#248. Zabójca w parku narodowym
Randal Lee Smith. Zabójca z AT. Zamordował dwie pary turystów wędrujących jego ulubionym szlakiem Appalachów. Park Shenandoah. Tajemnicę zniknięcia dwóch młodych turystek udało się wyjaśnić po niemal 30 latach.
jako podwójny morderca. 19 maja 1981 roku. Intensywnie od wielu tygodni do tego dnia przygotowywało się dwoje pracowników socjalnych z Maine. Robert Manford Jr. i Laura Susan Ramsey. Mają po 27 lat. W trakcie swojej działalności poznali wielu niezwykłych podopiecznych. Ich losem mocno się przejmowali. Chcieli dla nich zrobić coś więcej. Dlatego zdecydowali się zbierać fundusze na pomoc osobom chorym psychicznie. Nagłaśniali swoją zbiórkę. Jedną z akcji ją wspomagających była wędrówka przez Apallachy. Na początku szlaku wstąpili do leżącego przy nim sklepiku, by zaopatrzyć się w prowiant.
na dalszą wędrówkę. Świadkowie opowiadają, że Laura zagadała przyjaźnie do jakiegoś przypadkowego mężczyzny. Był nim Randall Smith. Ma 28 lat, byli więc w podobnym wieku. Tego dnia mężczyzna także wybrał się na pieszą wędrówkę. Kobieta z długimi, ciemnymi włosami, zaplecionymi w warkocze, uśmiechała się do niego, lekko żartowała. Była bardzo miła. Być może nieprzyzwyczajony do kontaktu z ludźmi Randall, a już szczególnie nieprzyzwyczajony do kontaktu z kobietami, zakochał się od pierwszego wejrzenia w kimś tak uroczym. I wtedy do rozmowy wtrącił się niespodziewanie towarzyszący kobiecie Robert. Spory mężczyzna z bujnym, ciemnym wąsem.
Być może był lekko zazdrosny o koleżankę i w jakiś opryskliwy sposób próbował odprawić rywala. Te skrajne emocje wyrażone w tak krótkiej rozmowie między sklepowymi półkami, sympatia ze strony Laury i wrogość ze strony Roberta mogły mieć tragiczny skutek. Gdy para ruszyła na szlak, Randall Smith poszedł dyskretnie za nimi. Gdy Robert i Laura zatrzymali się i rozbili obóz przy szlaku, Randall wszystko obserwował z ukrycia. czekał na dogodny moment, a gdy ten nastąpił, sięgnął po broń i zamordował tego wścibskiego mężczyznę i tę kobietę, która w jego opinii zdradzała go z kimś takim. To wersja zdarzeń, którą za prawdopodobną przyjął później prokurator.
Być może uznał, że przyłapał kolejnych na gorącym uczynku i postanowił wyładować na nich całą zgromadzoną złość i przykładnie ich ukarać. Czekał na dogodny moment przy ich obozowisku, a gdy ten nastąpił, sięgnął po pistolet kaliber 22. Strzelił do Manforda. Następnie kawałkiem jakiegoś żelaza uderzył Laurę w głowę i sięgnął po myśliwski nóż, jaki zawsze zabierał na szlak. Dźgnął ogłuszoną kobietę aż 13 razy w jakimś szale. Dźgał nie tylko nożem, ale również jakimś długim gwoździem, być może takim od napinania linek namiotu. Później próbował wszystkie dowody zbrodni usunąć. I był tu niezwykle sprytny.
Czas na kolejne spotkanie. Niemym świadkiem sprawy, o której teraz opowiemy, był Park Narodowy Shenandoah w stanie Virginia. Rozciąga się on wzdłuż pasma Gór Błękitnych, części Apallachów. Przez park ciągnie się malownicza droga Skyline. Obok niej dostępnych jest wiele punktów widokowych. To miejsce, które często wybierają miłośnicy wędrówek. Znajduje się tam ponad 800 kilometrów pięknych szlaków. Najlepiej to miejsce odwiedzić jesienią, kiedy liście na drzewach zachwycają swoją paletą barw. Podczas wędrówki należy tutaj uważać na niedźwiedzie czarne. Ten urokliwy zakątek Stanów Zjednoczonych w połowie maja 1996 roku wybrały na swoją górską wyprawę 26-letnia Laura Winans, nazywana Lolly, oraz 24-letnia Julianne Williams, Julie.
Nieopodal przebiegał również szlak konny. Dziewczyny po wykonaniu obozowych obowiązków mogły odpocząć, ciesząc oczy przepięknymi krajobrazami. Bliscy nie mieli kontaktu z Julie i Lolly. Wiedzieli, że dzielne dziewczyny wędrują po dzikich terenach, z dala od cywilizacji. Nie martwili się o swoje pociechy. Byli świadomi, że mają spore doświadczenie w takich wyprawach. Wszystko zmieniło się, gdy Laura Winans i Julian Williams nie wróciły do domów w zaplanowanym terminie. Nie dały również znać, że wyprawa się przedłużyła. Wówczas bliscy dziewcząt postanowili skontaktować się ze Służbą Parków Narodowych. Poszukiwania dwóch turystek zakończyły się w najgorszy możliwy sposób.
Widok, jaki zostali w środku strażnicy, zapamiętają już do końca życia. 26-letnia Laura Winans miała poderżnięte gardło. Jej nadgarstki i kostki zostały skrępowane taśmą klejącą. Miała też zakneblowane usta. Około 10 metrów niżej zlokalizowano ciało 24-letniej Julianne Williams. została zamordowana w taki sam sposób. Obie dziewczyny były częściowo rozebrane. Namiot turystek został zlokalizowany dopiero po tygodniu, ponieważ Loli i Julie rozbiły swój ostatni obóz na uboczu rzadko uczęszczanej trasy. Na miejscu zbrodni wśród wielu cennych dowodów śledczy zabezpieczyli także aparat fotograficzny należący do dziewczyn.
Na podstawie wykonanych zdjęć mogli odtworzyć trasę, jaką poruszały się te turystki. Wiadomo, że w dniu, w którym po raz ostatni rozbiły namiot Lolly Winans i Julie Williams, zdobyły najwyższy szczyt parku, Hawksbill Mountain, w 1235 metrów nad poziomem morza. Niestety na fotografiach nie znaleziono żadnych wskazówek dotyczących ewentualnego mordercy. W lipcu 1997, po roku śledztwa, które szybko utknęło w miejscu, pojawiła się nadzieja na schwytanie sprawcy brutalnego zabójstwa, a to za sprawą innego przestępstwa na terenie parku Shenandoah. 9 lipca Yvonne Malbasha, rowerzystka z Kanady, została napadnięta przez kierowcę samochodu.
Wszyscy byli pewni, że winny tej wstrząsającej zbrodni zostanie skazany. Jednak droga do wymierzenia sprawiedliwości okazała się znacznie bardziej skomplikowana. Według śledczy za te zbrodnie odpowiadał Darrell Rice, który w tym samym miejscu rok później napadł na inną turystkę. Wszystko składało się w całość, ale nie potwierdził tego najważniejszy dowód. W 2003 roku przeanalizowano pod kątem DNA włos, który zlokalizowano na taśmie użytej do skrępowania nadgarstków 26-letniej Loli Winans. Badania wykazały brak dopasowania z Darelem Rice'em. Tym samym główny podejrzany okazał się niewinny.
W czerwcu 2024 roku poinformowano o zgodności materiału genetycznego z miejsca zbrodni z Wolterem Leo Jacksonem seniorem, pochodzącego z Cleveland. Jackson, z zawodu malarz pokojowy, to bezlitosny przestępca z paskudną przeszłością. Był wielokrotnie skazany za napaści i gwałty na kobietach. Kilka dni po morderstwie Lolly Winans i Julie Williams zastraszył nożem i wykorzystał kolejną kobietę. Tego samego przestępstwa dokonał miesiąc później. Przez 15 lat pozostawał bezkarny. Został skazany dopiero w 2011 roku za kolejny gwałt, wówczas powiązanego także z licznymi poprzednimi przestępstwami.
Mogliśmy powiedzieć rodzinom ofiar, kto jest odpowiedzialny za tę odrażającą zbrodnię. Walter Leo Jackson nie odpowie jednak za morderstwo 26-letniej Laury Lolly Winans oraz 24-letniej Julianne Julie Williams. W marcu 2018 roku mężczyzna zmarł w więzieniu w Ohio podczas odbywania swojego wyroku za poprzednie przestępstwa. Sceny zbrodni w RMF FM.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.