S06E13: Odcinek przedświąteczny
W przedswiątecznym odcinku drodzy Widzowie i Słuchacze oprócz tego, że pragniemy życzyć Wam najwspanialszych świąt Bożego Narodzenia to opowiadamy o rekordowej liczbie 8 zawodów, w trakcie których wydarzyło się tyle, że hohoho.Musieliśmy się naprawdę uwijać, tak żeby zaliczyć i Courchevel i Val d'Isere i Val Gardenę i Alta Badię i jeszcze coś mądrego o tym opowiedzieć.Przede wszystkim zachwycamy się Lindsey Vonn, która ze swoją jazdą już zaczyna ustawiać się po kulkę w zjeździe oraz przełomowym i absolutnie zaskakującym zwycięstwie Jana Zabystrana w Val Gardenie. Macio chciałby również aby w Val Gardenie nie było wielbłądzich garbów oraz bije się w pierś w obliczu osiągnięć Emmy Aicher. Tonio natomiast chciałby więcej bułgarów w slalomie, bo takie jak były w Alta Badia to takie o. Dodatkowo nawet już nic nie mówimy o kobiecym slalomie, czekając na to, aż Mikaeli powinie się noga i da którejś z zawodniczek w końcu cieszyć się zwycięstwem. No i oczywiście rozpływamy się nad podkręconą Alta Badią i płaczemy nad Rzeką, która zdaje się nigdy nie dowiezie drugiego przejazdu.Zapraszamy do słuchania i życzymy Wam Wesołych, Śnieżnych Świąt!
Znaczy nie no, po prostu 6 sekund przewagi w każdych 4 w slalomach, 4 na 4 wygrane, no... Barcelona, Pepa Guardioli za najlepszych czasów. Tak, tak, tak. Albo niezwyciężeni, Arsena Wengera. Invincibles. No i tak, dokładnie. No i Michaela jest tutaj tym Thierrym Aurim, który po prostu... I Piressem. I Piressem. W jednym, tak. I Patrickiem Vieiro. Antoni, przechodzimy dalej. Chronologicznie lecimy. Lecimy do Walgardeny. Pierwszy zjazd. Chronologicznie do Walgardeny? Oczywiście. Tak jest. Już się teleportujemy. To ja krótko, gwoli wprowadzenia. Walgardena. Pierwszy zjazd skrócony. Troszkę opóźniony start, bo było trochę mgły. No ale dzięki temu, że był skrócony, to jechali panowie tylko minutę dwadzieścia.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W przedswiątecznym odcinku drodzy Widzowie i Słuchacze oprócz tego, że pragniemy życzyć Wam najwspanialszych świąt Bożego Narodzenia to opowiadamy o rekordowej liczbie 8 zawodów, w trakcie których wydarzyło się tyle, że hohoho.
Musieliśmy się naprawdę uwijać, tak żeby zaliczyć i Courchevel i Val d'Isere i Val Gardenę i Alta Badię i jeszcze coś mądrego o tym opowiedzieć.
Przede wszystkim zachwycamy się Lindsey Vonn, która ze swoją jazdą już zaczyna ustawiać się po kulkę w zjeździe oraz przełomowym i absolutnie zaskakującym zwycięstwie Jana Zabystrana w Val Gardenie. Macio chciałby również aby w Val Gardenie nie było wielbłądzich garbów oraz bije się w pierś w obliczu osiągnięć Emmy Aicher. Tonio natomiast chciałby więcej bułgarów w slalomie, bo takie jak były w Alta Badia to takie o. Dodatkowo nawet już nic nie mówimy o kobiecym slalomie, czekając na to, aż Mikaeli powinie się noga i da którejś z zawodniczek w końcu cieszyć się zwycięstwem. No i oczywiście rozpływamy się nad podkręconą Alta Badią i płaczemy nad Rzeką, która zdaje się nigdy nie dowiezie drugiego przejazdu.
Zapraszamy do słuchania i życzymy Wam Wesołych, Śnieżnych Świąt!