Trump pokazuje siłę w Wenezueli. "Prawo międzynarodowe schodzi na dalszy plan"
„Zatrzymanie Maduro trudno uznać za legalne w świetle prawa międzynarodowego, ale niewielu będzie dziś gotowych go bronić” - mówił w Radiu RMF24 Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. W rozmowie z Marcinem Jędrychem ekspert analizował motywy administracji Donalda Trumpa, znaczenie wenezuelskiej ropy oraz konsekwencje operacji USA dla relacji z Rosją, Chinami i Europą. Jak podkreślał, wydarzenia w Wenezueli mogą być zapowiedzią nowej polityki mocarstw i zmiany globalnych zasad.
W niedzielnym programie w Radiu RM24 nasz wiodący temat to oczywiście Wenezuela i to, co wydarzyło się w tym kraju. Jak wiemy, doszło tam do amerykańskiego ataku m.in. na stolicy kraju Caracas oraz pojmanie dyktatora Nicolasa Maduro wraz z jego żoną. No i teraz warto się zastanowić nad tym, jakie to może mieć konsekwencje geopolityczne. Bo przecież cały świat to widział, słyszał i został w wielu miejscach nawet tym lekko zszokowany. Teraz naszym gościem jest pan Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Dzień dobry panu. Dzień dobry. Zacznijmy od tego, że zgodnie z prawem międzynarodowym, jakimiś normami, które zostały kiedyś ustalone na różnych poziomach, to wszystko co się wydarzyło w Wenezueli, no nie jest przecież legalne. No nie, tak, to jest dobry wątek od tego, żeby zacząć, to znaczy faktycznie podstawy międzynarodowe tutaj, no nie ma przesłanek do tego, żeby sądzić, że to był powiedzmy atak odwetowy, to znaczy operacja amerykańska była odwetem za jakieś działania.
Uwolnienie amerykańskich obywateli, bo przecież takie historie zdarzały się w minionych latach, prawda, że gdzieś tam więzienie amerykańskie obywatele jechało Delta Force i ich tam wyswobadzało, nawet czasami z pomocą Polaków. Tutaj nawet jestem też ciekaw analizy, że tak powiem, samego amerykańskiego prawa, to znaczy jak ta operacja została przeprowadzona, to nas jeszcze będzie czekać. Póki co kongres, że tak powiem, jest uspokojony, natomiast może się okazać, że tutaj też nie było wystarczającej wiedzy. To jest problem. Ja oczywiście rozumiem, że teraz w sytuacji, w której mówimy o zatrzymaniu Maduro, ciężko jest, powiedziałbym obiektywnie patrząc, być przeciwnikiem. przeciwnikiem tego, że Maduro został zatrzymany, to jest działanie słuszne i z punktu widzenia amerykańskiej polityki i szerzej, jako po prostu dyktatora stojącego na czele reżimu. Natomiast możemy niestety kiedyś pojawić się w sytuacji, jako nazwijmy to Europa, szerzej patrząc, gdzie podobne przesłanki będą wykorzystywane wobec już państw bardziej nam partnerskich.
Mówię też niestety o Stanach Zjednoczonych i pewnych takich ambicjach ekspansjonistycznych za tej prezydentury. No ale tak, to, że decyzję podjął Trump, to jest sprawa jasna, bo przecież te komunikaty i te wszystkie dane o tym świadczą. Pytanie tylko, jaki był ten kluczowy powód, że on powiedział, okej, przygotowujcie operację, dam wam znać, albo dacie mi znać, kiedy my jesteście gotowi i wystartujemy z tym. Moim zdaniem tutaj oczywiście chęć pozbycia się Maduro to jest jedno, to znaczy on był solą wokół jeszcze za pierwszej prezydentury Trumpa i poprzez usunięcie Maduro jako stojącego na czele reżimu wenezuelskiego, no bo reżim jeszcze dalej się trzyma, ale upatrywano w tym, takiej ścieżki otwarcia szerszych zmian w Ameryce Południowej, czyli jak, czy w obu Amerykach, ale chodzi o reżimie komunistyczne, a więc zmian na Kubie, uważnie się też ta administracja przygląda Nikaragui i ogólnie szerszym takim trendom, prawda, Amerykanie, znaczy ta administracja nazywa to komunistycznymi, ale czasem też chodzi po prostu o pewne zapędy bardziej skrajne, lewicowe, no na które ta administracja po prostu przychylnie nie patrzy.
Bardzo dobre pytanie, bo z jednej strony to jest wymierzenie jednak ciosu Rosji jako ich partnera, pokazanie też, że partnerstwo z Rosją ogólnie rzecz biorąc niezbyt się opłaca, bo ani tutaj zdolności obronne, które Rosja zapewniała, jeżeli chodzi o sprzęt, w tym dostarczanych w ostatnich tygodniach do Wenezueli, które miały wzmocnić zdolności, Wenezueli do obrony, no nie zadziałał właściwie, tak? To znaczy i Amerykanie w sferze cybernetycznej powyłączali po prostu poszczególne systemy. Nie wiemy też na ile pewnej reakcji wojskowej takiej na lądzie nie było w wyniku pewnego porozumienia z reżimem wcześniejszym. To znaczy otoczyły się rozmowy administracji Trumpa z otoczeniem Maduro, to już wiemy.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.