Mentionsy Mentionsy
Słuchowiska Radia Poznań
Słuchowiska Radia Poznań

Wigilia Dziadka Domagały

24.12.2025 ·30 min 13 s

Chodził wśród tych jabłek jak pastuch wśród owiec, pasących się w zbitej gromadzie na ugorze. Doglądał, czy które nie chore, nie gnijące od środka. Zatroskany był o niej i wielce o nie dbający, aż złościło to dziadka. Kłócili się wciąż o te jabłka, do oczu sobie skakali. Oj, Jakub, Jakub. Tyle dobrej, żyznej ziemi pod sadem marnieje. Grzech obraza boska. Leży jak baba bez chłopa i nie rodzi. Jak to nie? Jabłka rodzi. O, jabłka, mówisz. No patrzcie, nie wiedziałem.

I jak się już taki skowronek napatrzy i ziemi dalekiej i słońcu bliskiemu, wstula skrzydełka i spada jak kamień do swojego zimowego dołka. Co to mu je Matka Boska Gromiczna dała. Ludzie mówią, że to Na pamiątkę. Do czego się tak śmiejesz głupo? Starzy ludzie wiedzą, co mówią. Wiedzą. A jastrzębie to... Dziadku, dobrze być ptakiem, co? Józuś, głupoty ci tylko wełbię. No jak to? Nie chcielibyście tak sobie polapać, tak pofruwać, dziadku? Jakbyś, Józuś, jakbyś spotkał dzisiaj

Krowy by pewnie tak chciały, bo cielić im się kazał dwa razy do roku, mleko im kradł, siarę do wozów zaprzęgał i głodził, więc złość na niego miały. A dzieciątko powiedziało, nie, tak być nie może na zawsze, na wieki i ustanowiło dla dziedzica psa przemienionego swoje boskie prawo. Skoro ktoś w wigilijny wieczór litościwie tego psiego dziedzica nakarmi, on człowiekiem na powrót się stanie. I stał się? Łazi po świecie, z kamle łaski się doprasza. Pamiętaj. Nie wolno mu dać ani okruszyny ze świątecznego stołu.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.