Mentionsy Mentionsy
SpoilerMaster
SpoilerMaster

S04E15: "2001: Odyseja kosmiczna" (1968) -- CLASSIC

02.05.2022 ·1 godz 22 min · 6 rozdziałów · 1 sponsor

Opowiadam o filmie "2001: Odyseja kosmiczna" (1968) Stanleya Kubricka.

0:20 · Pomysł i scenariusz 12

W cyklu SpoilerMaster Classic mówiłem już o wielu filmach klasycznych, ale mało który zasługuje na to miano tak mocno jak 2001 Odyseja kosmiczna. Film, który miał premierę w roku 1968, wyreżyserowany przez Stanleya Kubricka, doczekał się miana najwybitniejszego filmu science fiction wszechczasów, A dla wielu pozostaje w ogóle jednym z najwybitniejszych dokonań kina światowego. W dzisiejszym odcinku opowiem więcej o tym, jak Stanley Kubrick wpadł na pomysł zrealizowania przysłowiowego, dobrego filmu science fiction, jak sam się wyraził w bardzo wczesnej fazie projektu,

Odyseja kosmiczna. Film, o którym Wam dzisiaj opowiem. Jak zawsze w przygotowaniu do odcinka bezcenne były dla mnie materiały i pozycje książkowe, które pozwoliły mi na poznanie kontekstu, którym obecnie z wami się podzielę. Ta bibliografia w tym odcinku wygląda następująco. Najwięcej informacji zdobyłem czytając książkę Michaela Bensona pt. Space Odyssey Stanley Kubrick, Arthur C. Clarke and the Making of a Masterpiece. To książka z roku 2018, definitywna biblia jeżeli chodzi o historię powstania tego filmu. I owoc ogromnej pracy wieloletniej autora. Ponadto korzystałem z książki Artura C. Clarke'a, 2001.

Odyseja kosmiczna w przekładzie Jędrzeja Polaka i z fragmentów dalszych części tej tetralogii, także w tłumaczeniu Jędrzeja Polaka, tzn. książki 2010-2061. W jego tłumaczeniu i 3001 Odyseja kosmiczna w przekładzie Radosława Kota. Korzystałem także z wcześniejszej powieści Artura C. Clarka Koniec dzieciństwa w przekładzie Zbigniewa Królickiego z książki nieprzetłumaczonej na polski, także Artur C. Clark The Lost Worlds of 2001, w której opisuje on możliwe i niewykorzystane tropy, jakie eksplorowali z publikiem w trakcie pracy scenariuszowej. Także polecam serdecznie tekst, najdłuższy polski tekst i najbardziej rzetelny na temat powstania 2001, to znaczy długi esej Michała Chacińskiego z roku 2001, ni mniej, ni więcej, pod tytułem Jak Kubrick stworzył ekranowy mit.

Ten tekst został opublikowany w magazynie Essentia. Jest dostępny online. Korzystałem także z książki Piotra Kletowskiego, filmowa Odyseja Stanaya Kubricka, która wbrew tytułowi nie poświęca tak wiele miejsca Odysei, ale jest całościową rozprawą o filozofii Kubricka. Odyseja kosmiczna. Odyseja kosmiczna. Odyseja kosmiczna. Wydanej w 2017 roku i z książki Dana Richtera, który zagrał Moonwatchera, czyli głównego Australopiteka w prologu prehistorycznym Odysei pt. Moonwatcher's Memoir.

A Diary of 2001 Space Odyssey. Wznowienie tej książki wyszło w Nowym Jorku w 2020 roku. Bardzo dużo czasu spędziłem z tymi pozycjami, z samym filmem także, który oglądałem na Blurayu wydanym przez Warner Brothers. Obecnie już można nabyć na brytyjskim Amazonie przynajmniej wersję odrestaurowaną w wersji 4K. Ultra HD. Kto z Was ma sprzęt do odtwarzania takich cudów? Ja jeszcze nie mam, ale jeżeli macie, to serdecznie oczywiście polecam. Najważniejsze jednak jest to, że nie jesteśmy już skazani na emisje telewizyjne i na to, że właśnie prąd może w pewnym momencie wysiąść, tylko możemy oglądać film Kubricka w pięknej, szerokoekranowej wersji oddającej sprawiedliwość zdjęciom Geoffrey'a Unsworth'a

Film 2001 jest także dostępny na platformie HBO Max A zatem pora rozpocząć tę opowieść, którą podzieliłem na rozdziały. Pierwszym rozdziałem jest pomysł i scenariusz, drugim rozdziałem jest produkcja, trzecim rozdziałem jest premiera i czwartym rozdziałem jest znaczenie. Zacznijmy zatem od pomysłu i scenariusza. Spotykamy Stanley'a Kubricka w roku 1964.

Chory dowcip, a może wyraz głębokiego zaniepokojenia, a być może nihilistyczny śmiech nad głupotą ludzkości dążącej do samozniszczenia. Na pewno wszystkie te elementy mieszały się w szalonej satyrze doktora Strangelove, ale dla stanu jak publika najważniejsze było to, że dowiódł tym filmem, że jest w stanie zrealizować skomplikowany, pełen także efektów specjalnych film, który podejmował najważniejsze tematy swojego czasu, jednocześnie stanowiąc popis aktorski, potrójna rola Petera Sellersa chociażby i na dodatek mógł się stać i stał się hitem klasowym. Po zrealizowaniu tego filmu, dystrybuowanego przez Columbia Pictures, oczywiście Stanley Kubrick zaczął pracę nad kolejnym projektem.

Ale cóż to mógł być za projekt? Pamiętajmy, że do tej pory Kubrick objawił się przede wszystkim jako twórca niesłychanie różnorodny, dlatego że w jego filmografii dotychczasowej znajdowaliśmy i film wojenny, właściwie dwa, Strach i Pożądanie i Ścieżki Chwały, jego pierwszy wielki sukces, Film noir, zabójstwo, krótkometrażówki dokumentalne, a także te wymienione już filmy z lat 60., czyli wielki, epicki film Spartacus, a także Lolita i Dr. Stranger. W innymi słowy, z każdym filmem Stanley Kubrick wydawał się prezentować trochę inną twarz swojej publiczności. Jaki będzie następny krok Kubricka?

Już w późnych latach 50. Kubrick zaczął się mocno interesować science fiction. Między innymi za sprawą japońskich filmów okołogodzillowych, w których podziwiał poziom realizacji, nawet jeżeli scenariusze wydawały mu się dosyć naiwne. Pamiętajmy, że wówczas science fiction nie cieszyło się zbyt Dużą estymą, a wręcz uchodziło raczej za gatunek pośredni, zwłaszcza w kinie, w którym królowały produkcje science fiction klasy B i tylko okazjonalnie w produkcjach takich jak Zakazana planeta z 1956 roku czy Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia można było dopatrzyć się większej artystycznej ambicji i także można było liczyć na lepszą odpowiedź i reakcję krytyki.

A zatem i grający z pomysłem filmu science fiction od wczesnych lat 60-tych Kubrick narażał się odrobinę na śmieszność, sięgając po ten właśnie gatunek, o czym może świadczyć chociażby reakcja jego przyjaciela, brytyjskiego reżysera Briana Forbes'a, który na wieść o tym, czy na słowo o tym, kiedy spacerowali po Nowym Jorku, że właśnie Kubrick chce zrealizować Film science fiction wręcz go zrugał i powiedział, no Stanley chyba żartujesz, absolutnie nie wolno ci tego zrobić, to będzie twój koniec. Okazał się to raczej koniec przyjaźni między Kubrickiem i Brianem Forbes. Stanley Kubrick już wtedy objawił się jako reżyser bardzo zainteresowany stroną techniczną filmu i zdecydowanie zainteresowany tym,

Dr. Strangelove był dokonanym niebywałym, jednym z najbardziej aktualnych filmów, które były zrealizowane w pierwszej połowie lat 60. i jednocześnie jednym z najbardziej oryginalnych. Nie było wątpliwości, że jeżeli Stanley Kubrick zajmie się filmem science fiction, to z całą pewnością nie będzie to taki film science fiction, jaki znaliśmy do tej pory. Z drugiej strony mamy Artura C. Clarke'a, który wówczas liczył już sobie lat 47 i ten brytyjski autor mieszkał wówczas na Ceylonie, później przemianowanym na Odyseja kosmiczna.

Czas był po temu bardzo sposobny, albowiem pamiętajmy, że początek lat 60. i prezydentura Johna F. Kennedy'ego to zdecydowane przyłączenie się Stanów Zjednoczonych do wyścigu kosmicznego i postawienie na tę właśnie, jak mówił sam Kennedy, the final frontier, czyli ostateczną granicę. Ostateczną granicę do tej pory frontier było przesuwane ze wschodu na zachód, tak jak przesuwały się Stany Zjednoczone, A Final Frontier to była właśnie ta granica podboju kosmicznego. A zatem Kennedy tego chciał, Kubrick tego chciał, Clark tego chciał, coś wisiało w powietrzu, dosłownie. I mimo, że człowiek nie postawi stopy na Księżycu aż do lipca roku 1969, czyli aż rok w zasadzie po premierze 2001,

19:12 · Produkcja 13

Mieszkał, jak już wspomniałem, wówczas na Ceylonie razem ze swoim kochankiem i partnerem Mike'iem Wilsonem. Przez którego, jak sugeruje Michael Benson, był też częściowo finansowo wykorzystywany. Mike Wilson korzystał z pieniędzy Clarka po to, żeby produkować swoje filmy. Filmy trochę eksperymentalne, a trochę komercyjne, lokalne, parodie zachodniego kina. I jednocześnie Clark był w trakcie bardzo bolesnego rozwodu ze swoją żoną. Notabene Clark nigdy nie dokonał publicznego coming outu, ale dokonał tego coming outu wielokrotnie przed bliskimi ludźmi, w tym przed Stanleyem Kubrickiem, któremu powiedział w trakcie jednej z rozmów, właśnie jakby ujawniając swój sekret Stanley,

To anegdota. Ale możemy wyobrazić sobie Clarka, który właśnie mieszka z Mike'iem Wilsonem na Ceylonie i 31 marca roku 1964 otrzymuje list od Stanley'a Kubricka, o którym już słyszał. Jeszcze nie widział filmu Dr. Strange'ów, ale wiedział, że ten film odnosi duże sukcesy. I w tym liście Stanley Kubrick na papierze firmowanym logo swojej firmy produkcyjnej, która mieściła się w Nowym Jorku. Polaris Production zaproponował mu, a może będziemy współpracować i być może uda nam się zrealizować przysłowiowy, dobry film science fiction.

Ta fraza, the proverbial good science fiction film, przeszła do historii kina. Artur C. Clarke odpowiedział bardzo uprzejmie i entuzjastycznie jednocześnie Kubrickowi, że owszem, bardzo chciałby z nim pracować, że co prawda parę dobrych filmów już Science Fiction było w imieniu m.in. właśnie filmu Zakazana Planeta, ale jednocześnie oczywiście widział tutaj pole do ulepszenia. Panowie postanowili się spotkać i rzeczywiście spotkali się w Nowym Jorku. To, że w ogóle Kubrick zainteresował się mocniej Clarkiem jest zasługą Rogera Carasa, człowieka, który pracował dla wytwórni Columbia w dziale sprzedaży i reklamy.

Właśnie w czasie, kiedy Columbia bardzo udatnie sprzedawała i reklamowała film Dr. Strangelove, a zatem gdyby szukać takiej najpierwszej, takiego zaczynu 2001 odyseji kosmicznej, to musiałby być to ten moment, w którym Roger Caras zarekomendował Clarka Kubrickowi i Kubrick zdecydował, że napisze do Clarka list. Zanim jeszcze Clark spotkał się z Kubrickiem w Nowym Jorku, zanim panowie w ogóle zaczęli współpracę i rozmowę, Clark był tak podniecony tą perspektywą, że oto Kubrick, chyba najgorętsze nazwisko reżyserskie tamtego czasu, będzie realizował jego wizję, że zaczął już pisać krótkie opowiadanie science fiction, które mogłoby stać się podstawą późniejszego filmu.

Tak zaczęła się ta wielka przygoda, to są pierwsze słowa zapisane przez Clarka, ale przygoda okazała się być o wiele dłuższa niż to początkowo planowano. Warto wspomnieć, że Clark wchodził do projektu Kubricka oczywiście z całym zapleczem swojej wcześniejszej myśli dotyczącej tego, Czym jest eksploracja kosmiczna, ale także czym jest sama ludzkość i w jaki sposób możemy myśleć o rozwoju ludzkości, a przede wszystkim, dziedzina futurologii, o przyszłości ludzkości. To samo dotyczy Kubricka, który wchodził ze swoim zestawem przekonań.

Clark jakoś rzekło wchodził w projekt właśnie już z tymi swoimi przekonaniami, z pewną konkretną wizją i z takim też poczuciem, że postęp techniczny, który się dokonuje na jego oczach jest tak szybki, że prawdopodobnie film, nad którym będzie pracował z Kubikiem, nawet jeżeli szybko się nie zdezaktualizuje, to na pewno rzeczywistość go bardzo szybko prześcignie. Jak powiedział Kubrickowi w pewnym momencie, pamiętaj Stanley, to jest ostatni film science fiction, który nie będzie kręcony w autentycznych lokacjach w kosmosie. No, troszkę się przeliczył, ale jeżeli chodzi o inne aspekty, chociażby technologie komunikacyjne uznane w filmie, to oczywiście prześcignęliśmy wielokrotnie to, co wyobrazili sobie Clark.

I Kubrick. Kubrick także był bardzo zainteresowany kosmiczną eksploracją, ale tak samo jak Clark był bardzo zainteresowany kwestią życia pozaziemskiego, bytów pozaziemskich. Do tego stopnia, że w pewnym momencie nawet chciał ubezpieczyć całą produkcję. Na wypadek tego, co by się stało, gdyby w trakcie produkcji odkryto już życie pozaziemskie, I jego film się zdezaktualizował. Nie dało się wycenić takiej polisy, więc to się nie stało, ale warto zrozumieć, jak bardzo panowie byli obydwaj wyczuleni i wręcz no czekali na to, że już za chwilę ludzkość ten właśnie krok wykona i że rzeczywiście dotkniemy jakoś tych butów pozaziemskich. Kubrick i Clark obydwaj w to bardzo mocno

Wierzyli i nawet kiedy już spotkali się w Nowym Jorku, któregoś wieczora w trakcie ich współpracy dostrzegli pewną łunę świetlną, która przez moment wydawała im się właśnie być UFO. I nawet przez moment Clark powiedział, o to oni, to właśnie ci pozaziemscy kosmici, którzy chcą powstrzymać nas przed Oczywiście to barwna anegdota, ale obydwaj, kiedy już spotkali się w Nowym Jorku, kiedy zaczęli rozmawiać, kiedy już zrozumieli, że nadają na podobnej fali, mimo wszelkich swoich różnic kulturowych i prywatnych, Wówczas już zaczęli bardzo mocno przede wszystkim czytać, dyskutować. Kubrick był znany z tego, że przy każdym swoim filmie otaczał się ogromną biblioteką materiałów, próbował przeczytać wszystko na dany temat, zobaczyć wszelkie możliwe

RYCINY, ZDJĘCIA, OBRAZY, MATERIAŁY WIZUALNE i także Clark i Kubrick zaczęli dyskutować o mitologii, o literaturze i tutaj długa lista lektur oczywiście, która także jest podawana w tych rozmaitych książkach, Ale parę nazwisk warto wymienić, albowiem panowie Kubrick i Clark pasjami wręcz czytali książki autorów takich jak Carl Sagan, astrofizyk, ostatnio wymieniony przez jedną z bohaterek filmu balkonowego, Pawła Łodzińskiego, Robert Ardrey, autor książki African Genesis, czyli dosłownie Afrykańska Księga Rodzaju, gdzie pisał właśnie o Afryce jako o kolapse ludzkości, ale także o przemocy i wynalezieniu broni jako takim przełomowym momencie w dziejach ewolucji, co bardzo wpłynie na scenariusz 2001.

Ale także książka Josepha Campbella, bohater o tysiącu twarzy, próbująca wydestylować jeden główny mit ludzkości w taką właśnie opowieść o bohaterze, który musi przekroczyć pewne granice. Oczywiście ta książka też bardzo zainspiruje Georgia Lukasa. Także ilustracje czeskiego grafika Ludka Peszka były bardzo inspirujące dla Kubricka. No i panowie przebijali się przez te stronice, przez kolejne godziny dyskusji, często późno nocnych i ciągle zastanawiali się jaką fabułę ich film mógłby Odyseja kosmiczna.

Odyseja kosmiczna. Wspólnie wypracowali pewien szkielet fabularny, który następnie Clark rozpisałby w powieść. Po prostu w powieść, która zostanie wydana równolegle z filmem i która będzie wedle pomysłu Clarka i Kubricka, ale która będzie autorstwa Clarka. I w ten sposób powstanie później scenopis filmu. I tak właśnie pracowali, a zatem Clark był w swoim powieściowym żywiole, a najważniejsze były ich długie rozmowy o tym, czym taki film w ogóle może być, no bo przyznacie, że zadanie było dosyć oneśmierające. Stworzyć film science fiction jednocześnie opowiadający o przeszłości najgłębszej i przyszłości ludzkiej rasy.

Te rozmowy sobie trwały, tekst się powoli kształtował i trwały także kolejne dyskusje, m.in. także z zaproszonym do rozmowy Carlem Saganem, który jednak nie przypadł do gustu Kubrickowi i później w swoich publikacjach przypisywał sobie zasługi dotyczące fabuły 2001, które, jak wykazuje Michael Benson, raczej nie były jego Koniec końców. Panowie także oczywiście przystąpili do oglądania filmów. I dwa najważniejsze filmy, które okazały się inspiracją, które Kubrick i Clark oglądali wielokrotnie, to po pierwsze film pt. Wszechświat z roku 1960, film w reżyserii Romana Croitora,

Dosyć istotnej postaci, późniejszy wynalazca IMAX-a i także ktoś, kto pomógł George'owi Lucasowi dookreślić jego pomysł mocy . Otóż film Universe, czyli Wszechświat, był półgodzinnym filmem dokumentalno-eksperymentalnym wyprodukowanym przez rząd kanadyjski, w którym Wally Gentleman, autor efektów specjalnych, stworzył bardzo przekonujące wizje kosmosu, supernowej, przesuwających się planet i te wizje były bardzo inspirujące dla Kubricka do tego stopnia, że później zaprosił Wally'ego Gentlemana także do współpracy przy 2001. Ale Wally Gentleman za długo z nim nie wytrzyma. Pięknie odrestaurowana kopia filmu UNIVERSE jest dostępna na YouTubie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.