Mentionsy Mentionsy
Smak Karmelu
Smak Karmelu

Obecność wobec Boga (Rozmowy o modlitwie #16)

24.08.2024 ·15 min 52 s · 9 rozdziałów

W wakacyjnych miesiącach mamy Wam do zaproponowania nieco inną formę podcastów: będziemy z Wami krócej, ale częściej. W serii trwających około kwadransa rozmów przyjrzymy się fundamentom modlitwy i najważniejszym fragmentom z tekstów Świętych Karmelu. Od początku września wracamy do Was ze zwykłymi, podcastowymi rozmowami. Świadomość, że Bóg jest w nas i przy nas obecny to jedno. Jak jednak przeżywać tę Jego obecność w codzienności? Jak ta świadomość wpływa na przeżywanie naszych najbardziej prozaicznych zajęć? Czy o Bogu trzeba nieustannie myśleć? Porozmawiamy dziś o praktyce Bożej obecności, dzięki której napięcie między życiem i modlitwą okazuje się pozorne. „Praktyka najświętsza, najpowszechniejsza i najbardziej potrzebna w życiu duchowym to obecność Boga: to jest upodobać sobie Jego boskie towarzystwo i przyzwyczaić się do niego, mówiąc pokornie i rozmawiając z Nim czule w każdym czasie, w każdej chwili, bez reguły i miary, zwłaszcza w czasie pokus, zmartwień, oschłości, odrazy, a nawet niewierności i grzechów”. (br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania, Maksymy duchowe 6) — Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:⁠Smak Karmelu na Patronite

0:00 · Introdukcja i temat rozmowy 2

Smak Karmelu. Rozmowy o modlitwie. Witajcie w naszej kolejnej rozmowie o modlitwie. Tutaj ojciec Marcin Fizia i ojciec Marcin Wojnicki, Karmelici Bosi. Ostatnio rozmawialiśmy na temat Bożej obecności, na temat tego, co oznacza to, że Bóg jest w nas obecny i w jaki sposób jest On obecny. Dzisiaj chcieliśmy ten temat kontynuować i porozmawiać nieco z drugiej strony, mówiąc o tym, w jaki sposób my z tą jego obecnością możemy współpracować, w jaki sposób możemy się na tą jego obecność otwierać.

A w naszym zakonie jednym z największych orędowników i propagatorów tej praktyki trwania w Bożej obecności był brat Wawrzyniec od Zmartwychwstania Pańskiego. I o obecności Bożej czy praktyce Bożej obecności pisał tak. Praktyka najświętsza, najpowszechniejsza i najbardziej potrzebna w życiu duchowym To jest upodobać sobie Jego boskie towarzystwo i przyzwyczaić się do Niego, mówiąc pokornie i rozmawiając z Nim czule w każdym czasie, w każdej chwili, bez reguły i miary, zwłaszcza w czasie pokus, zmartwień, oschłości, odrazy, a nawet niewierności i grzechów. Wiele razy tutaj Wawrzyniec używa przymiotników w stopniu najwyższym.

1:35 · Praktyka Bożej obecności 1

Najświętsza, najpowszechniejsza, najbardziej potrzebna praktyka. Myślę, że jego doświadczenie i jego przykład, przykład jego życia pokazuje, że naprawdę tą praktykę Bożej obecności, otwarcie się na Boga w naszej codzienności, Jest to coś, co może procentować niesamowicie i widać to na przykładzie jego życia, życia bardzo prostego. Był szewcem, był kucharzem, a jednak doszedł do zjednoczenia z Bogiem właśnie pośród tych prostych, zwykłych czynności. Myślę, że jego życie jest takim pięknym potwierdzeniem tego, co pisała św. Teresa w Księdze Fundacji, że Pan przechadza się również pomiędzy garnkami.

2:29 · Podobieństwa do modlitwy św. Teresy 1

Co do podobieństw do Teresy, to co właśnie mnie uderza, kiedy czytam sobie tą jakby definicję praktyki obecności Bożej, to jest podobieństwo do różnych innych tekstów, które też już wielokrotnie tutaj u nas cytowaliśmy. Najpierw może przede wszystkim do tej słynnej definicji modlitwy św. Terezy, która pisze, że modlitwa jest pielęgnowaniem relacji i właśnie częstym rozmawianiem z tym, tą rozmową po wielokroć powtarzaną, z tym, o którym wiemy, że nas kocha. I tak samo Wałbrzyniec pisze o przyzwyczajeniu się do boskiego towarzystwa. Teresa ma taki sam tekst o tym, żeby się przyzwyczaić na modlitwie do obecności Chrystusa, mówiąc pokornie i rozmawiając z Nim czule w każdym czasie, w każdej chwili. Więc jest tutaj Obecność wobec Boga Rozmowy o modlitwie 16.

4:29 · Wyzwania i pułapki w praktyce 3

Tak, zgadzam się z tym i ta wolność, która ma być wyrazem tego trwania w Bożej obecności jest bardzo podobna do tej wolności wyrazu przyjaźni podczas modlitwy, jak mówiła św. Teresa od Jezusa. I to podobieństwo pomiędzy modlitwą czy definicją modlitwy u Teresy i tą definicją trwania w Bożej obecności u Wawrzyńca jest naprawdę zaskakujące. Natomiast wydaje mi się, że warto podkreślić, Że istnieje taka pułapka w naszym życiu duchowym, bo doświadczamy tego, każdy z nas, kto codziennie praktykuje tę modlitwę w ciszy, doświadczamy tego, że ta wytrwałość w tej modlitwie jest bardzo trudna. Ta modlitwa kosztuje wiele wysiłku.

I kiedy ktoś poznaje tą praktykę Bożej Obecności może wpaść na taką pułapkę mówiąc sobie, no to w takim wypadku ja nie muszę, czy nie jest to konieczne, żebym poświęcał te 15-30 minut w takiej ciszy i skupieniu na modlitwę, bo przecież ja mogę cały dzień przeżyć w Bożej Obecności, no tak przecież brat Wawrzyniec nas uczył. I oczywiście w przypadku Wawrzyńca doszła ta praktyka Bożej Obecności do takiego szczytu, że naprawdę każdy moment jego życia przeżywał w tym zjednoczeniu z Bogiem. Natomiast myślę, że warto to podkreślić, że nikt nie przeżyje całego dnia w zjednoczeniu z Bogiem podczas różnych czynności,

Jeśli nie uczyni fragmentu swojego dnia takim czasem, który przeżywa tylko z Bogiem, to znaczy ja nie będę zmywał naczyń, obierał ziemniaków, robił zakupów i wpisywał faktur z myślą czy trwając w Bożej obecności, jeśli wcześniej w ciągu dnia nie spędzę tylko z Nim pewnego czasu. Żeby te nasze rozważania nie zdyspenzowały nas od tej modlitwy, bo to nie jest praktyka, która ma być alternatywą dla modlitwy, ale ma być pewnym sposobem wzmocnienia samego czasu modlitwy. Ja bym tutaj po swojemu odwołał się do metafory, obrazu. Wydaje mi się, że w każdej bliskiej, dojrzałej relacji, a zwłaszcza może w relacji małżeńskiej, jest naturalne, że są takie momenty, które przeznaczamy wyłącznie na pielęgnowanie tej relacji, czy to będzie randka, czy jakieś spotkanie, po prostu rozmowa, kiedy wyłącznie ze sobą rozmawiamy i odkładamy wszystko inne.

6:40 · Metafora relacji i praktyka Bożej obecności 2

I są momenty, kiedy po prostu robimy swoje rzeczy, nie wiem, ja mogę prasować, ktoś inny sprząta, majsterkuje, cokolwiek robi obok. No i wiemy, że ta druga osoba jest obecna, możemy co jakiś czas wymienić jakieś słowo i oba te momenty są potrzebne, żeby relacja była właśnie pełna. Ta pełna, dojrzała, bliska relacja nie może się składać tylko z tych momentów takich wyjątkowych i wyłącznych, a przez cały dzień w ogóle o tej drugiej osobie nie myślę, ale też raczej nie może się sprowadzić wyłącznie do tej szarej codzienności. Potrzebuję tych momentów, kiedy szczególnie intensywnie skupiam się na drugiej osobie jako takiej. I to mi też tłumaczy, na czym polega relacja tej modlitwy wyłącznej, tak to nazwijmy, i obecności Bożej w całym życiu.

Natomiast wydaje mi się jednocześnie, że ta praktyka obecności Bożej, o której pisze tutaj Wawrzyniec, pokazuje pewien cel. To znaczy, kiedy modlitwa tak głęboko wchodzi we mnie, przenika mnie i przemienia, że rozlewa się na całe życie. I u Wawrzyńca faktycznie w tych tekstach, o których wspominałeś, które mogą nam się wydać jakoś kontrowersyjne, nie chodzi o to, że Wawrzyniec lekceważy czas modlitwy, tylko on już jest w tym tak wolny, jest tak przeniknięty modlitwą, że on faktycznie już ze swojej perspektywy może tej różnicy nie zauważać. Natomiast dla nas ta różnica jest w tym momencie różnicą kluczową. Ja bym dodał jeszcze taki jeden fragment tutaj, który zawsze mi się przypomina, kiedy myślę o Wawrzyńcu.

8:28 · Kortezje w praktyce 2

Kiedy mówi, w jaki sposób dojść do tej praktyki, bo ten horyzont, który przedstawiliśmy, takiego ciągłego trwania w Bożej obecności, jest horyzontem pięknym, natomiast jakoś do tej praktyki trzeba się przyzwyczaić, jakoś w tę praktykę trzeba wejść. I Wawrzyniec mówi w jednym momencie, że warto uczynić I Wawrzyniec mówi w pewnym momencie, że do tej praktyki najlepiej i najprościej wejść poprzez jakby krótkie rozmowy z Bogiem. Tak mówi, jakby krótkie rozmowy, to znaczy kilka zdań, my powiedzielibyśmy może Kilka aktów strzelistych, to znaczy w różnych momentach codzienności, kiedy przypominam sobie o tej Bożej obecności, kiedy sam ćwiczę się, żeby w tej obecności Bożej trwać, po prostu mówię Mu kilka zdań bardzo prosto od siebie.

Ja w tym widzę taką troszeczkę, nazwijmy to karmelitańską, uważnością. Obecność wobec Boga Rozmowy o modlitwie 16. To jest bardzo ważne to, co powiedziałeś, bo praktyka Bożej Obecności nie ma mnie wyrywać z mojej codzienności. To znaczy, gdy zaczynam odkurzać, ja nie mam klęknąć przy tym odkurzaczu i zacząć mówić do Pana, o Panie Wszechwładny, ja będę teraz odkurzał, więc daj mi swoje błogosławieństwo.

11:50 · Rozważania na temat praktyki 2

Przecież w naszej codzienności powtarzamy wiele czynności. Często robimy dokładnie te same czynności czy w pracy, czy w domu, praktycznie codziennie. Dlaczego nie założyć sobie, że np. za każdym razem, kiedy włączam samochód, kiedy wkładam kluczyki do stacyjki, ja zwrócę się do Boga z jakąś myślą, chociażby krótką. I po jakimś czasie, po kilku tygodniach najprawdopodobniej to już stanie się naturalne. Można sobie wybrać wiele takich momentów, które same automatycznie będą mi przypominać o tej Bożej obecności i po jakimś czasie przyzwyczajania się, jak to mówi Wawrzyniec, nie takiego siłowego i kurczowego, ale takiego delikatnego i łagodnego, nagle się okaże, że sama moja codzienność, że moje obowiązki przypominają mi o tej Jego obecności,

Obecność wobec Boga Rozmowy o modlitwie 16. Obecność wobec Boga Rozmowy o modlitwie 16. Obecność wobec Boga Rozmowy o modlitwie 16. Obecność wobec Boga Rozmowy o modlitwie 16. To jest takie ćwiczenie umysłowe, które ma mnie doprowadzić do pewnych natręctw myślowych, że ja nieustannie o Bogu myślę i że ja gdzieś w tle moich procesów myślowych mam taką świadomość, że Bóg jest i tę myśl cały czas w głowie utrzymuję. Źle by było, gdyby na przykład w taki sposób praktykę Bożej obecności rozumiał neurochirurg, który wykonuje jakąś super precyzyjną operację na mózgu pacjenta. To nie o taką Bożą obecność chodzi.

13:51 · Konkluzja i zaproszenie do kolejnych rozmów 1

Na przykład, natomiast Teresa Dzieciątka Jezus ze swoją genialną prostotą, kiedy inna siostra pyta ją, czy czasem zapomina o obecności Bożej, Teresa odpowiada, jest rzeczą naturalną, że myśli się o tym, kogo się kocha. Więc ona pokazuje, że ćwiczenia tak, owszem. Natomiast to, co jest najistotniejsze, to jest właśnie miłość. I jeśli faktycznie kogoś kocham i faktycznie jest dla mnie ważny, to ja wcale nie muszę się starać o to, żeby o nim myśleć, bo to jest coś najbardziej naturalnego, co może być. Wiadomo, to nie przekracza tych praktyk czy ich znaczenia. Natomiast wydaje mi się, że też po prostu ustawia perspektywę. To też pokazuje, dlaczego warto w tę praktykę Bożej obecności wchodzić, bo Wawrzyniec sam o tym wspomina, że rozpala się miłość takiej osoby, która ma świadomość, że ten, który kocha nas prawdziwie, cały czas jest wobec nas obecny.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.