Kryjówka w podziemiach rzeszowskiego Rynku
Piwnice pod płytą rzeszowskiego Rynku mają długą i niezwykle ciekawą historię. Ich powstawaniu sprzyjał miękki lessowy grunt, pomieszczenia przez długie lata pełniły funkcję magazynów oraz „sklepów ziemnych” a ich bogactwo świadczy o zamożności mieszkańców miasta. W czasie II wojny światowej dla mieszkających w Rzeszowie Żydów podziemia dawały jedną z niewielu szans na uchronienie się przed niemieckimi wywózkami i uratowanie życia. Dobrze udokumentowaną historię ukrywania się w bunkrze pod kamienicą Rynek 15 kilkudziesięcioosobowej grupy Żydów oraz opiekującej się nimi rodziny Stasiuków opowiadają historycy: Kamil Kopera z instytutu Pileckiego oraz Jakub Pawłowski – przewodnik i animator z Rzeszowskich Piwnic.
Wydaje się, że początki pomysłu, że piwnice pod Rynkiem Rzeszowskim mogą być kryjówką, to okres pełnego funkcjonowania getta rzeszowskiego, czyli pierwsza połowa roku 1942. Jednakże akcja likwidacyjna z lipca 1942 i kolejne akcje w getcie rzeszowskim spowodowały, że prawdopodobnie pierwotni architekci tego miejsca zostali deportowani, wywiezieni do oboz zagłady w Bełżcu. Natomiast sama kryjówka nadal funkcjonowała i niektóre osoby, które znajdowały się w Rzeszowie, czy to w getcie szczątkowym, czy też w obozie pracy na terenie zakładów PZL, wiedziały o istnieniu tych podziemi. Podziemi, które powstały pod koniec lat 30., w czasie kiedy ten fragment piwnic został odcięty przy tworzeniu wykopów kanalizacyjnych.
Prawdopodobnie na połowie roku 1943 tutaj do Piwnic zeszła pierwsza grupa ludzi, uciekinierzy właśnie z obozu PZL Rzeszów. Wtedy Żydów w Rzeszowie już niemal nie było. Dokładnie. Została pewna grupa w getcie szczątkowym oraz właśnie we wzmiankowanym obozie PZL, a także na placówce pracy przy kolei. W tej pierwszej grupie był prawdopodobnie Natan Berliner, dwudziestoparolatek pochodzący z Kalisza, bo trzeba pamiętać też o tym, że tutaj w Rzeszowie było bardzo wielu przesiedleńców z terenu Wielkopolski wcielonej do Rzeszy, czyli z Łodzi, z Kalisza. I właśnie dzięki opowieści Natana Berlinera wiemy o tym, jak wyglądała Kryjówka i o tym, co działo się pod płytą Rzeszowskiego Rynku.
Z relacji żydowskich wynika, że tych osób ukrywających się tutaj było 36. Około 10 przeżyło. Mówimy oczywiście już o tym ostatnim okresie. Tak, o tym ostatnim okresie, gdzie ta liczba 36 osób nigdy nie pojawia się większa niż liczba osób ukrywających się tutaj. Przede wszystkim byli to ludzie młodzi, w wieku 20-20 kilku lat. Część z tych ludzi to byli Rzeszowianie, jedna osoba z Tyczyna, która Tam mieszkała, a później przeprowadziła się do Rzeszowa. Był to notabene znajomy rodziny Stasiuków, Rejsortorn. Byli to ludzie, którzy uciekli czy to z placówki pracy na terenie kolei, czy też z placówki PZL Rzeszów. No i też prawdopodobnie część ludzi, która w ten czy inny sposób przetrwała na terenie getta szczątkowego.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Grażyna Bochenek przedstawia historię Rzeszowa i opowiada o planie odcinka poświęconym kryjówce w podziemiach Rynku.
Historia powstania i funkcjonowania kryjówki w podziemiach Rynku podczas II wojny światowej.
Opis struktury i połączeń piwnic pod Rynkiem oraz ich funkcjonowania podczas okupacji niemieckiej.
Opis zabezpieczeń i systemu alarmowego w kryjówce oraz relacje o wejściach do piwnic.
Opis osób opiekujących się kryjówką, w tym Abram Abraham Oizerowicz, Michał i Wiktoria Stasiuk oraz ich syn Marian.
Opis odkrycia kryjówki przez robotników i aresztowania Żydów przez Niemców.
Opis upamiętnienia grupy Żydów ukrywających się w kryjówce pod Rynkiem przez pomnik w Rzeszowie.
Podsumowanie historii kryjówki w Rzeszowie i porównanie z innymi historiami ukrywania się w innych miastach Polski.
Podziękowania i odwołanie do strony internetowej Instytutu Pileckiego z dodatkowymi informacjami o historii kryjówki w Rzeszowie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Piwnice pod płytą rzeszowskiego Rynku mają długą i niezwykle ciekawą historię. Ich powstawaniu sprzyjał miękki lessowy grunt, pomieszczenia przez długie lata pełniły funkcję magazynów oraz „sklepów ziemnych” a ich bogactwo świadczy o zamożności mieszkańców miasta.
W czasie II wojny światowej dla mieszkających w Rzeszowie Żydów podziemia dawały jedną z niewielu szans na uchronienie się przed niemieckimi wywózkami i uratowanie życia. Dobrze udokumentowaną historię ukrywania się w bunkrze pod kamienicą Rynek 15 kilkudziesięcioosobowej grupy Żydów oraz opiekującej się nimi rodziny Stasiuków opowiadają historycy: Kamil Kopera z instytutu Pileckiego oraz Jakub Pawłowski – przewodnik i animator z Rzeszowskich Piwnic.