Mentionsy Mentionsy
Słuchanocki
Słuchanocki

Dzieci z Bullerbyn. Cz. 2

15.06.2025 ·31 min 33 s

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dzisiaj druga część "Dzieci z Bullerbyn"😎 A jako, że książki tej nie trzeba szczegółowo przedstawiać (przynajmniej tak myślę) to ja po prostu zapraszam "do posłuchania" i subskrybowania kanału 😎

Astrid Lindgren. Dzieci z Bullerbyn. Cz. 2. Plewimy rzepę i dostajemy małego kotka. Później, gdy pomagałam plewić rzepę, dostałam więcej pieniędzy do mojej skarbonki. Rzepę plewią wszyscy. Wszystkie dzieci w Bullerbyn. Właściwie Lasse, Bosse i ja powinniśmy plewić zagony należące do Zagrody Środkowej. Blita i Anna te, które należą do Zagrody Północnej, a Olle te, które należą do Południowej. My jednak pomagaliśmy sobie na wszystkich zagonach. Płacono nam za każdy opielony rządek czterdzieści reza długi i dwadzieścia reza najkrótszy.

Teraz muszę opowiedzieć, jak to się stało, że Olle dostał psa. Powtórzę dokładnie to, co on sam opowiedział. Pomiędzy Bullerbyn a Wielką Wsią mieszka szewc, który się nazywa Grzeczny. Nazywa się Grzeczny, ale nie jest wcale grzeczny. Nasze buty nigdy nie są gotowe, gdy przychodzimy je odebrać, nawet jeśli wiele razy obiecywał, że zrobi je na czas. Agda mówi, że to dlatego, że on tyle pije. To on był dawniej panem Swipa. Nigdy nie był grzeczny dla Swipa, a Swip był najbardziej złym psem w całej gminie. Zawsze był uwiązany i za każdym razem, gdy przychodziliśmy do grzecznego z butami, Swip wyskakiwał jak szalony z budy i zszczykał.

Ale ten Olle jest ważny. A Grzeczny powiedział. To byłby niezły widok. Skoczę ci do gardła, skoro tylko się zbliżysz. Wówczas Olle poszedł do Swipa i pogłaskał go, a Szeft stał w oknie i patrzył. Powiedział wtedy, że Olle może opiekować się Swipem przez pewien czas, bo on sam nie może tego robić. Olle sprzątnął ślicznie w budzie Swipa, wymościł ją świeżym sianem, wymył mu miseczkę i napełnił ją świeżą wodą. Potem wziął go ze sobą na długi spacer, aż do Bullerbyn. A Swip skakał i skomlił z zachwytu. Był przecież tak długo uwięziony przy budzie i tak mu już zbrzydło.

I kupił Ollemu Swipa. My, wszystkie dzieci z Bullerbym, poszliśmy do domu Ollego, żeby popatrzeć, jak Olle kąpie Swipa w ich pralni. Pomagaliśmy mu też trochę. Gdy Swip był wykąpany, wytarty i uczesany, wyglądał jak zupełnie inny pies. Teraz Swip nigdy nie bywa zły i nie musi już chodzić na smyczy. W nocy śpi u Olego pod łóżkiem, a gdy my, wszystkie dzieci z Bullerbyn, wracamy ze szkoły, Swip spotyka Olego w połowie drogi i niesie mu tornister. Nigdy jednak nie dochodzi do chaty Grzecznego. Boi się może, że Grzeczny wyjdzie i zabierze go z powrotem. Przyjemnie jest mieć własne zwierzę, lecz dziadziuś też jest dobrą rzeczą.

Bardzo przyjemnie jest mieć takie zupełnie swoje własne zwierzę. Ja też chciałabym mieć psa, ale nie mam. Mamy bardzo wiele zwierząt tutaj w Bullerbyn. Konie, krowy i cielęta i prosiaczki i owce, a mama ma moc kur. To się nazywa kurza ferma w Bullerbyn. A mama wysyła jaja w różne strony ludziom, którzy chcą mieć kurczęta. Jeden z naszych koni nazywa się Ajax i trochę jest mój własny, chociaż nie zupełnie tak samo jak Swip, jest Olego. Mam za to zupełnie własne króliki. Mieszkają w klatce, którą zrobił tatuś i co dzień muszę im dawać trawę i mlecze.

Wtedy Bosse zmienił mu imię na Albertyna. Teraz Albertyna jest dużą kurą, a ilekroć Bosse je jajko, zawsze mówi, To jajko z pewnością zniosła dla mnie Albertyna. Albertyna, gdy fruwa bije więcej skrzydłami niż inne kury. To dlatego, że urodziła się w sowim gnieździe, mówi Posse. Pewnego razu Lasse postanowił, że on też musi mieć własne zwierzęta. Zostawił w chlewie trzy pułapki na szczury. Złapało się szesnaście dużych szczurów polnych, które Lasse zamknął w beczce. Potem wymalował wielki szyld i umieścił go na beczce. Na szyldzie napisane było – Szczurza ferma w Bullerbyn.

W nocy jednak szczury pouciekały i nic nie wyszło z tej szczurzej fermy. – Na co ci zresztą szczurza ferma? – spytała Britta. – Przecież szczury nie znoszą jajek. W każdym razie byłoby przyjemnie mieć szczurzą fermę. Czy tego nie rozumiesz? Powiedział Lasse, który był zły, że ferma się rozbiegła. Britta i Anna nie mają psa ani królików, ani też innych własnych zwierząt. Lecz mają dziadziusia. Jest to najlepszy dziadziuś, jaki jest na całym świecie. Jestem tego pewna. My wszystkie dzieci z Bullerbyn nazywamy go dziadziusiem, chociaż nie jest dziadziusiem nas wszystkich, tylko Brytty i Anny.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.