Mentionsy Mentionsy
Ślady pamięci
Ślady pamięci

Poznań 1956

07.04.2025 ·44 min 39 s · 11 rozdziałów

W czerwcu 1956 wybucha bunt robotników, pierwszy w Polsce Ludowej. Premier Cyrankiewicz głosi pamiętne słowa: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie”. Przez kolejne ćwierć wieku mówienie o Czerwcu 56 będzie zakazane. Tylko Wolna Europa relacjonuje wydarzenia, objęte embargiem cenzury.

15:49 · Opinia generała Burkomorowskiego 1

A może nawet i niepodległość dla ujarzmionych dziś przez Rosję narodów. Przeczy temu jednak rzeczywistość. Przeczą temu również wypadki, które miały miejsce w Poznaniu. W Stanach Zjednoczonych był w tym czasie także Adam Ciołkosz. Jedna z takich wielkich osobistości polskiego socjalizmu. Notabene przedwojenny znajomy Józefa Celankiewicza. To znaczy osoba, która znała go nie tylko prywatnie, ale była razem z nim działaczem krakowskiej organizacji Polskiej Partii Socjalistycznej. Ciołkosz pozostaje wierny tym wartościom, które wyznawał przed wojną. Obrony robotników.

17:06 · Opinia Adam Ciołkosza 2

Jest wyrazicielem socjalizmu demokratycznego, niepodległościowego, antykomunistycznego i antysowieckiego. No i Ciołkosz, trzeba powiedzieć i usłyszeć, wybitny orator, znakomity mówca. Występuje na tym samym zgromadzeniu w Chicago, lipiec 1956 roku. Ogłoszono komunikat oficjalny w Warszawie o tym, że obcy ajęci spowodowali zajścia w Poznaniu. Obcy ajęci mogą wysadzić w powietrze jakiś mostek, ale obcy ajęci nie potrafią porwać 50 tysięcy ludzi do strajku generalnego i do manifestacji. Komunikat rządu komunistycznego w Warszawie przerzuca odpowiedzialność i winę na reakcyjne podziemie.

Słuchając tego co mówił Adam Ciołkosz i słuchając tego co mówił Józef Cyrankiewicz po wypadkach w Poznaniu, no właściwie komentarz jest zbyteczny. Niewielki wzrosty, wielki duchem Adam Ciołkosz. Trybun ludowy, człowiek znakomicie kontaktujący się ze słuchaczem, a zarazem właściwie mówiący w imieniu nie tylko swojej partii, nie tylko swojego środowiska, nie tylko robotników. Tylko właściwie reprezentujący wszystkich Polaków na obczyźnie, całą emigrację polityczną, która definiuje wypadki poznańskie właśnie tak jak on. Próbuję sobie wyobrazić, jak w 1956 roku w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Wrocławiu słuchało się takiego wiecu i ciołkosza, mając, no właśnie, premiera Józefa Cyrankiewicza.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.