David Graeber. Czym jest praca bez sensu?
W dziewiątym odcinku podcastu „Dziś w książce” przyglądam się obecnemu rynkowi pracy oraz temu, co praca – zwłaszcza ta niechętnie wykonywana – robi nam jako społeczeństwu. Za soczewkę do podjęcia tego tematu służy mi książka antropologa Davida Graebera „Praca bez sensu”, o której rozmawiam w kontekście prekaryzacji, wyjałowienia duchowego, poczucia beznadziei i neoliberalnych mechanizmów z kulturoznawczynią i eseistką, Agatą Sikorą.Zapraszam! Zuzanna KowalczykPodcast realizowany jest we współpracy z Wrocławskim Domem Literatury i Wrocławiem Miastem Literatury UNESCO.
Dziś w książce to podcast o lekturach, które najtrafniej tłumaczą współczesny świat. Co miesiąc opowiadam i rozmawiam z gośćmi o literaturze, która posłuży nam za pretekst i soczewkę do przyglądania się teraźniejszości. Podcast powstaje we współpracy z Wrocławskim Domem Literatury i Wrocławiem, miastem literatury UNESCO. Zapraszam, Zuzanna Kowalczyk. Mam wrażenie, że w przestrzeni publicznej temat pracy pojawia się od kilku lat właściwie w takich kilku stałych kontekstach. Czyli po pierwsze w kontekście tego, jak bardzo zmienia się rynek pracy, czyli to są takie kwestie jak powstające nowe zawody, ale też zawody, które wypiera automatyzacja.
Po polsku wyszła Utopia regulaminów o technologii, tempocie i ukrytych rozkoszach biurokracji, Dług pierwsze pięć tysięcy lat i właśnie Praca bez sensu, teoria, na której chce się skupić. Warto jednak podkreślić, że te zagadnienia podejmowane przez Grebera, podejmowane zazwyczaj z perspektywy ekonomicznej, w jego przypadku są umowane od takiej mało popularnej strony, no bo Greber jest antropologiem i przygląda się raczej temu, co te zjawiska robią w naszej przestrzeni społecznej i kulturowej. Greber więc raczej stawia pytania o to, jaki one ustanawiają porządek, z jakiego systemu się wywodzą. No i właśnie te wszystkie tematy służą mu przede wszystkim do podejmowania tak naprawdę krytycznej refleksji nad współczesną formą kapitalizmu i też rozmaitych form opresji, które się z kapitalizmem wiążą, a taką nieoczywistą formą opresji dla Grebera jest właśnie współczesna forma pracy bez sensu.
Najpierw powiedzmy, co jest w ogóle naszą pracą, to znaczy tutaj mówimy o sytuacji w dziennikarstwie i odwoływałam się tutaj do postu Ewy Kalety, która parę lat temu napisała o tym. Ewa Kaleta była dziennikarką, która robiła materiały o najgorzej zarabiających zawodach. Jakby były to materiały wcieleniowe. No i w końcu napisała post, że nagle zdała sobie sprawę, że bynajmniej nie zarabia więcej niż te panie, które w jakichś strasznych warunkach obierają cebulę. Potem wokół tego powstało parę tekstów. I to, co mnie właśnie w tych tekstach i rozmowach uderzyło, to taki olbrzymi strach przed jakimkolwiek sformułowaniem... Też znowu po raz kolejny uwewnętrznienie tego systemu neoliberalnego, gdzie w kilku wypowiedziach było, my się w ogóle nie spodziewamy etatów, ta praca jest przywilejem.
ostatnich 10 czy 20 lat dwukrotnie albo trzykrotnie. Jakby praktycznie nie ma etatów w tym zawodzie. No my też tak w tej chwili prowadzimy tę rozmowę i ty dostajesz za to jakieś honorarium, ja natomiast nie dostaję żadnego honorarium, chociaż też wymaga to ode mnie przygotowania i jakby też się opiera na mojej ekspertyzie. Czy to znaczy, że to co ja teraz robię nie jest pracą? Czy to znaczy, że to co ja teraz robię nie ma wartości? Czy to znaczy, że to nie jest ważne? To jakkolwiek można powiedzieć i zazwyczaj taki argument się pojawia, że dzięki temu jakby promuję siebie i tak dalej, ale jakby w takim razie bardzo chętnie bym zobaczyła ten moment, kiedy ta inwestycja w promocję przekłada się na konkretny efekt. No więc właśnie to jest bardzo ciekawe pytanie, jakby co ja w tej chwili robię? Czy ja w tej chwili pracuję?
że to jest właśnie takie feel good, niektórzy mówią, że to jest takie koechlowate i tak dalej, i tak dalej. I ja osobiście bardzo nie lubię klimatu feel good, tak ogólnie rzecz biorąc. Aczkolwiek zupełnie nie uważam, że to jest kwestia solnic. To znaczy ja na przykład uważam, że nadzieja w mroku jest rodzajem traktatu o sprawczości próbującym rozwalić ten rodzaj myślenia głęboko w nas zakorzenionego o tym, co to znaczy działać. I jeszcze do tego, Solnit jest autorką takiego eseju, który jest po angielsku dostępny w wolnym dostępie na takiej stronie, która nazywa się Lit Hub. I to się, jeżeli dobrze pamiętam ten tytuł, to jest When the Hero is the Problem. Wychodzi to od Grety Thunberg, gdzie Solnit pisze, że tak, Greta Thunberg jest wspaniałą młodą kobietą, ale to, że ona w ogóle mogła zaistnieć jako symbol, wynika z lat pracy mnóstwa bezimiennych aktywistów.
a potem po latach przeczytała, że ktoś, kto 20 lat czy 15 lat później został jednym z najbardziej słyszalnych głosów w danej sprawie, zainspirował się tym, że zobaczył garstkę kobiet stojącą gdzieś w tym deszczu. I w tym sensie to, co nam pokazuje Solnit, co mi się wydaje strasznie ważne, to nie jest to, że mamy jasny ciąg przyczynowo-skutkowy przy takim działaniu. I że też musimy sobie z tego zdawać sprawę. I ona też mówi, że samym działaniem opartym na pewnych wartościach budujemy już świat, w którym te wartości obowiązują. Nawet jeżeli nie zapanuje, nie powrócimy do raju, gdzie one staną się ogólnie obowiązujące. Może to nie dotyczy samej pracy, ale właśnie tutaj tak przewrotnie przerzucę tego Grabera, bo nie pamiętam, czy w samej pracy bez sensu pada to słowo sprawczość.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dziewiątym odcinku podcastu „Dziś w książce” przyglądam się obecnemu rynkowi pracy oraz temu, co praca – zwłaszcza ta niechętnie wykonywana – robi nam jako społeczeństwu. Za soczewkę do podjęcia tego tematu służy mi książka antropologa Davida Graebera „Praca bez sensu”, o której rozmawiam w kontekście prekaryzacji, wyjałowienia duchowego, poczucia beznadziei i neoliberalnych mechanizmów z kulturoznawczynią i eseistką, Agatą Sikorą.
Zapraszam!
Zuzanna Kowalczyk
Podcast realizowany jest we współpracy z Wrocławskim Domem Literatury i Wrocławiem Miastem Literatury UNESCO.