Dzieci z Bullerbyn. Cz. 2
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dzisiaj druga część "Dzieci z Bullerbyn"😎 A jako, że książki tej nie trzeba szczegółowo przedstawiać (przynajmniej tak myślę) to ja po prostu zapraszam "do posłuchania" i subskrybowania kanału 😎
Na zimę przenoszę klatkę do obory. Mają one, tzn. króliki, bardzo dużo dzieci i sprzedałam ich moco Lemu i Bossemu. Bosse też miał jakiś czas króliki, ale potem mu się znudziło. Bo jemu wszystko zawsze się znudziło, oprócz ptasich jaj. W naszym ogrodzie stoi stare drzewo, które nazywamy sowim drzewem, ponieważ mieszkają tam sowy. Pewnego razu Bosse wlazł na drzewo i zabrał sowom jedno jajko. W gnieździe były cztery jajka, także sowom w każdym razie zostało trzy. Bosse wydmuchał jajko i schował je do biurka razem z innymi ptasimi jajami. Potem jednak przyszło mu do głowy, żeby pożartować trochę z sowią mamą, więc wdrapał się znów na drzewo i podłożył do gniazda kurze jajko.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dzisiaj druga część "Dzieci z Bullerbyn"😎
A jako, że książki tej nie trzeba szczegółowo przedstawiać (przynajmniej tak myślę) to ja po prostu zapraszam "do posłuchania" i subskrybowania kanału 😎