Miller: Prezydent chce maksymalnie szkodzić rządowi
"Prezydent będzie realizował własny punkt widzenia i nie sądzę, aby uznał stanowisko rządu za jakąś instrukcję, z której powinien czerpać swoją wiedzę" – mówił Leszek Miller na temat wizyty Karola Nawrockiego w USA w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF 24. Jak zaznaczył, nie jest to zdrowa sytuacja, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że prezydent i premier będą jeszcze przez co najmniej dwa lata w ostrym zwarciu i ostrej rywalizacji.
I żaden przyzwoity rząd i żadna większość parlamentarna nie może się na takie coś zgodzić. Panie premierze, pan uważa, że należy postawić znak równości między banderyzmem, a nazizmem i komunizmem? Oczywiście. Bardzo się cieszę, że pan prezydent Nawrocki wystąpił z taką inicjatywą. Ale pan zdaje sobie sprawę, jak inaczej jest postrzegany Bandera, jak inaczej jest postrzegana ta przeszłość Ukrainy właśnie tam za naszą wschodnią granicą. Zastanawiam się, czy dzisiaj jest miejsce na to, żeby tak otwarcie krytykować banderyzm, czy nie wpisujemy się wtedy w popieranie Putina? Tak, oczywiście każda uwaga krytyczna pod adresem Kijowa jest od razu klasyfikowana jako ruska onuca, ale nie wolno się tego przestraszyć i nie ulec tym zbitkom pojęciowym, dlatego że nigdy nie będzie dobrego czasu, żeby powiedzieć wprost, iż my nie akceptujemy...
Tym bardziej, że Ukraińcy uczynili z morderców banderowskich, którzy bez mrugnięcia oka nie tylko, że zabijali Polaków, ale znęcali się nad dziećmi, nad kobietami. uczynili swoich bohaterów. Wystarczy pojechać na Ukrainę, przejść ulicami głównych ukraińskich miast, żeby się o tym przekonać. I my oczywiście nie mamy możliwości, żeby wybierać, kto jest bohaterem na Ukrainie, a kto nie. Ale trzeba iść śladem pana Kaczyńskiego Jarosława, który wiele lat temu powiedział ówczesnemu prezydentowi Ukrainy, że wy z banderą do Unii Europejskiej nie wejdziecie.
Banderys to jedno, a na przykład społeczeństwo ukraińskie to drugie. Ja widzę różnicę w postępowaniu i w ocenie obywateli Ukrainy od władz Ukrainy. Władze Ukrainy, te, które wielbią bandery, wyłoniły się i umocniły się po Majdanie i nie widać możliwości jakichś zmian, przynajmniej w tej chwili. Więc proszę pana, jest oczywiście różnica i nie wiem, dokąd tak będzie, ale skoro na Ukrainie ukazują się artykuły, ukazują się... opinie krytyczne w stosunku do wojny, do władz, to dlaczego my mamy milczeć? My nie możemy być bardziej banderowscy niż jest Ukraina.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.