Mentionsy Mentionsy
Podcasty Rzeczpospolitej
Podcasty Rzeczpospolitej

Posłuchaj Plus Minus | Czy inteligencja jest tylko za Platformą

07.11.2025 ·48 min 9 s

Czy w dzisiejszej Polsce inteligencja jest jeszcze potrzebna – czy jest już tylko wykorzystywana jako narzędzie polaryzacji? O tym, jak pogubiliśmy się w definicji autorytetów i wciąż nie umiemy rozliczyć się z własną historią, Daria Chibner rozmawia Esterą Flieger.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

I teraz to jakby wraca do nas rykoszetem, bo wszystko, co pochodzi jakby z góry, albo uznawane przez dawne elity i uznawane jako, nie wiem, wynik teorii spiskowej, że tutaj jest na pewno coś dziwnego. Mieliśmy to przy okazji, nie wiem, COVID-u, przy okazji innych właśnie rzeczy, właśnie teraz związanych... z Ukrainą, wojną za naszymi granicami. I w tym momencie to jest bardzo też tak naprawdę niebezpieczne, bo nie chodzi nawet o to, żeby przyjmować bezrefleksyjnie to, co przychodzi, ale te wszystkie, powiedzmy nawet mainstreamowe media i tak dalej, nie są już elementem jakby pożądanym w tej dyskusji. Jeżeli coś przychodzi z tych mediów, to na pewno jest to wynikiem jakiegoś spisku i się nie wierzy. Nie wierzymy też naukowcom, tylko filmy żółtymi napisami, oni występują przeciwko establishmentowi, więc oni muszą mieć rację. Tak, zobacz, jesteśmy tak naprawdę kilka dni po ogromnej burzy, która przetoczyła się na platformach społecznościowych wokół okładki Newsweeka na temat programu Bogdana Rymanowskiego.

Ludzie bardzo... poważnie zaangażowali się w tą debatę o tej okładce. No ale właśnie kilku raptem analityków zwróciło uwagę, że ta okładka, czy ta dyskusja wokół niej jakby mija się z jej istotą, bo jej istotą jest właśnie to, co ty powiedziałaś, tak? Czyli właśnie... to, że część po prostu społeczeństwa odrzuca właśnie te głównonurtowe media, których przecież Bogdan Rymanowski też jest częścią. To jakby największa sztuczka polega na tym, że Bogdan Rymanowski przedstawił się jako ktoś właśnie spoza głównego nurtu, walczący z tym establishmentem, ale tak naprawdę od dobrych 30 lat jest też jego częścią, ale to jakby na marginesie.

Trzaskowski swojego pochodzenia... Zgryzło, gryzło. nie oszuka swojego pochodzenia, swojego domu i też właśnie, żebyśmy nie popadali w takie skrajności, iż jakiś gust określony czy wykształcenie ma być przywarą. Jeszcze wrócę do tego Bogdana Rymanowskiego, bo to jest ważne, co powiedziałaś, bo jakby elity nie widzą, co się tak naprawdę wydarzyło. A jeszcze ten tekst tam w Newsweeku był słaby i tak dalej, bo on się nie skupiał na samym tym wywiadzie, co było tam dobra, co było złe, tylko o tym, co robił tam Bogdan Rymanowski i tak dalej. To nie dziwnego, że ludzie to patrzą, czytają i mówią, no o czym w ogóle dla mnie mówicie? No to jest jakiś spisek establishmentu, oni walczą z Romanowskim i być może walczyli z Bogdanem Romanowskim, a nie walczyli z tym tematem, który był po prostu tego clou. I najgorsze w tym wszystkim było to, że to nie jest ta walka, czy to co powiedziała ta pani profesor, czy to jest dobre, czy niedobre, tylko to było znowu z tej takiej pozycji.

Wy źle myślicie. Wy jesteście za głupi po prostu. I my wam teraz wytłumaczymy, jak macie myśleć, jakich autorytetów macie słuchać. No my też się wtedy odzywamy. No ludzie, kochani, o co wam w ogóle chodzi? To wy będziecie mi mówić? No to ja wam teraz pokażę. No to jest straszne po prostu. Tak, bo zobacz, jak inaczej by to wszystko wyglądało, gdyby Newsweek zrobił taką okładkę nie z twarzą Rymanowskiego, powiedzmy. i w ogóle nie z takim tytułem, tylko na przykład z hasłem kryzys nauki, jak mu zaradzić, albo problem, nie wiem, problem współczesnych mediów, jak dobre treści giną wśród clickbaitów, jak liczy się sensacja. To, co chcę powiedzieć, to to, że Newsweek mógł ustawić tę okładkę problemowo, że mamy oczywiście bardzo poważny problem, jakim jest kryzys zaufania do nauki, jakim jest zalew fake newsów, dezinformacja, jakim jest to, że ktoś może pójść do jakiegoś internetowego kanału, opowiadać, że ziemia jest płaska, znajdzie się ileś ludzi, którzy to kupi i tak dalej.

Jasne, ale no właśnie, Newsweek nie postawił problemu, tylko zrobił okładkę dzielącą w ten sposób, iż siłą rzeczy część opinii podzieliła się na obrońców, część na przeciwników, a problem leży odłogiem. Ja już myślę, że to po prostu chodziło nawet już nie o kliki, tylko o sprzedaż, o to, co się sprzedaje. Przypomnijmy, że oni też już wcześniej umieścili Bogdana Rymonowskiego, na okładce to było Siewcy Pogardy i tam było obok Pospiszalskiego, nie pamiętam, kto jeszcze był, ale... Same hity po prostu i myślę, że my też jakbyśmy zrobili plusa minusa, nie po co Polakom inteligencja, ale nie sztuczna, tylko myśli Bogdana Rymanowskiego i czy Bogdan Rymanowski jest inteligentem, to też by nam się pewnie lepiej to sprzedało, ale to tak naprawdę sprawia, że ta dyskusja staje się kolejnym elementem. inteligencja narzędziem politycznym też się staje. Tak jak pisaliśmy o tym w tym numerze.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.