Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Platforma mentalnie zatrzymała się w 2012

09.06.2025 ·15 min 4 s

Jesteśmy tydzień po wyborach prezydenckich, które wygrał Karol Nawrocki. W przestrzeni publicznej trwa dyskusja, o powodach porażki Rafała Trzaskowskiego, który był faworytem tego starcia. Jednakże brak rozliczeń w samej Platformie Obywatelskiej. O możliwych przyczynach przegranej prezydenta Warszawy i dalszej przyszłości obozu władzy rozmawiamy z Leszkiem Jażdżewskim, redaktorem naczelnym Liberte!

I ja też bym przestrzegał tych, którzy nawet jak będą na już politycznym pogrzebie Donalda Tuska, to żeby jednak na wszelki wypadek go jeszcze tym osinowym kołkiem przebili, bo nie jest wcale wykluczone, że w stanie jeszcze ich postraszy, bo obaj panowie są bardzo żywotni, a jak wiemy z wyborów w Stanach wiek tutaj nie odgrywa roli. Natomiast mówiąc zupełnie poważnie, wydaje mi się, że nastąpiło jakieś rozmięcie się z emocją społeczną całej formacji Platformy Obywatelskiej. Tutaj problem już uważam strukturalny, bo nie chodzi tylko o jakiś, nie wiem, domniemany zwrot w prawo, ale o to, że duża część polskiej opinii publicznej po prostu jest na nie wobec establishmentu, który w dużym stopniu reprezentuje właśnie Platformę, a szczególnie jej kandydat w tych wyborach, no i rząd, który nie miał się specjalnie czym wykazać.

I w ogóle powstaje pytanie, czy takie przekonanie, które myślę, że wielu komentatorów, wielu zwolenników Platformy Obywatelskiej miało, że To zwycięstwo PiS-u było to pierwsze w jakimś sensie przypadkowe, że później jest ta partia, która głównie demokrację rozwala i niszczy, czy jednak nie jest trochę tak, że po tych ośmiu latach to PiS jest taką dorozumianą partią władzy, czyli partią przygotowaną do tego, żeby w sposób często karygodny i fatalny, ale jednak tę władzę sprawować, a z drugiej strony mamy środowisko, które zatrzymało się trochę mentalnie na roku 2012 i nie potrafi wyjść z tej polityki, która, no, jawi się już jako trochę anachroniczna. To od razu skoryguje sama siebie, bo skorygował mnie Tomasz Krzemiński. Koniec PiSu, premiera w kwietniu 2012 roku, więc to już 13 lat minęło od ogłoszenia końca PiSu przez Michała Kamińskiego.

To znaczy nawet z badań, które były robione jeszcze w trakcie kampanii wyborczej wynikało, że Jedyną grupą, która się jakoś jeszcze identyfikowała z tym rządem, w sensie pozytywnym, to byli zwolennicy Platformy Obywatelskiej, a zwolennicy Lewicy, trzeciej drogi, byli w przeważającej części do tego rządu rozczarowani. I Tusk faktycznie znany jest z tego i to jest jego największym atutem, czy jednym z największych atutów po... Jego stronie sceny politycznej, że fantastycznie potrafi pozbyć się jakiejkolwiek konkurencji. Jest jakby pod tym względem niekwestionowanym liderem i nawet z Rafałem Trzaskowskim sobie bardzo szybko poradził po powrocie, kiedy przecież nie miał żadnych atutów w ręku poza własną historią i po prostu osobowością. Nie miał przecież żadnej pozycji w partii formalnej, a jednak ten partii zdobył natychmiast.

I teraz to oznacza oczywiście, że kiedy są zwycięstwa, no to Tusk jest niekwestionowanym liderem i też to on natknął wiarą w zwycięstwo wtedy koalicję 15 października, ale z drugiej strony to oznacza, że Nie może uciekać od odpowiedzialności za kampanię, którą robił ktoś inny. Moim zdaniem z tego wynika ta ucieczka do przodu i wotum zaufania do rządu, które ma być i także ta niechęć do rozliczania przynajmniej na razie, no bo musiałby rozliczać sam siebie. Póki co nie widać, żeby w Platformie w ogóle takie głosy się publicznie pojawiały. I moim zdaniem to jednak jest błąd. To znaczy nie rozmawianie o tej dysfunkcyjnej koalicji, nie rozmawianie o tym, że no naprawdę nie można być jak uczeń, który ucieka, nie chce się uczyć do egzaminu, a kiedy już egzamin obleje, no to wtedy do poprawki nagle zaczyna się przygotowywać.

I zastanawiam się nad tym zdaniem, bo bardzo podobny wygłosił Adrian Zandberg, który powiedział, że jeżeli sensem istnienia koalicji 15 października było stwarzanie takiej zapory przed rządami PiSu czy Konfederacji, to właśnie się okazało, że ta zapora po prostu nie działa, czy też jest nieszczelna, że za chwilę może... Koalicja 15 października z słabymi swoimi rządami, czy inaczej słabo ocenianymi przez Polaków doprowadzić do większości konstytucyjnej PiSu i Konfederacji. Przez wiele lat było tak, że główną osią podziału był strach przed PiS-em lub też poparcie, fascynacja tą partią. Z czasem Platforma dorobiła się również swojej grupy takich bardzo radykalnych zwolenników.

Natomiast nie ma co ukrywać, dla większości Polaków kluczem jest to, że Tusk i jego partia po prostu bronią nas przed PiS-em, bo jest przed czym bronić. Powiedzmy sobie szczerze, pamiętamy to 8 lat. To nie jest Jarosław Kaczyński, który oferuje jakąś wielką, spójną ideologię, która tłumaczy każdy aspekt rzeczywistości. Kaczyński, który mógł sobie pozwolić na bodajże 8 porażek z rzędu. Tusk nie może sobie, moim zdaniem, na więcej niż jeszcze jedną porażkę pozwolić. Moim zdaniem będzie musiał oddać władzę Platformie, jeśli do tej porażki dojdzie. Ale mówimy o porażce w 2027 roku potencjalnej, tak? No, w najbliższych wyborach kiedykolwiek będą, być może w 27, tak przynajmniej wypada zgodnie z kandydacją Sejmu. Tak, natomiast musimy sobie uświadomić jedną rzecz, że to jest dzisiaj dorozumiana opcja.

To jest próba pójścia w taki business as usual, po prostu nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało. Czekamy na kolejny mecz i na kolejną klęskę. I ja przyznam, że o ile w przypadku reprezentacji to można wyłączyć telewizor, No to w przypadku polskiej polityki to ona nas prędzej czy później dopadnie. Także ja bym oczekiwał od poważnych polityków poważnej diagnozy i potraktowania wyborców poważnie, bo to, co się stało w tych wyborach, po prostu wymaga po tej stronie, która sama siebie nazywa demokratyczną, jakiejś głębszej refleksji, bo tutaj po prostu jest tak, że konnica poszła na czołgi i to był najniższy wymiar kary, bo po prostu widać, że jeśli chodzi i o pewną strategię po prostu polityczną i o sposób zarządzania państwem, to po prostu Platforma jest daleko, daleko za PiS-em. Pan mówi Platforma, bo trochę to jest tak, że to jest rząd Platformy i o to też jest pretensja mniejszych koalicjantów, którzy teraz próbują wyszarpać sobie jakąś podmiotowość, korzystając z tego, że Donald Tusk osłabł, bo to on dziga teraz na swoich barkach tę przegraną, nie Rafał Trzaskowski, o którym wszyscy mówią, że

No robił co mógł, no ale że kamieniem u szyi był właśnie rząd. A czyj jest rząd? No rząd jest Donalda Tuska. Ja mam wrażenie, że nawet w takim powszechnym właśnie odbiorze to jest rząd Platformy Obywatelskiej, a nie rząd koalicyjny. Ale przecież tam jest wielu partnerów, którzy teraz też rozliczając koalicję obywatelską nie potrafią rozliczyć się z własnych wyników, tak? Mamy te liczne głosy polityków Polski 2050, którzy krytykują kampanię czy sztabowców Rafała Trzaskowskiego. Jakby już wszyscy zapomnieli, że Szymon Hołownia dostał tylko 5% i przyciągnął tylko 36% wyborców trzeciej drogi z 2023 roku. To jest potężna strata. Mam poczucie, że dlatego jakoś nie koncentrujemy się na wynikach akurat tych kandydatów, tych partii, dlatego że nikt do końca nie traktuje ich poważnie, nawet ich wyborcy.

A poza tym nie ma żadnej postaci, która byłaby w stanie wystąpić z poważną, no bo trudno traktować poważnie tę krytykę Hołowni po tej klęsce, jaką on poniósł. Moim zdaniem to chodziło o to, że dzięki temu, że mówią o Platformie, mogą nie mówić o sobie, natomiast powinni wziąć część odpowiedzialności za ten wynik, bo z jednej strony Tusk nie dał im przestrzeni, ale z drugiej strony w polityce jest tak, że ma się tyle przestrzeni, ile sobie się jej wywalczy. I oni ostatecznie chyba nie zrozumieli, że jadą na tym jednym wspólnym wózku, że Jeśli nie będą w stanie pójść na daleko idące kompromisy tylko po to, żeby pokazać, że jako cały rząd działamy, to po prostu każdy z nich z osobna poniesie porażkę i poniósł porażkę. Tylko porażką dla Platformy jest przegranie wyborów o 300 tys. głosów, no a już kompletną klęską dla Hołowni, bo chyba jednak nie dla Biejat, no było nieprzekroczenie nawet pułapu tych 5%, co oznacza, że w następnych semie ich po prostu nie zobaczymy, jeśli ten wynik powtórzy.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.