Mentionsy Mentionsy
Ślady pamięci
Ślady pamięci

11 listopada 1918 - konfrontacje

11.11.2025 ·56 min 45 s

Notował w „Dzienniku” Stefan Kisielewski: „W prasie nie było złamanego słówka, że to rocznica odrodzenia państwowości polskiej. Świństwo i granda…”  A Jaruzelski ostrzegał swoich: „Musimy być bardzo wyczuleni na dzień 11 listopada. Przede wszystkim zaporowe działania w propagandzie…”.

Młodzi ludzie tacy, jakim wtedy był Tadeusz Alftarczyński może sobie z tego nie zdawały sprawy, ale działanie spajające to państwo i budujące je było czymś niesłychanie trudnym. Józef Piłsudski należą do osób, które miały poczucie umiejętności własnych w podołaniu temu zadaniu. I relacja niezwykłego świadka tamtych dni. Kajetan Dzierżykraj-Morawski był w roku 1918 urzędnikiem Rady Regencyjnej, w przyszłości ważnym urzędnikiem MSZ-u, ministrem, rezydentem w polskiej delegacji przy Lidze Narodów w Genewie, a w 1926 roku zostanie kierownikiem MSZ na czas krótki. Kto owych dni nie przeżył w Warszawie, ten nie wie, co oznacza radosny szał zwycięstwem i wolnością upojonego narodu.

Nic bardziej od tego widoku nie uprzytomniło nam nagły i głęboki zaszły w dziejach odmiany. Po latach Morawski do czasu cofnięcia uznania rządowi londyńskiemu kierował polskim przedstawicielstwem w Paryżu, a po cofnięciu uznania Jerzy Stępowski nazwał go ambasadorem Atlantydy. To jest człowiek działający w innym rejestrze, ale podobnym do biografii generała Andersa. Edwarda Raczyńskiego także rozpoczyna działalność polityczną jeszcze przed odzyskaniem niepodległości. Wpada to pojęcie, więc może powiedzmy Rada Regencyjna to była instytucja założona z inicjatywy niemieckiej, która miała w zastępstwie króla stąd Rada Regencyjna sprawować taką w miarę samodzielną rolę polityczną i do momentu przyjazdu Piłsudskiego do Warszawy taką funkcję pełniła.

Natomiast także młode osoby bez specjalnego doświadczenia politycznego jakim był wtedy Kajetan, Dzierczyk, Rajmurawski zdawały sobie sprawę z tego, że ten widok przestraszonych urzędników w Pałacu Saskim jest dowodem tego, że Polska przekracza ten punkt, na który czekało sześć pokoleń. To znaczy, że zaczyna się zmiana polityczna, która rozpoczyna epokę niepodległości i budowy niepodległego państwa. Wspomniało się o tym, że Morawski będzie pełnił różne funkcje. Tym obszarem, który będzie go szczególnie interesował będzie polityka zagraniczna i właściwie do końca II wojny światowej taką funkcję będzie pełnił. Przywoływany już pułkownik Tadeusz Walich 12 listopada 1918 roku pełnił służbę na placu Saskim, dziś plac marszałka Piłsudskiego.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.