Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Czy Tajwańczycy boją się chińskiego ataku?

18.04.2025 ·43 min 55 s

Propaganda Chińskiej Republiki Ludowej uparcie utrzymuje, że Tajwan to etnicznie, kulturowo i historycznie Chińska wyspa, która tylko na skutek dziejowej zawieruchy, chwilowo oderwała się od Chin kontynentalnych. Prawda okazuje się jednak inna, bowiem rdzenna ludność wyspy nie ma z Chińczykami nic wspólnego, a jej chińska historia Tajwanu zaczyna się dopiero około XVII wieku O tym, kim są Tajwańczycy, w kolejnym odcinku „Półki z książkami” Anna Sobańda rozmawia z Marcinem Jacobym – sinologiem, autorem książki „Tajwan. Herbatka na beczce prochu”. Kim etnicznie i kulturowo czują się dziś Tajwańczycy? Czy kwestia włączenia, bądź niezależności od ChRL dzieli społeczeństwo Tajwanu? Czy mieszkańcy wysypy boją się chińskiego ataku? Na czym polegają strategie „jeżozwierza” i „boskiej góry” mające uchronić tajwańską niezależność? Jak na Tajwanie rozwinęła się demokracja i jak funkcjonuje obecnie? Dlaczego lokalni politycy działają jak „załatwiacze” i w jakim celu zdarza im się przemierzać ulice miast za śmieciarkami? Jakimi problemami żyją młodzi Tajwańczycy? Zapraszamy do słuchania.

Po to, żeby jej nie było. Właśnie, po to, żeby jej nie było. Natomiast druga strategia, która też jest bardzo ciekawa w kontekście Taiwanu, to jest strategia Boskiej Góry, która chroni kraj. To jest dosłowne tłumaczenie tego, jak nazywa się czasami na Taiwanie jedną firmę. TSMC, czyli T-S-M-C, to jest firma, która jest światowym potentantem produkcji microchipów, Jeżeli byśmy sięgnęli do naszych telefonów, wzięli śrubokręt i je otworzyli, wyciągnęli z nich najdroższe, co w nich jest, czyli mikrochipy, jest ich ponad 20, około 30 w dzisiejszym smartfonie, to większość tych najbardziej zaawansowanych mikrochipów jest produkowana przez tą jedną, jedyną firmę. I ona produkuje na zlecenie prawie wszystkich na świecie. Od NVIDII, czyli tej potęgi, która tworzy sieci neuronowe, czyli te wszystkie sztuczne inteligencje, ChargeGPT i tak dalej, po właśnie Apple, po różne inne potężne firmy.

Tajwan robi to najtaniej i najlepiej. Czyli jeżeli potrzebujemy technologię jak najmniejszego czipu, który jak ma największe możliwości logiczne, no to TMC dostarcza produkt, który jest, można powiedzieć, no nie ma właściwie konkurencji. 90% światowych czipów... najwyższych generacji, czyli takich, gdzie możemy upchać najwięcej tranzystorów na małej przestrzeni, czyli to jest technologia dzisiaj, to już jest 3 nanometry. To jest tak malutko, że... Trudno sobie to wyobrazić. Nie, no to w ogóle już nawet włos, to w ogóle nie mówimy o tych kategoriach. Wirusy, które są malusieńkie, są po prostu potężnymi planetami w porównaniu do takiego tranzystorka. To po prostu jest taka technologia niezwykła.

Tam są miliony tych tranzystorów narysowanych na tych mikrochipach. Także to jest absolutne cacko światowej technologii. Taiwan robi to najlepiej i Taiwan wydaje się, że skoro ma taką firmę... której wszyscy potrzebujemy na świecie, to ta firma ochroni naszą wyspę, nasz kraj, bo nikt nie będzie chciał jej zaatakować, bo jeżeli coś się stanie z naszymi fabrykami, bo to nie jest jedna fabryka, one są wszędzie, od północy, czyli od okolice Tajpej, Shinju, takie miejsce, gdzie jest główna siedziba TSMC po Tainan, po Gaosiu. czyli te miasta na południu. W różnych miejscach te fabryki są rozmieszczone. I Taliban mówi, no jeżeli ktoś zaatakuje, jeżeli coś się stanie tym fabrykom, no to produkcja wszystkiego na całym świecie, od samochodów elektrycznych, po zwykłe samochody, już nie mówię właśnie o smartfonach, komputerach i tak dalej, staje.

No bo nie ma mikrociepów, koniec. Nikt inny ich nie wyprodukuje takich dobrych. No ale ta strategia ma też swoje minusy. I te minusy polegają na tym, że po pierwsze, Amerykanie zmusili TSMC do budowy dwóch fabryk w Arizonie. Te fabryki nie będą produkować tych chipów najwyższych generacji. Ale mimo wszystko Amerykanie, szczególnie za Donalda Trumpa II, dążą do tego, żeby Tajwan nie miał monopolu na chipy najwyższych generacji. Więc to jest zagrożenie tej strategii dla Tajwanu. Drugie zagrożenie polega na tym, że Chiny, które zostały odcięte przez administrację Bidena od chipów tajwańskich, robią wszystko, żeby móc produkować takie chipy u siebie. Na razie są jeszcze... 10 do 5 lat za Tajwanem, ale gonią.

Więc w pewnym momencie, kiedy Chiny nagle powiedzą, właściwie to my już robimy tak samo dobre chipy, no to Tajwan traci swoją przewagę konkurencyjną. Ale oczywiście TSMC nie chce się dać i cały czas inwestują bardzo dużo w R&D i cały czas się rozwijają i coraz robią te microchipy coraz lepsze. Więc to jest wyścig z Chińczykami, z Amerykanami, ze wszystkimi innymi, żeby Tajwan miał cały czas tą przewagę konkurencyjną. Jak powiedziałeś o tym monopolu, to sobie wyobraziłam, jakie tam muszą iść wysiłki w zachowanie po pierwsze ochronę tego know-how, prawda? No i właśnie kolejne w to rozwijanie tego coraz bardziej, żeby wciąż być liderem. Tak, ja tylko dodam, że TSMC chlubi się tym, że cały proces produkcyjny ma podzielony na ponad 3000 elementów i nikt nie zna więcej niż jakiś tam wycinek tego.

I poza tym, że potrzebne są oczywiście wspaniałe maszyny do produkcji, i wspaniała technologia i tak dalej, to jeszcze potrzebni są ludzie. I ogromnym kapitałem Tajwanu jest to, że ma świetnie wyszkolonych inżynierów. Chińczycy kupili ponad 3000 tajwańskich inżynierów, głównie z TSMC. Oni pracują w Chinach. I co z tego? To jest za mało, czyli trzeba mieć jednocześnie technologię, doświadczenie, znać cały proces i jednocześnie mieć tych inżynierów. I to wszystko dopiero jak jest, a to jest w całej siatce współpracy wielu państw ze sobą, gdzie Tajwa nie jest tym producentem, ale mnóstwo innych państw pomaga, dopiero wtedy może się to zadziać, tak jak się dzieje dzisiaj. Więc strasznie skomplikowany proces produkcyjny, strasznie skomplikowane w ogóle myślenie o tym, jak te microchipy powstają, no i Tajwańczycy na tym budują przeświadczenie, że jednak są potrzebni na świecie.

Także jest też taki, taka mi się wydaje, problem na Tajwanie, że ludzie czują się tacy, no jacyś trochę ubezwłasnowolnieni, trochę może jacyś tacy wykorzystani przez świat, trochę skrzywdzeni, więc jest sporo też takiej jakiegoś, można powiedzieć, takiej frustracji. która istnieje. Natomiast Tajwan żyje też wieloma rzeczami, które się dzieją na samym Tajwanie. I jest też sporo dumy. Duma z TSMC właśnie. Duma z tego, że Tajwan ekonomicznie sobie radzi. Duma z tego, że jest mnóstwo firm tajwańskich, które są potęgami w Chinach. Bo tajwańczycy bardzo intensywnie inwestowali w Chinach i tam bardzo mocno działali. No i jedna bardzo ciekawa rzecz to jest to, że elity tajwańskie są wykształcone głównie w Stanach Zjednoczonych.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.