Open Mike, odc. 1: Rozmowa z Mikitą Iłyńczykiem o jego drodze teatralnej
Open Mike to autorski podcast o życiu kulturalnym i społecznym Poznania. O ludziach, miejscach, wydarzeniach i zjawiskach. Jesteśmy częścią Dynksa, poznańskiego magazynu kulturalnego dynks.poznań.pl, którego wydawcą jest Estrada Poznańska. Zapraszam do czytania, oglądania i słuchania. Mike Urbaniak. Paszport dla mnie to integracja, ale też zachowanie swojej osobistości powiedział Mikita Iłyńczyk po tegorocznej nominacji do prestiżowych paszportów polityki w kategorii Scena. Nominacji dodajmy, do której przyczyniła się bez wątpienia jego praca w Poznaniu. Gdzie ten znakomity artysta postanowił osiąść, choć póki co życie układa mu się tak, że jest w nieustającym ruchu.
I w tym ruchu złapałem go również ja, zapraszając do rozmowy. Dlatego moim i państwa gościem jest dzisiaj Mikita Iłyńczyk. Cześć Mikita. Dzień dobry. Jak mi się to udało? Jak mi się udało cię złapać? Słuchaj, ty jesteś przecież nieustająco w ruchu. Tak, muszę kupić taki karnet na PKP. Nie ma niestety, wiesz, ja próbowałem, bo ja też spędzam, wiesz, swoje życie w pociągach. Naprawdę? Nie, niestety, musimy poczekać. Ja wiem, chodzi ci o taki, wiesz, program Miles and More, nie? Żeby można było zniżkowo śmigać pociągami. Czekamy na to nieustająco. Czekamy. A jesteś jak zwykle w trasie, prawda? Teraz głównie co? Warszawa, Poznań? Teraz mieszkam w Warszawie, w bardzo dziwnym miejscu.
A ty trzydzieści masz lat. No a ja tylko, tylko przykroczyłem tą granicę trzydzieści i czuję, czuję taki trochę kompleks, że no chyba muszę jeszcze dziesięć lat popracować, żeby coś narobić. No ja myślę, że musisz jeszcze 10 lat popracować, żeby zdobyć inne nagrody, ale akurat ta nagroda, paszporty, ona została stworzona, wiesz, po to, żeby otwierać właśnie utalentowanym artystom, którzy już coś osiągnęli. Nie są jeszcze, wiesz, na samym szczycie, ale już widać, że są utalentowani, że robią fantastyczne rzeczy. No ten paszport, stąd ta nazwa właściwie też, miałby otwierać, nie? Otwierać granice, Iłyńczyk, Mikołaj.
O kulturowej takiej diasporze, ale teraz wiadomo, że większa część diaspory białoruskiej, która jest związana z kulturą mieszka albo Na Litwie albo w Polsce, częściowo w Berlinie z powodu represji, ale także, że poszła taka trochę walka medialna, kim jest Mikita, której jest on narodowości. Ciekawe to obserwować, jak media, naprawdę mediom zmieniają twoją tożsamość. I widzę, że media białoruskie przegrywają w tej walce, dlatego że oni nie mają teraz mediów, oni nie mają finansowania też prowadzić rozmowy, pisać o kulturze i nie mają resursów na...
Iłyńczyk, Mikołaj. Inne przestrzenie i inne przestrzeń zaczyna ich hybrydyzować i włączać w swoją tkankę. Słuchaj, dołączasz do bardzo długiej listy artystów, o których będziemy toczyć boje tożsamościowe, słuchaj, łącznie z tymi, którzy z Nowogródka. Łącznie z tymi, którzy z Nowogródka, też możemy się sprzeczać o to, kim oni są, kim oni byli, jaką mają tożsamość. Chciałbym do teatru teraz skręcić bardziej, chociaż gdzieś ten teatr oczywiście jest z nami, ale chciałem cię zapytać o spektakle, o kilka spektakli, które zrealizowałeś w Polsce.
Tak zwaną, boję się takiego zaszaflutkowania. A, że jak Mikita to on będzie robił nam o imigrantach, tak? Tak. No i słusznie. Muszę dodać, że słusznie, no bo takie zagrożenie. Z drugiej strony te spektakle naprawdę jest bardzo różnie. Różnie napisane, z różnymi podejściami. Były wykorzystane różne narzędzia do pisania tych różnych sztuk, na przykład Sechepto, który wygrał Avrore. To była taka digital drama z włączeniem różnego rodzaju danych cyfrowych dotyczących
To też nie jest źle dla priód twórczości artysty, że każdy artysta ma swój taki... Ja tutaj muszę dodać, że chciałem tylko powiedzieć, że Mikita nauczył się języka polskiego też te 3 lata, które mieszka w Polsce, co uważam za absolutny rekord świata, bo ktoś mógłby pomyśleć, że jak wspomniałeś o babci i mówimy o tych polskich korzeniach, to że ty gdzieś od dzieciństwa tego polskiego liznąłeś albo umiałeś, a to nie jest ten przypadek, to jest nauczenie się w ciągu ostatnich lat. Właściwie po przyjeździe do Polski. To jest absolutnie imponujące. Tak ci tylko chciałem powiedzieć, bo tak się zaplątałeś teraz w tym, co mówiłeś, a zaraz się z tego wyplączemy. A wiesz, opanowanie tego języka, który, jak wiadomo, jest wynalazkiem szatana, jakim jest nasz język ojczysty, wspaniały, polski w trzy lata, to jest wielkie osiągnięcie.
To też chodzi o lalce, chodzi o Teatrze Polskim w Poznaniu. A to nie możemy powiedzieć, to jest chyba tajemnica jeszcze, co będziesz robił, czy nie? W Teatrze Polskim w Poznaniu. Mogę powiedzieć, że to będzie taka klasyczna dramaturgia nowogródzka. Pięknie. Na tym się zatrzymajmy. Będzie to klasyczna nowogródzka dramaturgia, nad którą Mikita będzie pracował w nowym sezonie w Teatrze Polskim, do którego wraca. A ta lalka w Warszawie. Powiedzmy ciekawą rzeczą jest to, że właśnie pracujesz w teatrze, którym kieruje Wojciech Forga i Julia Holewińska. Twój team, który cię przyjął w Bydgoszczy, kieruje dzisiaj teatrem dramatycznym w Warszawie.
Premiera jest zaplanowana na 20 marca. 20 marca, czyli na wiosnę. Rozpoczynamy wiosnę lalką w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. No ale jak powiedzieliśmy, Mikita wróci też do Poznania i będzie pracował w Poznaniu nad tym nowogródzkim dziełem. A czy ty planujesz osiąść, powiedz mi, gdzieś Czy planujesz sobie uwić jakiś dom, właśnie dom gdzieś w Polsce? Bo jesteś nieustająco, co ustaliliśmy w podróży, jesteś nieustająco z plecakiem, przemieszczasz się między teatrami, no taki jest też los każdego twórcy teatralnego, ale jednak po tych trzech miesiącach wielu zjeżdża do tego swojego domu gdzieś, a ty z tym polskim paszportem...
To taki pierwszy tak naprawdę projekt. Który był zbudowany, zrealizowany z ekipą, zespołem białoruskim. Mówię o reżyserię, światło, wideo, scenografia, kostiumy. Producenci. I łączymy na widowni polskiego widza i białoruskiego widza. Oprócz tego zdobywamy polskie nagrody. Trafiamy do wyróżnienia najlepszych spektakli polskich według... Polityki, ale nie tylko. W miesięczniku Teatr też trafiają te spektakle. To dodajmy to może też przypisowo, że według tygodnika Polityka wśród dziesięciu najlepszych spektakli mijającego 2000, czy też już minionego, jak będą tego państwo słuchać, z 2025 roku, w tej dziesiątce były aż dwa spektakle z Teatru Polskiego w Poznaniu, bo był i Pygmalion Mikity,
I Andrzeja Błażewicza. I był Pan Tadeusz, słynny rapowy Pan Tadeusz Kozy, czyli Kamila Białaszka. Więc dwa spektakle to jest super, na dziesięć najlepszych spektakli. Oczywiście, dramaturgia nowogrócka. Dara Maturgia Nowogródzka, więc ten rok bardzo, nie mówiąc też o tym, z jakim entuzjastycznym przyjęciem nieustająco i też trafiającym do różnych rankingów i też zdobywający nagrody, spotyka się cudzoziemka. I dodajmy też może, że ta cudzoziemka jest wyreżyserowana w Teatrze Polskim w Poznaniu przez Katarzynę Minkowską, która razem z Mikitą jest nominowana do tego paszportu polityki.
Cieszę się bardzo z tej nominacji, gratuluję Ci jej raz jeszcze i uważam, że sama ta naprawdę nominacja jest super rzeczą, więc jeżeli nie masz tego paszportu w chwili, kiedy nas można słuchać, to zaprawdę powiadam Ci, ten paszport kiedyś w Twoje ręce trafi kolejny. Gratuluję Ci bardzo. Mikita Iłyńczyk, proszę Państwa, był moim i Państwa gościem. Dzięki bardzo, Mikita. Dziękuję, Majku Rybaniak. Mike Urbaniak to ja. Dziękuję także w imieniu Eryka Szkudlarza, który jest wydawcą tego podcastu i Eryka Kozłowskiego, który go dla Państwa zrealizował. A tymczasem mówimy do usłyszenia do następnego weekendu. Open Mike to autorski podcast o życiu kulturalnym i społecznym Poznania. O ludziach, miejscach, wydarzeniach i zjawiskach.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
zareklamujmy je, żeby ludność kupowała książki i czytała
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zareklamujmy je, żeby ludność kupowała książki i czytała"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.