Droga modlitwy (Rozmowy o Katechizmie #6)
W ramach serii „Rozmów o Katechizmie” chcielibyśmy razem z Wami prześledzić, co o modlitwie mówi nam sam Kościół. Punktem odniesienia jest dla nas Katechizm Kościoła Katolickiego z 1992 r. W kolejnych miesiącach będziemy czytać i komentować kolejne artykuły czwartej jego części, w całości poświęconej tematyce modlitwy.W kolejnym odcinku przyglądamy się temu, jakie znaczenie dla naszej modlitwy ma odniesienie do każdej z trzech Osób Trójcy Świętej, co jest ostatecznym celem modlitwy, a także jaką rolę odgrywa w niej Maryja.—Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:Smak Karmelu na Patronite
No i tutaj oczywiście jako karmelici bosi chyba musimy podkreślić, że to Człowieczeństwo Chrystusa też dla św. Teresy od Jezusa było bardzo ważną... Nie tylko musimy, ale i chcemy. I chcemy oczywiście. No Teresa, czy w czasach św. Teresy Istniały takie nurty, ale wydaje mi się, że to nie jest tylko w czasach Teresy. Nie, nie, nie, to u Augustyna chociażby. Tak, to jest właściwie chyba od samego początku, bo właściwie większość tych chrystologicznych herezji w ten czy w inny sposób miało problem z wścieleniem Chrystusa. Okej, to najpierw wyjaśnij o czym mówimy. Okej, dobrze. No dobra, to wracając do Teresy. Ten problem za czasów Teresy polegał na tym, że uważano, że w pewnym momencie naszej relacji z Bogiem, kiedy właśnie już jesteśmy wystarczająco zaawansowani, możemy porzucić rozmyślanie i w ogóle kontakt z człowieczeństwem Chrystusa, z Chrystusem jako człowiekiem.
Czyli Jezus, to imię świadczące o wcieleniu, o tym, że jest w pełni człowiekiem, jest uprzywilejowane spośród wszystkich, bo w Nim zawierają się wszystkie inne imiona. Zresztą św. Paweł mówi, że na to imię zegnie się każde kolano. Tutaj też jest ciekawy aspekt, troszeczkę może poboczny w stosunku do samego tekstu Katechizmu, ale wydaje mi się też warty zaznaczenia. Ostatnio było dla mnie takim odkryciem usłyszenia na konferencji Marcina i Moniki Gajdów takiego spostrzeżenia, że św. Paweł w sumie nigdzie nie modli się do Pana Jezusa. W Nowym Testamencie, owszem, znajdziemy Szczepan w dziejach apostolskich, który mówi, Panie Jezu, przyjmij ducha mego, czy zwroty do Chrystusa w Apokalipsie.
Natomiast ciekawe, że u św. Pawła, który tyle pisze o modlitwie chrześcijańskiej, nie ma właśnie tekstów, gdzie Paweł do Jezusa by się zwracał, jako do tego drugiego jest mowa o życiu w Chrystusie. I wydaje mi się, że to jest bardzo ważna perspektywa. Bo z jednej strony często mówimy o modlitwie jako o tej relacji z drugim, że jestem ja, jest on, do którego się zwracam i tak sobie rozmawiamy jak dwie osoby, które są naprzeciwko siebie, ale faktycznie myślę, że czymś ważnym i wartym zaznaczenia, przypominania jest to,
Przechodzimy do Ducha Świętego chyba teraz, bo o Ojcu i o Synu Katechizm oczywiście mówi i wspomina, ale jednocześnie mówi, że w Duchu Świętym te wszystkie tajemnice i tak się rozgrywają, ponieważ w Nim, jak mówi św. Paweł, czy bez Niego, jak mówi św. Paweł, nikt nie jest w stanie do Chrystusa skierować swojego serca. Coś, co wydaje mi się też jest warte zaznaczenia, zauważenia, to jak bardzo uważny jest katechizm, czy jak bardzo uważni byli autorzy katechizmu na cały czas tą perspektywę, mówiąc mądrze, trinitarną. Na to, że Trójca Święta działa.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W ramach serii „Rozmów o Katechizmie” chcielibyśmy razem z Wami prześledzić, co o modlitwie mówi nam sam Kościół. Punktem odniesienia jest dla nas Katechizm Kościoła Katolickiego z 1992 r. W kolejnych miesiącach będziemy czytać i komentować kolejne artykuły czwartej jego części, w całości poświęconej tematyce modlitwy.
W kolejnym odcinku przyglądamy się temu, jakie znaczenie dla naszej modlitwy ma odniesienie do każdej z trzech Osób Trójcy Świętej, co jest ostatecznym celem modlitwy, a także jaką rolę odgrywa w niej Maryja.
—
Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
Smak Karmelu na Patronite