeństwie, rynku pracy i wielu innych tematach.Wszystkie odcinki 🎧 dostępne są 🟢 Spotify | 🟣 Apple | 🔴 YouTube | 🔵 WWW🗣 POZNAJMY SIĘ! GRAPE – unikatowy w skali kraju ośrodek badań ekonomicznych – tworzy grono ponad 20 ekonomistów i ekonomistek z polskich i zagranicznych uczelni. Więcej o naszych działaniach przeczytasz w zakładce O nas.|| LinkedIn || X || FB || www ||ℹ️ Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznawanych przez Ministerstwo Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.
Mówię od razu tym językiem ezytowskim, bo dla mnie on jest super ważny. Czyli jeżeli myślimy o zrównoważonym rozwoju i o tym, że on ma być równodzielony, czy sprawiedliwie dzielony na różne grupy społeczne, to musimy walczyć o to, żeby jakaś z nich nie była dyskryminowana, żeby jakaś z nich nie była uciskana i prawa, żeby nie były, użyję sformułowania, mocnego gwałcona. Teraz mamy do tego twarde dokumenty. Powszechna deklaracja praw człowieka jest najważniejszym z nich. 1948 rok, przypomnę, zdobycz humanizmu, to jest taki filar dla prawa międzynarodowego. Pod ten dokument podwieszają się inne bardzo ważne zasady, standardy, które właśnie o tą sprawiedliwość społeczną walczą. Walczą na poziomie tym regulacyjnym, bo za nim oczywiście idą postawy społeczne, zachowania społeczne i te wszystkie rzeczy, które są przedmiotem badania socjologów. Natomiast jeszcze mamy, to przypomnę, bo to dużo było przed powszechną deklaracją praw człowieka, mamy regulację Międzynarodowej Organizacji Pracy, czyli ILO.
To ja i tak mogę w jednym i w drugim przypadku usiąść i policzyć, ile to wynosi. I użyć najlepszych metod, jakie są, żeby przyjść i powiedzieć, to jest 84 grosze za złotówkę w Polsce, to jest 60 centów za euro w Estonii. To jest 80 paru, niecałych 80 centów za euro w Niemczech. Podoba wam się to? Nie podoba wam się to? Chcecie, żeby tak zostało? Chcecie coś z tym zrobić? A ta liczba jest tak samo prawdziwa. Niezależnie od tego, czy prezentujesz taki zestaw wartości, o jakich mówił Kamil, czy go nie prezentujesz. Czy patrzysz na to przez pryzmat swojego gospodarstwa domowego, w którym myślisz... kurczę, dlaczego moja żona, jesteś facetem, tak? Dlaczego moja żona nie zarabia tyle, co ja za tę pracę, którą ja wykonuję, a jej kolega obok dostaje te pieniądze? To są pieniądze, których nie dostaje moja rodzina.
Moje gospodarstwo domowe, jakby była równość, to by moja rodzina zarabiała więcej dzięki temu czasowi, który żona spędza. Czyli krótko mówiąc, możesz dojść do tych metod, które my stosujemy i do tych wyników, które przedstawiamy. Nie musisz, żeby do nich dojść, nie musisz wychodzić z postawy na przykład, że jest to prawo człowieka. i że każdy ma prawo do równego traktowania, tylko możesz powiedzieć okej, ale w sensie po prostu ile to wynosi? I dlaczego to jest fajne? Bo na przykład jak zaczynasz mówić o tych nierównościach i pytasz 80, jak myśmy to policzyli? No myśmy to policzyli w taki sposób, że staramy się zawsze wziąć takiego samego pracownika i pracowniczkę na podstawie cech, które jesteśmy w stanie zaobserwować. Co możemy zaobserwować? ile masz lat doświadczenia zawodowego, jakie masz wykształcenie, w jakiej branży pracujesz, jaki zawód wykonujesz, gdzie mieszkasz, jak duży jest twój pracodawca.
No te wszystkie rzeczy, które teraz wymieniłam, powinny mieć wpływ na indywidualną produktywność. Jak ktoś ma mniej doświadczenia, to pewnie może być mniej produktywny niż ktoś, kto ma więcej doświadczenia, więc należy o to skorygować. Ale na przykład to, czy ktoś ma niebieskie oczy, czy brązowe oczy, blond włosy, czy jest brunetem, brunetką, jest wyższy czy niższy, to wielkiego wpływu na produktywność w większości przypadków mieć nie powinno. No i tak samo jest z płcią. Jeśli zaobserwuję, ile godzin jesteś w pracy, ile masz lat doświadczenia zawodowego, jakie masz wykształcenie, w jakiej branży, w jakim zawodzie, w jakim mieście, w jak dużej firmie pracujesz, to co jeszcze powinno mieć wpływ na wynagrodzenie? Więc staramy się porównywać porównywalne, czyli zawsze brać to samo z tym samym. No ale teraz ciłą rzeczy są jakieś takie segmenty rynku pracy, gdzie pracują najlepiej wykształceni ludzie na najwyższych stanowiskach i są takie segmenty rynku pracy, gdzie nie potrzeba aż tak dużo kwalifikacji, nie potrzeba aż tak dużo doświadczenia.
w tej samej branży, w tym samym mieście i tak dalej, no to to jest jakby mała część, nie możesz już im zapłacić mniej niż płacę minimalnej, bo zaczniesz łamać prawo. Czyli to, że nierówności mamy mniejsze na dole rozkładu, to nie jest przejaw tego, że tam jest większa sprawiedliwość. Możesz mieć takie same bariery i teraz dochodzimy do tego, co jest naprawdę ważne. w awansie, w możliwościach poprawienia swojej sytuacji zawodowej, znalezienia jakiejś fajnej pracy, czy fajniejszej, wyżej płatnej, możesz mieć nawet większe bariery niż na tym szczycie rozkładu, ale ponieważ wszyscy muszą dostawać płacę minimalną, to dużych różnic nie zobaczysz. I właśnie chciałam tutaj wrócić do tego, dlaczego powiedziałam, że ta stawka nie ma znaczenia. Właściwie chodziło mi o to, że o ile na dole rozkładu masz te mechanizmy polityki gospodarczej, społecznej, które w jakiś sposób zapobiegają tym różnicom, to okazuje się, że te mechanizmy, które różnicują pensje kobiet i mężczyzn są tak wysokie, tak silne, że na tym najwyższym poziomie mogą doprowadzać do tak absurdalnych różnic w stawkach.
O to mi chodziło. Tak, ale też trzeba sobie powiedzieć, że o ile w Polsce przez ostatnie 25 lat ta skala nierówności ze względu na płac w wynagrodzeniach praktycznie się nie zmieniła, chociaż minimalnie zmalała, to jedynym powodem, dla którego ona zmalała, to jest to, że coraz więcej pracowników dostaje płacę minimalną. W związku z tym coraz większa grupa osób nie może być dyskryminowana, bo wszyscy dostają płacę blisko minimalnej. Ale to nie jest tak, że nierówności zmalały. To nie jest tak, że jak odejdziesz od płacy minimalnej, jesteś bliżej średniej albo bliżej wyższych wynagrodzeń, to tam jakoś sytuacja się poprawiła i kobiety dostają równiejszą stawkę za tę samą pracę, co mężczyźni. Takiego zjawiska w danych nie obserwujemy. Ta średnia, to że to się robi 80 parę groszy, a kiedyś było 70 parę groszy za złotówkę, to że to się troszeczkę zmniejszyło, to się bierze tylko z tego, że po prostu więcej ludzi dzisiaj dostaje płacę minimalną.
I to zdanie jest złożone, ale spróbuję je powiedzieć w taki sposób, żeby jakoś klarownie się wyrazić. Ekonomia mówi tak. Spróbujmy znaleźć modele rynkowe, żeby w pełni, trudne słowo, internalizować konsekwencje pewnych wyborów gospodarczych. Czyli jak używamy środowiska i niszczymy środowisko, to każdy kto to robi powinien w całości ponosić koszty tego faktu. I powinien ponosić koszty adekwatne do tej skali zniszczenia, którą robi. I to jest pełen rachunek kosztów. Po drugiej stronie jest rachunek zysków i to optymalizujemy. Jeżeli chcesz przyjść za pomocą regulacji albo bez serwiseryzmu, że ja po prostu wiem, jak powinno być i ty powiesz, ile powinnam zniszczyć środowiska, bo ty wiesz. To tylko przypadkiem zgadniesz właściwą ilość zniszczenia środowiska dla tego społeczeństwa. tylko przypadkiem zgadniesz właściwą ilość naruszeń albo respektowania praw pracowniczych dla tego społeczeństwa, bo nie masz jakiejś magicznej różki ani znaków na niebie, żeby przeczytać ile dane społeczeństwo faktycznie akceptuje z konwencji międzynarodowej organizacji pracy, a ile zostało przyjęte 100 lat temu, bo nikt nie zauważył, ale dzisiaj one nie są dla ludzi aż tak strasznie ważne i wartościowe.
Właśnie chodzi o to, żeby on się nie czuł uwolniony od tej odpowiedzialności. Że to jest robota, że to państwa powinno to zadbać poprzez jakieś regulacje krajowe, czy regionalne, czy już te planetarne rozumiane jako prawo międzynarodowe. I jedyna różnica tutaj między tym, co ty mówisz, a tym, co wypowiedział Milton Friedman, gdyby dzisiaj żył, bo też przytaczamy wypowiedzi Miltona Friedmana sprzed 50 lat. No to prawda. To nie jest bardzo uczciwe postawienie sprawy. 50 lat temu statków nie było, bo też nie było monitoringu GPS dla statków i tak dalej. Jedyne co by powiedział Milton Friedman, czy co powie większość wykształconych ekonomistów, to jest to takim pierwszym najlepszym instrumentem do prowadzenia do tego, o czym mówisz, jest regulowanie mechanizmu cenowego. Czyli sprawianie, żeby emisje CO2 kosztowały tyle, ile naprawdę kosztują środowisko, a nie zero.
Masz szansę, że naprawdę bardzo niewielu kobietom zapłacisz tyle, ile potrzeba. Czyli połowa z nich będzie zdemotywowana, bo pracują ciężko, a nie dostają właściwego wynagrodzenia, a druga połowa będzie uważać za frajera. I też będzie zdemotywowana. I też będzie zdemotywowana, więc jaka z tego korzyść. Jak popatrzymy na tą dyskryminację związaną z preferencjami klientów albo innych współpracowników, No to znów, znaczy ja rozumiem, że tak świat działa, ale to nie jest optymalne, bo ten pracownik może być super, tak? I może być świetnym sprzedawcą. I sam fakt, że ty po prostu nie chcesz od niego kupić tylko dlatego, że ci nie pasuje do twojego modelu mentalnego. Wolisz stać w kolejce? Trochę tak, nie? Więc krótko mówiąc, jest dużo ekonomicznych uzasadnień, dla których ludzie mogą dyskryminować. Mamy sobie te modele wymyślić, ale nie wymyśliliśmy modelu, dla którego dyskryminacja jest efektywna ekonomicznie.
W tych wszystkich mechanizmach, o których powiedziałam, na końcu jest ekonomiczna strata, że zostaje coś, co można byłoby stworzyć, a nie tworzymy tego tylko dlatego, że kierujemy się uprzedzeniami. Pozostanę jeszcze na chwilę przy tych kobietach w pracy, bo często się mówi, to też jest jakiś taki stereotyp, że kwestia wynagrodzenia, mniejszego wynagrodzenia to jest sprawa aspiracji. Że kobiety nie chcą robić kariery, że kobiety nie chcą podejmować ryzyka, nie chcą wchodzić w jakieś takie konkurencyjne sytuacje na przykład ze współpracownikami. Na ile to jest prawda i na ile to jest prawdziwy mechanizm? To jest prawda, ale różnica pomiędzy kobietami a mężczyznami jest na tyle mała, że nie jest w stanie uzasadnić tych dużych różnic w wynagrodzeniach i awansach zawodowych, które obserwujemy w danych.
I w tych państwach, gdzie mamy całkiem nieźle, to jest między 50 a 80 parę, 90 groszy za złotówkę. Nie znaleźliśmy tyle lat, co to badamy, nie znaleźliśmy w kraju, w którym dałoby się wykluczyć na poziomie danych dyskryminację ze względu na płeć w wynagrodzeniach. Nie znaleźliśmy w 44 krajach Europy przypadku, gdzie dałoby się wykluczyć dyskryminację przy mianowaniu na stanowiska w radach nadzorczych i zarządach. Skąd możemy to wiedzieć? Bo wiemy, że tam ileś osób się do tych władz, do spółek dostało, w sensie mamy kobiety w tych organach, więc możemy sobie użyć modeli matematycznych, które mówią, biorąc pod uwagę ile tych kobiet już tam jest, Nie, że jakieś wyimaginowane kobiety albo jakaś parytet 30%. W ogóle nie.
To są już faktycznie te kobiety, już tam dotarły do tych szczytów korporacji swoich i firm swoich. Wiedząc, ile ich tam jest, wyobraźmy sobie taki proces, który każdej firmie, która jest na przykład w Polsce, w Hiszpanii, w Portugalii, w Niemczech, w Finlandii, gdziekolwiek. że ten proces dobierania osób do władz spółek jest całkowicie neutralny ze względu na płacę. Ile będzie takich firm, w których nie mamy żadnej kobiety, ile będzie takich firm, w których mamy jedną, ile będzie firm takich, w których mamy dwie i tak dalej. I możemy porównać ten neutralny ze względu na płacę proces z wykorzystaniem osób, które już dzisiaj są we władzach. Czyli ja niczego nie zmyślam. Ja biorę ludzi, którym się już jakby tam udało. Rozbiły ten szklany sufit. Jak się porówna ten neutralny rozkład do tego, który faktycznie obserwujemy w danych, no to w danych mamy ponad 70% firm, które nie mają żadnej kobiety we władzach.
Więc na przykład ich wpływ na polityki kadrowe jest ograniczony, bo nie zarządzają pionami biznesowymi i nie mają bezpośredniego wpływu na płace. Więc oczywiście mogą znów, w cudzysłowie, gardłować na posiedzeniach, że nasza firma musi być. Ale jak jesteś jedyną osobą w pokoju, która za tym gardłuje, no to pogardłujesz raz, drugi, trzeci, piąty. Jak się odbijesz od ściany, no to jakby ile można. I to się zrobi taki syndrom... Po angielsku jest token, po polsku to tłumaczymy, że paprotka. I jest sporo badań, które mają charakter jakościowy, ale metodyka jest bardzo przekonująca, że ten syndrom paprotki przestaje działać wtedy, kiedy kupą mości panowie. W sensie, kiedy pojawia się tych osób. Jest nas dwie. Jest dwie, a najlepiej trzy. I że tak naprawdę, kiedy mówimy o jakiejś formie równości w tych władzach spółek, to nie mówimy o tym, żeby którakolwiek z płci dominowała, tylko mówimy o tym, żeby każda z mniejszości miała sposób wyrażania swojego głosu.
Teraz oczywiście tych mniejszości jest bardzo dużo, a my możemy to badać tylko patrząc przez pryzmat płci, dlatego że nasza identyfikacja jest, sprawdzamy jaką kto ma pojść po imieniu i nazwisku. Nie jestem w stanie po imieniu i nazwisku zgadnąć, Jaki ktoś jest religii, albo jakiego jest pochodzenia etnicznego, ani jakie ma preferencje seksualne, ani nic takiego. Więc nie jesteśmy w stanie badać innego wymiaru funkcjonowania mniejszości. Natomiast z uwagi na ten sposób identyfikowania płci możemy popatrzeć na czterdzieści parę krajów. Ostatnie czterdzieści lat i o ile dobrze pamiętam czterdzieści parę milionów spółek na kontynencie europejskim. Więc nie jest to dowód z jednego kraju, albo z jednej branży, albo kilka wywiadów przeprowadzonych. z szefami spółek, tylko coś, co naprawdę wydaje mi się, że całościowo patrzy na spółki prawa handlowego czy odpowiedniki tego rodzaju biznesu w innych krajach.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy trzeba wierzyć w sprawiedliwość społeczną, żeby miała ona sens ekonomiczny? Na jakich przesłankach opiera się równość? Czy równo znaczy sprawiedliwie? Czy nauka dochodzi do tych samych wniosków co agenda ONZ? Jak budować sprawiedliwość i równość w zglobalizowanym świecie? O tym rozmawiamy z Kamilem Wyszkowskim z UN Global Compact Network Poland. Zapraszają red. Patrycja Maciejewicz, Wyborcza.biz, i Joanna Tyrowicz, GRAPE.
Za równą pracę kobieta zarabia średnio 85 gr na każdą złotówkę zarobioną przez mężczyznę. Ta nierówność nie zmieniła się znacząco od lat 90!
W tym odcinku przyglądamy się tematowi równości oraz sprawiedliwości w biznesie i społeczeństwie. Zaglądamy w statystyki i konfrontujemy je z wartościami. Rozmawiamy między innymi o tym:
✅ Czy trzeba wierzyć w sprawiedliwość albo równość, by dostrzegać w niej ekonomiczną wartość? Jak sprawiać, by to co opłacalne było też “dobre”?
✅ Czy ważne dla nas wartości powinny mieć odzwierciedlenie w polityce gospodarczej i systemie zabezpieczeń społecznych?
✅ Czy samoregulacja biznesu w kontekście wartości działa?
✅ Czy i jak mechanizmy ekonomiczne mogą wspierać podejmowanie równościowych decyzji biznesowych?
✅ Skąd się bierze dyskryminacja i jakie są skuteczne mechanizmy zmniejszające nierówności?
✅ Czy istnieje kraj, w którym nie ma dyskryminacji ze względu na płeć?
Rozmawiamy o tym, jakie mechanizmy – od prawa międzynarodowego, przez regulacje krajowe, aż po stereotypy i realia rynku pracy – wpływają na to, ile zarabiają kobiety i mężczyźni, wykonując tę samą pracę. Zastanawiamy się, czy dążenie do równości jest opłacalne ekonomicznie i gdzie leży granica między faktyczną równością a iluzją sprawiedliwości. Poruszamy wątki takie jak gender pay gap, parytety w zarządach firm czy wyzwania stojące przed kobietami na rynku pracy – nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
Nie zabraknie także refleksji nad rolą regulacji, CSR-u, greenwashingu czy wpływu globalnych nierówności na codzienne życie. To odcinek pełen konkretów, liczb i przykładów z życia wziętych. Jakie są konsekwencje tego systemu, w którym żyjemy, dla nas wszystkich. Zapraszamy do 🎧 słuchania!
⏱ CZASÓWKA:
– Intro
– Co to jest sprawiedliwość społeczna?
– Czy sprawiedliwość to znaczy równość?
– Co rozumiemy o pojęciu "Równa praca równapłaca"?
– Maksymalizacja zysku
– Korporacyjne wybielanie
– Szklany sufit
– Stereotypy kobiet w miejscu pracy
– Wpływ kobiet w miejscu pracy na produktywność
– Na czym polega mechanizm merytokracji?
– Liczba odcinka
Prowadzenie: Patrycja Maciejewicz i Joanna Tyrowicz
Montaż i postprodukcja: Maximilian Nosal
Opis odcinka: Marta Rogalska
Kierownik projektu: Marcin Bojanowski
🍇 TŁOCZONE Z DANYCH to cykl podcastów i felietonów, w których dzielimy się wiedzą ze wszystkimi, którzy chcą lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość społeczno-gospodarczą. Badamy, analizujemy i komentujemy kluczowe dane z zakresu ekonomii, socjologii oraz psychologii zachowań.
Zapraszamy najlepsze polskie ekonomistki i ekonomistów, by porozmawiać o globalnych trendach, prognozach i kryzysach ekonomicznych, nierównościach, makroekonomii, społeczeństwie, rynku pracy i wielu innych tematach.
Wszystkie odcinki 🎧 dostępne są 🟢 Spotify | 🟣 Apple | 🔴 YouTube | 🔵 WWW
🗣 POZNAJMY SIĘ! GRAPE – unikatowy w skali kraju ośrodek badań ekonomicznych – tworzy grono ponad 20 ekonomistów i ekonomistek z polskich i zagranicznych uczelni. Więcej o naszych działaniach przeczytasz w zakładce O nas.
|| LinkedIn || X || FB || www ||
ℹ️ Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznawanych przez Ministerstwo Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.