S04E09: "Drive My Car" (gość: Łukasz Mańkowski)
O filmie "Drive My Car" Ryūsuke Hamaguchiego rozmawiam z Łukaszem Mańkowskim ("Kinema Chromatica").
I ona wpuszcza go do swojego życia, w zasadzie tworzy z nim związek, ale gdzieś tam w tle jest ten pierwszy Baku. I to przecież jest opowieść, no, jak z melodramatu, też z jakimś takim romantycznym bardzo, prawda, wątkiem sobowtóra. To mogłaby być nawet, to mógłby być poemat romantyczny, prawda, dokładnie taki. To nie jest realizm, prawda, to nie jest realizm. Dokończę tę litanię w postaci Drive My Car, gdzie mamy z jednej strony adaptację opowiadania Murakamiego, o tym zaraz powiemy, i tak naprawdę rodzaj adaptacji wujaszka Wani Czechowa, no i nad tym wszystkim także uf nowelowy w pętli ryzyka i fantazji, gdzie trzy drobne historyjki, może gdzieś tam pobrzmiewające Romerem, ale nie tylko, są. Więc powiedz mi, gdzie ten rozległy talent, niebywale szeroki, uzdolniony, jak widać, we wszystkim,
A tutaj paradoksalnie w Drive My Car znaczna część scen dzieje się właśnie na jakichś autostradach, na mostach. Ta właśnie architektura, ta urbanistyka w ogóle pełni tutaj ogromną rolę. No i sam krajobraz Fukushimy, krajobraz Hiroshima pełni też tutaj ogromną rolę. I tak zastanawiam się właśnie w kontekście tych samochodów, że dla Hamaguciego w zasadzie ten samochód jest... Dodajmy czerwony Saab, który też wychwyciłeś, że w opowiadaniu źródłowym Murakamiego jest żółty. Tak, tak, tak. I to jest też ciekawe, jak od razu zaczynał myśleć przy adoptowaniu tego opowiadania na język filmowy, że ta żółć nie jest tak filmowa, jak czerwień może być.
Po pierwsze, to nie jest, wbrew temu co czytam co chwila, to nie jest adaptacja tylko jednego opowiadania z tego tomu, bo tam też są wątki z Scheherazady, czyli z innego opowiadania właśnie Murakamiego z tomu Mężczyźni bez kobiet. Ale co więcej, ja najpierw obejrzałem film, dopiero potem sięgnąłem do tych opowiadań, okazuje się, że owo nawiązanie do Wujaszka Wani, które doprowadziło w zasadzie do tego, że 20% dialogów, jakie padają w ogóle w Drive My Car, to są dialogi z Wujaszka Wani, że to jest całkowicie pomysł scenarzystów. To nie było tak w tych opowiadaniach. Tam Wujaszek Waniak pojawia się delikatnie jako w tle. Natomiast fakt, że tak ogromna porcja tekstu i tak naprawdę, no mówię, są całe sceny, które po prostu są wzięte z Wujaszka Wani, no to to jest już tutaj praca właśnie scenariuszowa.
I są jakieś może momenty estetycznie, wizualnie podobne, ale Hamaguchi odpowiadając na to pytanie właśnie, czy płomienie były jakąś inspiracją, powiedział, że jedynym podobieństwem dla niego z płomieniami jest to, że zarówno on, jak i Li Changdong wykorzystują świat Murakamiego do tego, żeby opowiedzieć coś swojego. Że to nie jest świat Murakamiego takim, jaki Murakami go widzi, tylko to jest świat Murakamiego takim, jakim oni go widzą. I mam wrażenie, że to jest To jest powód, dla którego ten Murakami tak dobrze wypada w ich wykonaniu, w ich języku, bo rzeczywiście opowiadają Murakamiego poprzez właśnie to, co ich interesuje. Jest sporo z Murakamiego w przedmiotach, w tych winylach, w muzyce, w tym jazzie, który Eiko Ishibashi przepięknie zresztą skomponowała do filmu.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.