Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Odcinek 1. Brudne miliony w reklamówkach

16.09.2025 ·40 min 10 s

Anna Sobolewska prowadzi śledztwo wokół prania brudnych pieniędzy w Wólce Kosowskiej. Jej przewodnikiem po największym w tej części Europy azjatyckim centrum handlowym jest były policjant, Jarosław Pieczonka, ps. Majami. Owiany legendą funkcjonariusz, który w latach 90. brał udział w m.in. w rozpracowywaniu "Nikosia", czyli ówczesnego szefa trójmiejskiej mafii, od dawna jest na emeryturze. Ale nie spoczął na laurach. Dostał propozycję pracy od handlujących w Wólce Kosowskiej Wietnamczyków. Jego szefem był człowiek, którego podejrzaną działalność autorka śledziła od dawna, a w swoim reportażu dla "Superwizjera" TVN nazwała bankierem mafii. Jakie zadanie dostał "Majami"? Kim był jego mocodawca i jaki znalazł sposób na transferowanie za granicę gigantycznych sum w gotówce? Posłuchajcie pierwszego odcinka serialu TOK FM, zatytułowanego "Nieświęty".

Dziennikarze, którzy chcą przeniknąć do tego środowiska, też nie mają łatwo. Mnie się jednak udało. Rodzina i współpracownicy Hyong, bohaterki mojego reportażu, zgodzili się ze mną porozmawiać, bo byli wstrząśnięci jej śmiercią i chcieli, aby gruntownie wyjaśnić, jak to możliwe, że kobieta zabiła się podczas akcji służb. Prokuratura od początku sugerowała, że Hyong popełniła samobójstwo ze strachu przed gangsterami, których pieniądze prała. A miała się czego bać. Jeden z moich rozmówców, emerytowany oficer Straży Granicznej, opowiedział mi o brutalności tamtejszych grup przestępczych, które za najmniejsze przewinienie obcinają palce czy ręce, duszą i odcinają głowy. Wątpliwości co do ich metod nie pozostawiały też nagrania z podsłuchów ABW jeszcze z 2010 roku, do których dotarłam.

Oraz dla kogo i w jaki sposób prał grube miliony z handlu w Wólce Kosowskiej? Z materiałów ABW wynika, że Fu był tzw. bankierem wietnamskich grup przestępczych. To on odpowiadał za legalizowanie gotówki, która przewijała się przez wulkę kosowską. W jaki sposób to robił? Działał w zmowie z pracownikami banków. Banki mają obowiązek raportować o wpłatach gotówki, które opiewają na duże kwoty albo z jakiegokolwiek innego względu wydają im się podejrzane. Taki raport to czerwona lampka, która alarmuje urzędników skarbowych i prokuratorów o możliwych nieprawidłowościach. Fu potrafił jednak dotrzeć do pracowników banków i przekonać ich, żeby nie donosili organom państwa o podejrzanych wpłatach.

Wykorzystywał przy tym fakt, że jego żona była kierowniczką agencji jednego z dużych banków. Jednak mimo tego, że wtedy w 2011 roku ABW nie miała wątpliwości co do jego wiodącej roli w całym procederze, postępowanie zostało umorzone. Z powodu braku dowodów. Gdy zaczynałam pracować nad tym wątkiem, minęło już prawie 10 lat, odkąd ABW nagrała FU, jak walczył o kontrolę nad nielegalnym rynkiem w ul. Kosowskiej. Teoretycznie FU mógł już nawet nie mieszkać w Polsce i zajmować się w życiu czymś zupełnie innym. Przełom nastąpił, gdy znalazłam w mediach społecznościowych jego aktualne zdjęcie z Jarosławem Pieczonką, pseudonim Miami. Miami to były policjant na emeryturze, ale nie taki zwykły gliniarz.

To jego w 2010 roku nagrali agenci ABW. Phu to jest ten główny, można powiedzieć dzisiaj już tak z perspektywy czasu i wiedzy, główna osobistość, najważniejsza osobistość, która reprezentowała i zajmowała się tymi najważniejszymi interesami, jeżeli chodzi o Wietnamczyków w Polsce. Zanim Miami został zatrudniony, Wietnamczycy go sprawdzali. Oni robili tak zwane flesze, to się nazywa, fleszmany, czyli pokazywanie pieniędzy. Robili to specjalnie i patrzyli na moją reakcję na przykład, jak ja reaguję. Bo ludzie naprawdę różnie reagują. A to ja sobie troszeczkę, w sensie takim, że masz te pieniądze zabezpieczyć, fizycznie. Że masz je przewieźć z punktu A do punktu B, tak? I ja znam przypadki takie, że ludzie, z którym ja pracowałem, no nie przy mnie to robili, ale pieniądze ginęły, prawda?

Przyjmuje się, że miliard w banknotach stuzłotowych waży około 8 ton. Cała ta kwota ważyłaby więc około 68 ton. Ile to walizek, ile reklamówek, ile tirów. Taka góra gotówki mogła rozpalić wyobraźnię. Oczywiście to wszystko nielegalne pieniądze. Nie zapłacono od tego należnych podatków, a Skarb Państwa stracił na tym prawie 2,5 miliarda złotych. Dla mnie najważniejsza była jednak informacja, że wśród tych 18 zatrzymanych osób był bohater mojego reportażu. Fu, o fryzurze Arnolda. Wyglądało na to, że od czasu, kiedy został nagrany przez ABW, nie zwinął biznesu, ale dalej prowadził swoją nielegalną działalność w Wólce Kosowskiej. O kierowanie rozbitą właśnie grupą przestępczą prokuratura oskarżyła zaś prezesa spółki Waluciarz.pl.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.