Miller: Prezydent chce maksymalnie szkodzić rządowi
"Prezydent będzie realizował własny punkt widzenia i nie sądzę, aby uznał stanowisko rządu za jakąś instrukcję, z której powinien czerpać swoją wiedzę" – mówił Leszek Miller na temat wizyty Karola Nawrockiego w USA w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF 24. Jak zaznaczył, nie jest to zdrowa sytuacja, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że prezydent i premier będą jeszcze przez co najmniej dwa lata w ostrym zwarciu i ostrej rywalizacji.
Traktuje to spotkanie, o którym rozmawiamy, rzecz jasna o spotkaniu na piwie z Mencenem, troszkę jako spotkanie nieformalne. Tam się pojawiały pewne zdania, których też nie chcę powtarzać. Pewnie pan wie o czym mówię, nawiązuje trochę do pańskich sformułowań o polityce Izraela, chociażby. Ale ja to mówię publicznie, mogę to panu powtórzyć, że nie ma problemu. Rozumiem. Natomiast chciałem panu zapytać, czy pan uważa, czy zagrożeniem dla polskiej sceny politycznej jest Konfederacja, czy na przykład jest Grzegorz Braun? No nie, Grzegorz Braun to jest coś innego. Jak pan widzi, nie ma go w polskim Sejmie, ale... Jeszcze, pan widzi wyniki. Te ostatnie są słabsze rzeczywiście. Widzę wyniki, oczywiście, że widzę wyniki.
I nic nie zrobimy na to, jeżeli... Grzegorz Braun ze swoim ugrupowaniem zostanie wybrany do Sejmu. Natomiast ja nie porównuję Konfederacji z Grzegorzem Braunem. Zresztą gdyby można było porównywać, to Braun by na przykład był na czele Konfederacji. A pańskim zdaniem to Konfederacja będzie tym młodszym partnerem przyszłej koalicji z PiS-em? Czy to być może PiS będzie młodszym partnerem Konfederacji Polskiej? Proszę Pana, nie wiem, ale jak Pan oglądał to spotkanie, co się tam rzuciło w oczy? Tam było mnóstwo młodych ludzi, tak około trzydziestki, dwudziestki.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.