Mentionsy Mentionsy
Stacja Arsenal
Stacja Arsenal

LIVED IT, LOVED IT: FAREWELL, CHAMPIONS LEAGUE I Stacja Arsenal S02E35

10.05.2025 ·1 godz 23 min

Arsenal w spotkaniu na Parc Des Princes zaprezentował się naprawdę dobrze, jednak to PSG było skuteczniejsze i koniec końców wyeliminowało Kanonierów z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W duecie Kuba Olborski i Janek Bukowiecki w najnowszym odcinku rozkładamy ten mecz na czynniki pierwsze, zastanawiamy się czego zabrakło i co oznacza to dla Arsenalu w długofalowej perspektywie. Zapraszamy! Tutaj znajdziecie nas na X:Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21Kuba 👉 https://x.com/k_olborski

I moja skromna osoba też będzie, czyli Kuba Olborski. Kłaniam się bardzo nisko, tutaj akurat może się nie ukłanię, ale, ale kłaniam się tak powiedzmy metaforycznie. Powiem Ci, że po pierwszych 15 minutach byłem bardzo pozytywnie nastawiony. Byłem pozytywnie nastawiony, byłem trochę już wkurzony, że nic jakby nie wpadło do sieci, że wszystko zostało... Obronione przez tego wielkiego, gigantycznego Włocha w bramce PSG. Moim zdaniem trzeba to przetest przebadać jakoś, czy to na pewno wszystko jest legalne, czy tak w ogóle można. W sensie być tak dobrym i wysokim, to też się łączy w sumie. Ale po tych pierwszych 15 minutach miałem bardzo pozytywne odczucia, no i potem trochę to odczucie...

No wygasły jakby nie patrzeć. Arsenal miał chyba taki moment jak PSG miało w pierwszym meczu, że też takie powiedzmy 15-20 minut dominacji, a potem trochę takiego przebicia balonika, znaczy przebicia balonika, zejścia powiedzmy z tonu i bardziej wyrównanego spotkania z tą różnicą, że W pierwszym meczu PSG swoją przewagę wykorzystało, strzeliło bramkę. Arsenal tego nie zrobił. I podobnie tutaj, nawet kiedy spotkanie się nie układało po myśli PSG, no to oni i tak zdobyli bramkę. Arsenal też, nawet będąc zdominowanym przez PSG, nie potrafił czegoś takiego zrobić. Więc pytam się, panie Janie, jakie są ogólne pana odczucia po tym drugim spotkaniu?

Nie tak wcale dobrze, szczerze mówiąc, okej. W takim razie to spotkanie z PSG też weszło teraz do tego, no, do top cztery pewnie? Czwarte będzie? Tak, jest czwarte miejsce. Później chodziło tylko o to, żebyśmy doszli do tego PSG, więc później, okej, nie no, w sumie mogę ci dać te dwa strzały. Dwa strzały, drugie i trzecie miejsce jeszcze. Podpowiem, że jedno z tych spotkań było w Lidze Mistrzów i było prowadzone przez bohatera tego tygodniowej Ligi Mistrzów, sędziowego, czyli Szymona Marciniaka. Sędziowego, mówisz Szymona Marciniaka. Jaki mecz Arsenal oprowadził Szymon Marciniak?

Natomiast faktem jest, że Arsenal spokojnie mógł się postrzegać jako zespół lepszy przez... Może nie lepszy, ale na pewno jako zespół, który miał pewną przewagę i inicjatywę w tym dwu meczu przez przynajmniej, nazwijmy to, 135 minut. Czyli uważam, że PSG miało swoje momenty, natomiast Jak pamiętam, jak wyglądało choćby spotkanie Paris Saint-Germain z Aston Villą, jak wyglądało to spotkanie z Liberpoolem, momentami też nawet na Anfield, jak wyglądał mecz nawet z Manchester City, chociaż City wtedy było w słabej formie, no to mi wydaje mi się, że po prostu piłkarze PSG, mówiąc kolokwialnie, spocieli się najmocniej właśnie w meczu z Arsenalem i też patrząc na te pierwsze 15 minut, słowetne, o których już Wspomniałeś, tam naprawdę momentami było bardzo, bardzo nerwowo i patrząc na to jak zrobiło się też przy okazji późniejszego już stanu meczu, gdzie było 1-2 dla PSG, czyli Arsenal już wtedy zdobył gola, no to tak naprawdę wtedy można było też poczuć, że moim zdaniem

I nie tylko w tym meczu, ale też w tym pierwszym meczu pokazał się z dobrej strony. Ja ogólnie mam wrażenie, że ten dwumecz był wyrównanym dwumeczem. Że był dwumeczem, który był pierwszym meczem ze wskazaniem na PSG, mimo wszystko. Bo ten okres dominacji był faktycznie i Arsenal wtedy nie miał odpowiedzi za bardzo na to, co PSG robi. Potem to się zrobiło bardziej wyrównane. Na drugi dwumetrz, drugi mecz to jest już akurat trochę bardziej ze wskazaniem na Arsenal bym powiedział i to spokojnie całkiem, bo faktycznie ten pierwszy okres, te 15 minut było no co najmniej imponujące. Arsenal dusił PSG i nie pozwalał im wyjść z ich połowy. Też bardzo dużo tych, w pierwszych 45 minutach w ogóle kosmicznie duża liczba była takich przejęć odbiorów piłki.

Pozostawienie jednego zawodnika jak Dembele Nieco regielił się i poszedł pressingiem każdy każdego i to przyniosło też dobre skutki, bo PSG przez pierwsze kilkanaście minut było zamknięte na swojej połowie. Powiedziałbym, że ogólnie wydaje mi się, że możesz powiedzieć, że ten dwumecz był bardziej wyrównany z tym drugim meczem na Parc des Princes. Myślę, że Arsenal może się nazwać drużyną lepszą. Bo to nie jest żadna chluba, po prostu Arsenal moim zdaniem zagrał naprawdę bardzo dobre spotkanie, lepsze niż to na Emirates i poza tym nieszczęsnym polem karnym to spisał się naprawdę zadowolająco i naprawdę też nie możemy powiedzieć po tym meczu, że PSG wygrało oczywiście.

Ale jeżeli usłyszę narrację, że PSG zdominowało ten dwóch mecz, albo było na przykład lepsze w tym drugim meczu, no to tutaj się nie zgadzam. I tutaj akurat jasno jestem w stanie to powiedzieć, bo Arsenal miał swoje okazje, sporo takich okazji, nawet w tym drugim meczu, bo była ta główka Rice'a, była ta sytuacja Martinelliego, był ten strzał Odegarda, był jeszcze jeden strzał Saki, była ta nieszczęsna niestety też setka z Saki, kiedy to przestrzelił na pustą bramkę praktycznie. Kuba Olborski, Janek Bukowiecki

Wygenerował łącznie powyżej 5 xG z tego wszystkiego, a strzelił jedną bramkę. To było najwięcej wśród wszystkich półfinalistów. To jest kłopot, to jest kłopot, że jakby doskonale można było przepowiedzieć przed tym meczem, że jeżeli Arsenal będzie grał, właśnie tak napisałem nawet dzisiaj na Twitterze, że jeżeli Arsenal wyjdzie i będzie grał jak z równym z PSG, jak to miało miejsce też, I jeżeli to też jakby można pochwalić, że Arsenalowi nie dał się nam poznać w tym roku od tej strony, z której poznaliśmy ich w meczu z Bayernem rok temu, że trochę widać było, że nogi były z waty i nerwówka się wydała, tak?

No bo mecz na tym poziomie. Tutaj w ogóle tego nie było. Tutaj była pewność i tutaj Arsenal na Parc des Princes ruszył na PSG faktycznie bardzo odważnie. No ale jeżeli generujesz sobie nawet tyle okazji, generujesz to 5, współczynnik 5 na poziomie 5XG i strzelasz z tego jedną ramkę, no to w Lidze Mistrzów to najzwyczajniej nie ma prawa bytu. No i to chyba też myślę, jakby to jest wejście, taka furtka do takiej szerszej dyskusji, jeżeli chodzi o to, co się jakby Oto dlaczego Arsenal odpadł, bo dobrze wiemy chyba jaki był po tym drugim meczu powód główny i ja czytałem coś bardzo trafnie opisującego ten powód, bo Arsenal najzwyczajniej w świecie przyszedł z nożem na pojedynek, który był na spluwy, na broń palną i tutaj trochę został pokarany za to.

W każdym razie Kwaraskelia przez to ustawiał się bardzo nisko i to też wydaje mi się, że zabierało dość sporo takiej korzystnej dla PSG struktury, którą oni mają bez piłki, bo ten pressing PSG też nie był jakiś bardzo intensywny, w sensie bardzo skuteczny w tym meczu. Tak przynajmniej ja bym to ocenił i też nie wiem, czy słuchałeś konferencji pomeczowej Luisa Enrique, ale on... Nawet powiedział, że Arsenal w tym meczu grał w bardzo mądry sposób, więc co dokładnie miał na myśli mówiąc, że to było Clever Way, no to tutaj tego już nie dowiemy, ale zgadzam się tylko z Tobą. To wtrącenie jest tylko po to, żeby powiedzieć, że zgadzam się, jeśli chodzi o postać Mikel Arteta, że mimo wszystko od strony właśnie taktycznej.

Natomiast tutaj było tych sytuacji o wiele więcej bliżej środka boiska, też Bukowiecka miał trochę więcej swobody, więcej pola, żeby się w tym pojawiać w środku boiska, co też było na plus. No i też Arsenal, to jest akurat punkt do krytyki. I tutaj mogę ci wysłać powiedzmy taką ścieżkę odnośnie tych, żebyś się odniósł do tego określenia, że Arsenal się wybrał na pojedynek na broń palną z mieczykiem albo z nożykiem powiedzmy. No to Arsenal w tym spotkaniu spowodował, że sprokurował, znaczy właściwie sprokurował, no dziewięć razy odebrał piłkę PSG na ich blisko, powiedzmy, ich bramki. Tak, to dziewięć tak zwanych high turnovers, z czego zaledwie dwa... To są chyba 40 metrów od gola.

Tak mi się wydaje, że taka jest trefa. Tak, to jest taki okrąg, który kończy się tuż przed kolem środkowym boiska. Arsenal z takich sytuacji sprowokował 9, z czego tylko dwie zakończyły się strzałem. I to jest coś... No słabego, co absolutnie musicie poprawić, jeżeli Arsenal chce jakby częściej karać swoich przeciwników, no bo sam Arsenal jest karany bardzo, bardzo surowo. Nawet chyba te trzy bramki PSG w tym dwumeczu, no pokazują wszystko, o czym tutaj mówię, bo jeżeli mówimy o bramce Dembele z pierwszego spotkania, to było zero kropka...

Którzy są takimi game changerami na boisku. Widać tą różnicę, tą przepaść w różnicy jakości indywidualnej było widać aż nadto. No i ta decyzja o tym, żeby nie ściągnąć żadnego atakującego przez cały sezon, przez cały rok kalendarzowy 2024 i też w zimę 2025 roku, no okazuje się katastrofalna. Katastrofalna w skutkach i też pokazuje olbrzymią niekompetencje. I do tego też nawiązywałem na początku, mówiąc, że obawiałem się, że Arsenal jakby odpadnie w ten sposób, no bo wiesz, to byłoby zupełnie inne poczucie, gdyby Arsenal odpadł z rozgrywek, będąc kompletnie zmiecione z planszy przez PSG.

Można tylko zamienić Bayern na PSG i będzie git. Że hierarchia klubu wie, że brakuje Arsenalowi tak zwanych zawodników właśnie z X Factor, którzy zmienią bieg meczu. No i znowu to samo, znowu to samo i to jest... To jest tragiczna wizytówka. Jeśli mogę się wtrącić, to ja właśnie mam jedno pytanie do ciebie. Bo wczoraj miałem też rozmowę z moim ziomkiem, który jest za United, a właśnie się mnie pytał o Arsenal. I spytał się mnie, kogo bym widział prędzej w tym klubie. Czy dziewiątkę, czy kogoś do ofensywy w typie lewoskrzydłowego. I tutaj właśnie chciałem się spytać ciebie na podstawie tego meczu.

I się okazało, że całą tę energię przyjął na siebie Donnarumma. Stacja Arsenal S02E35. Names mentioned Było inaczej, też bodajże chyba nawet po tamtym rzucie rożnym do głosu doszło PSG, bo piłkę stracił Myles Lewis Kelly w tamtej sytuacji, nie wiem, kilkadziesiąt sekund później i koniec końców Desirée Doué doszedł do całkiem dogodnej szansy w podokarnym Arsenalu. Natomiast już wracając właśnie do samego Odegaarda, no to był znowu słaby mecz tego piłkarza i wydaje mi się, że

Zgoda. Zgoda. To nie był dobry mecz Milesa i pokazał, że jest jednak człowiekiem i osiemnastolatkiem, a nastolatkiem właściwie nadal, a nie jakimś robotem, bo faktycznie to było pierwsze właściwie takiego słabsze spotkanie, takie, które można jednoznacznie wskazać jako słabsze. Desiree Due trochę mu sprawiał kłopotów, ale też mam wrażenie, że sporą rolę odegrał też Xao Neves, który na tej prawej stronie naprawdę kolejny raz zagrał genialnie. To jest świetny zawodnik, naprawdę. Chyba najbardziej mi zaimponował z PSG w tym dwu meczu. Wczoraj chyba MVP, co? Tak mi się wydaje. Tak, zdecydowanie. Dostał statuetkę nawet za wczoraj, ale w tym pierwszym meczu też spokojnie, myślę, mógł dostać.

No właśnie, właśnie. Ale może do ciebie tak krzyczał Mikel Arteta. Ale to odnosiło się do sytuacji, gdzie Arsenal był zbyt nisko momentami, a także gdy raz PSG szło z kontrą. Ale mimo wszystko Arsenal mógł spokojnie sobie poradzić z tą kontrą o tyle, że teoretycznie Kiwior mógł wyskoczyć do jednego z zawodników nieco szybciej. I to nie jest tak, że w tamtym momencie jakoś bardzo ryzykownie się skończyła ta sytuacja, bo Saliba i tak wszystko wyczyścił, natomiast widać było po mowie ciała Mikela Arteta przy linii. Kuba Olborski, Janek Bukowiecki, Parc des Princes Stadium.

Czego domagał się Arteta, czy to chciał zwyczajnie od niego wyegzekwować Arteta swoim zachowaniem, to pewnie takie akcje na boisku i takie decyzje spowodowałyby otworzenie większej ilości przestrzeni, a to było mimo wszystko ryzykowne, ale też zamknięcie tej przestrzeni tuż przed piłkarzami PSG, więc to jest jedna rzecz, że właśnie Arteta moim zdaniem ogólnie, to jest też coś, o czym już dzisiaj mówiliśmy, dowiózł. Kuba Olborski, Janek Bukowiecki, Parc des Princes

Choćby jest to w przypadku Gabriela Magalhaż, ale tutaj pewnie też nie ma co jakoś za bardzo hejtować, tylko to są właśnie takie dwie sytuacje, które rzuciły mi się w oczy oglądając ten mecz ponownie. No dobrze, mamy kilka indywiduów podsumowanych. Jeszcze mogę się dorzucić może akurat do Toma z partej. Ktoś mi wytknął, że znowu wytykam partejowi zachowanie, ale... Jestem na etapie teraz, w którym pojawiły się plotki o przedłużeniu Parteya potencjalnym i zastanawiam się, czy nie zrobić przypadkiem takiej kompilacji jakiejś okazji, kiedy Partey w tym sezonie kosztował Arsenal bramkę, bo to jest kolejny raz w tym meczu z PSG.

Możesz to zrobić ogólnie. Możesz to zrobić i ja bym wstawił w tle Danza Kodura. Możemy to zrobić, możemy to zrobić. Teraz już zaimplementowałeś pomysł w mojej głowie, więc chyba to powstanie. Ale to jest już po prostu kolejny mecz, w którym widziałem kilka razy, kiedy Partey chyba z trzy razy tak widziałem, że Partey po prostu opóźniał zagranie piłki. I koniec końców złapał się w taką pułapkę, że dwa razy chyba stracił w ten sposób piłkę, że otoczyli go zawodnicy PSG. Zachowanie przy bramce Hakimiego znowu błąd. Też takie niezgrabne w ogóle wybicie tej piłki przy pierwszej bramce PSG, bo to po jego wybiciu właśnie piłka padła łupem Fabiana Ruiza.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.