Mentionsy Mentionsy
Smak Karmelu
Smak Karmelu

Droga modlitwy (Rozmowy o Katechizmie #6)

31.05.2025 ·51 min 51 s

W ramach serii „Rozmów o Katechizmie” chcielibyśmy razem z Wami prześledzić, co o modlitwie mówi nam sam Kościół. Punktem odniesienia jest dla nas Katechizm Kościoła Katolickiego z 1992 r. W kolejnych miesiącach będziemy czytać i komentować kolejne artykuły czwartej jego części, w całości poświęconej tematyce modlitwy.W kolejnym odcinku przyglądamy się temu, jakie znaczenie dla naszej modlitwy ma odniesienie do każdej z trzech Osób Trójcy Świętej, co jest ostatecznym celem modlitwy, a także jaką rolę odgrywa w niej Maryja.—Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:⁠Smak Karmelu na Patronite

No tak, to myślę, że to i w historii teologii i duchowości bardzo widoczne jest na pewno. No i po tych punktach dotyczących Ducha Świętego następuje taka dłuższa sekcja związana z modlitwą i z naszą relacją z Maryją. Tak, no jest to o tyle zabawne, że patrząc na konstrukcję tego artykułu, można by dojść do wniosku, że Maria jest czwartą osobą Trójcy Świętej. I to tą najważniejszą, bo najwięcej punktów jej zostało poświęconych. Tak, więc jest to dość paradoksalne, no w tę stronę na pewno iść byśmy nie chcieli. Różne herezje w świecie chrześcijańskim się pojawiały, ale kolejnej nie chcemy do nich dokładać. Nie, nie, oczywiście, ale te punkty podkreślają tą prawdę, że jeśli

Nawet ta modlitwa Zdrowaś Maryjo, która przecież tutaj w tym Katechizmie jest omówiona punkt po punkcie, wezwanie po wezwaniu, w samym centrum swoich słów ma imię Jezus. Maryja z natury na Chrystusa wskazuje. Zresztą te dwie tradycje i przez Chrystusa do Maryi i przez Maryję do Chrystusa w Piśmie Świętym są obecne. Kiedy magowie szli do Chrystusa, spotkali również Matkę, ale Maryja, która idzie do Elżbiety, czyli przez Maryję Elżbieta spotkała się z Jezusem. Obie tradycje są dostępne i obie tradycje są biblijne, natomiast to jest temat bardzo ważny. Wielkie dzięki i do zobaczenia

W formie modlitwy na przykład ma różaniec i bardzo kocha tę modlitwę. Mimo, że ta modlitwa jest skierowana do Matki Bożej, ona bardzo koncentruje na Chrystusie i naśladowaniu Chrystusa. Zresztą samo nabożeństwo szkapleżne, czyli naśladowanie Matki Bożej jest przecież, można powiedzieć, naśladowaniem Chrystusa. Tutaj znowu wracając do Katechizmu i zdania, które się pojawia, które myślę, że dobrze to streszcza. Katechizm mówi, że Jezus, jedyny pośrednik, jest drogą naszej modlitwy. Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza wcale nie przysłania Go. Ona wskazuje drogę i jest znakiem według tradycyjnej ikonografii. Czyli z jednej strony podkreślenie, że to Jezus jest pośrednikiem i to Jezus jest drogą.

Maryja nie jest ani jakimś drugim pasem tej drogi, ani drogą równoległą, ale tą, która właśnie drogę wskazuje. Czyli Jezus jest drogą, Maryja jest drogowskazem. Drogowskazem na tą drogę. Katechizm wspomina o dwóch nurtach, prądach tej modlitwy związanej z Maryją. Z jednej strony, że Maria uwielbia Pana za wielkie rzeczy, jakie uczynił swojej pokornej służebnicy, a przez nią wszystkim ludziom. I z drugiej strony, że Kościół powierza Matce Jezusa błagania i uwielbienia Dzieci Bożych. Więc ja tutaj widzę trochę odniesienie do tych dwóch obrazów również w tradycji karmelitańskiej obecnych.

Wiesz co, to jest ciekawy obraz, bo myślę, że też różne napięcia można nam obrazować, bo prymus w klasie też jest często tym, który rodzi bardzo dużo niechęci i agresji. No właśnie, tak tak. On jest taki zdolny, on cały czas zdobywa piątki i po prostu nauczyciele go lubią, a ja tu się staram, ja tutaj siedzę, uczę się do sprawdzianu i jakoś truje wyniosłem. Dlatego mówię, że to nie jest taka uczennica, która zatrzymuje te wszystkie tajemnice dla siebie, tylko zaprasza wszystkich. Jeśli chcecie, to chodźcie, ja was tego wszystkiego nauczę. Ale jednocześnie musicie podejść. To znaczy, ja dla was zrobię wszystko, ale to do was należy decyzja. Tak, no ale to jest właśnie ten model prymusa, który udziela kolegom korepetycji i pomaga im podciągnąć się właśnie w tych sprawianach, a czasem można nawet je ściągać. No właśnie, myślę, że Maryja może być taką prymuską w tej naszej szkole modlitwy.

Tutaj mi się kojarzy obraz, który dzisiaj wydaje mi się, że ciężko tak potraktować dosłownie, ale jeśli dobrze pamiętam święty Ludwik Grignion Maria de Montfort, kiedy mówi o relacji, Do Jezusa Maryi odwołuje się do tego starotestamentalnego obrazu Rebeki, Izaaka i Jakuba. No i właśnie Maryja jako ta Rebeka miałaby być tą, która nas przyprowadza do Boga, no i jakby przebiera nas w Chrystusa, żeby Bóg Ojciec za Chrystusa nas wziął i tego błogosławieństwa nam udzielił. Z perspektywy jakby odczytania również moralnego tego fragmentu jest to interpretacja nad wyraz naciągana, ale ten motyw takiego w cudzysłowie ściągania też gdzieś byłby tutaj obecny jako ta, która pomaga nam również przekroczyć to, co nam wydaje się nieprzekraczalne.

Ostatnie słowa tych punktów dotyczących Matki Bożej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi, jest z Maryją zjednoczona w nadziei. Maryja jako ta, która w tej nadziei się, wiadomo, wydoskonaliła i wydoskonaliła się również towarzysząc Jezusowi w tych trudnych doświadczeniach i sama te miecze boleści przeżywając. Też nas w tej nadziei może prowadzić. Pokazuje, że człowiek jest w stanie przeżyć te trudne sytuacje w zjednoczeniu z Chrystusem. No i myślę, że możemy tutaj odnośnie nadziei zapowiedzieć nasze rekolekcje, które przygotowujemy.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.