Mentionsy Mentionsy
Słuchaj gier
Słuchaj gier

Magiczne dźwięki Mario Kart World

27.07.2025 ·1 godz 23 min

Pod wpływem świetnej oprawy audio do Mario Kart World uznaliśmy, że wypadałoby nagrać odcinek audycji poświęcony w całości muzyce do serii Mario Kart. Podczas rozmowy dyskutujemy o roli muzyki w grach Nintendo, a także o kompozytorach, którzy ożywili ten magiczny świat kokardowych wyścigów.

Ja się tak zastanawiałem, jak przygotowywałem ten temat, ponieważ w Polsce za bardzo się chyba nie mówi, o muzyce do Mario Kart, a szczególnie do Mario Kart World. A ja wiem, Jędrzeju, że ty w swojej recenzji kilka słów powiedziałeś. Zresztą sam jesteś pasjonatą muzyki do gier, a szczególnie do gier Nintendo. Więc tym bardziej super, że dołączyłeś dzisiaj do nas i będziemy mogli porozmawiać troszeczkę o tym. Bo tak jak powiedziałem, za bardzo się nie mówi, a wypadałoby trochę więcej powiedzieć, nie tylko o swoich jakichś przemyśleniach, ale dlaczego muzyka do Mario Kart World jest magiczna, dlaczego jest tak bardzo ważna dla całej serii. Ale o tym za chwilę, za kilka tematów później. Może zacznijmy od tego, czego ostatnio słuchaliście, panowie, i zacznę może od Jędrzeju.

Jędrzeju, co ostatnio u ciebie się kręciło, czy to na CD, na winylu, albo może w wersji jakiejś wirtualnej? Kurde, no chyba muszę wyprzedzić troszkę temat, bo tak się składa, że ostatnio słucham głównie muzyki z Mario Kart World. Zupełnie serio, słuchajcie. Tak się składa, że robię tutaj taki mini remont mieszkania. Dzisiaj skończyliśmy, czy tam wczoraj. I dosłownie puszczałem sobie takie kilkugodzinne playlisty tej muzyki i... głównie to leciało, więc szczerze mówiąc najbardziej świadomie ostatnio wybierałem tę muzykę. No, ale poza tym, może powiedzmy, bo do tego jeszcze przejdziemy, no to słuchałem muzyki z Donkey Konga Bananzy, bo w niego gram. I teraz sobie akurat montuję film, dosłownie zrobiłem przerwę na okazję tego podcastu, montuję film i też właśnie dobieram muzykę z tej gry, bo jest rewelacyjna.

No, ale o tym może też pogadamy jeszcze. To ostatnią rzeczą, jaką mogę powiedzieć, okej, to... Znowu muzyka z gier. Mam tak, że ostatnio sporo tematów podejmuję na kanale dotyczących właśnie Nintendo z okazji premiery X-Future 2. I mam w ogóle tak, że muzyka, którą sobie wybrałem do filmów, to jest często muzyka, którą akurat słucham. Także dlatego, że po prostu wybierając te kawałki i montując sobie z tym i ciągle słuchając tego kawałka jakby jaram się tym utworem i przypominam sobie o jakie to jest dobre i potem mi to leci na playliście. No i ostatnią taką muzyką dla mnie, jedną z najlepszych w ogóle soundtracków z gier Nintendo, to jest muzyka z Mario, Super Mario Maker 2. Bardzo lubię te karaoke, lubię to, że tam są różne ścieżki, jakieś tam basowe, dochodzą, one się tak przeplatają i no tak, to jeżeli abstrahując od Mario Kart World i Bananzy, to ostatnie największe słowa muzyki z Mario, Super Mario Maker 2.

Ale to nie jest nic nowego, bo ja mam takie fale i wracam do tej muzyki bardzo, bardzo często, bo ją uwielbiam. Ale wiesz co, to jest ciekawe, co powiedziała Super Mario Maker 2, bo okazuje się, że kompozytorka, bo lead tak naprawdę całego zespołu odpowiedzialny za Super Mario Cardboard, czyli Atsuko Asahi, a ona była też odpowiedzialna za muzykę do Mario Maker 2. I ja się po prostu nie dziwię, że ci się po prostu ta muzyka bardzo podoba, ale o tej jakby bohaterce będziemy dzisiaj rozmawiać za chwilę. Natomiast ja muszę powiedzieć o Donkey Kong Bonas. Już rozmawialiśmy przed nagraniem z Andrzejem, że no, zarywamy nocki, łapiemy te banana i gdzieś tam odpływamy.

że tu sprawdzam wszystko, w sensie szukam tych bananów, te jakieś tam poukrywane znaćki i nie chce mi się przechodzić dalej z etapem fabuły gry, bo ja chcę odkrywać ten świat. I to jest strasznie piękne w tej odsłonie tej gry platformowej. Nie miałem tego, powiem wam szczerze, w Super Mario Odyssey. Jak bardzo podobały mi się te elementy też platformowe, To w Donkey Kong Bonadziem zaurczyło to szukiwanie, rozwalanie tego, szukanie różnych jakby rozwiązań. I to widać ewidentnie, że tutaj zespół się inspirował z Eldą i innymi poprzednimi grami na Nintendo Switch przez oficjalny zespół Nintendo, który pracował. Natomiast muzyka... Co tutaj dużo mówić?

I po prostu czasem odpalam sobie po prostu tę ewolucję, na przykład właśnie Zebry, tylko po to, żeby pobiegać po mapie, nawet nic nie niszczyć i posłuchać tego kawałka. To jest zresztą właśnie magia gier Nintendo, że czasami nie tylko w tej grze, nie tylko w Banadzie, ale w wielu innych, czasami po prostu gram jakiś etap dłużej tylko po to, żeby dłużej posłuchać muzyki. Dlatego tyle masz godzin w Super Mario Makerze 2. Nawet się nie przyznałem, nie wiadomo czy nie masz rekord w Polsce. No, Pawle, no to czego ty ostatnio słuchałeś? No dobra, czego ostatnio słuchałem, no to od wczoraj słucham sobie soundtracku do nowego Supermana. No, byłem na filmie, od razu mogę powiedzieć, że polecam bardzo. To jest taki właśnie powrót do tych... Tak, John Murphy i David Fleming.

Pamiętam pierwszą część, ona była bardzo taka nastrojowa, uruchamiająca w nas jakieś takie, powiedzmy, elementy chilloutu, relaksująca. Ta jest troszeczkę inna. Widać, że troszeczkę chyba mieli większy budżet. I muzyka przypomina trochę, nie wiem, początki Austina Wintory'ego. To jest ciekawe, że tutaj jakby się trochę inspirowali się między innymi Journey, mam wrażenie. Tak więc jeżeli szukacie słuchacza, widzowie i drogie słuchaczki jakiejś muzyki, która ma was wprowadzić w nastrój, teraz szczególnie w te upalne dni, wieczorami, polecam, żeby se odpalić. Panowie, zanim przejdziemy do... do tej gry, tak? Zanim przejdziemy do tej gry i ogólnie o muzyce, o muzyce do gier Mario Kart, ja bym zaczął może od tego, jakie są nasze wrażenia pierwsze z konsol Nintendo Switch 2.

No ale, jako że używam Switcha 2 od premiery właściwie codziennie, I na części jest to Mario Kart World na takie krótkie posiedzenia, ale grałem jeszcze w Cyberpunk'a i w Super Mario Maker 2 i parę innych rzeczy. Ale właściwie w ten czy inny sposób, na chociażby kilkanaście minut, a z reguły na troszkę dłużej, sięgam po tego Switcha codziennie. No to właśnie, do pewnych rzeczy już przywykłem. I dzisiaj tak naprawdę przede wszystkim doceniam te rzeczy, które są wykonane w Switchu 2. ewidentnie dobrze, w sensie jakość wykonania tej konsolki, w sensie czuć mającą w ręku, że to jednak jest poziom wyżej niż ten pierwszy Switch, który jest taki troszkę zabaskowy, w szczególności teraz się ma takie poczucie... Urządzenie premium takie mamy teraz. Dokładnie, czuć to i jakość tego plastiku, ta faktura w dotyku, jakby to, że nic nie trzeszczy, to jak dobrze działa teraz ten system wkładania i wyciągania joy-conów, wszystkie te rzeczy oceniam.

czy wsadzić go do torby, czy jednak nie, bo będzie cię ciążył, no to chyba rzeczywiście coś zostało przekroczone. Natomiast mówię, przywykłem, kupiłem sobie jeszcze powerbanka, ja zawsze mówię, że to nie jest rozwiązanie problemu, no ale dzięki temu faktycznie można pograć dłużej w podróży niż te dwie godzinki na przykład w Mario Kart World czy w Cyberpunk'a. Możesz powiedzieć jakiego powerbanka? Jakieś tam Ugreen 20 000 mAh z Power Delivery oczywiście. Potem mogę wam podesłać, jaki to kupiłem, bo długo robiłem research. Nie jest za duży, nie ma żadnych bajerów, ale robi to co najważniejsze, czyli trzyma ten prąd i może go dostarczyć, bo nie każdy, oczywiście nie każdy jest tak silny, żeby dostarczyć prąd do konsolki takiej jak Switch. W każdym razie... Mogę tak w skrócie, bo już sobie trochę rozgadałem, wybaczcie mi, powiedzieć, że dla osób takich jak ja, które są fanami Switcha 1 i dla których ta konsolka była ważna i które spędziły przy niej masę świetnych chwil, w moim przypadku to były tysiące godzin, wszystkie wyjazdy do Japonii, wszystkie wyjazdy na cały świat, gdzie byłem, zawsze Switcha miałem ze sobą i grałem...

No już o game kartach nie będę rozmawiał. Nie będziemy dzisiaj rozmawiać, bo to jest chyba inny problem, z którym Nintendo sobie będzie musiało poradzić. Panowie, dzisiaj będziemy rozmawiać o magicznych dźwiękach Mario Kart, a szczególnie Mario Kart World. I też temat przyszedł mi do głowy po tym, jak Mario Kart World zawalnął moim życiem oczywiście 70 godzin. na liczniku. Ty pewnie, Jędrzej, już dawno setkę przekroczyłeś. Z tego, co ja wiem, to w UCN-ce to już masz chyba setki godzin, więc uznałem, że będziesz najlepszą osobą, żeby porozmawiać o tym temacie, jeżeli chodzi o muzykę dzisiejszą. A ja tylko w skrócie może powiem, bo wydaje mi się, że ta osoba jest bardzo ważna, czyli mam na myśli o Sayoko Oce.

To jest kompozytorka, która w 1992 roku zrobiła muzykę do Mario Kart World. I sądzę, że to były podwaliny do tego, co teraz mamy obecnie. Oczywiście ta muzyka ewoluowała z biegiem lat, bo w 1996 roku już inny kompozytor przejął z pieczy, czyli tutaj jest to Minako Hamono. który później wrócił już w kolejnych odsłonach, a szczególnie w ósemce. Ale jeżeli chodzi o panią Sayako Oko, ona jakby zrewolucjonizowała, bo miała zupełnie inne podejście. Nie wiem, czy mieliście panowie okazję posłuchać sobie, albo pamiętacie może muzykę do Super Mario Kart na Cinesa. Niedawno nawet się w Nintendo Music pojawiło. I ja bym, zanim przejdziemy dalej, ja bym chciał, żebyśmy sobie porozmawiali, jak w ogóle wspominamy muzykę do Mario Kart, czy mamy swoje ulubione może jakieś odsłony muzyki, oprócz oczywiście do ósemki i do Mario Kart World, ale jak w ogóle całościowo wspominamy i czym jest dla nas muzyka do Super Mario Kart, albo Mario Kart.

Jędrzeju? No ja przyznam, że grałem w Super Mario Kart, chyba w port na Game Boy'u Advance. Tak mi się wydaje, że to był port na Game Boy Advance, a jak coś to moja wersja chyba bazowała na tym. Circuit się to nazywało, Super Circuit, Mario Kart Circuit. Może, być może, być może. No, to okazało się, że było dawno temu. I potem miałem bardzo długą przerwę od w ogóle Nintendo, od całego świata Nintendo, od konsol Nintendo. Dopiero tak naprawdę zakończyła się w pełni przy okazji Switcha, więc powiedzmy, że jestem takim powtórnym neofitą. Ale... Przyznam, że to może w kontekście dzisiejszej rozmowy nieraz mi za dobrze, ale pamiętam, że to nie był ten jeden z tych soundtracków z Mario Karta, który mnie od razu uderzył. W sensie, wiecie, są takie gry, chociażby oryginalny Super Mario Bros.

albo jedna z moich ulubionych, jeżeli chodzi o muzykę części, czyli Super Mario World... Super Mario World... Super Mario Land 2 na Game Boya. Tak, tam uwielbiam tę muzykę. W ogóle zapomniany soundtrack i zapomniana gra, a jest rewelacyjna. I zresztą wiele innych gier, New Super Mario, to jest chyba mój ulubiony soundtrack, Wii. Właściwie każda gra z Mario, muzyka od razu mi uderzała, a przyznam, że w pierwszym Mario Carcie dopiero tak naprawdę te aranżacje przygotowane na potrzeby nowszych części jakoś mi uderzyły. I oczywiście doceniam ogromny wkład kompozytorki, w sensie ona dała podwaliny tego, ale... Nie wiem, jakoś może to instrumentarium takie 16-bitowe mnie nie chwyciło, bo to wtedy było specyficzne brzmienie układu dźwiękowego Stessa, nie?

No to by się nie dopisać, każdy wie, o co chodzi. Bardzo specyficznie brzmiało. Doceniam wkład, ale przyznam, że nie mam jakiegoś mega emocjonalnego zaangażowania. Nie jesteś przywiązany za bardzo emocjonalnie do tej muzyki. Jasne. Konkretnie do tej części, dokładnie mam na myśli tutaj ze SNESa, tak? Dokładnie o tym. Jasne. Znaczy, wiesz, nie poświęcimy dzisiaj kilku godzin, żebyśmy teraz każdą odsłonę Mario Kart omówili, ale ja bym chciał, zanim przejdziemy oczywiście, bo Mario Kart World będziemy na samym końcu rozmawiać, ale dobrze, takie masz jakby odczucia odnośnie Super Mario Kart, ale ogólnie jeżeli chodzi o Super Mario Kart, czym jest dla ciebie ta muzyka? bo grałeś pewnie, nie wiem, udało ci się na Wii, może na DSie też jeszcze zagrać, czy na 3DSie na przykład w Mario Kart, no i później oczywiście twoja ulubiona odsłona, czyli ósemka, chociaż może World zaraz powiesz, że wahasz się, bo z tej recenzji, co oglądałem, no to wahasz się pomiędzy ósemką, a Worldem jednak, a muzycznie w ogóle czym jest dla ciebie Mario Kart World?

Okej, no to jeżeli chodzi ogólnie o serię Mario Kart, już odsłuchując od tej pierwszej części, tej historycznie ważniejszej, bo dała po dwa inny całej serii, to generalnie jestem wielkim fanem muzyki z Mario Karta. Tak się składa, że w każdą część właściwie większość miałem okazję zagrać, ale tak naprawdę poświęciłem dziesiątki godzin dopiero Mario Kart 8 na Switcha, co wynika z tego, że dopiero wtedy tak naprawdę wyliczyłem na łono Nintendo. No ja pamiętam nawet kiedyś, że te słowa powiedziałem w tym podcaście z tobą gadając, o tym, że tak bardzo uwielbiam tę nową aranżację motywu przyrodniego, którą mamy w Mario Kart 8, że ja zawsze jak włączam tę grę, to w menu głównym czekam. W sensie zawsze plan szybciej, ludzie się szykują, bo z reguły gram ósemkę w ekipie i po prostu ten utwór musi wybrzmieć, bo on jest tak doskonały. W sensie ten utwór to jest w ogóle jakieś wybitne dzieło. Ta aranżacja konkretnie napisana na potrzeby ósemki, taka jazzowa, z pompą.

Więc... Też spostrzegam Mario Kart jako taką część Mario, która dawała zawsze duże pole do popisu kompozytorom, ponieważ nie musieli jakby, mam takie poczucie, trzymać się jednej stylistyki obranej na potrzebę całej części, co na przykład widać no właśnie przy okazji każdej części, czy tam Mario Galaxy, czy Mario Odyssey, czy ostatnio Mario Wonder, gdzie czuć pewien jakby motyw przewodni całego soundtracku i generalnie większość stworów albo bezpośrednio nawiązuje do motywu przewodniego, albo jest utrzymana w tym podobnym klimacie. Natomiast Mario Kart ma taką cechę, że jako, że miesza tory z różnych części, z różnych także epok gamingu, czy to 8-bitowych, czy 16-bitowych, czy potem z czasów raczej końcego 3D, także poszczególne etapy są utrzymane w różnym klimacie, czy to jakaś bajkowa, czy jakaś horrorowa.

Mam takie poczucie, że tutaj kompozytorzy mogli szczególnie poszaleć i lubię ten eklektyzm, taki w ramach Mario, jakim cechują się gry Mario Kart. Mhm. Pawle, bo ty też trochę zjadłeś paznokci grając w Mario Kart. Trochę tego było. Powiem tak, dalej jestem zły na Nintendo, że nie nazwało swojej pierwszej gry po prostu Mario Kart, tylko musiało dać ten przedrostek super. Dlaczego? Super Mario pewnie, dlatego z tego to wynika. Super Mario, wszystko tam było super. Super Metroid, hu hu, bawimy się nazwami. Ehm... Ja mam niestety takie same oczucia co Jędrzej. Jeśli chodzi o Super Mario Kart, to...

Nie skupiałem się za bardzo na muzyce. Znam melodie, znam utwory stamtąd, ale to nie jest coś, co by mi jakoś wwierciło się mocno w głowę. Później pamiętam, że miałem jakąś przygodę z Mario Kart Super Circuit na Game Boya Advance'a, ale to też było jakieś mygliste wspomnienie. Pamiętam, jak się w to grało, ale nie pamiętam muzyki. Może to była kwestia również techniczna mojego Game Boya i tak... średnio zwracałem uwagi na te trzaski, które leciały z głośniczka. Mniej więcej podobny problem miałem z Mario Kartem DS, bo również leciała jakaś muzyka, jakieś utwory, które gdzieś pojawiały się w mojej głowie, ale też nic, co by... co by zapadło mi w pamięć.

Teraz miałem dosłownie niedawno okazję zagrać chyba po raz pierwszy w Mario Kart 64, z uwagi na to, że to jest na Switchu i mogłem po raz pierwszy w tę grę w ogóle zagrać i się z tą grą zapoznać. Tak myślę, że po raz pierwszy, kiedy zwróciłem uwagę na muzykę w Mario Karcie, to była przede wszystkim ósemka. To był dopiero ten moment. Bo tu pojawiły się tak naprawdę dwie rzeczy. Z jednej strony mamy kompletnie nowe utwory, nowe aranżacje, które współgrają z tymi trasami, po których jeździmy. I one są szalone, one są urocze, one są wesołe. I to nie jest tak jak w jakiejś innej ścigałce, jakiejś potężnej, że ten utwór ma po prostu rozwalić mu uszy.

I jest coś takiego rzeczywiście. W poprzednich grach nie zwracam na tę muzykę w ogóle uwagi, ale kiedy pojawia się w ósemce... Kiedy jeździłem po tych trasach, ponownie, po x latach, nagle pojawiało się, wróciło do mnie to wspomnienie. I w takim troszkę wydaniu uswówcześnionym, fakt faktem, ale mimo wszystko jestem w stanie powiedzieć, że są tam pewne kawałki, które są moimi ulubionymi. Nie tylko jeśli chodzi o nowe aranżacje, ale również te nowe kawałki. Natomiast w przypadku Mario Kart World... No to już mamy coś zupełnie nowego. No to zakwietrz. Hold your horses. Hold your horses, dobra. Ale już mogę powiedzieć, że tu jest coś zupełnie nowego.

Nowe podejście. Zaraz będziemy rozmawiać. Panowie, ja troszeczkę oczywiście pozwolę sobie trochę historii wrzucić, ale zanim to też... Ja też powiem wam szczerze, nie jestem zaraz... Znaczy inaczej. Cała nasza trójka, żeby widzowie i słuchacze i słuchaczki widziały, my jesteśmy ogromnymi entuzjastami Mario Kart'a. Ale to wiadomo, z jakichś przyczyn niektórzy z nas trochę wcześniej mieli okazję zagrać w jakieś odsłony wcześniejsze, późniejsze i tak dalej. Nie ma to znaczenia, jesteśmy ogromnymi fanami. Jędrzej jest chyba maniakiem, tak więc ja nawet tam się nie wypowiadam, ile on godzin spędził. Natomiast jeżeli chodzi o... Mario Kart World, ja przyznam się szczerze, oczywiście Nintendo 64, poprzednie wersje ominąłem, dopiero chyba na dobrą sprawę kwestia na Nintendo DSa, dopiero miałem okazję zagrać, ale ja nie chcę jakby o tym dyskutować.

Dla mnie ważnym jakby elementem jest kompozytor Kenta Nagata, bo to jest kompozytor, który zaczął od Mario 64, znaczy się... Mario Kart 64. On przejął pałeczkę, bo Soy Oaka później opuściła szeregi Nintendo i zaczęła solową swoją karierę. I kolejną odsłoną Mario Kart był wiadomo Mario Kart 64 i kompozytor przejął pieczę nad tą muzyką. I na dobrą sprawę on później przez wiele lat nie pisał muzyki, dopiero w sensie do Mario Kart, później wrócił w siódemce i tutaj trochę już zaszła taka zmiana, która miała być takimi powiedzmy podwaliną pod Mario Kart ósemką.

ósmą odsłonę Mario Kart właśnie osiem soundtrack i powiem wam szczerze, że to co on zrobił, a szczególnie jeżeli się zrobił z motywem przewodnim, to jest to o czym już więcej powiedział, to jest pierwsza ścieżka dźwiękowa, ogólnie muzyka, jeżeli chodzi o Mario Kart, która była nagrana na żywo, znaczy z sesyjnymi muzykami. I tu trzeba powiedzieć, że to jest niesamowite, co on zrobił, bo on ściągnął, to jest bardzo ważne, on ściągnął do nagrania tych utworów, tych aranżacji, o których już trochę zdążyliśmy powiedzieć, artystów z zespołu T-Square.

I też Dimension. To są bardzo ważne, znane zespoły big bandowe. W ogóle Jazz Fusion i ogólnie AC Jazz, big bandy. To są bardzo ważne zespoły na przykład w Japonii. I jeżeli się słucha muzykę do Mario Core World, to trzeba wiedzieć, że to są obecnie jedni z najlepszych muzyków sesyjnych japońskich. Czyli tak naprawdę my nie słuchamy nawet, wiecie, my słuchamy muzykę z Mario, gdzieś tam znamy te tematy, niektóre są jakieś aranżacje, ale oni po prostu taką jakość jakby wnieśli do tej ścieżki dźwiękowej, że tak naprawdę słuchamy pełnoprawnego albumu, longplaya. I dla osób, które naprawdę interesują się trochę przynajmniej muzyką albo nie nadepną komuś słoń na ucho, to od razu pozna różnicę.

I mi się wydaje, że też to było ważne dla osób, które pisały, komponowały tę muzykę przy udziale z tymi zespołami i z tymi muzykami, po to, żeby gracz, który niekoniecznie się interesuje tymi gatunkami, od razu to poczuł i to słuchał właśnie od razu w motywie przewodnim. który jest bardzo energiczny, barwny, zbudowany na wielu płaszczyznach i jakby nawiązujący do wielu takich stylistyk muzyki też jakby jazzowej, big bandowej, o której cały czas tutaj będziemy pewnie rozmawiać. I to też jakby było później podwaliny do Mario Kart oczywiście Deluxe, do której muzykę głównie, ja tutaj w swoim artykule też jakby pisałem, do którego odsyłam na stronę, Atsuko Asahi, o której zaraz będziemy rozmawiać, bo to będzie główna bohaterka Mario Kart World, która jakby też troszeczkę zupełnie podeszła inaczej do pisania muzyki do Mario Kart.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.