Magiczne dźwięki Mario Kart World
Pod wpływem świetnej oprawy audio do Mario Kart World uznaliśmy, że wypadałoby nagrać odcinek audycji poświęcony w całości muzyce do serii Mario Kart. Podczas rozmowy dyskutujemy o roli muzyki w grach Nintendo, a także o kompozytorach, którzy ożywili ten magiczny świat kokardowych wyścigów.
Ja się tak zastanawiałem, jak przygotowywałem ten temat, ponieważ w Polsce za bardzo się chyba nie mówi, o muzyce do Mario Kart, a szczególnie do Mario Kart World. A ja wiem, Jędrzeju, że ty w swojej recenzji kilka słów powiedziałeś. Zresztą sam jesteś pasjonatą muzyki do gier, a szczególnie do gier Nintendo. Więc tym bardziej super, że dołączyłeś dzisiaj do nas i będziemy mogli porozmawiać troszeczkę o tym. Bo tak jak powiedziałem, za bardzo się nie mówi, a wypadałoby trochę więcej powiedzieć, nie tylko o swoich jakichś przemyśleniach, ale dlaczego muzyka do Mario Kart World jest magiczna, dlaczego jest tak bardzo ważna dla całej serii. Ale o tym za chwilę, za kilka tematów później. Może zacznijmy od tego, czego ostatnio słuchaliście, panowie, i zacznę może od Jędrzeju.
No, ale o tym może też pogadamy jeszcze. To ostatnią rzeczą, jaką mogę powiedzieć, okej, to... Znowu muzyka z gier. Mam tak, że ostatnio sporo tematów podejmuję na kanale dotyczących właśnie Nintendo z okazji premiery X-Future 2. I mam w ogóle tak, że muzyka, którą sobie wybrałem do filmów, to jest często muzyka, którą akurat słucham. Także dlatego, że po prostu wybierając te kawałki i montując sobie z tym i ciągle słuchając tego kawałka jakby jaram się tym utworem i przypominam sobie o jakie to jest dobre i potem mi to leci na playliście. No i ostatnią taką muzyką dla mnie, jedną z najlepszych w ogóle soundtracków z gier Nintendo, to jest muzyka z Mario, Super Mario Maker 2. Bardzo lubię te karaoke, lubię to, że tam są różne ścieżki, jakieś tam basowe, dochodzą, one się tak przeplatają i no tak, to jeżeli abstrahując od Mario Kart World i Bananzy, to ostatnie największe słowa muzyki z Mario, Super Mario Maker 2.
Nintendo znowu to zrobiło. Zrobiła kolejność świetny. Platformer z otwartym, jakby takim półotwartym światem, te poziomy, które się później odkrywa. Ja powiem wam szczerze, jak ktoś ma ADHD, to jest najlepsza gra dla takiej osoby, bo tam można wszystko rozwalać. Nie wiem, albo wkurzył cię szef, odpalasz banansę i rozwalasz cały świat. Ja już pomijam ten fakt. Czekamy oczywiście na recenzję Jędrzeja, jeżeli... Pojawi się wcześniej przed nagraniem tego odcinka, to na pewno udostępnimy adres do niego. Tak więc tutaj o grze na pewno więcej Jędrzej będzie miał do powiedzenia w swojej recenzji. Jeżeli chodzi o muzykę, no i ja jestem na takim etapie, zawsze Ci Jędrzeju oddam głos, a jestem na takim etapie teraz obecnie,
że tu sprawdzam wszystko, w sensie szukam tych bananów, te jakieś tam poukrywane znaćki i nie chce mi się przechodzić dalej z etapem fabuły gry, bo ja chcę odkrywać ten świat. I to jest strasznie piękne w tej odsłonie tej gry platformowej. Nie miałem tego, powiem wam szczerze, w Super Mario Odyssey. Jak bardzo podobały mi się te elementy też platformowe, To w Donkey Kong Bonadziem zaurczyło to szukiwanie, rozwalanie tego, szukanie różnych jakby rozwiązań. I to widać ewidentnie, że tutaj zespół się inspirował z Eldą i innymi poprzednimi grami na Nintendo Switch przez oficjalny zespół Nintendo, który pracował. Natomiast muzyka... Co tutaj dużo mówić?
I tam potem tych banas jest więcej, w ogóle nawet nie chcę zbytnio spoilerować, ale więcej niż wynika to ze zwiastunów, co jest super. Więcej już nic nie powiem. Natomiast najfajniejszy kawałek jest chyba przy Zebrze, w mojej opinii. Nie wiem, czy już do Zebrze dotarłeś, ale Zebra... To jest taki kawałek w ogóle, wiecie, to jest ten typowy takie szaleństwo i mieszanie Nintendo wszystkiego ze wszystkim, bo biegamy Zebrą, czyli na afrykańskie stworzenie, ale muzyka jest taka mocno latynoamerykańska, wymieszana jeszcze z jakimiś, nie wiem, z jakimś Mambo i w sensie, no ta Zebra, jak już, akurat jak się biega Zebrą, no to właśnie główną jakby cechą tej Zebry jest to, że jesteśmy szybcy, więc ta gra wtedy jeszcze bardziej nabiera tempa, mniej niszczymy, a bardziej biegamy, unikamy, też biegamy po takich specyficznych platformach, które się zapadają, tylko Zebra może tam wejść, I tutaj z kolei tak pompuje ta muzyka Zebry, najfajniejszy w mojej opinii kawałek właśnie, żeby jeszcze szybciej pędzić.
I po prostu czasem odpalam sobie po prostu tę ewolucję, na przykład właśnie Zebry, tylko po to, żeby pobiegać po mapie, nawet nic nie niszczyć i posłuchać tego kawałka. To jest zresztą właśnie magia gier Nintendo, że czasami nie tylko w tej grze, nie tylko w Banadzie, ale w wielu innych, czasami po prostu gram jakiś etap dłużej tylko po to, żeby dłużej posłuchać muzyki. Dlatego tyle masz godzin w Super Mario Makerze 2. Nawet się nie przyznałem, nie wiadomo czy nie masz rekord w Polsce. No, Pawle, no to czego ty ostatnio słuchałeś? No dobra, czego ostatnio słuchałem, no to od wczoraj słucham sobie soundtracku do nowego Supermana. No, byłem na filmie, od razu mogę powiedzieć, że polecam bardzo. To jest taki właśnie powrót do tych... Tak, John Murphy i David Fleming.
Pamiętam pierwszą część, ona była bardzo taka nastrojowa, uruchamiająca w nas jakieś takie, powiedzmy, elementy chilloutu, relaksująca. Ta jest troszeczkę inna. Widać, że troszeczkę chyba mieli większy budżet. I muzyka przypomina trochę, nie wiem, początki Austina Wintory'ego. To jest ciekawe, że tutaj jakby się trochę inspirowali się między innymi Journey, mam wrażenie. Tak więc jeżeli szukacie słuchacza, widzowie i drogie słuchaczki jakiejś muzyki, która ma was wprowadzić w nastrój, teraz szczególnie w te upalne dni, wieczorami, polecam, żeby se odpalić. Panowie, zanim przejdziemy do... do tej gry, tak? Zanim przejdziemy do tej gry i ogólnie o muzyce, o muzyce do gier Mario Kart, ja bym zaczął może od tego, jakie są nasze wrażenia pierwsze z konsol Nintendo Switch 2.
Nie mieliśmy jeszcze okazji, żeby tutaj na łamach podcastu na ten temat porozmawiać. Paweł, jak i ty jesteś już szczęśliwym posiadaczem, bo od trzech tygodni konsol... konsoli użytkownikiem. My z Ian James, z tego co się orientuję, jesteśmy już na samej premierze. Mi się jeszcze udało na nocną... Ty miałeś jeszcze o tyle fajne szczęście, że... Ja jeszcze nie pamiętam... Chyba nie byłeś na tych headsonów od Nintendo, co tam do Londynu i chyba do... Nie wiem, to było w Berlinie czy Hamburgu? Nie, wtedy nie mogłem, bo nie było mnie w Polsce, ale byłem trzy dni przed premierą u Redów i grałem w Cyberpunk'a. To była dla mnie taka okazja, żeby... Tak, że miałaś okazję już wtedy zobaczyć przed premierą samą konsolę. Ale ja się powiedziałem, kurczę, to jest nie wiadomo, czy już kiedyś będzie taka konsola.
Mam nadzieję, że Nintendo dalej będzie kontynuował, ale nie wchodząc w tą dygresję, chodziło mi o to, że byłem na nocnej premierze w Ultimie. i no fajna atmosfera, w sensie poczułem się jak za dawnych lat dziewięćdziesiątych, jak ludzie w kolejce czekali na to, żeby odebrać swoją konsolę wtedy odbierałem dla kogoś innego może Ale to nie jest ważne. Panowie, jakie są wasze takie wrażenia? Wiem, że ty nagrałeś film, recenzję, co tutaj odsyłamy was do obejrzenia tego filmu, ale jakie są wasze takie już, Jędrzeju, my pewnie powiemy już o ponad miesiącu, jakie mamy już teraz wrażenia. Może się u ciebie trochę zmienił punkt widzenia. Tak więc zacznę może od ciebie, Jędrzeju. Jakie to są twoje teraz, obecnie, na chwilę obecną odczucia do konsoli Switch 2, 3?
Na nim w każdej wolnej chwili. Uważam, że Switch 2 dla takich osób to jest godny następca. On oczywiście nie jest idealny. Pewne rzeczy, które my postrzegamy jako wady, uważam, że są decyzjami projektowymi. W sensie Nintendo podjęło świadomie decyzję np. o to, że krytyczna bateria. Dzięki temu mamy Full HD, mamy lepszą oprawę itd. To były decyzje projektowe. Coś kosztem czegoś. Nie da się po prostu... wszystkiego robić lepiej, no bo lepsza grafika będzie zawsze oznaczać większą popórą mocy. Ale dla osób takich jak ja, czyli fanów Nintendo, uważam, że które są świadome tego, co jest decyzją projektową i co się wydarzyć musiało, to będzie to godna następca. Natomiast dla osób, które szukają po prostu urządzenia przenośnego do grania w gierki... ale nigdy nie było fanami Nintendo, myślę, że jest dużo więcej urządzeń, które warto rozważyć.
Ja osobiście mam Steam Decka, nie używam go w ogóle, ale jestem przekonany, że osoba, która nie czuje się przekonana do pewnych rozwiązań, do zamkniętej architektury Switcha 2, nie ma sentymentu do Nintendo, ma większy wybór niż my. Bo oni mogą szukać tam Rock Alive, Steam Deck, Lenovo Legion Go, jest tego multum. Dla takich osób Switch 2... Nie wiem, czy ich przekona do Nintendo. Wydaje mi się, że ta konsolka takiej mocy nie ma. Ale ważne, że fani są zadowoleni. Tak myślę. Myślę, że tutaj jesteśmy w trójce. Taka trójca fanów Nintendo. Ja postaram się też kilka słów powiedzieć, ale pozwolę sobie najpierw oddać głos Pawłowi. Paweł, bo ty jesteś świeżakiem, ale nie jesteś świeżakiem, jeżeli chodzi o markę Nintendo.
I... Jakie są już teraz? Możesz powiedzieć w końcu, jakie są twoje odczucia odnośnie tej konsoli? Bo ty nie miałeś OLEDa, to jest zabawne, bo ty nie grałeś przez te lata na pierwszej wersji jeszcze Switcha. Tak, nie miałem OLEDa, ale to była świadoma decyzja, bo tak, kupiłem pierwszego Switcha, który wyszedł wtedy na rynek i to jest konsola, która mi służy tak naprawdę do dzisiaj. No wiadomo, po tym jak zakupiłem Switcha 2, to klasyczny Switch pójdzie pewnie do mojej żony, która też lubi na tej konsolce sobie pograć. Ale zawsze miałem pretensje do Nintendo, że kiedy robi upgrade swojego sprzętu, to robi tak naprawdę bardzo drobne zmiany.
Także nie jest to niemożliwe, ale trzeba się troszkę pomęczyć. Ale właśnie, mam takie wrażenie, nawet nie tylko wrażenie, ale taka opinia, że Nintendo w sumie... zrobiło notatki z pierwszego Switcha, zauważyło, co nie zadziało, co należy poprawić, co należy ulepszyć itd. I myślę, że w Switchu 2 to się udało. No i właśnie to, co Andrzej powiedział, były pewne decyzje projektowe, które odbiły się na innych elementach, właśnie z tą działającą baterią. Można mieć do tego rzeczywiście jakieś pretensje, może nie. Jeśli ktoś bardziej się interesuje technologią, to będzie wiedział, dlaczego tak się dzieje.
Ale przeciętny gracz uzna to rzeczywiście za dużą wadę i może go nie przekonać. Dla kogo jest Switch 2 skierowanych? Ciężko mi powiedzieć. Ja bym zaryzykował takim stwierdzeniem, że to jest konsola dla ludzi, którzy przede wszystkim nie mieli Switcha 1, ale zauważyli, że Switch jest, wydaje się być fajną konsolą, ale ma pewne wady, które ich odtrąciły, a Switch 2 te wady po prostu zlikwidowało, więc ewentualnie mogą się do niej przychylić. Taką drugą grupą docelową to właśnie osoby, które kupiły tego pierwszego Switcha, ale dalej czekały na zmiany, no nie kupowały Lite'a, nie kupowały OLED'a, no bo again, znowu, polityka Nintendo pod tytułem wydajemy jedną konsolę, a później każdy kolejny rok wydajemy jej aktualizację, no nie, ja się nauczyłem po Nintendo Days'a, że czegoś takiego nie robi, tego się nie robi.
I trzecia taka grupa, pewnie są przekonane osoby, ale na pewno będą miały właśnie jakiś wybór. Między Switchem 2, między Rockalonem, między Steam Deckiem, będą mogły wybrać, co jest dla nich najlepsze. Oczywiście będą musieli jeszcze zrobić sobie jakąś checklistę, czego wymagają. Jeśli nie pasuje im zamknięta architektura Switcha, to wezmą sobie Steam Decka. Ale jeśli przekonają ich gry od Nintendo właśnie, albo takie właśnie ekskluzywy, może na tego Switcha rzeczywiście się podejmą. Ale jeśli chodzi o gry, to jeszcze miałbym parę słów do powiedzenia. Okej, no ja myślę, że tutaj trzeba sobie powiedzieć szczerze, to w głównej mierze Switch 2 to jest chyba dla entuzjastów Nintendo, a później cała reszta, bo na przykład faktycznie może być tak, że to co zdążyliście panowie powiedzieć, może odrzucać to osoby, które dotychczas nie miały do czynienia z Nintendo, czyli mam na myśli ta słaba działająca się bateria,
ale mówmy się szczerze, można, to jest rzecz, którą można gdzieś tam powiedzmy sobie poradzić, tak jak właśnie tutaj Andrew powiedział, żeby powerbanka zainwestować. No w międzyczasie jak wyszła konsola, no wiadomo, dużo jakichś takich rzeczy zaczęło wypływać, że ten ekran jest jaki jest, że podobno słaby to jest chyba jeden z najgorszych chyba wersji LCD, ale ja wam powiem szczerze, ja tego nie widzę. Ja wiem, że tam... Jak to mi się teraz Digital Foundry znalazło, zrobiło mnóstwo jakichś po prostu testów. Spoko, jeżeli ktoś jest entuzjastą technologii, to może będzie takie rzeczy widział. Ja niestety tego nie widzę. Nie jest tak, że sobie to wmawiam, że tego nie widzę, ale... Ja idę o zakład, że za rok, może nawet mniej, Nintendo wypuści wersję OLEDową Switcha.
nie robią takie rzeczy, bądźmy szczerzy bądźmy szczerzy nie bądź naiwny nie liczyłbym na to, że za dwa lata zobaczymy OLEDa może, ale tak czy inaczej jakaś kolejna iteracja konsoli na pewno się pojawi Ja nie pamiętam teraz statystyk i w jakim momencie się pojawiła ta druga literacja Switcha 2, a z lepszą baterią trochę tam poprawili rzeczy, czy to było 5 czy 4 lata, już raz nie pamiętam. Natomiast trzeba sobie powiedzieć szczerze, że tak jak w przypadku NESa i Super Famicona, czyli Super NESa, to jest po prostu Super Switch, Super Nintendo Switch, lepsza wersja tego, co już dostaliśmy. Ja się zastanawiałem przed tym odcinkiem, co ja myślę o Switchu 2 i ja się bardzo cieszę z tej konsoli, bo ona usprawnia wiele elementów, o których już zdążył Jędrzej powiedzieć.
I tutaj jakby nie chcę się rozgadywać, bo już wiele innych mądrych głów powiedziało na ten temat. Ja mam tylko taką teorię spiskową. Nintendo dawno temu mogło wypuścić tego Switcha 2. To znaczy nawet, powiem Wam szczerze, po OLEDzie, albo nawet przed OLEDem mogli to chyba wypuścić, ale tego nie zrobili z wielu przyczyn. Po pierwsze... Obstawiam, że kwestia była tych elementów, z których składa się ta konsola, żeby wstaniały. To jest raz. Te wszystkie rzeczy, które składają się do tego, żeby skleić tą, a poza tym cała umowa z NVIDIĄ. Oni stworzyli specjalny dla nich procesor, z tego co pamiętam, całe te układy, więc potrzebowali też czasu.
No już o game kartach nie będę rozmawiał. Nie będziemy dzisiaj rozmawiać, bo to jest chyba inny problem, z którym Nintendo sobie będzie musiało poradzić. Panowie, dzisiaj będziemy rozmawiać o magicznych dźwiękach Mario Kart, a szczególnie Mario Kart World. I też temat przyszedł mi do głowy po tym, jak Mario Kart World zawalnął moim życiem oczywiście 70 godzin. na liczniku. Ty pewnie, Jędrzej, już dawno setkę przekroczyłeś. Z tego, co ja wiem, to w UCN-ce to już masz chyba setki godzin, więc uznałem, że będziesz najlepszą osobą, żeby porozmawiać o tym temacie, jeżeli chodzi o muzykę dzisiejszą. A ja tylko w skrócie może powiem, bo wydaje mi się, że ta osoba jest bardzo ważna, czyli mam na myśli o Sayoko Oce.
To jest kompozytorka, która w 1992 roku zrobiła muzykę do Mario Kart World. I sądzę, że to były podwaliny do tego, co teraz mamy obecnie. Oczywiście ta muzyka ewoluowała z biegiem lat, bo w 1996 roku już inny kompozytor przejął z pieczy, czyli tutaj jest to Minako Hamono. który później wrócił już w kolejnych odsłonach, a szczególnie w ósemce. Ale jeżeli chodzi o panią Sayako Oko, ona jakby zrewolucjonizowała, bo miała zupełnie inne podejście. Nie wiem, czy mieliście panowie okazję posłuchać sobie, albo pamiętacie może muzykę do Super Mario Kart na Cinesa. Niedawno nawet się w Nintendo Music pojawiło. I ja bym, zanim przejdziemy dalej, ja bym chciał, żebyśmy sobie porozmawiali, jak w ogóle wspominamy muzykę do Mario Kart, czy mamy swoje ulubione może jakieś odsłony muzyki, oprócz oczywiście do ósemki i do Mario Kart World, ale jak w ogóle całościowo wspominamy i czym jest dla nas muzyka do Super Mario Kart, albo Mario Kart.
Jędrzeju? No ja przyznam, że grałem w Super Mario Kart, chyba w port na Game Boy'u Advance. Tak mi się wydaje, że to był port na Game Boy Advance, a jak coś to moja wersja chyba bazowała na tym. Circuit się to nazywało, Super Circuit, Mario Kart Circuit. Może, być może, być może. No, to okazało się, że było dawno temu. I potem miałem bardzo długą przerwę od w ogóle Nintendo, od całego świata Nintendo, od konsol Nintendo. Dopiero tak naprawdę zakończyła się w pełni przy okazji Switcha, więc powiedzmy, że jestem takim powtórnym neofitą. Ale... Przyznam, że to może w kontekście dzisiejszej rozmowy nieraz mi za dobrze, ale pamiętam, że to nie był ten jeden z tych soundtracków z Mario Karta, który mnie od razu uderzył. W sensie, wiecie, są takie gry, chociażby oryginalny Super Mario Bros.
Okej, no to jeżeli chodzi ogólnie o serię Mario Kart, już odsłuchując od tej pierwszej części, tej historycznie ważniejszej, bo dała po dwa inny całej serii, to generalnie jestem wielkim fanem muzyki z Mario Karta. Tak się składa, że w każdą część właściwie większość miałem okazję zagrać, ale tak naprawdę poświęciłem dziesiątki godzin dopiero Mario Kart 8 na Switcha, co wynika z tego, że dopiero wtedy tak naprawdę wyliczyłem na łono Nintendo. No ja pamiętam nawet kiedyś, że te słowa powiedziałem w tym podcaście z tobą gadając, o tym, że tak bardzo uwielbiam tę nową aranżację motywu przyrodniego, którą mamy w Mario Kart 8, że ja zawsze jak włączam tę grę, to w menu głównym czekam. W sensie zawsze plan szybciej, ludzie się szykują, bo z reguły gram ósemkę w ekipie i po prostu ten utwór musi wybrzmieć, bo on jest tak doskonały. W sensie ten utwór to jest w ogóle jakieś wybitne dzieło. Ta aranżacja konkretnie napisana na potrzeby ósemki, taka jazzowa, z pompą.
Mam takie poczucie, że tutaj kompozytorzy mogli szczególnie poszaleć i lubię ten eklektyzm, taki w ramach Mario, jakim cechują się gry Mario Kart. Mhm. Pawle, bo ty też trochę zjadłeś paznokci grając w Mario Kart. Trochę tego było. Powiem tak, dalej jestem zły na Nintendo, że nie nazwało swojej pierwszej gry po prostu Mario Kart, tylko musiało dać ten przedrostek super. Dlaczego? Super Mario pewnie, dlatego z tego to wynika. Super Mario, wszystko tam było super. Super Metroid, hu hu, bawimy się nazwami. Ehm... Ja mam niestety takie same oczucia co Jędrzej. Jeśli chodzi o Super Mario Kart, to...
Nowe podejście. Zaraz będziemy rozmawiać. Panowie, ja troszeczkę oczywiście pozwolę sobie trochę historii wrzucić, ale zanim to też... Ja też powiem wam szczerze, nie jestem zaraz... Znaczy inaczej. Cała nasza trójka, żeby widzowie i słuchacze i słuchaczki widziały, my jesteśmy ogromnymi entuzjastami Mario Kart'a. Ale to wiadomo, z jakichś przyczyn niektórzy z nas trochę wcześniej mieli okazję zagrać w jakieś odsłony wcześniejsze, późniejsze i tak dalej. Nie ma to znaczenia, jesteśmy ogromnymi fanami. Jędrzej jest chyba maniakiem, tak więc ja nawet tam się nie wypowiadam, ile on godzin spędził. Natomiast jeżeli chodzi o... Mario Kart World, ja przyznam się szczerze, oczywiście Nintendo 64, poprzednie wersje ominąłem, dopiero chyba na dobrą sprawę kwestia na Nintendo DSa, dopiero miałem okazję zagrać, ale ja nie chcę jakby o tym dyskutować.
Dla mnie ważnym jakby elementem jest kompozytor Kenta Nagata, bo to jest kompozytor, który zaczął od Mario 64, znaczy się... Mario Kart 64. On przejął pałeczkę, bo Soy Oaka później opuściła szeregi Nintendo i zaczęła solową swoją karierę. I kolejną odsłoną Mario Kart był wiadomo Mario Kart 64 i kompozytor przejął pieczę nad tą muzyką. I na dobrą sprawę on później przez wiele lat nie pisał muzyki, dopiero w sensie do Mario Kart, później wrócił w siódemce i tutaj trochę już zaszła taka zmiana, która miała być takimi powiedzmy podwaliną pod Mario Kart ósemką.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.