Jasna Iwan: pies to nie DZIECKO
Mainstream usilnie wmawia nam, że interesy kobiet to wyłączna domena lewicy. Tymczasem Jasna Iwan – artystka i jedna z liderek ruchu Kobiety Konfederacji – idzie pod prąd, udowadniając, że można być wolnorynkowcem i konserwatystką bez pytania o zgodę progresywnych elit.W rozmowie bez ogródek punktuje absurdy, które w "tolerancyjnym" świecie uchodzą za normę:📌 Parytety pod lupą – Dlaczego są one zwyczajnie głupie, niesprawiedliwe i uwłaczające dla inteligentnych kobiet?📌 Sztuka na smyczy – Jak ideologiczne granty zabijają kreatywność, promując jedynie "słuszne" tematy.📌 Dziwną poprawność w sztuce i na uczelniach artystycznych.📌 Demografia i "psiaki" – Dlaczego traktowanie psa jak dziecka jest szkodliwe dla obu stron i co z tym wspólnym ma upadek wyższych wartości?📌 Izrael vs Europa – Kto tak naprawdę wygrywa walkę o przetrwanie narodu i dlaczego polityka demograficzna tam działa, a u nas nie?Odkrywamy również, jak bardzo „otwarta” potrafi być progresywna strona społeczeństwa, gdy spotka kobietę, która śmie mieć własne, konserwatywne zdanie.
Janusz Korwin-Mikke by się chyba nie zgodził do końca tutaj, bo myślę, że jak popatrzymy na to, co mówił, to te parytety może by i miały sens. Wciąż myślę, że parytety nie mają sensu. No bo jego zdaniem kobiety, no jakby mówił, że są mniej inteligentne, tak? To jest w ogóle ciekawe, jak się odnajdujesz w partii, gdzie jeden z liderów opowiadał takie historie. Ale on mówił, że kobiety są średnio mniej inteligentne i to nie chodziło o to, że on uważał, że kobiety są po prostu głupsze, tylko uważał, że więcej mężczyzn jest głupszych i więcej mężczyzn jest bardziej inteligentnych, a kobiety mieszczą się bardziej w tej średniej. O to mu chodziło. Okej. Nie wiem, czy wiele osób to tak odczytało. Ogólnie słowa Janusza Korwin-Mikke są bardzo często przeinaczane.
To jest postać kontrowersyjna, bardzo wyrazista i ja też nie zgadzam się ze wszystkim oczywiście, co Janusz Korwin-Mikke mówi, nie jestem nim. ale wydaje mi się, że tutaj muszę stanąć okoniem i powiedzieć, że faktycznie ludzie często przeinterpretowują jego słowa i w tym przypadku, jeżeli ja dobrze zrozumiałam, bo oczywiście nie jestem osobą nieomylną, chodziło o tą średnią, że jest więcej jednostek skrajnych wśród mężczyzn i niżej i wyżej, a wśród kobiet jest więcej takich w takim bezpiecznym centrum. Jeżeli ja dobrze rozumiem to, co mówiłaś o parytetach, to chodzi trochę o to, że kobiety sobie same doskonale poradzą, bo nie potrzebują wsparcia w postaci takich regulacji państwowych, które je promują, że oczekujemy merytokracji, bo nie traktujemy kobiet, które są inteligentne, radzą sobie doskonale, że powinny rywalizować z mężczyznami na wolnym rynku kompletnie bez pomocy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jasna Iwan wyjaśnia, dlaczego jest członkiem Konfederacji i jak reagują na nią feministki.
Jasna opisuje sytuację, w której jest hejtowana za swoje polityczne wybory.
Jasna opowiada o swoich doświadczeniach z progresywnymi środowiskami i artystycznym kręgu.
Jasna omawia problemy cenzury i finansowania sztuki, a także jej poglądy na granty i stypendia.
Jasna Iwan dyskutuje o wpływie kultury i demografii na decyzje o założeniu rodziny, podkreślając konieczność prowadzenia debaty publicznej i zmiany obrazu rodziny.
Jasna Iwan omawia sytuację w Izraelu i kwestie kulturowe wpływające na decyzje o posiadaniu dzieci, podkreślając konieczność zmiany wartości i obrazu rodziny.
Rozmowa o przerywaniu ciąży, wyrażeniu konserwatywnych poglądów i konsekwencjach ich akceptacji w mediach.
Jasna Iwan omawia rola Konfederacji, jej spotkania i integrację kobiet z różnymi poglądami.
Diskussja o zdominowaniu internetu przez prawice i potrzebie balansowania różnych ideologii.
Rozmowa kończy się pytaniami o udział w referendum i zachętami do głosowania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W rozmowie bez ogródek punktuje absurdy, które w "tolerancyjnym" świecie uchodzą za normę:
📌 Parytety pod lupą – Dlaczego są one zwyczajnie głupie, niesprawiedliwe i uwłaczające dla inteligentnych kobiet?
📌 Sztuka na smyczy – Jak ideologiczne granty zabijają kreatywność, promując jedynie "słuszne" tematy.
📌 Dziwną poprawność w sztuce i na uczelniach artystycznych.
📌 Demografia i "psiaki" – Dlaczego traktowanie psa jak dziecka jest szkodliwe dla obu stron i co z tym wspólnym ma upadek wyższych wartości?
📌 Izrael vs Europa – Kto tak naprawdę wygrywa walkę o przetrwanie narodu i dlaczego polityka demograficzna tam działa, a u nas nie?
Odkrywamy również, jak bardzo „otwarta” potrafi być progresywna strona społeczeństwa, gdy spotka kobietę, która śmie mieć własne, konserwatywne zdanie.