11 listopada 1918 - konfrontacje
Notował w „Dzienniku” Stefan Kisielewski: „W prasie nie było złamanego słówka, że to rocznica odrodzenia państwowości polskiej. Świństwo i granda…” A Jaruzelski ostrzegał swoich: „Musimy być bardzo wyczuleni na dzień 11 listopada. Przede wszystkim zaporowe działania w propagandzie…”.
Kolejnym wielkim nazwiskiem Stanisław Sosabowski, przyszły generał, podczas II wojny dowódca I Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Wspominał jak w 1918 roku, będąc porucznikiem rezerwy, po ranach odniesionych w walkach służył w Lublinie. Jako porucznik rezerwy piechoty cesarsko-królewskiej pełniłem funkcje kancelaryjne w austriackim Generalnym Gubernatorstwie w Lublinie. Nas Polaków było tam wielu. Tworzyliśmy już tajną organizację. Byliśmy w kontakcie z Polską Organizacją Wojskową, znaną w skrócie jako POW, kierowaną na terenie Lublin, przez ówczesnego majora, a późniejszego generała w Polsce niepodległej, Burharda Bukackiego. Lublin przeżywało wielkie emocje.
Zanim jednak Piłsudski zakomunikował światu o powstaniu wolnej Polski, spędził ponad rok w magdeburskiej twierdzy. Prawie cały czas w odosobnieniu. W sierpniu 1918 roku dołączył do niego adiutant Kazimierz Sosnkowski. W przyszłości wódz naczelny Polskich Sił Zbrojnych. Tak Sosynkowski wspominał okoliczności poprzedzające ich uwolnienie. W końcu września, czy w pierwszych dniach października 1918 roku przybył do komendanta nieoczekiwania w odwiedziny hrabia Kessler. Kessler w toku rozmowy zadeklarował się jako przeciwnik trzymania komendanta w więzieniu. Oświadczył on, iż możliwość uwolnienia jego zdaniem istnieje.
Kazimierz Sosnkowski, jego najbliższy współpracownik polityczny i wojskowy. Oni razem byli, przytrzymywali. Sosnkowski dołączył do Piłsudskiego w jednej celi dwa miesiące przed zwolnieniem. Powodem zainteresowania osobą Józefa Piaseckiego były wypadki w Niemczech, w Berlinie, dlatego że 9 listopada wybuchła czy ogarnia Berlin rewolucja. Jest rzeczą zupełnie oczywistą, że Niemcy się rozpadają w tym kształcie, w którym zdecydowały się brać udział w I wojnie światowej. Abdykuje cesarz Wilhelm II i mamy do czynienia z sytuacją otwierającą Piłsudskiemu możliwości działania, to znaczy z jednej strony Niemcy przegrywają wojnę, a z drugiej strony ulegają wewnętrznemu osłabieniu w efekcie prowadzenia tej wojny.
Wspomina generał Kazimierz Sawicki. W tym dniu w kwaterze Józefa Piłsudskiego pełniłem jako poruczyk służbę oficera ordynansowego. Komendant wezwał mnie do siebie i wskazując na delegację dał krótki rozkaz. Młodzież akademicka chce zaciągnąć się do wojska. Macie z niej obywatelu zorganizować tak akurat tego pragnie Legię Akademicką. Już na drugi dzień w centralnym punkcie zbiórki akademików W gmachu Uniwersytetu na krakowskim Przedmieściu wrzało ruchem i gwarem. Młodzież tłumnie zgłosiła się do szeregów. Tworzyły się plutony, kompanie, bataliony. A dzień powstania Legii Akademickiej był gorący i niezwykły.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.