Dzieci z Bullerbyn. Cz. 5
To już piąta część książeczki "Dzieci z Bullerbyn" - zgodnie z wynikami ankiety wygrała wersja "czytam po kolei nie zważając na czas książki". Proszę więc nie mruczeć, że w historyjce zima akurat i Święta Bożego Narodzenia😉 Chociaż...może to i dobrze - trzeba pomału prezenty kupować, żeby nie było tak na ostatnią chwilę 😉 albo już sobie włączyć "czas oczekiwania"😉 Miłego słuchania! I do posłuchania... w niedzielę😉😎😊
Ja też tak sądzę. A zamiast tego my dostajemy prezenty. Gdy my dzieci śpiewałyśmy, gdy zawłośnie świąteczny poranek, Lasse wymknął się i po chwili przyszedł, przebrany za krasnoludka, z dużym workiem na plecach. – Czy są tu grzeczne dzieci? – zapytał. – Tak, jest dwoje – odpowiedział Bosse. – Jest tu też jeden urwipołeć, który nazywa się Lasse, chociaż w tej chwili właśnie go nie ma, bo zdaje się, że gdzieś wyszedł. – Słyszałem o nim dużo – odpowiedział Jul Tomte. – Jest to najlepszy chłopiec ze wszystkich w tym kraju. Dostanie więc więcej prezentów od innych.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To już piąta część książeczki "Dzieci z Bullerbyn" - zgodnie z wynikami ankiety wygrała wersja "czytam po kolei nie zważając na czas książki".
Proszę więc nie mruczeć, że w historyjce zima akurat i Święta Bożego Narodzenia😉
Chociaż...może to i dobrze - trzeba pomału prezenty kupować, żeby nie było tak na ostatnią chwilę 😉 albo już sobie włączyć "czas oczekiwania"😉
Miłego słuchania! I do posłuchania... w niedzielę😉😎😊