Mentionsy Mentionsy
Śniadanie z Mistrzem 2020 - 2026
Śniadanie z Mistrzem 2020 - 2026

Krzysztof Rutkowski 10.11.2025

10.11.2025 ·14 min

Ale zacznę od takiego przyglądania się od strony Balzaka. Otóż Balzak napisał jedną ze swoich powieści, którą zatytułował Beatrix. ale zamierzał ją nazwać Galernicy Miłości. To jest powieść o dogorywaniu romansu hrabiny Marita Kuhl i Franciszka Liszta, przyjaciół Georges Sand i Chopina. Fryderyka Chopina, dodaję imię, żeby się tutaj nie plątał nam ten Jean-Marie Chopin. I Georges Sand występuje w powieści Balzaka jako pani Félicité de Touche.

Pisarka zaczerniająca każdej nocy dziesiątki stron pod pseudonimem Camille Maupin. I tak Camille Maupin takie imię nosił. Pewien bohater powieści, pewien hermafrodyta z powieści pewnego pisarza innego, zupełnie bardzo ciekawego zresztą, który nazywał się Henri Latouche. i któremu George Sond pokazywała swoje pierwsze próby literackie. I bohaterka powieści Balzaka liczył 40 lat, zaznała sławy i cytuję Balzaka... Wciąż jeszcze budzi pożądanie, ale z przerażającą jasnością widzi samą siebie.

Nie zaznała opieki rodzicielskiej, od dzieciństwa była panią własnej woli. Przypadek pchnął ją w dziedzinę nauki i wyobraźni, a świat literacki... miasto utrzymać w kręgu nakreślonym przez edukację, jaką daje się kobietom i przez nauki macierzyńskie dotyczące toalet, obłudnej przyzwoitości i powabów Diany Łowczyni dał jej coś jeszcze innego. Tak przełożył Tadeusz Bojżeleński tę powieść Balzaka. Powieść Beatrizm. A złośliwcy powiadają, że kiedy Fryderyk Chopin w wieku lat 26 zobaczył 32-letnią Georges Sand, szepnął, czy to naprawdę kobieta.

Skłonny jestem w to wątpić. Do rodziny pisał tak Fryderyk Chopin. Jest w niej coś, co mnie odpycha. 32-letnia Georges Sand, która po raz pierwszy zobaczyła Chopina napisała do hrabiny Charlotte Mariani. Monsieur Chopin, czy to raczej nie dziewczynka? I te plotki przypomniał niejaki Joseph Barry w monografii Georges Sond, żywot jawno grzesznicy, która to książka ukazała się również po polsku w przekładzie Ireny Szymańskiej. Powieść Balzaka, o której wspomniałem przed chwilą, kończy się zamknięciem swojej bohaterki, pisarki Camille Maupin w klasztorze.

Lelia, bohaterka jednej z najbardziej znanych i najlepszych powieści, też ląduje w klasztorze. Autorka zmieniła jej losy w drugim wydaniu, nie wiedząc chyba niczego o powieści Balzaka. Widmo klasztoru zawisło już w powietrzu. Nad bohaterką powieści Balzaka, nad bohaterką powieści z Rorsonde, nad samą Rorsonde oraz nad Choperem pogodzonym w duchu z rolą trzeciego dziecka. Widmo rozpętało żywioły w klasztorze Real Kartucha de Jesus.

Waldemoza na Majorce, którego rozbitą bramę zawala od dawna góra gruzu, piachu i gród rdzawych jak plwocina. Balzak przyjechał do Noo, czyli do zamku willi przyschojednej, jak to nazwiemy, Jorsond, za pustną sobotę około wpół do ósmej wieczór 1838 roku. Nie był chyba przedtem kochankiem Jorson, co nadaje ich relacjom szczególnego smaku, jak to zwykle zdarza się w sytuacjach wyjątkowych. Balzako pisał wizytę w Noon w długim liście do pani Hais.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.