Tańsze paliwo, droższy dług. Rząd rozdaje, kto zapłaci?
Tańsze paliwo, rosnący dług i coraz bliższa granica zadłużenia. Czy państwo może w nieskończoność zwiększać wydatki?W EKG+ sprawdzamy, co oznacza najnowsza obniżka cen paliw i jak długo może obowiązywać. Rozmawiamy też o rosnącym długu publicznym i konsekwencjach przekroczenia kolejnych progów zadłużenia. Czy Polska faktycznie zbliża się do „ściany”? Dlaczego tak trudno nam zlikwidować deficyt? Co może się wydarzyć, jeśli państwo będzie musiało zacząć ograniczać wydatki? I co po kolejnych wyborach?W "Zdziwieniach" przyglądamy się powrotowi Wielkiej Brytanii do dyskusji o Unii Europejskiej oraz inicjatywie polskich miliarderów związanej z małymi reaktorami atomowymi.
Złotych 20 groszy albo jeden złotych 30 groszy na litrze. I po co były te gierki panie prezydencie? Gierki zostawmy. Jak to się stanie, że będzie o złoty taniej? Bo rząd wprowadzi CPN3. Po co to ostatnie zdanie, jeśli nie zastanawiam się w tym twitcie ministra? Zostawmy to ostatnie zdanie. Sprawdzam od wczoraj wieczora, regularnie sprawdzam dziennik ustaw i czekam na rozporządzenie. Nie ma. Bo ustawa już jest? Ustawa już wczoraj była wieczorem, a rozporządzenia ciągle nie ma. Pewnie nawet paru rozporządzeń. Ale uwaga, uwaga. No i to zepsułeś mi całą zabawę. No to musimy to powiedzieć, że w piątek o 8 rano w Rządowym Centrum Legislacji nie ma jeszcze rozporządzeń. A jak będziecie tego słuchać później, to one mogą już być. Nawet powinny. I chyba nawet będą, bo minister energii już zapowiada, że w piątek około południa będzie cena maksymalna na kolejny dzień, czyli na weekend.
Czyli co? Ale to tym samym minister potwierdził, że będą też regulować marże, bo tego nikt wcześniej nie powiedział wprost, znaczy który wariant dostaniemy, bo inaczej wyglądał CPN pierwszy kwiecień-czerwiec, a inaczej wyglądał CPN w sierpniu, więc rozumiem z tego wynika, że jednak będziemy wracać do tej pierwszej. Ja właśnie nie jestem przekonany. No bo jeśli minister będzie ogłaszał ceny maksymalne, to on je ogłaszał dlatego, że była marża regulowana. Był ten wzór i on wyliczał według tego wzoru i codziennie podawał. Minister mówi tak. Koło południa znana będzie cena maksymalna obniżona o podatki ze sztywną marżą. O, no właśnie, czyli wracamy do tego pierwszego wariantu. No to jak wracamy do pierwszego, to żeby wam nie mącić w głowach pierwszy, drugi, trzeci CPN, skutek będzie chyba silniejszy, tak?
Znaczy będzie taki jak za pierwszym razem, bo to znaczy, że jest obniżona i akcyza i VAT i do tego jeszcze jest regulowana marża. Nie wiemy tego, bo chyba tego minister nie powiedział, czy to znowu będzie 30 groszy na litrze, jeśli chodzi o marżę, bo wtedy w tym wzorze w kwietniu oni dodawali tak, wymyślili sobie z sufitu, że ta marża odpowiednia to będzie 30 groszy na litrze. Czy teraz to też będzie 30, może będzie 20, to wtedy byłoby jeszcze taniej. To chyba zależy od tego, jak zechcą rozsmarować te pieniądze z Windfull Taxu, ponieważ to jest tego podatku od nadmiarowych zysków. Bo my tego nie powiedzieliśmy, że jak prezydent podpisał, to podpisał ustawę o tym podatku i rząd twierdził, że jak podpisze ustawę o nadmiarowych zysków, to w przyszłości zarobi pieniądze na tę obniżkę cen paliw, którą nam teraz zafunduje. Tak, co jest zaskakującą zmianą, bo wcześniejsze CPN-y były wprowadzane bez takiej ustawy.
Natomiast jest to spółka Skarbu Państwa. A potem zostać zwolniony z pracy. I co się stanie, jeśli Trybunał uzna, że to jest niezgodne z Konstytucją, tego w ogóle nie ma. Wyjdzie premier albo minister finansów powie, ten Trybunał jest głupi, nie zwracajmy na to uwagi, bo już często były takie przekazy. Na co wyjdzie Orlen i powie, no ale my tu mamy na papierze. No ale rządzący powiedzą, ale przecież nieopublikowane. No właśnie, no tak, ale kurczę, to moim zdaniem to będzie bardzo ciekawa sytuacja. I tym sposobem w dziale prawnym każdej dużej spółki będzie musiał zasiadać prawnik konstytucjonalista. Tak, znaczy moim zdaniem zarząd Orlenu jest już dzisiaj blady właśnie przez tę perspektywę. No dobrze, to świetnie, to są świetne wszystko poboczne wątki. Wracam do wątku głównego.
Parę miesiące temu był po 8 i wszyscy mówili, że to jest niesamowicie drogą 8. Ja tam wolę po 6,80 niż po 8. Zawsze, zawsze coś. Ja wolę po 8 niż po 9,15. No właśnie, zawsze to jest złoty dwadzieścia na litrze, to jak ktoś tankuje pięćdziesiąt litrów, to jest sześćdziesiąt złotych zostaje w kieszeni wtedy, przy każdym tankowaniu. Więc zawsze coś, ale z drugiej strony to już nie jest aż taki efekt jak przy niższych poziomach, tak mi się wydaje. No i teraz ciekawa jest w ogóle, jak długo ten pakiet będzie obowiązywał. Minister powiedział, że co najmniej do końca roku. No właśnie. Nie popełnił już tego błędu z tak zwanego pierwszego CPN-u, kiedy było to, no to były trzy miesiące, tak? Teraz też niby trzy miesiące, ale...
Okaże się, że kasy z tego podatku nie starczy na ten cały okres. Właśnie o to chodzi, więc pytanie jak to będą rozsmarowywać, a dwa to zastanawiam się, no ten koniec roku to jest dlatego, że to jest trzy miesiące, czy dlatego, że to jest koniec jakiś taki rozliczeniowy. Podatek ma obowiązywać do marca, więc generalnie jakby są podstawy do tego, żeby mógł obowiązywać program dłużej. A jaka będzie sytuacja międzynarodowa? Czy on będzie potrzebny? To jest tyle jeszcze takich zmiennych, których nie jesteśmy w stanie teraz określić. A potem w każdym kolejnym miesiącu w 27 roku będzie trudniej wyjść z działań, które... Bo już będzie tykał zegar wyborczy. No, to może to zostanie. Ale minister Domański w tym tygodniu przecież grzmiał, że...
Ale porozmawiajmy o długu publicznym i o strategii zarządzania długiem. To jest obowiązkowy dokument, który rząd również przyjął. Minister finansów na konferencji po posiedzeniu Rady Ministrów, na której przyjmowano budżet, był, wystąpił nawet i nawet tam się prześlizgnął po tych tematach. Był dopytywany, ale zasadniczo to się spieszył i w ogóle się nie martwmy. A ja mam do was kilka pytań, bo tak. My się tutaj od czasu do czasu powołujemy na to, że wysoki jest deficyt budżetowy, wysoki deficyt finansów publicznych, wysoki dług publiczny, to wybierzmy jakiś parametr, który tu jest naprawdę ważny, opowiedzmy o nim i sprawdźmy, czy rzeczywiście jest tak, że robi się niebezpiecznie, jak mówią ekonomiści, dziennikarze ekonomiczni, a rządzący na razie to tak się prześlizgują.
Każdy z nas, autorów EKG tego radiowego, ma taką rozmowę w ostatnim czasie na swoim koncie. To jest filozoficzna debata na kilka godzin, moim zdaniem. Internet jest tutaj pojemny. Pojemny. Pojemny jest. I dlatego my chcemy was dzisiaj przekonać, że to jest naprawdę ważne. To znaczy, że to nie jest tylko mędzenie jakichś źródków od byłych ministrów, czy z jakichś banków, że niedobrze jest w tych finansach. Tylko, że rzeczywiście my wydajemy dosyć dużo pieniędzy na różne rzeczy. Okej, do budżetu co roku wpływają duże pieniądze z podatków, no ale coś w tym sformułowaniu, które się często pojawia, życia na kredyt jest, tak? I właśnie nam się to powoli i powoli zaczyna objawiać. Chociaż wiesz, są różne nurty i jest też taki nurt ekonomistów, którzy twierdzą właśnie, że odwrotnie, że to nie jest nic strasznego tak naprawdę.
Może nawet wyjść ze społeczeństwem o tym porozmawiać, że słuchajcie kochani, na coś pieniędzy nie ma. To jest mój apel, który powtarzam. Gdzie jest Jacek Rostowski, który wyjdzie i odpowiedzialnie powie, pieniędzy nie ma i nie będzie. No tak, ale on został jakby skompromitowany potem całą tą historią wokół 500+, i wszyscy, cały PiS przez kilka lat wyśmiewał się z tego, że wcześniej był jakiś minister, który powiedział, no tak, ale to nie dlatego jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, przecież wprowadzono 500+, ponad 10 lat temu. Po drodze się wiele innych czynników pojawiło. Chodzi mi o to tylko, chciałem powiedzieć troszeczkę coś innego, bo mówimy, że w przyszłym roku wybory. W 2030 roku, kiedy będzie ten rok tego klifu, też są wybory i są wybory prezydenckie i będziemy mieć rok, w którym nie ma podwyżek w budżetówce, będzie strajk za strajkiem.
Nauczyciele, lekarze, pielęgniarki. Będzie miasteczka pod kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Alejach Ojazdowskich. Będzie miasteczko za miasteczkiem. Przez cały rok. To wygra Nawrocki czy nie? Nie mam zielonego pojęcia jak to wpłynie. Znaczy moim zdaniem to będzie zależeć Komu lepiej wyjdzie przekonywanie, że to tego drugiego wina? Tak jak było z tym CPN-em, tak? Że prezydent mówił, że paliwa są drogie, bo rząd, a rząd mówił, że paliwa są drogie, bo prezydent. Ani jedna, ani druga strona nie ma racji. Tak, to jest bez sensu kompletnie. Natomiast w ten sposób wygląda gra polityczna, tak? I myślę, że w 2030 roku będzie to dokładnie to samo grane. I nie wiem, kto wygra, kto będzie lepiej przekonał. No ale rozumiem, że zgadzamy się z tym, że w końcu gdzieś trzeba będzie coś zrobić.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W EKG+ sprawdzamy, co oznacza najnowsza obniżka cen paliw i jak długo może obowiązywać. Rozmawiamy też o rosnącym długu publicznym i konsekwencjach przekroczenia kolejnych progów zadłużenia. Czy Polska faktycznie zbliża się do „ściany”? Dlaczego tak trudno nam zlikwidować deficyt? Co może się wydarzyć, jeśli państwo będzie musiało zacząć ograniczać wydatki? I co po kolejnych wyborach?
W "Zdziwieniach" przyglądamy się powrotowi Wielkiej Brytanii do dyskusji o Unii Europejskiej oraz inicjatywie polskich miliarderów związanej z małymi reaktorami atomowymi.