LIVED IT, LOVED IT: FAREWELL, CHAMPIONS LEAGUE I Stacja Arsenal S02E35
Arsenal w spotkaniu na Parc Des Princes zaprezentował się naprawdę dobrze, jednak to PSG było skuteczniejsze i koniec końców wyeliminowało Kanonierów z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W duecie Kuba Olborski i Janek Bukowiecki w najnowszym odcinku rozkładamy ten mecz na czynniki pierwsze, zastanawiamy się czego zabrakło i co oznacza to dla Arsenalu w długofalowej perspektywie. Zapraszamy! Tutaj znajdziecie nas na X:Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21Kuba 👉 https://x.com/k_olborski
Dzień dobry, cześć, hej, witajcie na Stacji Arsenal. Koniec mistrzostw, do widzenia, można by powiedzieć, bo zakończonym dwu meczu z Paris Saint-Germain niestety cudu nie było. Znaczy cudu nie było, to nie był cud właściwie, to była próba odrobienia strat z pierwszego meczu. Mecz w wykonaniu Arsenalu na Parc des Princes był lepszy niż ten na DM Race, przynajmniej w moim skromnym bardzo zdaniem. I sobie o tym zaraz porozmawiamy z Jankiem Bukowieckim. Cześć Janku. Cześć Kubo, witam Cię serdecznie w tym, no wydaje się, że smutnym dniu dla kibiców Arsenalu i porozmawiajmy. No smutnym, no bo co tutaj być wesołym, prawda? Jakieś takie, takie to wszystko, jakieś ja nie wiem, takie wiesz, no.
No wygasły jakby nie patrzeć. Arsenal miał chyba taki moment jak PSG miało w pierwszym meczu, że też takie powiedzmy 15-20 minut dominacji, a potem trochę takiego przebicia balonika, znaczy przebicia balonika, zejścia powiedzmy z tonu i bardziej wyrównanego spotkania z tą różnicą, że W pierwszym meczu PSG swoją przewagę wykorzystało, strzeliło bramkę. Arsenal tego nie zrobił. I podobnie tutaj, nawet kiedy spotkanie się nie układało po myśli PSG, no to oni i tak zdobyli bramkę. Arsenal też, nawet będąc zdominowanym przez PSG, nie potrafił czegoś takiego zrobić. Więc pytam się, panie Janie, jakie są ogólne pana odczucia po tym drugim spotkaniu?
Wiesz co, są bardzo mieszane. Bardzo szybko w tym odcinku przejdziemy do części quizowej, bo jako punkt główny mojej wypowiedzi chciałem, żebyś spróbował wytypować top 5 przeciwników, którymi Arsenal miał najwyższe xG w tym sezonie. Top 5 mówisz? Ze wszystkich meczów. Top 5, no. No to na pewno było tam Leicester. Jest pierwszy. 4,4. Tak, Leicester było. Southampton? Mi się wydaje, że tam też było oblężenie. Southampton jest na miejscu piątym. 2,8.
Nie tak wcale dobrze, szczerze mówiąc, okej. W takim razie to spotkanie z PSG też weszło teraz do tego, no, do top cztery pewnie? Czwarte będzie? Tak, jest czwarte miejsce. Później chodziło tylko o to, żebyśmy doszli do tego PSG, więc później, okej, nie no, w sumie mogę ci dać te dwa strzały. Dwa strzały, drugie i trzecie miejsce jeszcze. Podpowiem, że jedno z tych spotkań było w Lidze Mistrzów i było prowadzone przez bohatera tego tygodniowej Ligi Mistrzów, sędziowego, czyli Szymona Marciniaka. Sędziowego, mówisz Szymona Marciniaka. Jaki mecz Arsenal oprowadził Szymon Marciniak?
To nie był mecz ze Sportingiem na wjeździe? Był Sporting na wyjeździe. Czy to nie było jakieś Newcastle? To był West Ham. Ale tak czy siak punktem do mojej dyskusji, do uczuć po tym meczu, Jest to, że to był niezły mecz Arsenalu, że tutaj ja bym się nie przyczepił ogólnie do Artety o ten mecz, pojedynkę, czy o ten dwumecz ogólnie, że... To może brzmieć śmiesznie, co później Arteta mówił na konferencji, że lepszy zespół przegrał, pomimo tego, że był lepszy przez 160 minut w tym dwu meczu.
Natomiast faktem jest, że Arsenal spokojnie mógł się postrzegać jako zespół lepszy przez... Może nie lepszy, ale na pewno jako zespół, który miał pewną przewagę i inicjatywę w tym dwu meczu przez przynajmniej, nazwijmy to, 135 minut. Czyli uważam, że PSG miało swoje momenty, natomiast Jak pamiętam, jak wyglądało choćby spotkanie Paris Saint-Germain z Aston Villą, jak wyglądało to spotkanie z Liberpoolem, momentami też nawet na Anfield, jak wyglądał mecz nawet z Manchester City, chociaż City wtedy było w słabej formie, no to mi wydaje mi się, że po prostu piłkarze PSG, mówiąc kolokwialnie, spocieli się najmocniej właśnie w meczu z Arsenalem i też patrząc na te pierwsze 15 minut, słowetne, o których już Wspomniałeś, tam naprawdę momentami było bardzo, bardzo nerwowo i patrząc na to jak zrobiło się też przy okazji późniejszego już stanu meczu, gdzie było 1-2 dla PSG, czyli Arsenal już wtedy zdobył gola, no to tak naprawdę wtedy można było też poczuć, że moim zdaniem
Pes, że jest nieco giętkie, po angielsku się mówi wobbly, takie pan bańka wstańka trochę, że faktycznie nie jest aż tak pewne, nazwijmy to tak. Natomiast Arsenal finalnie tego nie wykorzystał i naprawdę ciężko jest mówić o tym meczu w pojedynkę, bo wydaje mi się, że gdyby ten mecz był tak zupełnie wyrwany z kontekstu, z kontekstu tego sezonu i z kontekstu ogólnie przeżyć Arsenal właśnie Stacja Arsenal S02E35. Names mentioned.
Stacja Arsenal S02E35. Names mentioned. Tak mniej więcej bym podszedł do tego meczu. Natomiast tak jak mówię, w kontekście tego meczu, czy nawet dwóch meczów, uważam, że nie można mieć jakichś większych zażaleń, poza tym, co już doskonale wiemy i znamy nawet z zeszłego sezonu, czyli zwyczajnie różnica względem dwóch pól karnych. I tutaj właśnie też mam pytanie do Ciebie, nie tylko o Twoje uczucia, ale o uczucia względem
Takiego mini konfliktu, czy właśnie takiej dyskusji po meczowej pomiędzy oboma szkoleniowcami, bo Luis Enrique Wyśmiał wręcz Mikela Arteta, gdy usłyszał, że Mikel Arteta powiedział, że lepszy zespół nie zwyciężył, czyli właśnie przegrał w tym meczu i że to był Arsenal i co więcej, że słyszał to od ławki Paris Saint-Germain. Z kolei człowiek, który jest ławką Paris Saint-Germain ma sporo do powiedzenia i sporo wspólnego. No właśnie nie zgodził się z tym i powiedział, że jego zespół był lepszy, bo strzelił więcej goli. Jak pan redaktor Olborski patrzy właśnie na tę sytuację? Jaka jest twoja prawda w futbolu pod tym względem? Bo oczywiście, że prawda leży pośrodku, ale właśnie też chciałbym, żebyś odbił się nieco od tych słów i wyraził swoje zdanie na temat tego dwumeczu i szerszego kontekstu właśnie w przypadku Arsenalu.
Instrukcje są jasne, dziękuję. Myślę, że damy radę, redaktorze Bukowiecki. Jak to pytanie zabrzmiało tak zbyt kwadratowo, to sorry. Nie, żartuję sobie, spokojnie, spokojnie. Było dość długie, ale wiesz, teraz też jest czas maturalny, więc wolałem tak, wiesz, wyrazić jasno jakby oczekiwania czy jakieś takie, nie wiem, ramy, powiedzmy, ale oczywiście masz zupełną dowolność. Tak jest. Nie musisz się odwoływać do żadnych tekstów. To był tylko żarcik, kosmonaucik. Powiem ci, że te słowa Mikel Artety trochę brzmią... Znaczy, bo ja nawet słyszałem wypowiedź na temat tego, że chyba on powiedział coś w stylu, że Arsenal jest najlepszą drużyną w Lidze Mistrzów. W sensie, był. Coś w ten zlecen.
Nie wiem, czy to nie jest... Była taka wypowiedź, że w tym roku Arsenal był najlepszą drużyną w Lidze Mistrzów. Takie stwierdzenia mi się nie podobają akurat, jeżeli mam być szczery, bo się nie zgadzam z tym i myślę, że trochę to jest oderwane od rzeczywistości. A co do tego meczu, wydaje mi się, że tutaj trzeba trochę też mecz rozdzielić właśnie na mecz, tak jakby ogólnie, no i na to, co się działo właśnie w tych nieszczęsnych dwóch polach karnych, no bo tutaj ten mecz się rozstrzygnął, no i ten mecz, dwumer właściwie nawet cały, No i tutaj też, no jak to Mikel Arteta sam lubi powtarzać, że najczęściej mecze rozstrzygają się właśnie w polach karnych, tak?
No i to tutaj dużo powiedzieć, tak też stało się tutaj, no bo z jednej strony mamy Gianluigiego Donnarumę, który w pierwszych kilku minutach broni strzał Martinelliego, broni świetny strzał potem Odegarda. Arsena mógł i nawet powinien prowadzić po tych pierwszych piętnastu minutach. Jeszcze później, chyba 40 minut później, jakieś to była pięćdziesiąta coś tam minutę, jeszcze Saka końcówką palców wyjmuje praktycznie piłkę lecącą w okienko. Ten taki strzał po dalszym słupku. Tak i to leciało blisko okienka bramki. No i Donnarumma to wyjął. Co tu można powiedzieć w takich sytuacjach? Po prostu był fenomenalny w tym meczu Donnarumma.
I nie tylko w tym meczu, ale też w tym pierwszym meczu pokazał się z dobrej strony. Ja ogólnie mam wrażenie, że ten dwumecz był wyrównanym dwumeczem. Że był dwumeczem, który był pierwszym meczem ze wskazaniem na PSG, mimo wszystko. Bo ten okres dominacji był faktycznie i Arsenal wtedy nie miał odpowiedzi za bardzo na to, co PSG robi. Potem to się zrobiło bardziej wyrównane. Na drugi dwumetrz, drugi mecz to jest już akurat trochę bardziej ze wskazaniem na Arsenal bym powiedział i to spokojnie całkiem, bo faktycznie ten pierwszy okres, te 15 minut było no co najmniej imponujące. Arsenal dusił PSG i nie pozwalał im wyjść z ich połowy. Też bardzo dużo tych, w pierwszych 45 minutach w ogóle kosmicznie duża liczba była takich przejęć odbiorów piłki.
Pozostawienie jednego zawodnika jak Dembele Nieco regielił się i poszedł pressingiem każdy każdego i to przyniosło też dobre skutki, bo PSG przez pierwsze kilkanaście minut było zamknięte na swojej połowie. Powiedziałbym, że ogólnie wydaje mi się, że możesz powiedzieć, że ten dwumecz był bardziej wyrównany z tym drugim meczem na Parc des Princes. Myślę, że Arsenal może się nazwać drużyną lepszą. Bo to nie jest żadna chluba, po prostu Arsenal moim zdaniem zagrał naprawdę bardzo dobre spotkanie, lepsze niż to na Emirates i poza tym nieszczęsnym polem karnym to spisał się naprawdę zadowolająco i naprawdę też nie możemy powiedzieć po tym meczu, że PSG wygrało oczywiście.
Ale jeżeli usłyszę narrację, że PSG zdominowało ten dwóch mecz, albo było na przykład lepsze w tym drugim meczu, no to tutaj się nie zgadzam. I tutaj akurat jasno jestem w stanie to powiedzieć, bo Arsenal miał swoje okazje, sporo takich okazji, nawet w tym drugim meczu, bo była ta główka Rice'a, była ta sytuacja Martinelliego, był ten strzał Odegarda, był jeszcze jeden strzał Saki, była ta nieszczęsna niestety też setka z Saki, kiedy to przestrzelił na pustą bramkę praktycznie. Kuba Olborski, Janek Bukowiecki
Ale no faktycznie jakby trzeba mieć bardzo dużo albo szczęścia, albo świetny czas reakcji, żeby zwyczajnie dobrze trafić taką piłkę. Tak żeby wiesz, ona faktycznie wpadła do bramki w sposób taki kontrolowany, tak bym powiedział. To nie zmienia faktu, że to jest niewykorzystana szansa, ale zwyczajnie bardzo... Stacja Arsenal S02E35 Wiesz co? To jest więcej niż przerażające porównanie.
Niestety. Muszę to przyznać, że... Ale jestem dużo bardziej agresywny na boisku niż Martin Odegaard, więc to... To może i dobrze. Do tego też pewnie jeszcze dziś przyjdziemy, ale jeśli chodzi o taki boss striking ze strzału, to jestem fatalny. Ale stałe fragmenty mogę brać. Rożne, wolne to... Naprawdę dorzutkę mam całkiem niezłą, ale... Dziękuje za oglądanie! Tak, ja w sumie jeszcze powiem, że ciężko się to ogląda, kiedy twój zespół, cokolwiek sobie nie powiemy, Arsenal miał dużo okazji w tym dwumeczu na strzelanie bramki. Dobrych okazji, to nie było tak, że te sytuacje były jakieś kiepskie.
Wygenerował łącznie powyżej 5 xG z tego wszystkiego, a strzelił jedną bramkę. To było najwięcej wśród wszystkich półfinalistów. To jest kłopot, to jest kłopot, że jakby doskonale można było przepowiedzieć przed tym meczem, że jeżeli Arsenal będzie grał, właśnie tak napisałem nawet dzisiaj na Twitterze, że jeżeli Arsenal wyjdzie i będzie grał jak z równym z PSG, jak to miało miejsce też, I jeżeli to też jakby można pochwalić, że Arsenalowi nie dał się nam poznać w tym roku od tej strony, z której poznaliśmy ich w meczu z Bayernem rok temu, że trochę widać było, że nogi były z waty i nerwówka się wydała, tak?
No bo mecz na tym poziomie. Tutaj w ogóle tego nie było. Tutaj była pewność i tutaj Arsenal na Parc des Princes ruszył na PSG faktycznie bardzo odważnie. No ale jeżeli generujesz sobie nawet tyle okazji, generujesz to 5, współczynnik 5 na poziomie 5XG i strzelasz z tego jedną ramkę, no to w Lidze Mistrzów to najzwyczajniej nie ma prawa bytu. No i to chyba też myślę, jakby to jest wejście, taka furtka do takiej szerszej dyskusji, jeżeli chodzi o to, co się jakby Oto dlaczego Arsenal odpadł, bo dobrze wiemy chyba jaki był po tym drugim meczu powód główny i ja czytałem coś bardzo trafnie opisującego ten powód, bo Arsenal najzwyczajniej w świecie przyszedł z nożem na pojedynek, który był na spluwy, na broń palną i tutaj trochę został pokarany za to.
W każdym razie Kwaraskelia przez to ustawiał się bardzo nisko i to też wydaje mi się, że zabierało dość sporo takiej korzystnej dla PSG struktury, którą oni mają bez piłki, bo ten pressing PSG też nie był jakiś bardzo intensywny, w sensie bardzo skuteczny w tym meczu. Tak przynajmniej ja bym to ocenił i też nie wiem, czy słuchałeś konferencji pomeczowej Luisa Enrique, ale on... Nawet powiedział, że Arsenal w tym meczu grał w bardzo mądry sposób, więc co dokładnie miał na myśli mówiąc, że to było Clever Way, no to tutaj tego już nie dowiemy, ale zgadzam się tylko z Tobą. To wtrącenie jest tylko po to, żeby powiedzieć, że zgadzam się, jeśli chodzi o postać Mikel Arteta, że mimo wszystko od strony właśnie taktycznej.
To był bardzo dobry mecz Arsenalu, który pokazuje, że można wiele rzeczy mówić Artecie, ale on taktycznie, zwłaszcza w takich ważnych meczach, dojeżdża. I to, co zdarzyło się przed tygodniem, to jest jakaś zupełna anomalia, która też trwała przez jakieś 20 minut, więc zobaczymy, jak będzie w starciach z kolejnymi takimi szkoleniowcami. Tak, dokładnie. I ja skończąc właściwie i oddając sobie trochę pałeczkę, bo fajnie by było cię posłuchać też. Powiem, że poprawiło się też to, że Arsenal częściej był sobie w stanie stworzyć sytuację bliżej jakby tej strefy, w której się powinno tworzyć sytuację, czyli bliżej bramki. W pierwszym meczu miałem wrażenie, że był z tym trochę kłopot.
Natomiast tutaj było tych sytuacji o wiele więcej bliżej środka boiska, też Bukowiecka miał trochę więcej swobody, więcej pola, żeby się w tym pojawiać w środku boiska, co też było na plus. No i też Arsenal, to jest akurat punkt do krytyki. I tutaj mogę ci wysłać powiedzmy taką ścieżkę odnośnie tych, żebyś się odniósł do tego określenia, że Arsenal się wybrał na pojedynek na broń palną z mieczykiem albo z nożykiem powiedzmy. No to Arsenal w tym spotkaniu spowodował, że sprokurował, znaczy właściwie sprokurował, no dziewięć razy odebrał piłkę PSG na ich blisko, powiedzmy, ich bramki. Tak, to dziewięć tak zwanych high turnovers, z czego zaledwie dwa... To są chyba 40 metrów od gola.
Tak mi się wydaje, że taka jest trefa. Tak, to jest taki okrąg, który kończy się tuż przed kolem środkowym boiska. Arsenal z takich sytuacji sprowokował 9, z czego tylko dwie zakończyły się strzałem. I to jest coś... No słabego, co absolutnie musicie poprawić, jeżeli Arsenal chce jakby częściej karać swoich przeciwników, no bo sam Arsenal jest karany bardzo, bardzo surowo. Nawet chyba te trzy bramki PSG w tym dwumeczu, no pokazują wszystko, o czym tutaj mówię, bo jeżeli mówimy o bramce Dembele z pierwszego spotkania, to było zero kropka...
Tak, 0,07 expected goals, potem była bramka Ruiza, 0,04 expected goals, tyle była warta i ten strzał. I potem Hakimi znowu 0,07 expected goals. Także to są bardzo niskie wartości i Arsenal jakby z tych wszystkich trzech bramek o takich wartościach stracił bramkę. Ok, to przejdźmy może do pytania quizowego nr 2 dla Ciebie, bo też widziałem tę statystykę jeśli chodzi o high turnovers i też jestem względem niej przygotowany. Na którym miejscu typowałbyś Arsenal pod kątem procenta, czyli proporcji de facto? Konwersji zwyczajnie tych wysokich odbiorów na strzały.
Czyli jak często, w ilu procentach sytuacji, kiedy Arsenal odbiera piłkę wysoko, kończy się to strzałem. Miejsce. W Premier League oczywiście. Miejsce. 14, 15? No, bardzo doceniasz Arsenal. Jest to miejsce 18, tylko Southampton i West Ham są pod tym względem gorsze. I też żeby tutaj troszkę kontekstu do tego dać, Arsenal pod kątem tych wysokich odbiorów tak zwanych jest trzeci w tabeli. Ma 305 ich, Bournemouth ma 319, a Manchester City ma 327. I też, żeby była jasność, Manchester City nie jest o wiele lepsze od Arsenalu, bo oni są tuż nad Arsenalem właśnie pod tym kątem, czyli oni są 17 w tabeli pod kątem tej konwersji sławetnej, ale właśnie to jest na pewno coś, co moim zdaniem powinno być poprawione i ogólnie rzecz ujmując, wydaje mi się, że można przejść do takich ogólnych wniosków właśnie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Arsenal w spotkaniu na Parc Des Princes zaprezentował się naprawdę dobrze, jednak to PSG było skuteczniejsze i koniec końców wyeliminowało Kanonierów z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W duecie Kuba Olborski i Janek Bukowiecki w najnowszym odcinku rozkładamy ten mecz na czynniki pierwsze, zastanawiamy się czego zabrakło i co oznacza to dla Arsenalu w długofalowej perspektywie. Zapraszamy! Tutaj znajdziecie nas na X:Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21Kuba 👉 https://x.com/k_olborski