Jasna Iwan: pies to nie DZIECKO
Mainstream usilnie wmawia nam, że interesy kobiet to wyłączna domena lewicy. Tymczasem Jasna Iwan – artystka i jedna z liderek ruchu Kobiety Konfederacji – idzie pod prąd, udowadniając, że można być wolnorynkowcem i konserwatystką bez pytania o zgodę progresywnych elit.W rozmowie bez ogródek punktuje absurdy, które w "tolerancyjnym" świecie uchodzą za normę:📌 Parytety pod lupą – Dlaczego są one zwyczajnie głupie, niesprawiedliwe i uwłaczające dla inteligentnych kobiet?📌 Sztuka na smyczy – Jak ideologiczne granty zabijają kreatywność, promując jedynie "słuszne" tematy.📌 Dziwną poprawność w sztuce i na uczelniach artystycznych.📌 Demografia i "psiaki" – Dlaczego traktowanie psa jak dziecka jest szkodliwe dla obu stron i co z tym wspólnym ma upadek wyższych wartości?📌 Izrael vs Europa – Kto tak naprawdę wygrywa walkę o przetrwanie narodu i dlaczego polityka demograficzna tam działa, a u nas nie?Odkrywamy również, jak bardzo „otwarta” potrafi być progresywna strona społeczeństwa, gdy spotka kobietę, która śmie mieć własne, konserwatywne zdanie.
Mainstream uczy, że interes kobiet reprezentuje głównie lewica. Ja mam nawet sporo takich znajomych kobiet, które jak słyszą konfederacja, to się po prostu wzdrygają. A mimo to w konfie jest sporo kobiet, mało tego jest ruch kobiety w konfederacji i jedną z jego liderek jest Jasna Iwan, którą mamy tutaj dzisiaj w studiu jako gościa, bo chyba nie gościnie. Jasna, dlaczego nie lewica? Tak naprawdę moim zdaniem podstawowy jest program i powinniśmy wybierać przede wszystkim partię, której program nam odpowiada. Ja jestem wolnorynkowcem, szczególnie bliskie są mi wartości wolnościowe, w związku z tym Konfederacja była dla mnie oczywistym wyborem.
zalała mnie fala wiadomości od moich znajomych również ze środowisk artystycznych, które próbowały mnie jakoby nawrócić na tą jasną stronę mocy według nich. I to były komentarze związane z tym, że bratam się z talibami. To były komentarze pod moimi postami, które brzmiały po prostu shame. To były płaczące buźki pod wszystkimi postami na przykład, które wiązały się z Konfederacją. Ale to były także bardziej moim zdaniem niebezpieczne sytuacje, bo pamiętam, że raz zdarzyło mi się zdawać egzamin na studiach, nie na SP, tylko to była inna uczelnia, na której też studiowałam. I prowadzący po przypytaniu mnie usiadł i powiedział, widziałem panią na listach wyborczych.
Jest jeszcze jedna rzecz, która jest na liście takich obowiązkowych rzeczy dla feministki. Już wiemy, że parytety nie. Wiemy, że tradycja, jak chodzi o rodzinę, tak. Ale powiedz mi, co myślisz o feminatywach? Ja tutaj nie mam jakiegoś ortodoksyjnego stanowiska. Uważam, że faktycznie język ma wpływ na to, jak odbieramy rzeczywistość. W moim przypadku akurat te feminatywy są całkiem praktyczne, bo ludzie nigdy nie wiedzą, czy jestem kobietą, czy mężczyzną. Jasna, Iwan, to nie wiadomo też jakiego pochodzenia. Więc jeżeli jest tylko i wyłącznie moje imię i nazwisko, no to jak się powie rzeczniczka, a nie rzecznik, to jest mniej wątpliwości. Ale to już jest tak zupełnie anegdotycznie.
Ale najważniejsze jest to, żeby nie popadać w skrajności. Nigdy, moim zdaniem. Jasne. Idziesz na referendum? Pójdę na referendum. Już nawet nie pytam, czy za, czy przeciw. Ważne jest, żeby iść i wyrazić swoje zdanie. Naszym gościem była Jasna Iwan, kobieta Konfederacji, a ja oczywiście pięknie dziękuję wszystkim naszym patronom i zapraszam na kolejne wywiady. Subskrybujcie kanał.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jasna Iwan wyjaśnia, dlaczego jest członkiem Konfederacji i jak reagują na nią feministki.
Jasna opisuje sytuację, w której jest hejtowana za swoje polityczne wybory.
Jasna opowiada o swoich doświadczeniach z progresywnymi środowiskami i artystycznym kręgu.
Jasna omawia problemy cenzury i finansowania sztuki, a także jej poglądy na granty i stypendia.
Jasna Iwan dyskutuje o wpływie kultury i demografii na decyzje o założeniu rodziny, podkreślając konieczność prowadzenia debaty publicznej i zmiany obrazu rodziny.
Jasna Iwan omawia sytuację w Izraelu i kwestie kulturowe wpływające na decyzje o posiadaniu dzieci, podkreślając konieczność zmiany wartości i obrazu rodziny.
Rozmowa o przerywaniu ciąży, wyrażeniu konserwatywnych poglądów i konsekwencjach ich akceptacji w mediach.
Jasna Iwan omawia rola Konfederacji, jej spotkania i integrację kobiet z różnymi poglądami.
Diskussja o zdominowaniu internetu przez prawice i potrzebie balansowania różnych ideologii.
Rozmowa kończy się pytaniami o udział w referendum i zachętami do głosowania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W rozmowie bez ogródek punktuje absurdy, które w "tolerancyjnym" świecie uchodzą za normę:
📌 Parytety pod lupą – Dlaczego są one zwyczajnie głupie, niesprawiedliwe i uwłaczające dla inteligentnych kobiet?
📌 Sztuka na smyczy – Jak ideologiczne granty zabijają kreatywność, promując jedynie "słuszne" tematy.
📌 Dziwną poprawność w sztuce i na uczelniach artystycznych.
📌 Demografia i "psiaki" – Dlaczego traktowanie psa jak dziecka jest szkodliwe dla obu stron i co z tym wspólnym ma upadek wyższych wartości?
📌 Izrael vs Europa – Kto tak naprawdę wygrywa walkę o przetrwanie narodu i dlaczego polityka demograficzna tam działa, a u nas nie?
Odkrywamy również, jak bardzo „otwarta” potrafi być progresywna strona społeczeństwa, gdy spotka kobietę, która śmie mieć własne, konserwatywne zdanie.