Mentionsy Mentionsy
Rynek Krakowski
Rynek Krakowski

Jak NAPRAWDĘ Działają Media Publiczne. DEMASKUJEMY

26.10.2025 ·27 min 40 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Grzegorz Krzywak pracował w Radiu Kraków przez kilka lat. W tym materiale pokazuje, jak naprawdę funkcjonują media publiczne od środka: kto rozdaje karty, jak wygląda „misja”, skąd biorą się naciski i dlaczego większość trudnych tematów kończy się słowem „NIESNASKI”. To NIE SĄ domysły i spekulacje. To opowieść kogoś, kto był tam, gdzie zapadają decyzje. Kulisy, mechanizmy i codzienne rytuały tego „urządowo-medialnego” świata. Jeżeli ktoś myśli, że media publiczne działają „dla ludzi” - to MUSI ZOBACZYĆ ten materiał do końca.

Superścieżka zakładała piękne, wspaniałe rzeczy. Ścieżki rowerowe, deptaki, place zabaw, usunięcie paskudnych ekranów dźwiękochłonnych, które znajdowały się przy rondzie grzegórzeckim. Razem z deweloperami oraz urzędnikami Superścieżkę robiła Fundacja Aktywności Obywatelskiej im. Józefa Dietla. Czy jakoś tak, wiecie, piękna, piękna nazwa o aktywności obywatelskiej. Kto był w tej fundacji? Był tam pan Dawid Hajok, były dziennikarz Gazety Wyborczej, chyba nic więcej już nie muszę mówić. Zrobiłem materiał o Superścieżce, a dokładnie o tym, że pomimo szumnych, wielkich zapowiedzi, pomimo konsultacji społecznych z mieszkańcami, pomimo wzbudzenia tej ogromnej aktywności obywatelskiej,

No to super ścieżka wciąż nie powstawała, no i przekroczono i to znacząco termin realizacji tego partnerstwa publiczno-prywatnego. No i zrobiłem materiał pod tytułem Super Ściema. Dla mnie, jeśli ktoś oszukuje mieszkańców, to ściemnia. No i siedzę sobie w newsroomie Radia Kraków, jak przejeżdżacie alejami Trzech Wieszczów, I widzicie na trzecim piętrze okienka i komputery, to tam właśnie jest newsroom. I siedziałem sobie przy jednym z tych biurek i nagle zadzwonił telefon. Wydawca odebrał i mówi, Grzesiu, prezes cię wzywa. Schodzę ja sobie do gabinetu prezesa, a tam na kanapie siedzi pan Dawid Hajok z tej fundacji, no i oczywiście prezes. No i co się stało?

Pan Dawid Hajok zaczął mnie rugać, zaczął na mnie krzyczeć i zaczął mnie pouczać, że ja nie mogę robić takich materiałów. Zacząłem zastanawiać się, gdzie jest ukryta kamera, ale pomyślałem i zapytałem prezesa Bolechowskiego, Przemek, ty jakieś szkolenia zamówiłeś, czy o co w tym chodzi? Bo przychodzi chłop z zewnątrz, no i wywiera naciski na dziennikarzy i to jeszcze zapowiedzenie prawdy. I nie zapomnę, że pan Dawid Hajok powiedział, że to, co robię, jest niepoważne. Ja wtedy wstałem i powiedziałem, że niepoważne to jest niedotrzymywanie słowa i oszukiwanie mieszkańców. I żałuję tych słów. Dzisiaj powiedziałbym mu, wy***aj. Jak się skończyła ta historia? Ano tak, że ten mój materiał podstępnie, bez mojej wiedzy, usuwano ze stron Radia Kraków.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.