TP#20.6 - Backyard Ultra First & Original - Podsumowanie
Ostatnia część mojej przygody z Backyard Ultra First & Original, w której niespełnieni analitycy i miłośnicy aspektów technicznych będą mogli przeanalizować gramy, metry, kilometry na godzinę i całą resztę wdzięcznych cyferek, które potrafią rozgrzać serce każdego tabelkowego romantyka. Omówię parametry, które z pozoru wydają się nudne i nikogo nie interesują, a jednak każdy chciałby wiedzieć, ile wynosiły w trakcie całej tej ultra‑odysei, żeby potem móc pukać się w głowę i niedowierzaniem dopytywać się: „Ile?!?”Będzie też trochę moich przemyśleń, podsumowań i planów na przyszłość, czyli bonusowy dodatek dla wszystkich, którzy uznali, że moja relacja jest niewystarczająco długa i wciąż im mało. W końcu w każdym epilogu warto dorzucić kilka słów, zanim ostatecznie opadnie kurtyna.Posłuchajcie!
W 1961 roku George Stigler opublikował na łamach Journal of Political Economy artykuł traktujący o ekonomii informacji, tłumacząc, że nikt nie szuka jej w nieskończoność, ponieważ w pewnym momencie krańcowy koszt dalszego poszukiwania przewyższa oczekiwaną korzyść. Z Ultra jest podobnie. Nie da się w nieskończoność dorzucać do pieca. Każdy kolejny krok powyżej pewnej granicy znajdującej się już hen daleko poza strefą komfortu wiąże się z ryzykiem przeholewania czy choćby kontuzji. Trzeba się pilnować, bo ciało to nie Microsoft Excel i nie ma przycisku Undo. Ja na Backyard Ultra wymierzyłem idealnie. Ten bieg był dla mnie na granicy wytrzymałości, a zrywy Przemka na ostatnich 50 metrach przed metą były wykańczające. Dałem z siebie wszystko co mogłem i uważam, że bardzo trudno byłoby ten wynik poprawić.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Daniel przedstawia swoje wyżywienie podczas biegu oraz opisuje swoje odczucia.
Daniel opisuje swoje ubrania, buty i inne elementy sprzętu użyte podczas biegu.
Daniel podsumowuje swoje statystyki i wyniki z biegu Backyard Ultra.
Daniel podziela się swoimi myślami i refleksjami po biegu, w tym porównywania się z innymi zawodnikami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ostatnia część mojej przygody z Backyard Ultra First & Original, w której niespełnieni analitycy i miłośnicy aspektów technicznych będą mogli przeanalizować gramy, metry, kilometry na godzinę i całą resztę wdzięcznych cyferek, które potrafią rozgrzać serce każdego tabelkowego romantyka. Omówię parametry, które z pozoru wydają się nudne i nikogo nie interesują, a jednak każdy chciałby wiedzieć, ile wynosiły w trakcie całej tej ultra‑odysei, żeby potem móc pukać się w głowę i niedowierzaniem dopytywać się: „Ile?!?”
Będzie też trochę moich przemyśleń, podsumowań i planów na przyszłość, czyli bonusowy dodatek dla wszystkich, którzy uznali, że moja relacja jest niewystarczająco długa i wciąż im mało. W końcu w każdym epilogu warto dorzucić kilka słów, zanim ostatecznie opadnie kurtyna.
Posłuchajcie!