Mentionsy Mentionsy
Ślady pamięci
Ślady pamięci

11 listopada 1918 - konfrontacje

11.11.2025 ·56 min 45 s

Notował w „Dzienniku” Stefan Kisielewski: „W prasie nie było złamanego słówka, że to rocznica odrodzenia państwowości polskiej. Świństwo i granda…”  A Jaruzelski ostrzegał swoich: „Musimy być bardzo wyczuleni na dzień 11 listopada. Przede wszystkim zaporowe działania w propagandzie…”.

Blok audycji historycznych zawsze był obecny. Pod szczególną opieką Nowaka. To się w latach 70 zmienia dlatego, że mamy opozycję demokratyczną, drugi obieg. Społeczeństwo ma poczucie, że może czerpać wiedzę historyczną czy inną wersję niż oficjalna z innych źródeł, ale do połowy lat 70. było w moim przekonaniu radio głównym dostawcą tych wszystkich informacji dotyczących przeszłości Polski, które były W rzeczywistości PRL-owskiej niedostępne, zakłamane albo zdeformowane. Jeszcze przed pracą dla Wolnej Europy, a mianowicie w BBC, postanowił uruchomić cykl zbierający głosy świadków historii. To były późne lata 40., zaraz po wojnie.

Wykorzystywał znajdujących się wtedy na uchodźstwie, na emigracji uczestników wydarzeń najnowszej historii Polski. Od odzyskania niepodległości, a nawet wcześniej, od początku Legionów Polskich. Uważał, że radio powinno operować jak najszerszą gamą gatunków, przy pomocy których odnosi się do przeszłości. Rozmawiano o sprawach, o których nie wolno było dyskutować w Polsce albo właśnie, które były gdzieś zamiecione pod dywan. Pokazywano także, że historia to jest ważny element tożsamości, o którym można się spierać, o którym można dyskutować, która się nadaje, która jest materią do tego, żeby o niej rozmawiać. Bardzo często zresztą tę dyskusję inicjował. Znał z autopsji wydarzenia, bo brał w nich udział okres wojny, polskie państwo podziemne, ta formacja, z którą on był szalenie związany.

Wielkie przemiany na świecie wskazują, że chwila ta się zbliża. Nasz jeszcze zwycięży wola odzyskania i utrzymania wolności i niepodległości, tak jak było w listopadzie 1918 roku i tak jak było w sierpniu 1920 roku, które dało nam wielkie zwycięstwo nad bolszewikami. Oddajemy tutaj hołd naszym sztandarom, które nas w życiu wiodły, a w sercach naszych, jak w codziennym pacierzu, General Anders był wyjątkową postacią, emblematyczną. Najczęściej występował z okazji tego, co działo się w końcu wojny, przy okazji rocznic Bitwy pod Monte Cassino.

oraz boje Polaków toczone pod najwspanialszym hasłem, jakie kiedykolwiek pojawiło się na wojennych sztandarach. Za naszą i waszą wolność zapewniały nam trwanie godności i chwale. Te dzieła geniuszu narodu polskiego były i są nadal drogowskazem dla nas i dla wszystkich narodów miłujących wolność i walczących o niepodległość. Zgodnie z tą ideą i w imię powszechnego dobra Wracamy się do was, Rosjanie! Opuśćcie dobrowolnie naszą ojczyznę! Opuśćcie te strze... To jest koniec lat 70-tych. Amatorskie nagranie podczas opozycyjnej manifestacji przemycone na zachód i dostarczone do wolnej Europy powróciło na falach RWE.

Kolejnym wielkim nazwiskiem Stanisław Sosabowski, przyszły generał, podczas II wojny dowódca I Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Wspominał jak w 1918 roku, będąc porucznikiem rezerwy, po ranach odniesionych w walkach służył w Lublinie. Jako porucznik rezerwy piechoty cesarsko-królewskiej pełniłem funkcje kancelaryjne w austriackim Generalnym Gubernatorstwie w Lublinie. Nas Polaków było tam wielu. Tworzyliśmy już tajną organizację. Byliśmy w kontakcie z Polską Organizacją Wojskową, znaną w skrócie jako POW, kierowaną na terenie Lublin, przez ówczesnego majora, a późniejszego generała w Polsce niepodległej, Burharda Bukackiego. Lublin przeżywało wielkie emocje.

Mocno stawiał się tylko towarzyszący generałowi Benigni Rotwins, który prosił swojego przełożonego o oddanie mu do dyspozycji batalionu wiedeńskiego oraz spędzi całą bandę w ciągu paru godzin. Wtedy odezwał się pułkownik Roja. Byte, ekscelencu, dienstn. I otworzył drzwi sali Rady Miejskiej, gdzie toczyły się obrady. We drzwiach stał porucznik Kordian Zamorski, a za nim warta pod bronią w mundurach polskich z granatami w ręku. General Benigni ak kapitulacji Wojsk Austriackich podpisał. Na zajucz, na odwachu, na rynku głównym było już Wojsko Polskie. Ja znalazłem się w stopniu podporucznika w czwartym pułku. Tegoż dnia przejęto formalnie od Austriaków komendę miasta. Redaktor Antoni Maluty był z kolei w tamtym czasie na Śląsku Cieszyńskim.

Z kongresówki, która to PPSD oparła się o legiony Piłsudskiego. Ten główny trzon pospolitaków składał się z Śląska Cieszyńskiego i z Podhala. Aż do Zakopanego, aż pod Rzeszów. To przeważnie był ten główny trzon żołnierzy. Program II Polskiego Radia Ślady Pamięci. Rafał Chabielski i Andrzej Mietkowski w rocznicę 11 listopada 1918 roku. Kulminacja tamtych dni to oczywiście powrót do Warszawy Józefa Piłsudskiego. Jeden z najważniejszych momentów symboli w polskiej historii.

Stąd wizyta Kesslera, która zawiera taką propozycję, Nie tylko uwolnienia, ale także takiego oddziaływania na sytuację na terenach okupowanych jeszcze przez Niemcy. To się lada moment skończy, która byłaby w interesie Berlina. Oto nadchodzi dzień 10 listopada 1918 roku. Miejsce akcji dworzec Warszawa Wiedeńska. Wczesny ranek, godzina bodajże siódma. Wspomina wtedy podporucznik Adam Kotz, komendant POW na okupację niemiecką. Już wkrótce komendant naczelny Polskiej Organizacji Wojskowej. Wczesny ranek jesienny był pochmurny i mglisty. Wkrótce pociąg nadszedł.

W przyszłości w składzie Londyńskiej Rady Jedności Narodowej. I oto przychodzi najszczęśliwszy dzień mojego życia. Właśnie w tą niedzielę 10 listopada o jakiejś przedpołudniowej godzinie w Politechnice Warszawskiej na dziedzińcu, w której formowały się świeżo zrekrutowane kompanie POW, gruchnęła wieść, komendant wrócił i jest w Warszawie. Boże, jak bardzo się czekało na tę chwilę jego powrotu. A kiedy przyszła, Trudno było uwierzyć, że to prawda, że komendant jest w Warszawie. Wieś rozeszła się jak burza po szeregach. Zakotlowały się, prysły. Gromady walili ku bramie. Wszyscy chcieli gdzieś lecieć na zlamanie karku, gdzieś na Warszawę, szukać go, znaleźć, być blisko niego.

Swoje wspomnienia nagrał w Paryżu w latach 80-tych do reportażu dokumentalnego Witolda Zadrowskiego. Przyjazd marszałka Piłsudskiego, ówczesnego komendanta Legionów, który wrócił z więzienia niemieckiego z Magdeburga, bardzo podniosła nastraje, wśród szczególności polskiej organizacji wojskowej. 12 listopada byłem komendantem głównej warty na placu saskim ówczesnym był. Więc marszałek wychodził z Europejskiego po obiedzie i posterunek, który stoi przed wartownią, Krzyknął Warta pod broń. Więc Warta wybiegła, ja też, i pytam się, czego wrzeszczysz. Na to on kiła głową i pokazuje mi marszałka, to znaczy Piłsudskiego.

Zdecydował się, żeby akcję zbrojną zakończyć i to było powodem, dla którego wylądował w Magdeburgu, to znaczy przestał być dla Niemców partnerem atrakcyjnym, a stał się kimś niebezpiecznym, kimś kto nie chce Ale ten sentyment Legionów, ten pierwiastek walki po 1914 roku był doceniany i on zresztą się znakomicie obronił przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego. 11 listopada w Warszawie zostaje utworzona Legia Akademicka złożona z młodzieży studenckiej warszawskich uczelni, głównie członków POW. Tę decyzję o utworzeniu Legii podjęto 6 listopada na wiecu na Politechnice Warszawskiej.

Tak w 68 roku kończył swój referat. Może istnieć i rozwijać tylko jako budujące socjalizm państwo ludowe. Może być takim państwem tylko pod przewodnictwem klasy robotniczej i jej partii. Gwarancję swego bezpieczeństwa i suwerennego rozwoju może znaleźć tylko w niezłomnej więzi ze Związkiem Radzieckim i innymi sojuszniczymi państwami socjalistycznymi. 50. rocznicę odzyskania niepodległości Jednoczymy się w woli umacniania tej najwyższej dziś formy narodowego bytu jakim jest państwo.

I już dwa miesiące później usłyszeli wyroki skazujące. Oskarżeni demonstracyjnie okazali lekceważenie dla narodu polskiego, grzmiał sędzia Andrzej Kryże, wymierzając oskarżonym kary aresztu. I tak oto przyszły sekretarz stanu wsadził wtedy za kratki przyszłego prezydenta, a także przyszłego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumę. Nie byłoby chyba dobrze, gdyby jako puenta został nam w uszach głos Cyrankiewicza oraz takty międzynarodówki, zatem raz jeszcze generał Władysław Anders. Dzisiaj żyjemy w świecie, w którym dzieją się wielkie zmiany, nieraz zupełnie niespodziewane. Niektóre są od razu widoczne dla wszystkich, inne toczą się jakby z głuchym odwłosem pod powierzchnią.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.