Studio wschodnie - o protestach w Serbii i ich znaczeniu
Rozmawiamy o znaczeniu trwających od dwóch miesięcy protestów w Serbii. Czy serbscy studenci mają dość władzy? Czy prezydent Aleksandar Vučić ulegnie pod presją trwających demonstracji? Jak na sytuację w Serbii reaguje UE i Zachód? M.in. o tym z prof. Konradem Pawłowskim, z Katedry Międzynarodowych Stosunków Politycznych UMCS oraz kierownikiem zespołu bałkańskiego Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.
Chodzi o dworzec, inwestycję ważną dla serbskich władz, w wyniku której, tej tragedii, Zginęło 15 osób w listopadzie ubiegłego roku. Od tamtego czasu demonstracje, protesty nie ustają, przebierają różne formy. Łącznie z największą demonstracją w stolicy Serbii pod koniec roku. No i protestami w Sylwestra i Nowy Rok. Co się dzieje w Serbii, panie profesorze? To protesty, to nie pierwsze protesty, które się w ostatnich latach pojawiły w Serbii. To są protesty społeczne, chociaż one oczywiście mają kontekst polityczny.
To są protesty, które w jakimś ogólnym sensie są Wyrazem sprzeciwu społeczeństwa wobec jakości rządów Serbskiej Partii Postępowej prezydenta Aleksandra Vucicia, wieloletniego szefa tej partii, faktycznego szefa do dzisiaj, więc oczywiście katastrofa budowlana, która miała miejsce 1 listopada, ona była tragicznym wydarzeniem, zginęło 15 osób i pierwsze protesty, które się pojawiły, No właśnie, to są protesty przeciwko jakości instytucji w Serbii, których, jak mówią protestujący, po prostu tej jakości nie ma i instytucji nie ma. No właśnie, jedyną instytucją jest Aleksander Vucic, prezydent.
No tak, przedstawiciele opozycji, protestujący studenci, część społeczeństwa serbskiego by niestety się zgodziła z tym, że ten system stworzony Przez te 12 lat rządów Serbskiej Partii Postępowej ten system oparty o szereg różnych układów polityczno-biznesowo, także według niektórych opinii mafijnych, że ten system spowodował, że w Serbii nie ma państwa jako takiego, nie ma instytucji państwa i to wszystko jest możliwe, czyli było możliwe, żeby oddać Odnowiony dworzec w Nowym Sadzie. Bez szeregu rzeczywistych ocen czy ta renowacja była zgodna z prawem.
Czyli po prostu, że nie ma instytucji, które by strzegły jakości funkcjonowania państwa. No i także w tym kontekście bezpieczeństwa. Ludzie protestują przeciwko zawłaszczeniu państwa przez jedną partię polityczną. I cóż, prezydent Vucic ma rzeczywiście taką władzę w Serbii, która nie do końca odpowiada regulacjom konstytucyjnym. I ponieważ odpowiada za wszystko w istocie, więc ta złość społeczeństwa wymierzona jest także przeciwko niemu, chociaż on oczywiście tutaj... Czyli studenci, ci którzy protestują, w dużej mierze jednak młodzi ludzie, Mają dość prezydenta Włóczycia? Mają dość jakości funkcjonowania państwa w czasie rządów prezydenta Włóczycia, faktycznie.
Domagają się po prostu pewnych standardów w zakresie funkcjonowania państwa, ale domagają się także wyjaśnienia, jak doszło w ogóle do tej tragedii, czyli kto jest odpowiedzialny. Domagają się ukerania osób odpowiedzialnych za, nie chcę powiedzieć foszerkę budowlaną, bo to prawdopodobnie Jest element jeszcze szerszego problemu, że pieniążki były, ale ktoś te pieniążki po prostu sobie wziął, a renowacja była zrobiona po niższych kosztach, więc to jest problem po prostu korupcji. Jednym z haseł jest, które się pojawiało na plakatach studentów, jest po prostu korupcja zabija. I to jest to, przeciwko czemu studenci protestują. Jakości, powtarzam się, jakości czy braku jakości instytucji państwa. Czyli ta tragedia, katastrofa obudowlana jest jakąś soczewką, która koncentruje wszystkie problemy serbskiej władzy i patologie serbskiej władzy w jednym miejscu i stąd te protesty?
Tak, to jest kolejny przypadek, bo przecież rok temu były protesty po tragedii, która się w szkole wydarzyła, gdzie nastolatek Zastrzelił chyba, jeśli dobrze pamiętam, dziesięć osób i ranił jeszcze kolejne osoby. Więc to była kwestia znowu braku jakości instytucji. Dlaczego nikt w szkole nie zapobiegł tej tragedii? To oczywiście jest szereg pytań. Natomiast tak, jest to kolejna tragedia, która pokazuje, że Serbowie domagają się jednak pewnej zmiany. Więc jak powiedziałem, One są polityczne jednak, chociaż protestują studenci, a partie opozycyjne mam wrażenie, że starają się od tego trzymać z daleka, żeby nie dać argumentów prezydentowi, że oto opozycja stoi i chce go obalić za pomocą protestów studenckich.
Studenci zajęli rektorat na przykład w Belgradzie, protestują i domagają się po prostu, jeszcze domagają się, oprócz tego o czym powiedziałem, domagają się ukarania osób, które atakowały studentów w czasie protestów. Do eskalacji protestów studentów doszło po tym, kiedy 22 listopada Na studentów protestujących w Belgradzie przed Wydziałem Artystycznym po prostu napadnięto. Kilka osób, którzy się podawali ze zwykłych mieszkańców, którym ta blokada drogi przez 15 minut przeszkadzała, po prostu napadli na studentów i pod pozorem, że są zwykłymi obywatelami. Potem się okazało, że to żadni zwykli obywatele, tylko funkcjonariusze czy osoby powiązane z partią lusebską, partią postępową.
Do czego doszli sami protestujący? Tak, bo dzisiaj za pomocą mediów społecznościowych można szybko takie rzeczy ustalić, a prokuratura ustalała tożsamość tych osób, które napadły studentów dwa miesiące i dopiero teraz na początku stycznia mają być te osoby przesłuchane. To nie był jedyny przypadek, kiedy u nas funkcjonuje takie określenie dresiarze, czy kiedyś funkcjonowało. Czyli takie osoby powiązane w różny sposób z serbską partią postępową po prostu próbowały, no na początku próbowano właśnie tych studentów zastraszyć w ten sposób za pomocą takich ataków. Tam bywały przypadki, że jakiś samochód wjeżdżał w protestujących studentów. W tym sensie, że próbowano rozbijać te berkady.
Zresztą próbowano jeszcze innych sposobów, bo przecież podsłuchy, wzywanie na takie przyjacielskie rozmowy z przedstawicielami służb serbskich. Władza w różny sposób, chyba już za pomocą prawie wszystkich metod, próbowała tych studentów zniechęcić do protestu, co niestety Bo to są młodzi ludzie. Działa odwrotnie. Im większa jest presja na studentów, zakulisowa czy nawet taka werbalna próba dyskredytacji tych protestów, wmówienie tym studentom, że są sterowani politycznie, to ma odwrotny efekt. Ci młodzi ludzie po prostu są bardziej i bardziej zdeterminowani, żeby jakieś zmiany dokonać. Dynamika dotychczasowych protestów była taka, że zaczęło się od domagania się wyjaśnienia katastrofy budowlanej, ale w trakcie pojawiły się kolejne postulaty związane z
My, zresztą studenci mówili tak, no my naprawdę nie chcemy niczego od prezydenta, tylko my się domagamy od rządu, od prokuratury, od wymiaru sprawiedliwości, żeby tą sprawę uczciwie wyjaśnił. Prezydent nie jest odpowiedzialny za to i to pokazuje tą całą patologię systemu serbskiego, że... Czyli on tylko pokazuje i dokłada ten kolejny argument do tego, że to Vucic jest jednoosobową instytucją w Serbii. No niestety wiele osób w Serbii tak uważa. I te segregatory, które zresztą gdzieś tam zostały ocenione, to co upubliczniono, okazuje się, że to nie są wszystkie dokumenty. Przynajmniej tak twierdzą eksperci, którzy W dalszym ciągu prezydent twierdził, że spełnił wszystkie żądania.
I cóż, okazało się, że nie. Okazało się, że nie, że studenci zdecydowali się zostać na uczelni, ci protestujący studenci, że protestują dalej. Pojawił się taki spontaniczny ruch, bo oni siedzą w tych budynkach dosłownie fizycznie. Ludzie przynoszą im miodzenie, jakieś środki czystości. Nagle okazuje się, że w tym serbskim społeczeństwie jakby taki duch protestu się pojawił i pewne sygnały serbowym osłabnięcia reżimu. Na przykład w teatrze, w jednym z teatrów w Belgradzie aktorzy wychodzą na koniec i pokazują czerwone ręce jako symbol utożsamiania się z protestem studentów. Te czerwone ręce to jest jeden z elementów To jest jakby hasło protestujących, że macie czerwone ręce do władzy, że korupcja zabija, bo to katastrofa budowlana.
Więc to jest element, to jest pewien symbol protestu, taka czerwona ręka. Mamy kolejnych ludzi, ważnych ludzi ze świata kultury, nauki, którzy mówią, że studenci mają rację, popieram studentów. Część akademii oczywiście i to pokazuje, że to narastające zmęczenie władzą Serbskiej Partii Postępowej, ono rzeczywiście się ujawnia. Niektórzy serbscy analitycy mówią, że reżim słabnie i to jest początek końca reżimu Vucica w Serbii. Czy rzeczywiście jest na to szansa? Czy są takie prognozy? Albo zdaniem pana profesora tego typu teza jest uprawniona?
Będzie gdzieś w jakimś momencie, wydaje mi się, podejmie decyzję, że nowe wybory są potrzebne. Te wybory, które organizuje on średnio co dwa lata w Serbii. Wybory wygrywa Serbska Partia Postępowa, dlatego że ten system jest tak skomponowany, że nie może ich nie wygrać. 10% społeczeństwa należy do partii. Tak. Ci ludzie mają swoje rodziny, mają swoje interesy, w tym sensie, że chcą pracować. Pracują część w tych publicznych różnych zakładach pracy, prawda, w tym sensie, że No bo tak jest niestety w Serbii, że jak chcesz coś mieć, chcesz się rozwijać, chcesz prowadzić interesy biznesowe, to w taki czy inny sposób musisz być związany z serbską partią postępową. Czyli włócić się przez te 12 lat z budową sobie jakieś zalążki czy solidne fundamenty systemu autokratycznego?
Nawet z grudnia ubiegłego roku, 2023 roku jeszcze, jak mówiliśmy o wyborach i jakości tych wyborów w Serbii, to pamiętamy, że przecież nawet OBWE protestowało, mówiąc o nadużyciach, które wypaczają wynik. Więc wybory w Serbii Vucic wygrywa dlatego, że ma do tego potencjał instytucjonalny, jeśli chodzi o partię, która A jeśli chodzi o reakcję Zachodu, to jest bardzo ciekawe pytanie, bo rzeczywiście jest tak, że Zachód przymykał i przymyka oczy na jakość serbskiej demokracji. I to myślę, że można powiedzieć wprost, że prezydent Vucic jest tym politykiem, który Jak mówią niektórzy o Serbowie, no obiecał coś Zachodowi. Przede wszystkim jest to kwestia Kosowa. Włóczyć może dużo mówić o protestach przeciwko niepodległości Kosowa, o relacjach z Rosją, które notabene są w praktyce skomplikowane, ale w praktyce jest to ten polityk, który przez ostatnie te lata, od
Prowadził do pewnej normalizacji w stosunkach z Kosowem. Więc Wójciś jest pewnym gwarantem stabilności na Bałkamach. Być może Zachód przeceniał co prawda te gwarancje, ale mimo wszystko jest, bo prezydent Wójciś bardzo często lubi siebie pokazywać jako takiego gwaranta stabilności. Jedno z haseł wyborczych. Pokój, stabilność włóczyć, prawda? Więc jest to ten polityk, który w mojej ocenie ogranicza wpływy rosyjskie w Bośni, czyli hamuje trochę Milorada Dodika w tych kontekstach secesji Republiki Serbskiej z Bośni. Jest otwarty na inwestycje zachodnie w Serbii. Notabene ta autostrada, o której powiedziałem, Christopher Hill był tam dlatego, że konsorcjum Bechtel-Enka, czyli amerykańsko-turackie konsorcjum budowało, buduje tą autostradę.
No i niestety serbscy demokraci, czy te proeuropejskie partie polityczne, one zawsze były zdziwione, w początku były zdziwione, a potem wprost rozczarowane postawą Unii Europejskiej, która w imię porozumienia z Kosowem i stabilności na Bałkanach po prostu przymykała oczy, tak się wydaje, tak przymykała oczy Włócić też wysyła takie sygnały do Zachodu, że jeżeli nie ja, to do władzy dojdą politycy opozycji, a ta opozycja serbska rzeczywiście jest bardzo Podrobniona, skłócona i też prezentuje różne poglądy od proeuropejskich partii do prorosyjskich.
Takim europejskim, mam wrażenie, myśleniem i być może trzeba to bardziej lepiej komunikować serbskiemu społeczeństwu. Natomiast mam wrażenie, że Unia Europejska po prostu przemliczała te protesty ekologiczne, które miały miejsce w Serbii. Notabene one też są polityczne, no bo te partie ekologiczne, one też są przeciwko prezydentowi Włóczyciowi. Pamiętajmy o wojnie w Ukrainie, która trwa i Zachodowi też nie zależy na destabilizacji bałżanów. Czy to milczenie ewentualne liderów Unii Europejskiej, czy szeroko pojętego Zachodu, to jest efekt tego, że oni nie chcą drażnić Włóczycia w kontekście no właśnie tej umowy?
Tak, więc to jest pytanie. Ta prezydentura jest pewnym wezwaniem jednak. Prezydent Donald Trump nie jest ekspertem do spraw stosunków międzynarodowych i to jest dość takie łagodne stwierdzenie. Natomiast rzeczywiście Serbowie liczyli na to, że być może wróci się do dyskusji na temat przyszłości północnego Kosowa. Bo dzisiaj tak naprawdę kwestia sporu o Kosowo czy z Kosowem, z władzami Kosowa to jest kwestia, pytanie co zrobić z tymi czterema północnymi gminami Kosowa, które są zamieszkane w większości przez Serbów i tam w ciągu ostatnich lat premier Albin Kurti dość skutecznie eliminował pozostałe elementy serbskiej państwowości. Kolejne instytucje. Kolejne miejsca pracy opracowane przez Serbię dalej.
Więc to północne Kosovo było taką super enklawą, gdzie przez wiele lat ludzie funkcjonowali praktycznie jak w Serbii. Oczywiście na przestrzeni tych lat i kolejnych porozumień zawieranych notabene przez rząd, Przez serbską partię postępową, co zarzuca opozycja Vucicowi, że za jego rządów po prostu zlikwidowano prawie większość instytucji serbskiej w północnym Kosowie. No ale właśnie, Vucic dążył do czegoś takiego jak win-win solution, żeby coś pokazać Serbom, że jednak coś Serbia zyskała i tym argumentem miała być cesja, czyli wymiana terytoriów między Serbią i Kosowem. Ona nigdy nie została wyraźnie zdefiniowana, ponieważ to jest bardzo wrażliwa kwestia.
Być może rozbite przez jakieś państwa europejskie, którym ten plan cesji się nie podobał z uwagi na wrażliwość. Czy taki scenariusz ma szansę powrócić wraz z nową administracją? No właśnie, ponieważ wydawało się, że w 2020 roku ten scenariusz jest zakończony, że cesji nie będzie, ale zawsze wydawało mi się, że to nie jest może on the table, ale tak naprawdę bardzo blisko. Serbia nigdy nie zrozumiała z tego myślenia o tej cesji. Natomiast to, jak bardzo Serbowie czekali na powrót Donalda Trumpa, było widoczne w serbskich mediach. Ta radość z wyboru Trumpa ponownego była też widoczna w przekazie, szczególnie tych prorządowych, prywatnych mediów.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Nieśpiał przywita gościa, profesora Konrada Pawłowskiego, z Katedry Międzynarodowych Stosunków Politycznych Uniwersytetu Marii Skłodowskiej w Lublinie, aby omówić sytuację w Serbii.
Profesor Pawłowski omawia protesty społeczne i polityczne w Serbii, które zaczęły się w związku z katastrofą budowlaną w Nowym Sadzie.
Profesor analizuje kryzys instytucji w Serbii i opisuje protesty studenckie, które wybuchły po tragedii budowlanej.
Profesor opisuje eskalację protestów i ataki na studentów przez osoby powiązane z partią rządzącą Serbią.
Profesor analizuje reakcję władzy i mediów na protesty, w tym wykorzystanie mediów publicznych i prywatnych.
Profesor opisuje dymisję ministra i kontynuację protestów, a także sygnały narastającego protestu w serbskim społeczeństwie.
Profesor analizuje reakcję Zachodu na protesty w Serbii i omawia perspektywy dla Serbii, w tym kwestie wyborów i integracji europejskiej.
Profesor analizuje strategię prezydenta Vucicia i omawia perspektywy dalszego kryzysu w Serbii, w tym kwestie wyborów i kontynuacji protestów.
Przedstawiono reakcję prezydenta Włóczyń na protesty studentów, jego strategię polityczną i role Serbii w regionie. Zachód milczy na temat jakości serbskiej demokracji.
Wyjaśnienie, jak nowa administracja w Stanach Zjednoczonych może wpłynąć na sytuację w Serbii i regionie Bałkańskim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmawiamy o znaczeniu trwających od dwóch miesięcy protestów w Serbii. Czy serbscy studenci mają dość władzy? Czy prezydent Aleksandar Vučić ulegnie pod presją trwających demonstracji? Jak na sytuację w Serbii reaguje UE i Zachód? M.in. o tym z prof. Konradem Pawłowskim, z Katedry Międzynarodowych Stosunków Politycznych UMCS oraz kierownikiem zespołu bałkańskiego Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.