Bajki i baśnie polskie. TAJEMNICA SZYFRU MARABUTA
No i oto bajka z wątkiem kryminalnym😎 (dokładnie to pierwsze dwa rozdziały 😉) Nieco starsze pokolenie pewnie pamięta, że była kiedyś animacja z dość fantazyjnymi postaciami, która niestety rzadko była powtarzana. Z mojej perspektywy - szkoda. Dlatego też postanowiłam przypomnieć tę historyjkę😎😁 Jeżeli się spodoba (PISZCIE W KOMENTARZACH) będę kontynuowała, aż do zakończenia bajki Jeżeli nie - to w przyszły weekend kolejna historyjka z "zupełnie innej beczki"😁
Jest to osobnik niskiego wzrostu, z lekka utykający na lewą nogę, który kilka lat temu brał udział w wielkich zawodach żeglarskich na strumieniu, a obecnie zajmuje się swoją biblioteką. – Jak na to wpadłeś, kajetanie? – zapytał zdumiony kot. – Po prostu usłyszałem głos Pućka – odparł skromnie wielki detektyw. Geniusz, naprawdę geniusz, mruczał kot, drepcząc w przydeptanych pantoflach do drzwi wejściowych. Była to ze wszech miar właściwa ocena przenikliwości i spostrzegawczości towarzysza. Kajetan Chrums i kot Makawity, dwaj wybitni detektywi, zajmowali wspólnie piękną norkę z numerem 47.
Dawna niechęć, pochodząca z czasów, gdy makawity wiódły życie przestępcy, zniknęła na korzyść wzajemnego braterstwa i dwaj przyjaciele rozwiązali już wspólnie wiele zagadek kryminalnych. Wśród osób cieszących się poważaniem w okolicy nad strumieniem, obok Bromby i Glusia, Fikandra i Malwinki, Pućka i Starego Wróbla, z uznaniem wymieniano także tę dwójkę, dając ich za przykład wzorowych obywateli, nieustraszonych strażników ładu i praworządności. Nic też dziwnego, że od wyrwania ich ze snu rozpoczęła się sprawa, którą po długim i skomplikowanym śledztwie zakończonym pełnym triumfem zapisano w historii światowej kryminalistyki pod nazwą Tajemnica Szyfru Marabuta.
Osobiście bardzo lubię długie rozmowy. Długie rozmowy są bardzo zdrowe na trawienie, choć oczywiście znacznie lepszy jest wywar z parzyszka. Wywar z parzyszka działa kojąco i świeżająco na cały organizm poza tym. Ale nasi bohaterowie nie dowiedzieli się, jakie to jeszcze cudowne właściwości posiada wywar z parzyszka. Pożegnali się pospiesznie, choć taktownie, i powrócili na drogę. Szli wytrwale, wzbijając złociste drobiny kurzu, a cienie ich skurczyły się od gorącego lipcowego słońca. Obaj doskonale wiedzieli, że nadeszła pora, by obudzić pućka bibliotekarza.
Gluś jednak znikał za jakimś załomem, a za plecami Pućka zsypywały się całe barykady książek tak, że nie pozostawało mu nic innego jak iść wciąż naprzód i naprzód, wołając coraz żałośniej i beznadziejniej – Glusiu! Glusiu! Zupełnie niespodziewanie wpadła mu do ręki jakaś książka. Zaczął ją przeglądać i zauważył, że powtarza się w tekście jego nazwisko. Ze zdziwieniem przeczytał o tym, jak to on przybiegł nocą do Kajetana Hrumsa ze straszną wiadomością o porwaniu, a potem zasnął zrozpaczony. I kiedy doszedł do zdania, śniła mu się olbrzymia biblioteka, poczuł łaskotanie. Mam nadzieję, że ta książka dobrze się skończy. Zdążył jeszcze pomyśleć i obudził się.
Nad nim stał kot makawity z lubością wdychając zapach chłodnika trzymanego na tacy i budząc pućka delikatnym muskaniem ogona. Chłodnik to moja specjalność. Oznajmił z zadowoleniem. Co z glusiem? Po obiedzie, opowiemy ci dokładnie, śledztwo posuwa się naprzód. Starał się go uspokoić kot. Puciekł, zamilkł. Wiedział doskonale, że lepiej będzie milczeć i nie mącić detektywom uroków obiadu. Zupełnie niesłusznie czuł się winny tego, że porwanie nastąpiło w jego bibliotece. Oskarżał się w myślach o to, że nie dopilnował przyjaciela, że nie uchronił artysty przed groźnym niebezpieczeństwem.
— zapytał z troską Puciek. — I tak spisałeś się bardzo dzielnie — powiedział z uznaniem Hrums. — Taki przyjaciel jak ty to prawdziwy skarb. W każdym innym przypadku pochwała z ust wielkiego detektywa stanowiłaby dla Pućka powód do chwały i radości, ale obecnie był zbyt przejęty losem reżysera. — Chciałbym się jednak przydać — nalegał. – Możesz pomóc Fikandrowi przy ogłoszeniach – doradził mu Kajetan. – Będzie miał sporo roboty z malowaniem i rozlepianiem. Bucik natychmiast podarwał się do wyjścia. – Oczywiście, że pomogę – oświadczył. – Ogłoszenia czasem dają dobre rezultaty.
Okolica Strumienia nazywana była przez jej mieszkańców po prostu naszą okolicą, a jej granice wyznaczał z jednej strony las oraz leżące pod nim łąki, z drugiej zaś peryferie wielkiego miasta. W gruncie rzeczy mało kto wybierał się z naszej okolicy dalej niż do domu najdalszego sąsiada. Chodziło się wprawdzie do lasu na grzyby i poziomki. Chrums i Makawity podejmowali w sobie tylko w wiadomych celach tajemnicze wyprawy aż do wielkiego miasta. A Bromba, wieczny wędrowiec, nie przepuściła żadnej dróżce w nadziei, że na jej końcu spotka kogoś, komu będzie mogła coś zmierzyć lub zważyć. Lecz znakomita większość – asiaki i esiaki, pućki i paćki, rodziny fumów i drozdów, siostry wiewiórki, stary wróbel, dwie wrony, apolonia, jeofermia, kubryk i puderman – słowem wszyscy, których los Glusia mógł być bliski – niechętnie udawali się w dalsze podróże.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kajetan Chrums i kot Makawity, dwaj wybitni detektywi, rozmawiają o zaginięciu reżysera Glusia. Bibliotekarz Puciek opowiada o ostatnim spotkaniu z Glusiem i odkrywaniu słoika z błyskawicznie zmytym tekstem „pomocy”.
Wróbel odkrywa słoik z błyskawicznie zmytym tekstem „pomocy” na plaży. Fum i Lala twierdzą, że to jest oznaką zagrożenia Glusia. Wróbel zdecydowany jest informować Kajetana Chrumsa o swoim odkryciu.
Wróbel i jego towarzysze zaczynają poszukiwania słoika na brzegach strumienia, podzielając się planami i zadania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
No i oto bajka z wątkiem kryminalnym😎 (dokładnie to pierwsze dwa rozdziały 😉)
Nieco starsze pokolenie pewnie pamięta, że była kiedyś animacja z dość fantazyjnymi postaciami, która niestety rzadko była powtarzana. Z mojej perspektywy - szkoda. Dlatego też postanowiłam przypomnieć tę historyjkę😎😁
Jeżeli się spodoba (PISZCIE W KOMENTARZACH) będę kontynuowała, aż do zakończenia bajki Jeżeli nie - to w przyszły weekend kolejna historyjka z "zupełnie innej beczki"😁