Mentionsy Mentionsy
Shufflecast
Shufflecast

#388 – Jeśli nie Kindle to co?

04.10.2026 ·1 godz 2 min · 9 rozdziałów

Witamy w 388 odcinku Shufflecast! W ostatnim odcinku rozmawialiśmy na wiele tematów, ponieważ nadrabialiśmy zaległości po dłuższej przerwie. Dzisiaj będzie inaczej. Tak rozgadaliśmy się na temat czytników ebooków, że finalnie niemal cały odcinek został im poświęcony. Zapraszamy! 03:15 - Wstepniak: Band of Brothers 25 Legacy, Naga Broń, GoG kochać można tylko za jedną rzecz, G915 X Lightspeed, Samsung przestawia się na Google 19:00 - Pocketbook, Kobo, czyli ucieczka od Kindle (Kobo Libra Colour vs. Pocketbook Era Colour) Zachęcamy do zostawienia subskrypcji na YouTube, obserwowania podcastu na Twitterze i Facebooku, a także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian

31:03 · Kwestia czytników 2

Możesz sobie wgrać fonty, możesz zmodyfikować wszystko. Jak umiesz, to możesz sobie program napisać nawet na to. Rozumiesz, jak umiesz w Linuxie tam programować, co nie? Kobo jest pomiędzy Amazonem a Pocketbookiem. Nie jest aż tak otwarty. W ogóle to jest oryginalnie kanadyjski, a należy do takiego giganta Rakuten. Nie wiem, czy znasz Rakuten. W Niemczech jest bardzo popularny. Rakuten TV. Rakuten TV chociażby. O, dokładnie. I to należy do tego koncertu. Dlatego ma nawet logo chyba Rakuten gdzieś się pojawia. Ciekawostkę Ci powiem. Na rynek niemiecki Rakuten wydał Kobo w innej wersji. Inaczej się nazywa. Mianowicie wydał własne czytniki w tym samym, tak samo wyglądające, to samo, tylko inny software. Nazywają się Tolino, czy Tolimo.

W końcu nie doszedłem do tego, bo tak się skacze na lewo i prawo. Kosztuje w Niemczech 200... 60 euro około. Więc jest drogi. Ten sam od Tolimo, ta sama niby produkcja od Rakuten, ale z innym oprogramowaniem, kosztuje 160-170. Dalej kolorowy. Natomiast Pocketbook kosztuje w granicach 200. Jest tańszy. I wziąłem oba. I ten Pocketbook jest kurczę ciężki. A, i co wyróżnia te dwa czytniki, to to, że mają był kiedyś takie urządzenie, nazywało się Kindle Oasis. Uwielbiane. Charakteryzowało je to, że z prawej strony miały fizyczne dwa przyciski, dzięki czemu przełączałeś strony za pomocą fizycznego przycisku. Wyobraź sobie, że trzymasz to w prawej ręce i pod kciukiem masz przycisk do przełączania strony.

40:17 · Kobo i Pocketbook 3

No i co? Ale za to Pocketbook jest mniejszy i masz cztery fizyczne przyciski, które możesz sobie mapować tak, jak tylko tobie się podoba i to jest super w oprogramowaniu pocketbookowym. Obydwa mają 32GB pamięci. Więc powiem Ci ciekawostkę, która Cię zdziwi bardzo uważam. Mianowicie firma Rakuten, produkt Kobo. Kojarzysz coś takiego jak Fixit? Na stronie Fixit masz m.in. oficjalne zestawy naprawcze i wyobraź sobie, że Kobo współpracuje z Fixitem i jeżeli coś się stanie z twoim czytnikiem, ekran ci się spieprzy, to na Fixicie możesz kupić sobie gotowy zestaw razem z ekranem i z instrukcją obsługi i z narzędziami do wymiany ekranu albo do wymiany ramki.

Ale to też taka fajna polityka. Pocketbook to firma, mówiłem, ze Szwajcarii. I tyle. Natomiast jeżeli chodzi o Kobo, no to jest Kobo Rakuten to Japonia. De facto. Kanada, Japonia, no bo Rakuten to Japonia. I co jeszcze chciałem podkreślić, to to, że tak jak powiedziałem, mowa wcześniej, że Kobo pomiędzy nimi jakby nie jest aż tak otwarty. Pozwala, ma swój sklep, niby Pocketbook też, ale ma swój tam sklep i tak dalej, no dużo pozwala. Ale to nie jest takie totalne otwarcie, wiesz, jak Pocketbook, który przypomina tego Linuxa, dosłownie. Rakuten Kobo to jest taki Windows, a Amazon to jest taki macOS, wiesz. I nikt nie powiedział, macOS jest wygodny, wiesz o co chodzi, ale ma pewne ograniczenia.

Ale ludzie mówią, że jest powolny. Znowu dlatego, że biorą to w porównaniu. Na przykład Amazon jest potwornie szybki. Kindle jest szybki. Rakuten Kobo jest też całkiem szybki. Natomiast pocketbooki są ogólnie powolne. Słyną z tego, że są ślamazarne. Tylko, że strony przewijają się w miarę szybko, ale jak klikniesz po oprogramowaniu, na przykład, nie wiem, włączasz coś, to raz, dwa i dopiero się włącza. Albo raz. W Amazonie klikasz, działa, wiesz o co chodzi. I to jest ten problem. Dodatkowo oficjalny font na pocketbooku jest ohydny. Jest po prostu obrzydliwy. Ten domyślny. Na Kobo jest śliczny. Na Amazonie jest piękny, bo to jest Booker Lee. I teraz co jest najfajniejsze. Booker Lee jest dostępny oficjalnie do pobrania jako rodzina fontów.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.