Mentionsy Mentionsy
Supermocne
Supermocne

Maria Zbąska, odc.28

19.05.2025 ·32 min 46 s

Maria Zbąska - pochodząca z Warszawy reżyserka, operatorka, scenarzystka i fotografka jest bohaterką najnowszego odcinka programu „Supermocne”. Ciekawostką jest fakt, że rodzina Marii Zbąskiej pochodzi ze Zbąszynia, więc podobieństwo nazwiska nie jest przypadkowe. A jej film pt. „To nie mój film” otrzymał już nagrodę w Gdyni na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych „Złoty Pazur - Konkurs Inne Spojrzenie” za najlepszy film, Orła przyznanego przez Polską Akademię filmową - w kategorii Odkrycie roku za reżyserię, a także nagrodę za scenariusz na Festiwalu Script Fiesta. To pierwszy film fabularny Marii Zbąskiej i choć sama przyznaje, że przeżywa swój późny debiut, to dążyła do niego latami. Najważniejsze jest jednak to, że nie mogła sobie wymarzyć lepszego debiutu na dużym ekranie. A kobiety reżyserki nadal w świecie filmu są w mniejszości i pokazują to statystyki. W tym roku odbyła się 97 gala rozdania Oscarów i w tym czasie nagrodę za najlepszą reżyserię odebrały jedynie 3 panie. Więcej na ten temat Maria Zbąska mówi w szczerej rozmowie z Anią Skoczek.Emisja na antenie Radia Poznań 09.04.2025Więcej odcinków: https://open.spotify.com/show/0hP2i1iuDejZAJfQqIdslk?si=919e739bd4be463e#poznan #poznań #radiopoznan #supermocne #podcast #kobiety #kobieta #MariaZbąska #rozmowa #film #reżyseria #operator #operatorka #kino #obraz

Supermocne. Inspirujące historie o kobietach, wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji. Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek. Podcast Radia Poznań. A dziś mam ogromną przyjemność gościć w studiu reżyserkę Marię Zbąską. Cześć. Dzień dobry. Bardzo jest mi miło, że się mogłyśmy tu spotkać, mimo tego, że to zbieg okoliczności trochę, ale cieszę się, że jesteś w Poznaniu. Powiesz mi, przy jakiej okazji? Wiesz co, z tego Poznania to też nie jest najdalej, dlatego że moja rodzina od strony ojca jest ze Zbąszynia. Skojarzenie z nazwiskiem. Takie oczywiste. Maria Zbąska, absolwentka Wydziału Operatorskiego oraz fotografii na Łódzkiej Filmówce oraz programu Ekran i Studio Prób w Szkole Wajdy.

To się oczywiście, nawet już nie ma co o tym gadać, bo to się po prostu zmieni samo. To jest już pokolenie moich dzieci, to już jest rewolucja. Ta lawina ruszyła? Ta lawina ruszyła. W końcu? Po 97 latach? Myślę, że ruszyła. Na pewno w Polsce ruszyła. Na pewno jest nas dużo już jako reżyserek. Bardzo ważny problem jest, jeśli mówimy o kobietach-operatorkach. Jest ich bardzo mało. Ja byłam jedyną kobietą, która była zgłoszona wśród 130 filmów. Teraz do nagrody PSC. Jak się czułaś z tym? Okropnie. Myślałam, że czułaś się dumna. No nie no, fajnie by było, gdyby tutaj nie było podziału na płeć, no to jest jakiś w ogóle super obciach, ale podobno teraz już w szkole filmowej są same dziewczyny, więc samo się to po prostu, samo się to zmieni, no.

To magazyn wyborcze i miałam po prostu kilka stron, gdzie mogłam opowiedzieć moją historię. On pękał w szwach, to była taka gruba, nie wiem czy ktoś pamięta, ale to była taka gruba książka, która była w weekend pełna fantastycznych zdjęć. A potem to wszystko no niestety przeszło do internetu. Fotografia cyfrowa nie jest dla mnie tym, co jednak klisza. Cały czas używam filmów, jeśli jeszcze robię zdjęcia. No więc wiedziałam, że muszę iść krok dalej. A wybór tej drogi w ogóle, żeby wybrać studia na tym kierunku, o którym mówiłyśmy, czyli mówimy tutaj o stricte już operatorskim, tak? No właśnie, pomyślałam, że muszę iść krok dalej i krokiem dalej był właśnie Wydział Operatorski. I z tego powodu później, o którym rozmawialiśmy, mi się nie udało przybyć jako operatorce.

Tak, nie było dużo, ale były fantastyczne fotografki. Tyle dostałam po prostu wsparcia od moich kolegów, że w ogóle nie mogę powiedzieć złego słowa, a w Gazecie Wyborczej w ogóle nie było tego podziału. Wtedy wszyscy chodziliśmy w takich samych swetrach i maliliśmy te same szlogiry, robiliśmy te same zdjęcia. Taki problem poczułam dopiero na Wydziale Operatorskim. Byłam jedna na roku. To rzeczywiście było bardzo trudne. Kiedy poczułaś w sobie Supermoc? Bardzo byłam dumna z siebie i z ekipy, jak dobrnąłam do ostatniego dnia zdjęciowego. Filmu to nie mój film. Tak, filmu to nie mój film. I wtedy poczułam naprawdę, poczułam taką moc wewnętrzną, że wiesz, zrobiliśmy to.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.