#147 Jacqueline du Pré. Narodziny gwiazdy
Była ikoną wiolonczeli, Brunhildą tego instrumentu, solistką, którą zafascynowały się tłumy, dzikim mustangiem, jak nazywał ją Zubin Mehta. A może wcale nie? Może była, owszem, niezwykle utalentowaną, ale nieszczęśliwą dziewczyną, wychowaną na wielką artystkę w nadopiekuńczym domu o żelaznych zasadach? Jej wspaniałą karierę przerwało stwardnienie rozsiane. Jacqueline du Pré była artystką, która wywarła wpływ na kilka pokoleń muzyków, ale i postacią zagadkową, budzącą do dzisiaj liczne kontrowersje.Z okazji 80-lecia jej urodzin, zapraszam na pierwszą część opowieści o brytyjskiej wiolonczelistce. Opowiem o tym, z jakiego środowiska du Pré pochodziła i jak rodziła się jej sława.Podcast powstał dzięki Mecenasom Szafy Melomana. Jeśli chcesz stać się jednym z nich i wspierać pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, odwiedź mój profil w serwisie Patronite.pl.Nagrania do posłuchania z wczesnego okresu Jacqueline du Pré:1.E. Elgar, Koncert wiolonczelowy e-moll op. 85, John Barbirolli, LSO.2.J.S. Bach, Suita wiolonczelowa G-dur BWV 1007 (wczesne nagranie dla BBC)3.Handel/Slatter, Suita wiolonczelowa g-moll, przy fortepianie Ernest Lush.Szafa Melomana to pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, tworzony przez dziennikarza Mateusza Ciupkę. To fascynujące historie kompozytorów, wykonawców i utworów, zawsze wzbogacone o liczne konteksty historyczne i kulturowe. Nowe odcinki w co drugi piątek na popularnych platformach podcastowych.Mateusz Ciupka – publicysta muzyczny, autor Szafy Melomana, pierwszego polskiego niezależnego podcastu o muzyce klasycznej, redaktor w magazynie Ruch Muzyczny. Pracował w Operze Krakowskiej, współpracował m.in. z Krakowskim Biurem Festiwalowym, Filharmonią Narodową i Filharmonią Śląską, publikował w „Ruchu Muzycznym”, „Dwutygodniku” i magazynie „Glissando”. Przeprowadził rozmowy m.in. z Garrickiem Ohlssonem, Masaakim Suzukim, Ermonelą Jaho i Giovannim Antoninim. Jest autorem Małej Monografii Romualda Twardowskiego, wydanej nakładem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w 2023 roku. Mieszka i pracuje w Pradze, w Czechach.
Zaczynajmy. Jacqueline du Pré urodziła się 26 stycznia 1945 roku. Choć nazywała się z francuska, była Brytyjką, czemu rzekomo nie mógł nadziwić się jeden z jej późniejszych nauczycieli Pablo Casals. No bo jak może Brytyjka nazywać się Jacqueline du Pré? Pochodziło to nazwisko z Wysp Normandzkich, gdzie jeszcze w końcu poprzedniego stulecia w większości mówiło się po francusku i wpływ tej kultury był dużo większy niż angielski. Ojciec Jacqueline, Derek, Należał do pierwszego pokolenia, które wyruszyło z jednej z tych wysp, z Jersey do Anglii. Był twardym facetem, zdecydowanym, kochającym wolność, bardzo dumnym.
Była to solidna, nowatorska placówka założona przez Herberta Wallena, świetnego solistę i kameralistę. Utwory dla jej uczniów pisał m.in. Pablo Casals. Kończył też szkołę Sir John Barbirolli. To tam Jackie jako sześciolatka zagrała pierwszy raz na szkolnym popisie m.in. Wigenlitt Schuberta z partnerującą jej przy fortepianie matką. Szkoła została zamknięta w roku 1953, gdy Wallen zmarł. Jackie kontynuowała prywatne lekcje z nauczycielką z tej placówki, Alison Dalrymple. W międzyczasie zaczęła także uczęszczać na zajęcia do szkoły ogólnej, która wcale jej nie interesowała.
Na pracę warsztatową, ale też emocjonalne dojrzewanie do roli solisty nie będzie już czasu. Uznał, że nie może też być jej jedynym nauczycielem. Jackie wymagała dodatkowej konsultacji. Gdy w 1960 roku wygrała konkurs królowej, czyli Queen's Prize, pojawił się argument, aby zawnioskować u fundatorów jej stypendium, czyli Soodja Trust, o nieco większą kwotę, za którą mogłaby du Pré wybrać się na kurs mistrzowski, np. pierwszy raz wyjechać za granicę. Wniosek rozpatrzono pozytywnie, a owym mistrzem, u którego Jackie miała doskonalić swoje umiejętności, był Pablo Casals. Casals był wówczas bogiem wiolonczeli, rozchwytywanym nauczycielem, do którego odbywały się całe pielgrzymki.
Przed wojną uczył w paryskiej Ecole Normale de Musique, po wojnie przyjmował uczniów w Prades w Hiszpanii, w swoim domu. I od czasu do czasu przyjmował zaproszenia od różnych instytucji czy festiwali. W 1960 roku przyjął takie zaproszenie z Zermatt w Szwajcarii, gdzie odbywała się letnia szkoła muzyczna. W tym samym czasie fortepianu uczył tam zresztą również Polak, Mieczysław Chorszowski. Casals zgodził się w zasadzie dlatego, że to pięknie położony górski kurort i myślał o tym, że spędzi tam miłe, wakacyjne, letnie chwile. Gdy pierwszy raz wysłuchał Jackie, nie powiedział wiele. Miał podobno wrażenie obcowania z muzykiem już w dużej mierze ukształtowanym, o własnym, indywidualnym stylu.
Ona raczej nie chciała się przed nim otworzyć. Po pierwsze uważała za swojego najważniejszego nauczyciela Plifa, zatem intuicyjnie odrzucała te uwagi Casalsa, które były sprzeczne z Plifem. Nie odpowiadał jej też unoszący się wokół Casalsa nimb, boskości, kult jego legendy wiolonczeli. Realnie podobno popracowali nad koncertem wiolonczelowym Sensansa, który Casals grał na premierze. Musiało jednak coś być na rzeczy, skoro na pożegnalnym koncercie dla Casalsa, gdy ten opuszczał już Cermat, to właśnie du Pré ten koncert Sensansa zagrała spośród kilku wiolonczelistów, którzy na te kursy przyjechali.
Wyborem numer jeden byłby tutaj Mścisław Rostropowicz. Jednak w tamtej chwili przebywał on zamknięty za żelazną kurtyną w Związku Radzieckim i nie było żadnych szans na odbycie u niego studiów. I zwracam tu uwagę na odwrotną do naszej typowej perspektywę. To nie tylko muzycy bloku wschodniego byli pokrzywdzeni, że nie mogli jechać na wspaniały zachód, ale także muzycy na zachodzie chcieli nieraz podjąć studia u konkretnego nauczyciela na wschodzie i nie było na to szans z powodów politycznych. Po długich namysłach wybrano więc w końcu studia w Paryżu, w konserwatorium u Paula Tortellier. Choć i on nie był pierwszym wyborem, bo zastanawiano się nad powrotem do Casalsa. Wykluczone jednak były z nim lekcje prywatne.
On udzielał tylko i wyłącznie lekcji w formule kursów mistrzowskich. A celem tej dalszej edukacji miało być doprowadzenie techniki du Pré do perfekcji. Tego zaś się nie robi na zbiorowych zajęciach, tylko na zajęciach indywidualnych. I Casals nie zrobił tutaj wyjątku, nie zgodził się przyjąć na indywidualne zajęcia Jacqueline du Pré. Tortellier wydawał się więc dobrym wyborem jako znakomity technik i zwolennik stylu Casalsa. Tortellier wykładał z kolei w paryskim konserwatorium i doszło tutaj do całkowitego nieporozumienia w obie strony. Po pierwsze, Jackie, a nie jej matka, oczywiście w tych wszystkich decyzjach biorąca aktywny udział, nie miały pojęcia jak wyglądają studia w Paryżu. A zgodnie z regulaminem konserwatorium, nauczyciel przyjmujący uczniów do swojej klasy miał zakaz prowadzenia z nimi zajęć indywidualnych.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Mecenasowie Szafy Melomana oraz podziękowania za wsparcie.
Jeśli i Ty możesz, chcesz wesprzeć ten podcast, proszę, zrób to za pośrednictwem mojego profilu w serwisie patronite.pl.
Grania na pianinie.
Opis postaci Jacqueline du Pré, jej talentu i wpływu na muzykę klasyczną.
Opis rodziny Jacqueline, jej wczesnego dzieciństwa i pierwszych kontaktów z muzyką.
Opis debiutu Jacqueline du Pré w Wigmore Hall i jego sukcesu.
Rys psychologiczny Jackie du Pré i jej debiutowy koncert.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Jeśli i Ty możesz, chcesz wesprzeć ten podcast, proszę, zrób to za pośrednictwem mojego profilu w serwisie patronite.pl."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Była ikoną wiolonczeli, Brunhildą tego instrumentu, solistką, którą zafascynowały się tłumy, dzikim mustangiem, jak nazywał ją Zubin Mehta. A może wcale nie? Może była, owszem, niezwykle utalentowaną, ale nieszczęśliwą dziewczyną, wychowaną na wielką artystkę w nadopiekuńczym domu o żelaznych zasadach? Jej wspaniałą karierę przerwało stwardnienie rozsiane. Jacqueline du Pré była artystką, która wywarła wpływ na kilka pokoleń muzyków, ale i postacią zagadkową, budzącą do dzisiaj liczne kontrowersje.
Z okazji 80-lecia jej urodzin, zapraszam na pierwszą część opowieści o brytyjskiej wiolonczelistce. Opowiem o tym, z jakiego środowiska du Pré pochodziła i jak rodziła się jej sława.
Podcast powstał dzięki Mecenasom Szafy Melomana. Jeśli chcesz stać się jednym z nich i wspierać pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, odwiedź mój profil w serwisie Patronite.pl.
Nagrania do posłuchania z wczesnego okresu Jacqueline du Pré:
1.E. Elgar, Koncert wiolonczelowy e-moll op. 85, John Barbirolli, LSO.
2.J.S. Bach, Suita wiolonczelowa G-dur BWV 1007 (wczesne nagranie dla BBC)
3.Handel/Slatter, Suita wiolonczelowa g-moll, przy fortepianie Ernest Lush.
Szafa Melomana to pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, tworzony przez dziennikarza Mateusza Ciupkę. To fascynujące historie kompozytorów, wykonawców i utworów, zawsze wzbogacone o liczne konteksty historyczne i kulturowe. Nowe odcinki w co drugi piątek na popularnych platformach podcastowych.
Mateusz Ciupka – publicysta muzyczny, autor Szafy Melomana, pierwszego polskiego niezależnego podcastu o muzyce klasycznej, redaktor w magazynie Ruch Muzyczny. Pracował w Operze Krakowskiej, współpracował m.in. z Krakowskim Biurem Festiwalowym, Filharmonią Narodową i Filharmonią Śląską, publikował w „Ruchu Muzycznym”, „Dwutygodniku” i magazynie „Glissando”. Przeprowadził rozmowy m.in. z Garrickiem Ohlssonem, Masaakim Suzukim, Ermonelą Jaho i Giovannim Antoninim. Jest autorem Małej Monografii Romualda Twardowskiego, wydanej nakładem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w 2023 roku. Mieszka i pracuje w Pradze, w Czechach.