#388 – Jeśli nie Kindle to co?
Witamy w 388 odcinku Shufflecast! W ostatnim odcinku rozmawialiśmy na wiele tematów, ponieważ nadrabialiśmy zaległości po dłuższej przerwie. Dzisiaj będzie inaczej. Tak rozgadaliśmy się na temat czytników ebooków, że finalnie niemal cały odcinek został im poświęcony. Zapraszamy! 03:15 - Wstepniak: Band of Brothers 25 Legacy, Naga Broń, GoG kochać można tylko za jedną rzecz, G915 X Lightspeed, Samsung przestawia się na Google 19:00 - Pocketbook, Kobo, czyli ucieczka od Kindle (Kobo Libra Colour vs. Pocketbook Era Colour) Zachęcamy do zostawienia subskrypcji na YouTube, obserwowania podcastu na Twitterze i Facebooku, a także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian
Nie i koniec. Nie cierpię tego, nie chcę mi się do tego obracać i w ogóle nie i koniec. Nie, spoko, spoko. Wiesz, ja tego nawet nie wiedziałem. Tylko, że będą dwie. Będzie jeszcze jedna kinowa, która będzie bardziej odwzorowywała. A jaki jest sens robienia dwóch lalek jednocześnie? Nie, no bo ta lalka Netflixowa to jest taki serial, gdzie wiesz, oni bluzgają na siebie i tam w ogóle to jest tylko na motywach powieści i to zupełnie się podobnie nie zgadza. Ale powiem Ci szczerze, ja w życiu czytałem sporo lektur, ale akurat nie mogłem nigdy przebrnąć przez te takie powieści właśnie typu lalka. Niby wszyscy to znają, ja nie znam i myślę, że większość właśnie braw pozorom nie zna. A wiesz po co mam wrażenie, że został zrobiony film? Po to, żeby szkoły mogły na niego pójść, bo wtedy on i tak na siebie zarobi, jak szkołę pełnił. Natomiast serial miał być kontrowersyjny i chyba jest, ale akurat tego nie widziałem.
Na Sky Showtime. Natomiast poza tym nie wiem czy wiesz, że na HBO GO pojawił się Band of Brothers 25 Years Legacy. Jednoodcinkowy film dokumentalny. Nawiązujący nie do samych postaci, bo taki film już jest na HBO, który nawiązuje do samych postaci. Został stworzony zaraz po serialu, ale to jest film dokumentalny, który powstał z okazji 25-lecia serialu. I nawiązuje do serialu jakby i on opowiada o tym, że jakby jak kuliscy całego powstawania serialu, archiwalne niepublicowane materiały, które HBO tam wiesz, twórcy serialu wykopali z archiwów HBO, szczegółowe informacje o tym, że nie tylko
No i czeka nas w tym tygodniu, pewnie zrobimy całość. Ale powiem ci szczerze, ciekawostka, ja dawno nie robiłem takiego pełnego rewatchu, bo jak robię sam, jak robiłem sam albo na przykład oglądam, ja mam słabość do oglądania reactów z sieci. Jednym z reactów, jak lubię oglądać, to jak ludzie reagują na Kompanię Braci. I tam wiesz, tam są takie skrótowe oglądania, a teraz jak oglądam dokładnie, to na przykład, taka prosta rzecz, że postać, która pojawia się jest główną postacią trzeciego odcinka, czyli Blyde, który tam jest przez cały odcinek nr 3 się przewija, w drugim odcinku się pojawia pierwszy raz na chwilę i to jest w ogóle w tle. I uwielbiam to w tym serialu, że nawet oglądając po raz kolejny widzę jakieś takie drobiazgi tła, na które kiedyś nie miałem czasu, bo oglądasz główną fabułę. A teraz ponieważ znam ten serial jak własną kieszeń, no to mogę sobie go pozwolić na takie oglądanie, wiesz, bardzo dokładne.
Oczywiście nic mi to nie daje, ale daje mi odrobinkę radochy i satysfakcji, więc wiesz, więc jak to oglądam. Tak czy owak za to się wezmę. Widziałem pierwsze 5 minut i zapowiada się super. Były wypowiedzi właśnie, wiesz, głównych bohaterów i głównych aktorów. Więc jestem ciekaw czy pojawi się Tom Hardy, bo było nie było, Tom Hardy tam wystąpił. Wiesz, Michael Fassbender, Tom Hardy, właśnie Damian Lewis, sporo znanych aktorów się tam pojawia. A przecież, boże, jednego z tych podoficerów grał brat tego, Mike'a Wahlberga, czekaj, Mike Wahlberg, Danny Wahlberg bodajże, czy aż spojrzę? Aż tak to nie kojarzę. Ale Wolberga kojarzysz, czy nie kojarzysz?
Tak, tak. On się nazywa Donnie Wolberg. I on gra właśnie tam, wiesz, też jest jednym, boże nie, Buck Compton, bo on gra, ten aktor znowu gra chociażby w Tulsa King, zresztą w wielu jeszcze innych serialach. No, nie przypomnę sobie, jak się nazywała postać, teraz jakoś mi to z głowy wypadło. Tak czy owak, wiesz, tam dużo znanych twarzy i tak dalej, zresztą wyrosło na tym serialu. Tak czy owak, raczej ja nie wiem czy to polecam, dlatego nie jest to w dziale polecajka, ale no ja sam to na pewno obejrzę, więc wtedy pewnie trafi do działu poleconych. Mam jedną szybko, wydaje mi się, że zapomniałem o tym powiedzieć, może opowiadam, czy ja mówiłem o tym, że Nagą Broń widziałem, czy nie kojarzysz?
Nie, nie opowiadałeś. Ok, to tylko tyle powiem, że jakiś czas temu na SkyShow Time wjechała nowa nagabroń. Ty widziałeś nagabroń nową, czy nie? Nie. Ok, no to ja chcę tylko polecić. Nie jest to Jakby to powiedzieć, ale oryginalne filmy widziałeś z Leslie Milsenem, okej. Oczywiście. No dobra, dobra, to okej, to to najważniejsze. Natomiast Liam Neeson w roli Franka Drabina Juniora, czyli syna Franka Drabina, tu fajnie, że nikt nie tworzył ten, dla mnie bardzo dał radę i tam jest jedna tak śmieszna scena, kiedy złoczyńca przez lunetę przygląda się właśnie Frankowi Drabinowi i jego partnerce, No i to jest na takim właśnie trochę żenującym poziomie scena, że powiem Ci, że jak sobie to obejrzałem, to sobie pomyślałem, tak i o to właśnie chodzi dokładnie.
A teraz chcę powiedzieć jeszcze, mam we wstępniaku jedną rzecz do dodania, mianowicie ostatnio troszkę więcej gram, znaczy już o tym mówiłem, dobra to już. Nie będę się powtarzał. Natomiast uwielbiam platformę GOG. Chciałem to powiedzieć. Good Old Games. Wiesz za co? Wiesz za co? Nie za to, że Heroes of Might and Magic jest na pierwszym miejscu najpopularniejszej gier w historii. Oczywiście, za to też. Gothic jest pierwsze dziesiątce bodajże, a tam miejsca drugie, trzecie, czwarte, piąte, szóste zajmują tylko gry od redów. Bo tam jest albo Cyberpunk, albo Wiedźmin w różnych wydaniach. To wiele mówię o tych grach. Natomiast najbardziej uwielbiam za to, za co zwróciłem uwagę ostatnio, jeszcze raz sobie przypomniałem o tym, mianowicie, że wszystkie gry możesz pobrać.
I zobaczę, że jest. No dobrze, tylko pytanie, czy jest niskoprofilowa, czy wysokoprofilowa. Tak, to jest niskoprofilowa. No bo to jest serwaczki. A jak są takie, nie, to jak są taką typową, wiesz, taką siemiężną, głośną, nieatomową. A ty chcesz wysokoprofilową klawiaturę. Tak, tak. Chcesz wkurzać swoich kolegów z pracą? Nie, chcemy, żeby mi się wygodnie pisało. Nie, no to luz, to spokojnie popatrz na Logitechy chociażby. Albo popatrz na tego, Kitron. Ja na przykład bardzo mam... Ja patrzyłem na chińskiego Red Dragona, wiesz? Redragon to nie znam. Redragon no. Znam się na tym jak wiesz. No to czemu ty mi nie mówisz przed odcinkiem, że to Redragon keyboard. A bo to tak, musi być wysoko profilu, a to nie znam. Red Dragon K500 jakiś tam, dobra.
I że backup się kończy. Natomiast tymczasem bum bum bum gruchtała teraz wieść, a przypominam, że to wsparcie kończy się z końcem listopada, czyli za całe 10 dni mogę zdradzić, ale mamy 20. Okazało się, słuchaj mój drogi, że Że mianowicie pojawiła się nowa wersja, nowa wersja najnowszej Samsung Gallery i Samsung Gallery Sync Cloud, czy jakoś tak to się nazywa, która wspiera chmurę Google, Google Drive i to jest dopiero wielkie wydarzenie. Google podejrzewam, że za to zapłacił, nie wiem, tak jak płaci Apple'owi za to, że jest główną przeglądarką na iPhone'ie. Czy tam główną, przepraszam, wyszukiwarką, jaką przegląda, jaką wyszukiwarką, czy z jego silnika korzysta się na iPhone'ie w pierwszej kolejności.
Tak samo tutaj w przypadku Samsunga podejrzewam, że, no bo Samsung może mieć to w dupie w sumie. W sumie Samsungowi by też zależało, żeby mieć jakąś chmurę. Szkoda, że Samsung, tak potężna firma, nie ma własnej, no ale okej. Natomiast mi to bardzo pasuje, powiem ci szczerze, bo ostatnio coraz mocniej odchodzę do Microsoftu, bo ma u mnie od tego tematu z tym typkiem, co na Twitterze stracił swoje konto w Xboksie czy tam Powiem Ci, że od tego momentu zacząłem patrzeć trochę spod byka na Microsoft, bo jak tu jest bezpieczeństwo z bezpieczeństwem, jeżeli typ ma dwuskładnikową autentyfikację, a mimo to traci konto. Ja tego nie rozumiem, bo sesja jest gdzieś otwarta, okej, ale mimo wszystko mi to nie pasuje.
Ja jakoś zacząłem na to patrzeć niechętnie, do tego brak tego wsparcia, do tego to, że do tej pory płaciłem co roku sobie za clouda tego jednoterabajtowego, kupując jakby licencję na Office 365, ale tak naprawdę używam tylko jednego Excela, Excel to jest jedyny program, jaki używam z pakietu i jedyną funkcją, jakiej używałem, to było to, że prowadził mnie budżet domowy. I stwierdziłem, to naprawdę nie jest skomplikowanie do Shitzów sobie to przenieść, wiesz o co chodzi. No nie. Więc po prostu przeniosłem to sobie do Shitzów i już nie będę co roku kupował. Ten jeden terabajt był spoko, ale ceny Google'a też nie są takie złe, bo tam mam dwa terabajty w cenie 99,99 EUR 430, a za licencję na Microsoft 365 za 1TB płaciłem 300, teraz bym musiał wydać, jakbym kupował np. na Allegro, przedłużenie o rok, to 385 zł.
Więc tu mam 1TB za 385 i tam 2TB za 430, jeszcze chcę sobie wykorzystać to jako backup. I plus masz te dodatkowe funkcje Gemini Pro, czy tam Gemini Plus, które daje ci więcej funkcji, większe limity i tak dalej i tak dalej. Czemu nie? No bo przyznam szczerze, że nie ma co ukrywać. Teraz chyba wszyscy już używają w jakiejś formie AI, czy to będzie ChatGPG, czy to będzie Gemini, czy to Cloud i tak dalej i tak dalej. No, no to taka informacja, że Google będzie teraz backupem dla Samsunga. Taka informacja. No i dobrze. Dokładnie. Okej, przejdźmy już do tematów. Znowu coś kupiłeś. Tak, znowu coś kupiłem i to jest właściwie, powiem ci, już czuję się zmęczony, jak mam o tym mówić, w sensie jest tego tak dużo, że boję się, że nie zaśniesz, albo słuchacze, wiesz, słuchacze przynajmniej nie słuchają tego po 23.00 nagle, więc wiesz.
Podświetlenie w czytniku działa tak, że masz lampki LED-owe oświetlające ekran. Bo pamiętaj, że technologia e-ink działa w taki sposób, że... No wiem, to jak papier książki, że odbija ci promienie słoneczne de facto, nie? Znaczy, to jest de facto jakby wylewanie atramentu, można tak byłoby to powiedzieć, jakiegoś takiego elektronicznego na ekran. Nie wiem, czy wiesz, ciekawostka, bo pewnie wiele osób wie, ale nie każdy, technologia e-ink nie zużywa prądu, kiedy wyświetla treść. Mhm, to wiem. Zużywa tylko, kiedy przełącza treść. I to jest w niej wspaniałe. I Kindle dzielimy też na między innymi to, co zapytałeś, czyli masz wersję z reklamami lub bez, i one się różnią ceną. Niczym więcej, to tylko o to chodzi. Dobrze, a te reklamy w taki raz jedną z tom się wyświetlają, czy o co to chodzi? Nie, ja nigdy nie miałem Kindle'a z reklamami, wiesz, ale widziałem tylko w użyciu, że w określonych miejscach mogą ci się pojawiać reklamy.
Nie, wbrew pozorom właśnie ta metoda jest bardzo tania, bo Amazon ma ze względu na to, że jest Hegemonem, ma u siebie bardzo dobre ceny. Więcej, wiem, że niektórzy autorzy dostępni są tylko przez Amazona. Nie mówimy tu o żadnych typu, nie wiem, Grisham, czy wiesz, czy Stephen King, czy Tolkien, no Tolkien to w ogóle chyba już nie, znaczy nie, to chyba dalej się za to można zapłacić. Nie, to tak nie działa. Ale są jakieś tam autorzy, że jakiś nowy, hitowy wchodzi tylko przez sklep Amazon. Albo na początku chociaż, tak jak zwiastun GTA 6 był dostępny na początku tylko przez Netflix, a potem już na YouTubie. I drugie pytanie. Czy książki kupione przez Amazon to są twoją własnością, czy to jest znowu licencja na użytkowanie? I to jest problem, bo pojawia się Amazon DRM, czyli uwielbiany DRM.
I podobnie jest tutaj. Ja do tej pory, wiesz, używając Amazona, Kindla jako takiego, i tak kupowałem pojedyncze książki i kupowałem ich całkiem sporo. Powiem Ci, że najlepszy jest taka księgarnia Ebookpoint. Ona chyba w nią zrobił Helion. Kojarzysz Heliona? . . . . . . I tam jeden złoty to jeden punkt. I ja już mam tam 7 z 85 punktów. To oznacza, że wydałem tam 7 z 85 złotych na e-booki. Więc nie mogę powiedzieć, że nie wydaję na książki.
Wydaję. I to już od lat oczywiście. Nie tylko tam. Kupuję w takich serwisach jak Wobling, bardzo dobra ten... Nawet ostatnio wydawnictwo Świat Książki razem z wydawnictwem Znak, bo oni mają na przykład... Dla nich pisze Eric Emanuel Schmidt, jeden z moich ulubionych autorów. On słynie z takiej książki Oskar i Pani Róża bodajże. Dla mnie to jest... Nie lubię tej książki, ale wiem, że ludzie ją bardzo znają. Pierwsze słyszę, no ale okej. Okej, whatever. Ja nie czytam. No czytasz, Stapkuskiego czytasz chociażby. No bez przesady. No ale bardzo mało czytam, nie? Znaczy, ja ci powiem tak, bo ja chciałem, dałem też ten trzeci temat tutaj jakby, on jest dla mnie powiązany, tam napisałem czytniki audiobooki i granie to w skoczni od doomscrollingu. Chodzi mi też o to, że czytanie uważam jest zajebistą rzeczą, ale czytanie dla czytania jest głupie.
Ponieważ, i to jest głupie, ale tak mam, irytowały mnie te czarno-białe okładki. Że kupię książkę, a ona jest czarno-biała. Nie wiem, drażniło mnie to i pomyślałem, że skoro już są technologie, które pozwalają kupić kolorowy czytnik, to kupię kolorowy czytnik. A stary sprzedałeś? Tak, Kindle sprzedałem bez problemu. To jest jak z iPhone'em. Czyli to jak iPhone'a sprzedałeś? Literalnie. Jak wrzuciłem go na... On nowy kosztuje 160 euro, bo można go cały czas kupić nowego. 160 jakoś tak. Wystawiłem go za 85. Poszedł od razu. Najpierw tak na Kleinan Sagen czy na niemieckim OLX? Najpierw dostałem oczywiście typowe trzy oferty, czyli może za 70, może za 75, a jaka jest ostateczna cena? Jeszcze mówię dobra, jakiś tam typek mi pisze, dobra, zgodzę się, już mam to w dupie.
Też głupi jestem, bo to minęło 15 minut do wystawienia, ale już poczułem pieniążki, mniam, mniam, mniam, mniam, to już pomyślałem, że a, zejdę z ceny, nie? No i typ tam ze mną już mu pisze, że okej, niech mu będzie. Nie, on chciał 70, ja mu piszę 75, to moja ostatnia cena, on mówi, dobra, to okej, ale już z dostawą. Jezus Maria, mówię, nie, po co ja się w to bawię, co, nie? I tak z nim piszę, Ja też dałem opcję kup teraz, z takim ubezpieczeniem, jest taki fajny system blokujący hajzy w dwie strony i tak dalej, wiesz, jakby trafia na subkonto pieniądze i nagle ktoś mi kupił. Ja teraz w ogóle, jak sprzedaję w ten sposób, to nagrywam film, jak pakuję i tak dalej, ze względu na AI i tak dalej, że ktoś mi wygeneruje grafikę, która, wiesz, pokazuje, że było zepsute.
Ale spoko. Tak czy owak sprzedałem bez problemu. Za tam chyba 85 czy 90 była w kąt. Nie pamiętam czy dałem tą cenę czy tą. Więc nie miałem problemu. I oczywiście jak koszt się sprzedał po 30 minutach to stwierdziłem za tanio. Za tanio. Za tanio. No, ale słuchaj. No to bez problemu to pchnąłem. I kupiłem czytnik, który jakbym chciał sprzedać to wiem, że się nie sprzeda. Czyli to jest jak kupowanie Samsunga. Bo kupiłem w ogóle dwa czytniki. Bo wybierajmy sobie między takim czytnikiem, który się nazywa Kobo Libra Color, a Pocketbook Era Color. I obydwa mają gówniany w porównaniu do tego Amazon. Ba, od tych samych firm czytników czarno-białych, które są w technologii e-ink karta 1200 i tam 1300, te kolorowe wykorzystują dużo bardziej taką uwstecznioną technologię, która się nazywa Kaleido 3.
No i tam te czytniki, które wybrałem miały 7 cali, ten, który miałem miał 6,8. I teraz ciekawa jest waga, ponieważ Kindle Paper 11 miał 205 gramów, 7 calowy czytnik. Dalej, ten Kobo Libra miał 190 gramów i to było takie leciuteńkie piórko, jak sobie patrzę na te, na teraz na przykład jak wyszedł iPhone Duo, No. Który ma ponad 250 gramów i tak dalej. To jest kloc. A Pocketbook ma aż 235 gramów. Też dużo. Ale jako jedyny ma z nich wbudowany głośnik i on ma wsparcie dla Bluetooth, bo może stanować audiobooki. Tak normalnie. Natomiast wybrałem z tych, zamówiłem Kobo Libra Color i Pocketbooka Era Color.
Pocketbook to jest w ogóle firma ze Szwajcarii, słuchaj. Pochodzenie ma chyba ukraińskie, ale oni są teraz w Szwajcarii i oni robią, oni mają na swoim czytniku taki brzydki system operacyjny oparty o Linuxa. On jest całkowicie otwarty. Są fanatycy, którzy piszą nawet aplikacje. Razem z czytnikiem dostajesz kilka gierek, między innymi Sudoku i Pacjansa. Tam możesz sobie importować audiobooki i ogólnie on obsługuje taki niezależny format ePub. Najpopularniejszy, nawet Amazon go już obsługuje bez problemów. To jest taki otwarty form, a on go w ogóle nie przerabia. Wgrywasz w ePubie i dostajesz w ePubie. I to jest fajne, że to jakby... Tam możesz podłączyć go do komputera i on jest jak dysk.
Możesz sobie wgrać fonty, możesz zmodyfikować wszystko. Jak umiesz, to możesz sobie program napisać nawet na to. Rozumiesz, jak umiesz w Linuxie tam programować, co nie? Kobo jest pomiędzy Amazonem a Pocketbookiem. Nie jest aż tak otwarty. W ogóle to jest oryginalnie kanadyjski, a należy do takiego giganta Rakuten. Nie wiem, czy znasz Rakuten. W Niemczech jest bardzo popularny. Rakuten TV. Rakuten TV chociażby. O, dokładnie. I to należy do tego koncertu. Dlatego ma nawet logo chyba Rakuten gdzieś się pojawia. Ciekawostkę Ci powiem. Na rynek niemiecki Rakuten wydał Kobo w innej wersji. Inaczej się nazywa. Mianowicie wydał własne czytniki w tym samym, tak samo wyglądające, to samo, tylko inny software. Nazywają się Tolino, czy Tolimo.
To jest zajebiste. Chyba pierwsze, że się z czymś takim spotkałem. Kobo pozwala ci twój czytnik naprawić. Natomiast Pocketbook dla odmiany też ma ciekawą rzecz. Mianowicie, jeżeli kupisz przez stronę Pocketbooka, to kupujesz za 29 euro dodatkową gwarancję, która działa w bardzo śmieszny sposób. Mianowicie, nie dość, żeby duża gwarancja podstawową o rok, to pozwala ci jeden raz Z dowolnej przyczyny, jakiej sobie nie wymyślisz, nieważne czy masz takie widzimisię, czy ci się zepsuł, wymienić ekran. Na przykład jak masz ten Samsung Plus, czy jak on tam się nazywa, Care Plus, to jednak musisz mieć jakiś powód, co nie? A tu po prostu masz prawo raz wymienić ekran. I tyle. I tyle. I to obowiązuje, i tu nie pamiętam, czy to obowiązuje przez pierwsze trzy lata, czy ogólnie.
Ale to też taka fajna polityka. Pocketbook to firma, mówiłem, ze Szwajcarii. I tyle. Natomiast jeżeli chodzi o Kobo, no to jest Kobo Rakuten to Japonia. De facto. Kanada, Japonia, no bo Rakuten to Japonia. I co jeszcze chciałem podkreślić, to to, że tak jak powiedziałem, mowa wcześniej, że Kobo pomiędzy nimi jakby nie jest aż tak otwarty. Pozwala, ma swój sklep, niby Pocketbook też, ale ma swój tam sklep i tak dalej, no dużo pozwala. Ale to nie jest takie totalne otwarcie, wiesz, jak Pocketbook, który przypomina tego Linuxa, dosłownie. Rakuten Kobo to jest taki Windows, a Amazon to jest taki macOS, wiesz. I nikt nie powiedział, macOS jest wygodny, wiesz o co chodzi, ale ma pewne ograniczenia.
Więc co zrobiłem? Pobrałem Bookerly i wygrałem na Pocketbooka. Literalnie. I teraz mam dokładnie ten sam font. Na Kobo na przykład możesz bardzo dokładnie zarządzać sobie marginesami. Jak szeroki jest odstęp między wierszami, kolumnami, tak żeby ci odpowiadało wielkością fontu. Tam możesz, literalnie masz taki suwak i każdy ten element sobie przesuwasz. Co śmieszne, na Pocketbooku masz tylko trzy do wyboru zestawy. Na szczęście okazało się, że najszerszy zestaw, taki, który daje najwięcej powietrza, zarówno w marginesie, jak i przestrzeni, jest dla mnie idealny. Na szczęście wielkość fontu możesz powiększać płynnie, ale jakby marginesy nie. Natomiast trafiło to w Megusta, więc to nie był problem. Ostatecznie zostawiłem sobie Pocketbooka. Cztery przyciski, ale powiem ci szczerze, że co mi się strasznie spodobało, to jeszcze zaraz wrócę do samego urządzenia.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sławek i Damian dyskutują o Nowej Larki Netflixa i rozmawiają o nowym sezonie serialu Królowie Koni.
Damian opowiada o swojej doświadczeniu z Nagą Broń i GOG, platformie z gierami komputerowymi.
Damian i Sławek rozmawiają o kolekcjonowaniu gier i klawiatur, w tym opisie Logitech MX Keys i G915X Lightspeed TKL.
Damian opowiada o zmianach w obsłudze Samsung Gallery i jego decyzji do Microsofta.
Damian opowiada o swoich problemach z Kindle'em i decyzji do odzyskania papierowych książek.
Rozmowa o różnorodnych czytnikach e-ink, ich zaletach i wadach, porównywane z Kindle Paperwhite 11.
Porównanie Kobo Libra Color i Pocketbook Era Color, ich zalet i wad, a także opis okładki Pocketbooka.
Opis korzyści z posiadania Pocketbooka jako czytnika, w tym możliwość przenoszenia kolekcji książek.
Opis negatywnego doświadczenia z zwrotem pralki z Amazon, problemów z otrzymaniem zwrotu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Witamy w 388 odcinku Shufflecast!
W ostatnim odcinku rozmawialiśmy na wiele tematów, ponieważ nadrabialiśmy zaległości po dłuższej przerwie. Dzisiaj będzie inaczej. Tak rozgadaliśmy się na temat czytników ebooków, że finalnie niemal cały odcinek został im poświęcony. Zapraszamy!
- Wstepniak: Band of Brothers 25 Legacy, Naga Broń, GoG kochać można tylko za jedną rzecz, G915 X Lightspeed, Samsung przestawia się na Google - Pocketbook, Kobo, czyli ucieczka od Kindle (Kobo Libra Colour vs. Pocketbook Era Colour)Zachęcamy do zostawienia subskrypcji na YouTube, obserwowania podcastu na Twitterze i Facebooku, a także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian