Mentionsy Mentionsy
Stacja Arsenal
Stacja Arsenal

LIVED IT, LOVED IT: FAREWELL, CHAMPIONS LEAGUE I Stacja Arsenal S02E35

10.05.2025 ·1 godz 23 min

Arsenal w spotkaniu na Parc Des Princes zaprezentował się naprawdę dobrze, jednak to PSG było skuteczniejsze i koniec końców wyeliminowało Kanonierów z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W duecie Kuba Olborski i Janek Bukowiecki w najnowszym odcinku rozkładamy ten mecz na czynniki pierwsze, zastanawiamy się czego zabrakło i co oznacza to dla Arsenalu w długofalowej perspektywie. Zapraszamy! Tutaj znajdziecie nas na X:Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21Kuba 👉 https://x.com/k_olborski

No i to tutaj dużo powiedzieć, tak też stało się tutaj, no bo z jednej strony mamy Gianluigiego Donnarumę, który w pierwszych kilku minutach broni strzał Martinelliego, broni świetny strzał potem Odegarda. Arsena mógł i nawet powinien prowadzić po tych pierwszych piętnastu minutach. Jeszcze później, chyba 40 minut później, jakieś to była pięćdziesiąta coś tam minutę, jeszcze Saka końcówką palców wyjmuje praktycznie piłkę lecącą w okienko. Ten taki strzał po dalszym słupku. Tak i to leciało blisko okienka bramki. No i Donnarumma to wyjął. Co tu można powiedzieć w takich sytuacjach? Po prostu był fenomenalny w tym meczu Donnarumma.

Ale jeżeli usłyszę narrację, że PSG zdominowało ten dwóch mecz, albo było na przykład lepsze w tym drugim meczu, no to tutaj się nie zgadzam. I tutaj akurat jasno jestem w stanie to powiedzieć, bo Arsenal miał swoje okazje, sporo takich okazji, nawet w tym drugim meczu, bo była ta główka Rice'a, była ta sytuacja Martinelliego, był ten strzał Odegarda, był jeszcze jeden strzał Saki, była ta nieszczęsna niestety też setka z Saki, kiedy to przestrzelił na pustą bramkę praktycznie. Kuba Olborski, Janek Bukowiecki

Mam wrażenie, że można interpretować dwojako. To znaczy Arsenal z jednej strony, tak jak często mówimy w tym podcaście, ma kłopot ze stwarzaniem szans z open play. I to nie jest tak, że wczoraj z gry powiedzmy Arsenal tworzył sobie wszystko, no bo tak jak mówiłeś, Tych szans było sporo i wiele, choćby Martinelli, to była szansa przecież, gdzie bodajże po rzucie z autu, po tym dalekim rzucie z autu taka szansa powstała. Ktoś jeszcze miał szansę po rzucie z autu, ale nie pamiętam kto, też chyba na początku. Albo może przesadzam, ale wydaje mi się, że były dwa strzały właśnie po tych rzutach z autu. Niemniej jednak, nieważne. Ważne jest to, że często mówimy o tym, że Arsenal z właśnie tej gry, powiedzmy, czy z Open Play nie jest w stanie stwarzać sobie powtarzalnych szans, które są o wysokiej jakości.

No to dla tej dziewiątki trzeba kreować. I mi się wydaje, że Arsenal ma obecnie problem z kreacją, a nie ma takiej typowej dziewiątki, która się nie przyczynia do tego, żeby kreować, jak właśnie Mikel Merino trochę do tego dodaje, tak? Kai Havertz też potrafi co nieco. No więc chyba lewoskrzydłowy bym powiedział, bo też przyznaję, że miałem wczoraj taki ciężki, bardzo dysonans jak oglądałem Gabriela Martinelliego. Właśnie chciałem też, żebyś rozwinął ten wątek. Sorry, że znów się wtrącam, ja tylko powiem, że nie widziałeś tego, ale ucieszyłem się jak powiedziałeś, że nie wiesz czy napastnik byłby rozwiązaniem, bo też tak bym nie powiedział. Choć napastnik jakby jest potrzebny, powiedzmy.

Ale właśnie chciałem, żebyś teraz rozwinął swój wątek relacji z Gabrielem Martinelli wczoraj. Jakie wrażenia, odczucia, myśli? Tragedia. To jest tragedia, bo ciężko mi na pewnym etapie uwierzyć, że tyle czasu Gabriel Martinelli jest podstawowym zawodnikiem w Arsenalu. Który aspiruje do tego poziomu, no bo jakby co z tego, że kilka razy faktycznie udało mu się objechać Hakimiego, tak? Też nie jakimiś wykwintnymi znowu metodami, ale udało mu się. Jak potem z tego wykreował sobie... W sumie mogę cię zapytać.

Też zamknięty. No to jakoś nie wiem, strzelam 0,15 może mieć, nie mam pojęcia, ale może mieć więcej, bo w pewnych momentach on brał tego takim jego na karuzelę, ale nie wiem, wiem do czego pijesz, że tego tak zwanego produktu końcowego nie było. No nie było, bo Gabry Martinelli według chociażby FBRF miał współczynnik 0, jeżeli chodzi o Expected Assists, natomiast inne źródło podaje, że jest trochę lepiej. Dla porównania, Bukayo Saka miał 0,9 Expected Assists w tym drugim meczu, natomiast Gabry Martinelli miał 0,1.

I to jest... Zamknięty przedział to było do. Wliczając. Czy nie wli... Nie, chyba... chyba nie wliczając. Zamknięty przedział? Nie pamiętam. To chyba wliczając. Chyba wliczając. Wliczając. To dobrze. To dobrze. Udało się. No to idealnie się zmieściło. Chociaż teraz tak tylko powiem, że jak patrzę na fotmobie... To Gabriel Martinelli miał 0,01 expected assist. To jest, tak, to jest, przepraszam, to jest mój błąd, to jest mój błąd w takim razie. A, to wtedy mój zamknięty przedział, wtedy jakby, czy jest zamknięty, czy jest otwarty, to i tak. Tak, to faktycznie, to tą widziałem liczbę jednak, nie 0,1. To przepraszam, moja wina, ale to jeszcze gorzej dla Gabryny Martyneliego, no bo jeżeli udaje ci się w pierwszej połowie wykonać więcej udanych dribblingów niż cała reszta zawodników na boisku i robisz coś takiego, w sensie tyle masz tego właśnie spodziewanych asyst, no to nie jest to zbyt dobry wygląd, jeżeli mam być szczery.

I naprawdę to jak ograniczonym zawodnikiem jest Martinelli jest zastanawiające. Zastanawiające, bo jak oglądałem w porównaniu tutaj właśnie patrzyłem sobie chociażby nawet na tego kwicza Quaracelli, który w tym meczu wcale nie był dobry. Wcale nie był dobry w tym meczu moim zdaniem i Timber radził sobie z nim bardzo dobrze w większości przypadków. Nawet jeżeli sobie potem spojrzysz tak jakby bezpośrednio, masz dribbling Martinelliego i dribbling potem Quaracelli, no to ciężko nie zapłakać. Naprawdę ciężko nie zapłakać, ciężko nie uronić łzy, bo... Bo Martinelli jest zastanawiający. Naprawdę, naprawdę. I to jest niesamowite, jak on się zatrzymał w rozwoju, jeżeli chodzi o taki ogólny rozwój jako zawodnika, bo w tym meczu już miałem takie chyba, nie powiem, że final straw, bo już jakby ostatni powiedzmy, że coś we mnie pękło, bo wydaje mi się, że z Gabrylem Martinelli pogodziłem się już dawno temu, że to jest po prostu zawodnik.

To jest mniej więcej optymalna rola dla Martinelli'ego, z tym, że też nie wiem jak u niego by było z tym byciem klucz, żeby dowodził jak ten Leo Trossard, kiedy drużyna go potrzebuje, ale naprawdę... No, trochę ciężko to opisać, jak Martinelli jest ograniczonym zawodnikiem i przykro się to trochę oglądało, mam wrażenie. Możesz się oczywiście nie zgadzać ze mną, jeżeli masz inne poczucie, ale zmęczył mnie bardzo znowu Martinelli sobą i nie ukrywam, że już trochę się nie mogę doczekać tego, żeby w lecie, mam nadzieję, proszę, żeby tutaj się pojawił nowy lewoskrzydłowy, który... No albo go zastąpi, albo da mu rywalizację, która poniesie go trochę do rozwoju, bo obecnie wygląda to słabo.

Nie, ja tutaj się w pełni zgadzam. Muszę powiedzieć jedną rzecz jeszcze, przepraszam, że dzisiaj się wetnę, ale ja też nie krytykuję absolutnie tego, co się dzieje z Martinelli bez piłki. Jego zaangażowanie w pracę defensywną absolutnie nie. To jest zgodne pochwały, ale to jest też taki... Stały schemat, jakby jak patrzę na zawodników nawet ofensywnych Arsenalu, to mam wrażenie, że to co robią bez piłki jest często o wiele wyższej wartości niż to co robią z piłką. Tak mam chociażby z Martinelli, ale tak mam też na przykład z Martinem Odegaardem. No to jest Odegaard bez piłki. Też Kai Havertz jest idealnym tego przykładem. Oni wszyscy bez piłki są elitarni. Naprawdę dla mnie znaleźć zawodnika, który na dziewiątce będzie ci tak harować bez piłki jak Kai Havertz,

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.