Mentionsy Mentionsy
Studio wschodnie w Radiu Lublin
Studio wschodnie w Radiu Lublin

Studio wschodnie – o stanie relacji słowacko-węgierskich

29.03.2026 ·40 min 14 s · 11 rozdziałów

W programie „Studio wschodnie” porozmawiamy o stanie relacji słowacko-węgierskich, postawie Węgier i Słowacji wobec Ukrainy i Rosji oraz o nastrojach politycznych na Węgrzech przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi w tym kraju. Gościem programu będzie dr Łukasz Lewkowicz z Katedry Myśli Politycznej i Komunikowania Politycznego UMCS.

11:47 · Strategie polityczne i relacje w Grupie Wyszehradzkiej 1

Czasami się też określa chociażby Słowację jako felwidek, czy górne ziemie, czy górne Węgry. Ja ostatnio kupiłem sobie jakieś stare pocztówki na Węgrzech, oczywiście przez internet. I doszło do mnie i tam było właśnie napisane nie Słowakia, czy Szlowakia, tylko Felwidek. I to mnie tak, nawet sobie zatrzymałem to na pamiątkę, bo to było dosłownie chyba miesiąc temu taką przesyłkę otrzymałem. I często politycy nawet te nazwy stare węgierskie w kontekście miast słowackich używają. Więc te kwestie historyczne, ta mniejszość, kwestie historyczne, Trianon, kwestie dekretów Benesza, które wciąż obowiązują na Słowacji, a one uderzyły w dużym stopniu właśnie poza mniejszością niemiecką, której już właściwie na Słowacji nie ma, to przede wszystkim mniejszość węgierska.

16:12 · Historiczne kontrowersje i mniejszość węgierska 3

To przypomnijmy w takim razie, czego dotyczy ten spór, czy kwestia kontrowersyjna, nazwijmy to. W zeszłym roku parlament słowacki przyjął nowelizację kodeksu karnego, która karze nawet karą więzienia do pół roku za podważanie dekretów Benesza, bo one jakby faktycznie dalej istnieją. One polegały między innymi na wysiedleniu ludności węgierskiej albo na zabraniu jej własności. I do dzisiaj przy jakichś wielkich inwestycjach, budowie autostrad, dróg, to państwo słowackie się powołuje na te dekrety. Część partii, takich jak opozycyjne partie, Progresywna Słowacja, chciały, żeby te dekrety Benesza zlikwidować, ale rządzący na Słowacji się na to nie zgodzili.

Dlatego progresywna Słowacja to wykorzystuje w swojej narracji, że to uderza w mniejszość węgierską. Dlatego tak jak mówiłem wcześniej, oni jakby grają o elektorat mniejszości węgierskiej. Opozycja, która próbuje dojść do władzy w 2027 roku lub wcześniej ewentualnie. Tak więc dekrety Benesza są takim gorącym kartoflem. Dlaczego? No bo teoretycznie Viktor Orban powinien bronić interesów mniejszości węgierskiej, a on pytany o to przez dziennikarzy, o tą kwestię tej zmiany prawnej, tak wypowiadał się bardzo ogólnie i nie krytykował Roberta Fico, no bo mamy to taktyczne zbliżenie. Więc ta kwestia dekretów czy praw mniejszości odchodzi na razie na drugi plan.

Wypowiadał się Peter Magiar na ten temat, że on by chciał, żeby tutaj Słowacja się z tego wycofała, ale Fico stwierdził, że to jest próba ingerowania w system prawny niepodległego państwa i oczywiście tego nie zrobią. Co ciekawe, również opozycyjna taka chadecka partia KDH również skrytykowała progresywną Słowację, że jakby otwiera puszkę Pandory, tak mówiąc kolokwialnie, mówiąc o tych dekretach Benesza. Czyli z jednej strony taktyczne zbliżenie, z drugiej strony pewne różnice na tle historycznym się pojawiają, co oczywiście z jednej strony komplikuje, ale też myślę, że jest ciekawym polem do analizy tych relacji.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.