#388 – Jeśli nie Kindle to co?
Witamy w 388 odcinku Shufflecast! W ostatnim odcinku rozmawialiśmy na wiele tematów, ponieważ nadrabialiśmy zaległości po dłuższej przerwie. Dzisiaj będzie inaczej. Tak rozgadaliśmy się na temat czytników ebooków, że finalnie niemal cały odcinek został im poświęcony. Zapraszamy! 03:15 - Wstepniak: Band of Brothers 25 Legacy, Naga Broń, GoG kochać można tylko za jedną rzecz, G915 X Lightspeed, Samsung przestawia się na Google 19:00 - Pocketbook, Kobo, czyli ucieczka od Kindle (Kobo Libra Colour vs. Pocketbook Era Colour) Zachęcamy do zostawienia subskrypcji na YouTube, obserwowania podcastu na Twitterze i Facebooku, a także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian
Ale spoko. Tak czy owak sprzedałem bez problemu. Za tam chyba 85 czy 90 była w kąt. Nie pamiętam czy dałem tą cenę czy tą. Więc nie miałem problemu. I oczywiście jak koszt się sprzedał po 30 minutach to stwierdziłem za tanio. Za tanio. Za tanio. No, ale słuchaj. No to bez problemu to pchnąłem. I kupiłem czytnik, który jakbym chciał sprzedać to wiem, że się nie sprzeda. Czyli to jest jak kupowanie Samsunga. Bo kupiłem w ogóle dwa czytniki. Bo wybierajmy sobie między takim czytnikiem, który się nazywa Kobo Libra Color, a Pocketbook Era Color. I obydwa mają gówniany w porównaniu do tego Amazon. Ba, od tych samych firm czytników czarno-białych, które są w technologii e-ink karta 1200 i tam 1300, te kolorowe wykorzystują dużo bardziej taką uwstecznioną technologię, która się nazywa Kaleido 3.
No i tam te czytniki, które wybrałem miały 7 cali, ten, który miałem miał 6,8. I teraz ciekawa jest waga, ponieważ Kindle Paper 11 miał 205 gramów, 7 calowy czytnik. Dalej, ten Kobo Libra miał 190 gramów i to było takie leciuteńkie piórko, jak sobie patrzę na te, na teraz na przykład jak wyszedł iPhone Duo, No. Który ma ponad 250 gramów i tak dalej. To jest kloc. A Pocketbook ma aż 235 gramów. Też dużo. Ale jako jedyny ma z nich wbudowany głośnik i on ma wsparcie dla Bluetooth, bo może stanować audiobooki. Tak normalnie. Natomiast wybrałem z tych, zamówiłem Kobo Libra Color i Pocketbooka Era Color.
Pocketbook to jest w ogóle firma ze Szwajcarii, słuchaj. Pochodzenie ma chyba ukraińskie, ale oni są teraz w Szwajcarii i oni robią, oni mają na swoim czytniku taki brzydki system operacyjny oparty o Linuxa. On jest całkowicie otwarty. Są fanatycy, którzy piszą nawet aplikacje. Razem z czytnikiem dostajesz kilka gierek, między innymi Sudoku i Pacjansa. Tam możesz sobie importować audiobooki i ogólnie on obsługuje taki niezależny format ePub. Najpopularniejszy, nawet Amazon go już obsługuje bez problemów. To jest taki otwarty form, a on go w ogóle nie przerabia. Wgrywasz w ePubie i dostajesz w ePubie. I to jest fajne, że to jakby... Tam możesz podłączyć go do komputera i on jest jak dysk.
A to nie musiałem obejrzeć, bo nie widziałem nawet. I czytasz sobie książki, na przykład, jak gdzieś jesteś, to w przerwach typu, nie wiem, czekasz w przychodni, to zamiast patrzeć w ekran telefonu, obracasz go i masz z tyłu taki malutki czytnik, no bo E-ink może być malutki. Zobacz, w Lidlu, w Lidlu masz teraz często cenówki w E-inku. Nie wiem, czy wiesz. No, są, tak. No, są takie malutkie, to są te rzeczy. No, bo E-ink jest, nie wymaga, jak wyświetla informację, to nie zużywa prądu. To dla Lidla jest idealne. No przecież to... I ekran nie wypali. No ekran Cię nie wypali. To prawda. Ale słuchaj. No więc sobie ściągnąłem tego Pocketbooka, ściągnąłem sobie tego Kobo. Kobo Libra Color.
W końcu nie doszedłem do tego, bo tak się skacze na lewo i prawo. Kosztuje w Niemczech 200... 60 euro około. Więc jest drogi. Ten sam od Tolimo, ta sama niby produkcja od Rakuten, ale z innym oprogramowaniem, kosztuje 160-170. Dalej kolorowy. Natomiast Pocketbook kosztuje w granicach 200. Jest tańszy. I wziąłem oba. I ten Pocketbook jest kurczę ciężki. A, i co wyróżnia te dwa czytniki, to to, że mają był kiedyś takie urządzenie, nazywało się Kindle Oasis. Uwielbiane. Charakteryzowało je to, że z prawej strony miały fizyczne dwa przyciski, dzięki czemu przełączałeś strony za pomocą fizycznego przycisku. Wyobraź sobie, że trzymasz to w prawej ręce i pod kciukiem masz przycisk do przełączania strony.
To było mega wygodne, to było asymetryczne, to są bardzo asymetryczne, jak sobie wpiszesz Pocketbook Air'a, To będziesz widział, jak bardzo asymetrycznie jest to czynnik. On z prawej strony, co ważne, możesz go obrócić do góry nogami i o programowaniu powiedzieć, on ma zresztą żyroskop, ale możesz go też obrócić, czy jesteś dla leworęcznych. Natomiast, inaczej niż pewien telefon. Natomiast wracając, już bez tych przytyków, obydwa urządzenia mają przyciski z prawej strony, obydwa wykorzystują tą samą technologię ekranu, natomiast Kobo jest większy, ale jest cieńszy, raczej niby jest grubszy, bo jest taki lekko zagięty, ale realna grubość jest cieńsza, jest leciuteńki, 40 gramów, to jest dużo, wiesz, 230 do 199.
No i co? Ale za to Pocketbook jest mniejszy i masz cztery fizyczne przyciski, które możesz sobie mapować tak, jak tylko tobie się podoba i to jest super w oprogramowaniu pocketbookowym. Obydwa mają 32GB pamięci. Więc powiem Ci ciekawostkę, która Cię zdziwi bardzo uważam. Mianowicie firma Rakuten, produkt Kobo. Kojarzysz coś takiego jak Fixit? Na stronie Fixit masz m.in. oficjalne zestawy naprawcze i wyobraź sobie, że Kobo współpracuje z Fixitem i jeżeli coś się stanie z twoim czytnikiem, ekran ci się spieprzy, to na Fixicie możesz kupić sobie gotowy zestaw razem z ekranem i z instrukcją obsługi i z narzędziami do wymiany ekranu albo do wymiany ramki.
To jest zajebiste. Chyba pierwsze, że się z czymś takim spotkałem. Kobo pozwala ci twój czytnik naprawić. Natomiast Pocketbook dla odmiany też ma ciekawą rzecz. Mianowicie, jeżeli kupisz przez stronę Pocketbooka, to kupujesz za 29 euro dodatkową gwarancję, która działa w bardzo śmieszny sposób. Mianowicie, nie dość, żeby duża gwarancja podstawową o rok, to pozwala ci jeden raz Z dowolnej przyczyny, jakiej sobie nie wymyślisz, nieważne czy masz takie widzimisię, czy ci się zepsuł, wymienić ekran. Na przykład jak masz ten Samsung Plus, czy jak on tam się nazywa, Care Plus, to jednak musisz mieć jakiś powód, co nie? A tu po prostu masz prawo raz wymienić ekran. I tyle. I tyle. I to obowiązuje, i tu nie pamiętam, czy to obowiązuje przez pierwsze trzy lata, czy ogólnie.
Ale to też taka fajna polityka. Pocketbook to firma, mówiłem, ze Szwajcarii. I tyle. Natomiast jeżeli chodzi o Kobo, no to jest Kobo Rakuten to Japonia. De facto. Kanada, Japonia, no bo Rakuten to Japonia. I co jeszcze chciałem podkreślić, to to, że tak jak powiedziałem, mowa wcześniej, że Kobo pomiędzy nimi jakby nie jest aż tak otwarty. Pozwala, ma swój sklep, niby Pocketbook też, ale ma swój tam sklep i tak dalej, no dużo pozwala. Ale to nie jest takie totalne otwarcie, wiesz, jak Pocketbook, który przypomina tego Linuxa, dosłownie. Rakuten Kobo to jest taki Windows, a Amazon to jest taki macOS, wiesz. I nikt nie powiedział, macOS jest wygodny, wiesz o co chodzi, ale ma pewne ograniczenia.
Golden Cage, taki, wiesz. Ładnie tu napisano Wallet Garden. Taka filozofia systemu za Amazonem płynie. No i co? Poużywałem, poużywałem i wybrałem pocketbooka. Dlatego, że ostatecznie zależało mi na tej otwartości i to on się najbardziej... Zawsze chciałem mieć pocketbooka, powiem ci. Ale oprogramowanie, jakbyś zobaczył, by cię tak doprowadzało do szału. Ja wiem, że by cię doprowadzało do szału. Graj sobie coś. Bo jest powolne. Nie może czegoś wgrać? Na reddicie nic nie ma? W jakim sensie? A, tak! Jest! Jest alternatywne oprogramowanie, nazywa się Corridor. Możecie wgrać też na Kobo. Ale ja tego nie potrzebuję na razie. Natomiast faktycznie masz taką możliwość.
Ale ludzie mówią, że jest powolny. Znowu dlatego, że biorą to w porównaniu. Na przykład Amazon jest potwornie szybki. Kindle jest szybki. Rakuten Kobo jest też całkiem szybki. Natomiast pocketbooki są ogólnie powolne. Słyną z tego, że są ślamazarne. Tylko, że strony przewijają się w miarę szybko, ale jak klikniesz po oprogramowaniu, na przykład, nie wiem, włączasz coś, to raz, dwa i dopiero się włącza. Albo raz. W Amazonie klikasz, działa, wiesz o co chodzi. I to jest ten problem. Dodatkowo oficjalny font na pocketbooku jest ohydny. Jest po prostu obrzydliwy. Ten domyślny. Na Kobo jest śliczny. Na Amazonie jest piękny, bo to jest Booker Lee. I teraz co jest najfajniejsze. Booker Lee jest dostępny oficjalnie do pobrania jako rodzina fontów.
Więc co zrobiłem? Pobrałem Bookerly i wygrałem na Pocketbooka. Literalnie. I teraz mam dokładnie ten sam font. Na Kobo na przykład możesz bardzo dokładnie zarządzać sobie marginesami. Jak szeroki jest odstęp między wierszami, kolumnami, tak żeby ci odpowiadało wielkością fontu. Tam możesz, literalnie masz taki suwak i każdy ten element sobie przesuwasz. Co śmieszne, na Pocketbooku masz tylko trzy do wyboru zestawy. Na szczęście okazało się, że najszerszy zestaw, taki, który daje najwięcej powietrza, zarówno w marginesie, jak i przestrzeni, jest dla mnie idealny. Na szczęście wielkość fontu możesz powiększać płynnie, ale jakby marginesy nie. Natomiast trafiło to w Megusta, więc to nie był problem. Ostatecznie zostawiłem sobie Pocketbooka. Cztery przyciski, ale powiem ci szczerze, że co mi się strasznie spodobało, to jeszcze zaraz wrócę do samego urządzenia.
Bardzo fajny case jest do niego, mianowicie ogólnie jest bardzo mało case. Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie. Pokażę ci to nawet, nie wiem czy będzie widać dobrze na kamerce, ale zwróćcie uwagę, jest taki sobie taka okładka, co nie? Takie tam okładeczka, nie? Nic specjalnego. Natomiast nie będę teraz tego ściągał, ale pocketbook z tyłu Na tym paseczku, na fragmenciku tylko małym, ma taką zaślepkę. I ta zaślepka pod spodem zawiera piny oraz zatrzaski. I tą zaślepkę ściągasz i wtedy możesz między innymi podłączyć z tyłu, zamontować z tyłu taki case, który pozwala ci ładować bezprzewodowo. Ale jest jeszcze jeden case, który nie pozwala Ci ładować bezprzewodowo i ja go mam, ale on tak naprawdę składa się z samej okładki.
Bo co ważne, na przykład Pocketbook, ale też Amazon ma swoje aplikacje też dla telefonu i na przykład w Pocketbooku działa to tak, że możesz też czytać na telefonie i synchronizuje ci się stan pomiędzy czytnikiem A telefonem, czyli to w jakim momencie książki jesteś. Wiem, że ty nigdy nie czytałeś, znaczy pewnie miałeś w ręku jakiś czytnik. Czytnik miałem w ręku, ale prywatnie nigdy nie miałem, nie czytałem. No i dla mnie najfajniejszą rzeczą jest to, A, w ogóle co do tej okładki. Ja jej nie kupiłem po to, żeby chronić ekran. Ja ją kupiłem po to, że jak leżę w łóżku i czytam, to wtedy robię coś takiego, że robię sobie taki namiocik z wywiniętego tego ekranu i kładę go sobie bokiem i sobie tylko dotykam, bo pamiętaj, że nie trzeba przycisków używać, żeby zmieniać strony.
Można też ekranu dotknąć, żeby zmienić stronę w odpowiednich miejscach. Ciekawostka, w Pocketbook pozwala Tak czy owak? To kupienie czytnika spowodowało, że teraz mogę sobie dużo więcej czytać. Znaczy kupienie czytnika już kiedy kupiłem go wcześniej, a teraz kiedy mam Pocketbooka to znowu czytam z przyjemnością, bo mam poczucie, że Pocketbook to nie jest Amazon, to jest też filozoficzne jakby podejście, plus mam słabość do tych kolorowych okładek.
I teraz na przykład jak są, wygrałem sobie dużo książek, które wiesz, przeniosłem sobie wszystkie książki z Kindla, w ogóle zrobiłem za pomocą oprogramowania Calibra, jest takie specjalne oprogramowanie, otwarty program, tak jak masz Audacity, tak samo masz taki duży program Combine do zarządzania e-bookami i sobie zgrałem z Kindla książki, ponieważ ja nie miałem kupionych żadnych w sklepie Amazon to nie miałem problemu z Adobe DRM więc mogłem sobie normalnie te książki skopiować przez ten program z powrotem na Pocketbooka więc całą tą kolekcję tam dalej mam i dzięki temu Wiesz, fajne jest to, że są książki, do których sobie mogę wrócić. Na przykład, powiem Ci szczerze, jest taka kolekcja książek dla dzieci, które kiedyś czytałem w szkole, nazywają się Mikołajek.
I o nich bym chciał powiedzieć w kolejnym, do tego się jeszcze odniesę w kolejnym odcinku, mianowicie właśnie tego, że są bardzo popularne takie, ten, jest taki czytnik, który się nazywa Pocketbook Q, który przypomina telefon, ale stricte czytnikiem jest też taki malutki. I wiesz, i służy właśnie do tego, żeby sobie czytać w drodze. Jakby, nie wiem, jakby zwykłe czytniki były jakieś strasznie duże, tak swoją drogą. No ale najwyraźniej jest zapotrzebowanie na rynku, bo to się zrobiło teraz bardzo modne. Ale dobra, jeszcze będę chciał wrócić do tematu czytników, audiobooków i grania jako odskoczni od doomscrollingu. Natomiast ja od siebie mogę powiedzieć, że jestem ze swojego pocketbooka bardzo zadowolony, ale jeżeli ktoś, na przykład jak ty Damian powiedziałeś widzisz gigantyczną różnicę pomiędzy... Rozdzięczny.
Tak, co ważne, pamiętaj. Twórcy, zarówno Kobo, jak i inni producenci, jak i ogólnie tak samo Pocketbook, chociażby model Era, występują w wersji czarno-białej, gdzie ekran jest taki porządny. A dalej już musisz wybrać swoją filozofię. I uważam, ludzie, jak nie musicie, nie wybierajcie Amazona. Nie wspierajmy Bezosa. Sorry za politykę tutaj. Ale po prostu, wiesz, pchanie hajsy w tą firmę, to już jest bez sensu. A swoją drogą, to ja ostatnio jestem mocno obrażony na Amazon. Uważaj, powiem tylko tyle na koniec, tak, bo kupiłem u nich pralkę, nie wiem, o tym opowiadałem i zwrot, słuchaj, jak zwracanie pralki przez Amazon, cztery terminy odbiornie zostały dotrzymane przez Amazon, musiałem dzwonić na infolinie, domagać się po miesiącu tego, żeby w końcu ktoś ruszył dupę, musiałem im wysłać list, w którym zagroziłem, wiesz, krokami prawnymi,
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sławek i Damian dyskutują o Nowej Larki Netflixa i rozmawiają o nowym sezonie serialu Królowie Koni.
Damian opowiada o swojej doświadczeniu z Nagą Broń i GOG, platformie z gierami komputerowymi.
Damian i Sławek rozmawiają o kolekcjonowaniu gier i klawiatur, w tym opisie Logitech MX Keys i G915X Lightspeed TKL.
Damian opowiada o zmianach w obsłudze Samsung Gallery i jego decyzji do Microsofta.
Damian opowiada o swoich problemach z Kindle'em i decyzji do odzyskania papierowych książek.
Rozmowa o różnorodnych czytnikach e-ink, ich zaletach i wadach, porównywane z Kindle Paperwhite 11.
Porównanie Kobo Libra Color i Pocketbook Era Color, ich zalet i wad, a także opis okładki Pocketbooka.
Opis korzyści z posiadania Pocketbooka jako czytnika, w tym możliwość przenoszenia kolekcji książek.
Opis negatywnego doświadczenia z zwrotem pralki z Amazon, problemów z otrzymaniem zwrotu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Witamy w 388 odcinku Shufflecast!
W ostatnim odcinku rozmawialiśmy na wiele tematów, ponieważ nadrabialiśmy zaległości po dłuższej przerwie. Dzisiaj będzie inaczej. Tak rozgadaliśmy się na temat czytników ebooków, że finalnie niemal cały odcinek został im poświęcony. Zapraszamy!
- Wstepniak: Band of Brothers 25 Legacy, Naga Broń, GoG kochać można tylko za jedną rzecz, G915 X Lightspeed, Samsung przestawia się na Google - Pocketbook, Kobo, czyli ucieczka od Kindle (Kobo Libra Colour vs. Pocketbook Era Colour)Zachęcamy do zostawienia subskrypcji na YouTube, obserwowania podcastu na Twitterze i Facebooku, a także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian