Studio wschodnie – o stanie relacji słowacko-węgierskich
W programie „Studio wschodnie” porozmawiamy o stanie relacji słowacko-węgierskich, postawie Węgier i Słowacji wobec Ukrainy i Rosji oraz o nastrojach politycznych na Węgrzech przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi w tym kraju. Gościem programu będzie dr Łukasz Lewkowicz z Katedry Myśli Politycznej i Komunikowania Politycznego UMCS.
Wybory są za ponad dwa tygodnie, tak więc on tutaj pokazuje, że jest silnym graczem, że on potrafi rozgrywać, blokować decyzje całej Unii Europejskiej. To po pierwsze. Jeśli chodzi o Słowację, Tam nie ma wyborów w tym momencie, bo wybory będą w 2027. Można powiedzieć, że niedawno mieliśmy półmetek rządów Roberta Fico, ale tam też ta sytuacja polityczna jest trudna. Z tego względu, że poparcie dla partii Koalicji Rządzących spada. Z różnych powodów, przede wszystkim kwestie gospodarcze, wysokie ceny, drożyzna, te problemy z energią. Ja sobie dzisiaj rano na potrzeby naszego spotkania sprawdziłem szybko poparcie dla poszczególnych partii słowackich i okazało się, że wciąż od wielu miesięcy liderem jest opozycyjna partia Progresywna Słowacja.
To jest taka liberalna, proeuropejska partia i oni mają ponad 21%. Co jest dużo, jak na te warunki słowackie. Natomiast Smerch, czyli ta partia główna rządząca Roberta Fico ma 16-16,5%. Jeszcze tam do parlamentu weszłoby kilka partii, między innymi ta koalicyjny HLAS, socjalna demokracja, ale też partie opozycyjne, czyli gdyby progresywna Słowacja wygrała, to miałaby ewentualnych koalicjantów. Też jest ciekawe, że na trzecim miejscu z 13-14% poparciem jest taka skrajnie prawicowa Partia Republika. Na trzecim miejscu na Słowacji, co jest pewnym ewenementem w ostatnich latach.
To jest taka partia, którą bym mógł porównać, pewnie przy wielu różnicach, do Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Czyli tam też sytuacja się komplikuje i FICO, żeby sobie zdobyć dodatkowe punkty poparcia, musi się Jakby odzywać do tego radykalnego elektoratu, który jest często prorosyjski, antyukraiński, antyunijny. Czyli takie zablokowanie decyzji unijnej będzie jakby... Czyli obliczone jednak na skutek tych przetestowań wewnętrznych. I to się wiąże, bo z jednej strony mamy tutaj nazwijmy to działanie przeciwko Interesom ukraińskim, a z drugiej strony też oba kraje jednak blokują to przedłużenie sankcji, które Unia nałożyła na Rosję w związku z inwazją na Ukrainę.
I oni twierdzą też, to jest jeden z jakiś argumentów przeciwko tej pomocy dla Ukrainy, że dopóki Ukraina nie wznowi, Katedra Myśli Polityczna i Komunikacja Polityczna w Toruniu. Obliczony na właśnie wewnętrzne kwestie, z drugiej strony dziś Robert Fico i Viktor Orbán są w jednym szeregu wymieniani jako ci politycy no wprost reprezentujący interesy wręcz rosyjskie czy prorosyjscy.
W Unii Europejskiej oczywiście dochodzi do tego Kwestia, która budziła duże kontrowersje w ostatnich dniach, czyli oskarżenia kierowane wobec ministra spraw zagranicznych Węgier Petera Sijarto, który miał przekazywać pewne ustalenia w ramach Unii Europejskiej właśnie stronie rosyjskiej. Oskarżenia czy wprost nazywanie Ficy i Orbana politykami prorosyjskimi w ramach Unii Europejskiej, niektórzy mówią piąta kolumna, są oskarżeniami uzasadnionymi. No to ja bym rozróżnił jednak Węgry i Słowację.
Politykę wewnętrzną, sondaże, próby pozyskiwania tych radykalnych wyborców, którzy odpłynęli od Smeru w ostatnich dwóch latach. Po prostu te rządy koalicji spowodowały, że część ludzi się rozczarowała, zaczęła szukać jakiejś alternatywy, no i między innymi w skrajnej prawicy w Republice. Tak więc oczywiście są wypowiedzi pewne świadczące o tej prorosyjskości. Sam Fico jeździł do Moskwy na uroczystości. Spotyka się parlamentarzyści słowaccy z koalicji, ze Smeru czy ze Słowackiej Partii Narodowej. Jeździli również do Moskwy. Mieliśmy takie przypadki, które świadczyły o tym, że jest Słowacja prorosyjska, ale sam Fico cały czas twierdzi, że to jest wymuszone tą trudną sytuacją energetyczną, że nie muszą z Rosjanami rozmawiać, że z Ukrainą się ciężko rozmawia, że Ukraina nie idzie na rękę Słowakom.
Czy je wyznacza dziś właśnie postawa wobec Ukrainy czy Rosji, krytycyzm także pod adresem działań Unii Europejskiej, czy może nawet bardziej pewnych instytucji? Ja bym te relacje obecne słowacko-węgierskie Fico-Orban określił jako takie taktyczne zbliżenie. Ja nie wiem czy one strategicznie się utrzymają w takim kształcie, ale na pewno te oba kraje w tym momencie łączy te wspólne stanowisko często krytyczne wobec polityki Unii Europejskiej. To jest wstyd wobec sankcji kolejnych na Rosję, wobec tej pomocy finansowej dla Ukrainy. Wobec polityki klimatycznej, polityki migracyjnej, tu też jest wspólny pewien mianownik.
Dlatego progresywna Słowacja to wykorzystuje w swojej narracji, że to uderza w mniejszość węgierską. Dlatego tak jak mówiłem wcześniej, oni jakby grają o elektorat mniejszości węgierskiej. Opozycja, która próbuje dojść do władzy w 2027 roku lub wcześniej ewentualnie. Tak więc dekrety Benesza są takim gorącym kartoflem. Dlaczego? No bo teoretycznie Viktor Orban powinien bronić interesów mniejszości węgierskiej, a on pytany o to przez dziennikarzy, o tą kwestię tej zmiany prawnej, tak wypowiadał się bardzo ogólnie i nie krytykował Roberta Fico, no bo mamy to taktyczne zbliżenie. Więc ta kwestia dekretów czy praw mniejszości odchodzi na razie na drugi plan.
Wypowiadał się Peter Magiar na ten temat, że on by chciał, żeby tutaj Słowacja się z tego wycofała, ale Fico stwierdził, że to jest próba ingerowania w system prawny niepodległego państwa i oczywiście tego nie zrobią. Co ciekawe, również opozycyjna taka chadecka partia KDH również skrytykowała progresywną Słowację, że jakby otwiera puszkę Pandory, tak mówiąc kolokwialnie, mówiąc o tych dekretach Benesza. Czyli z jednej strony taktyczne zbliżenie, z drugiej strony pewne różnice na tle historycznym się pojawiają, co oczywiście z jednej strony komplikuje, ale też myślę, że jest ciekawym polem do analizy tych relacji.
Wróćmy do samej Słowacji i tych aktualnych, bieżących wydarzeń. Bo słowacki rząd właściwie reaguje na to, co się dzieje na rynku paliw w związku oczywiście z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie. Premier Fico próbuje reagować, zmienia ceny, różnicuje. Dla obcokrajowców, cudzoziemców i dla Słowaków pewne ograniczenia występują. Sam Fico tłumaczy, że chodzi o ograniczenie turystyki paliwowej na Słowacji. Dlaczego rzeczywiście Fico zdecydował się na taki krok?
Te decyzje okażą się skuteczne, korzystne dla Słowacji, dla Słowaków. Pamiętamy, że można powiedzieć, że jest to kalka rozwiązań węgierskich, także tych przyjętych w czasie pandemii. Czy to będzie skuteczne? Trudno powiedzieć. Fico to tłumaczy tym, że po prostu w pewnym momencie on wspomina o Polakach, że zaczęli przyjeżdżać do tych stacji benzynowych przy granicy i wykupywać paliwo i to spowodowało, że te stacje były puste i już Słowacy nie mogli Zatankować. To było spowodowane tym, że w pewnym momencie różnica cen między Polską a Słowacją wynosiła nawet złotówkę. Tak jest. Więc to się po prostu opłacało tym mieszkańcom pogranicza południowego, tam Podhale, Orawa i tak dalej.
Panie doktorze, kontynuując trochę wątek, chciałem zapytać o znaczenie lutowej wizyty szefa amerykańskiej dyplomacji w Bratysławie i w Budapeszcie. Co wynika z wizyty Marco Rubio na Słowacji i na Węgrzech? On był w połowie lutego, spotkał się z prezydentem Pelegrinim, premierem Fico. Oczywiście wśród tych tematów współpraca energetyczna dominowała. Ta wizyta miała moim zdaniem przede wszystkim charakter polityczny, czyli to był taki sygnał polityczny obecnej administracji Donalda Trumpa, że oni zauważają, że Węgry i Słowacja mają nieco inne stanowisko niż np. Unia Europejska i próbują jakby budować tutaj bliższe relacje z tymi dwoma państwami.
Węgry od początku przejęcia władzy przez Donalda Trumpa grały na to, żeby być takim głównym Współpracującym z Amerykanami w Unii Europejskiej. Mimo, że są małym państwem, nie mają aż takiego dużego potencjału politycznego, ale próbowali tutaj i próbują dalej. Ze Słowacją jest bardziej sytuacja skomplikowana, bo Robert Fico jest formalnie politykiem lewicowym. Ale na przykład w zeszłym roku on uczestniczył w SIPAK w Stanach Zjednoczonych, czyli w tym zlocie konserwatystów, czyli Ruch MAGA plus te właśnie partie konserwatywne z całego świata. I on w tym uczestniczył. Czyli on chciał taki dać sygnał, że identyfikuje się w wielu kwestiach z konserwatystami.
Jeszcze ze Stanami Zjednoczonymi chyba takich szczytów wcześniej nie było, więc to byłoby coś nowego, ale to jest właśnie próba rewitalizacji. Tak jak mówiłem na początku, że zarówno Viktor Orbán, jak i Robert Fico chcą rewitalizować Grupę Wyszehradzką, która teraz de facto nie funkcjonuje. Dla Amerykanów się to podoba, bo to byłaby wtedy współpraca od razu z czterema krajami regionu, a nie z poszczególnymi, które są małe z punktu widzenia amerykańskiego. Agendą mogłyby być oczywiście kwestie polityczne, ale też kwestie bezpieczeństwa, energetyka. Amerykanie są chociażby zainteresowani sprzedażą tej energetyki jądrowej dla Słowaków, którzy wcześniej Swoje elektrownie jądrowe opierali na technologii sowieckiej, później rosyjskiej, a teraz chcą jakby bazować na energetyce amerykańskiej.
Więc Amerykanie tu widzą pewien interes. Zresztą padły te słowa na wspólnej konferencji prasowej, że Amerykanie mogliby w jakiś sposób wesprzeć budowę nowej elektrowni jądrowej na Słowacji. Elektrowni, która ma powstać do roku 2040. Dokładnie tak. Więc widzimy, że tu są jakieś pola współpracy. No i tu Fico zawsze może powiedzieć, że to jest jego polityka na cztery strony świata, że z jednej strony jesteśmy w Unii, z drugiej strony współpracujemy z Rosją, z trzeciej strony współpracujemy z Amerykanami. Każdy jest zadowolony. Polityka wielowektorowości. Taka wielowektorowość po słowacku. Która zresztą nie charakteryzuje wyłącznie prowadzenia polityki przez rząd słowacki. W sytuacji Węgier i wizyty Marko Rubio w Budapeszcie, oczywiście kwestie gospodarcze też były poruszane, kwestie budowy małych reaktorów.
W tym kraju Słowenia jest w ostatnim czasie po wyborach parlamentarnych. No i tam też wynik na żyletki. Ruch wolności premiera Roberta Goloba zdobył w ostatnich wyborach parlamentarnych 28,5% Katedra Myśli Politycznej i Komunikowania Politycznego UMCS, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. No właśnie, co to oznacza dla Słowenii, która dziś też jest wskazywana jako ten kraj, który z jednej strony przez lata był liderem tej integracji z Europą, ze światem zachodnim, liderem bałkańskim, a z drugiej strony pojawiają się informacje, że Jansza jako ten konserwatysta, być może zwolennik Trumpa,
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Nieśpiał przywita gościa i przedstawia temat rozmowy – stany relacji słowacko-węgierskich.
Doktor Łukasz Lewkowicz omawia postawę Węgier wobec Ukrainy i Unii Europejskiej, particularly w kontekście wyborów parlamentarnych.
Analiza sytuacji politycznej Słowacji, w tym wyborów parlamentarnych i postawy rządzącej partii.
Analiza kwestii prorosyjskich i krytycznych wobec Unii Europejskiej w relacjach słowacko-węgierskich.
Analiza strategii politycznych Słowacji i Węgier w kontekście Grupy Wyszehradzkiej i relacji z Unią Europejską.
Analiza kontrowersji historycznych, takich jak dekret Benesza, i ich wpływ na relacje słowacko-węgierskie, w tym sytuacja mniejszości węgierskiej na Słowacji.
Analiza polityki rządów Słowacji wobec rynku paliw i jej motywacji, w tym kontekście wizyty amerykańskiego dyplomata.
Diskutowano o politycznych i gospodarczych konsekwencjach wizyty Marka Rubiego w Węgrzech i jej wpływ na politykę Węgrów, w tym współpracy energetycznej z Amerykanami.
Analiza sytuacji politycznej w Węgrzech przed wyborami parlamentarnymi, w tym sytuacji rządu Viktor Orban i perspektyw opozycji.
Porozmawiano o wynikach wyborów parlamentarnych w Słowenii i ich znaczeniu dla kraju, w tym sytuacji politycznej i współpracy z Unią Europejską.
Zakończenie rozmowy i podziękowania za udział w programie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W programie „Studio wschodnie” porozmawiamy o stanie relacji słowacko-węgierskich, postawie Węgier i Słowacji wobec Ukrainy i Rosji oraz o nastrojach politycznych na Węgrzech przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi w tym kraju. Gościem programu będzie dr Łukasz Lewkowicz z Katedry Myśli Politycznej i Komunikowania Politycznego UMCS.