Mentionsy Mentionsy
TeamPlutt Podcast
TeamPlutt Podcast

TP#20.6 - Backyard Ultra First & Original - Podsumowanie

17.04.2026 ·15 min 27 s · 4 rozdziały

Ostatnia część mojej przygody z Backyard Ultra First & Original, w której niespełnieni analitycy i miłośnicy aspektów technicznych będą mogli przeanalizować gramy, metry, kilometry na godzinę i całą resztę wdzięcznych cyferek, które potrafią rozgrzać serce każdego tabelkowego romantyka. Omówię parametry, które z pozoru wydają się nudne i nikogo nie interesują, a jednak każdy chciałby wiedzieć, ile wynosiły w trakcie całej tej ultra‑odysei, żeby potem móc pukać się w głowę i niedowierzaniem dopytywać się: „Ile?!?”Będzie też trochę moich przemyśleń, podsumowań i planów na przyszłość, czyli bonusowy dodatek dla wszystkich, którzy uznali, że moja relacja jest niewystarczająco długa i wciąż im mało. W końcu w każdym epilogu warto dorzucić kilka słów, zanim ostatecznie opadnie kurtyna.Posłuchajcie!

2:32 · Sprzęt i technika 1

W 1961 roku George Stigler opublikował na łamach Journal of Political Economy artykuł traktujący o ekonomii informacji, tłumacząc, że nikt nie szuka jej w nieskończoność, ponieważ w pewnym momencie krańcowy koszt dalszego poszukiwania przewyższa oczekiwaną korzyść. Z Ultra jest podobnie. Nie da się w nieskończoność dorzucać do pieca. Każdy kolejny krok powyżej pewnej granicy znajdującej się już hen daleko poza strefą komfortu wiąże się z ryzykiem przeholewania czy choćby kontuzji. Trzeba się pilnować, bo ciało to nie Microsoft Excel i nie ma przycisku Undo. Ja na Backyard Ultra wymierzyłem idealnie. Ten bieg był dla mnie na granicy wytrzymałości, a zrywy Przemka na ostatnich 50 metrach przed metą były wykańczające. Dałem z siebie wszystko co mogłem i uważam, że bardzo trudno byłoby ten wynik poprawić.

12:45 · Refleksje i refleksje 1

Nie zmienia to faktu, że podobne badania były prowadzone, jednak zdecydowanie później. Same komory metaboliczne do badania nad gryzaniami pojawiały się dopiero w latach 60. Co więcej, sam dzik, jeśli takowy rzeczywiście istniał, powinien być prędzej szczurem, ewentualnie myszą, jednak ja osobiście jako biegacz bardziej identyfikuję się z chomikiem, stąd też właśnie to stworzenie występuje w jednej z głównych ról w prologu. Wierzę, że puryści wybaczył mi ten zabieg literacki. Począwszy od lat 80., prowadzono mnóstwo badań laboratoryjnych na gryzoniach, udowadniając, że ruch chroni przed chorobami metabolicznymi i sercowo-naczyniowymi, a także potwierdzających wzrost maksymalnego poboru tlenu wraz z regularną aktywnością fizyczną. Nie sposób przytoczyć tutaj wszystkich prac naukowych, a większość z nich można skompresować do związłego ruch to zdrowie, jednak na uwagę zasługuje badanie nad neurobiologią wysiłku przeprowadzone przez doktora Henrietta van Praag i udostępnione w National Library of Medicine, które wykazało, że dobrowolne bieganie na kołowrotku u myszy zwiększa neuroogenezę w hipokampie.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.